Jump to content
Dogomania

gonia66

Members
  • Posts

    12998
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gonia66

  1. Agacia ma zadzwonic za poltorej godzinki i wszystko mi powie...chora jest biedna naparwde...i taka kochana, ze nie mam sumienia nalegac..ale zobaczymy..no i czekam na kontakt z laidygą:) dziewczyny....dziewczyny.......juz mnie zaczyna rozpierac radosc:D..ale ciiiiiiiiii..jeszcze cccciiiiiiiii
  2. [quote name='Ghanima']Ciotki i Wujkowie, nie mogę zaproponować transportu, ale mogę zaproponować pieniążki na ten cel. Wyciągnijmy Edzia ze schronu, mróz idzie straszliwy! Pieniążki mogę przelać już, od teraz, poproszę tylko o info na priv, komu, na jakie konto (plus adres). Czekam na info i kciuki trzymam![/QUOTE]bardzo dziękujemy kochane j cioteczce - kazdy grosik jest dla edusia cennym skarbem:)NApisalam do laidygi z prosba o kontakt, zaraz dzwonie do agatki-soni, czy mogalby jechac w ten sposob- o ile bardziej sie nie rozchorowala, to mysle ze jakos by sieudalo to polaczyc:)
  3. [quote name='ladyiga']w sobote wieczorem bede wracac z grudziadza do warszawy, gdyby ktos podrzucil psiaczka do bydgoszczy (to chyba tylko cos ok. 100 km), to moge wracac przez bydgoszcz. Dajcie znac, gdyby wam to odpowiadalo[/QUOTE] OOOO..i to jest mysl wspaniala...agata-sonia jest z Poznania- wiozla wczoraj Samsunga...i jest chora ale powiedziala ze jesli by to byla kwestia 100 km to moze pomoc..wiec mysle ze dalaby rade dowieźc do Bydgoszczy..to byhlaby sobota????
  4. [quote name='lena13']Dzieci ok do domu z dziećmi się nie nadaje jest wiele takich psów, ja bym jednak mężczyzn nie skreślała, ponieważ wystarczy, iż w domu tym będzie opiekowała się nim pani głaskała tuliła zadaniem pana na samym początku byłoby totalna ignorancja psa, jeżeli chodzi zaś o miskę podaje pan, na spacerach smycz przejmuje pan, chłopaki się ignorują nic na siłę jednak z czasem mały nabiera zaufania, że ręka Pana nie krzywdzi nie lecą ciosy, pan zmienia stosunek do psa gdy ten pierwszy do niego przyjdzie w domu. Z takimi wymaganiami psiak nie ma szans na adopcję jednak adopcja do właściwego domu przyniesie efekt. Najlepiej ubłagać media o artykuł o nim przedstawić sprawę.[/QUOTE]no TAKA..TYLKO ZE PAPIK NIE MA CZASU..JAKO AGRESOR SKAZANY JEST N A.......:(nawet nie piosze...gdyby byl czas..nie byloby moze problemu....ja wiem ze taki dom moze sie znaleźć.ale trzeba na to czasu..o wiele prosciej byloby go "oddac" w fachowe rece na przyuczenie...a [pptem domek bylby tylko kwestia tygodni...to naparwde sliczny pies....:(
  5. NO i wyjdzie na to, ze Uszatek z posagiem wyjedzie do hoteliku:) ale to dobrze- niech chlopak ma- nalezy mu się:) dziekujemy wszystkim kochanym darczyncom:D
  6. [quote name='Renata5']Znalazłam taki wątek.Może uda się transport? czekam na odpowiedź od dziewczyn [URL]http://www.dogomania.pl/threads/172705-Warszawa-malenka-sunia-z-pol-czeka-na-transport-do-domu-pod-Poznan/page44[/URL][/QUOTE] OOOOOOOOOOO>.moze..a kiedy te dziewczyny jada???wiadomo???
  7. AAA..no i od arzu wyczailam cioteczke z tym "podwojnym":):):)tak to juz jest "miedzy nami sportowacami":D
  8. Taaa...jasne...moj potrfel dawno pustkami swieci..ale...są debety:D:D:D
  9. [quote name='pati']zatrucie mocznikiem , nerki stanęły to tyle[/quote]:(:(:(:(:(:(:(..... [*] [*] [*]....kikunia....a ja tak wierzylam...i udalo sie...wyzdrowialaś....:(:(:(
  10. NO dokladnie zastosowalas zmyłke nie lada, na poziomie mistrzunia:)tylko tego "podwojnie" to moze nie wypowiadaj głosno...bo wpisza Cie dwa razy:p
  11. NO baaaaaaa..takim strzalem jaki nam zaserwowalas..powalilas nas na kolana:) jak ma nie byc GIT??/:D
  12. Doczeka doczeka..nie ma innej opcji-poruszymy niebo i ziemie:)...ale niebo juz poruszone- wiec poki co jeszcze jestem spokojna:) ZAraz tamte cioetcczki tez tu sciagnę:)coby sie nie nudzily, tylko niech juz Swiat pojedzie i bedzie bezpieczny:)
  13. ha!!!!!!!!!!!!!!!!a nie mowilam "Pan Pikus":):)ze pokonamy to wiedzialam ale zeby tak szybko sie poddal:D Alaa..bardzo bardzo dziekujemy:):):) To ogromny dar...bedziemy szukac oczywiscie deklaracji na stale ale juz moze jechac nasz Uszatek a my mamy miesiac na znalezienie 90 zl..:) heheh...damy rade w tydzien;)
  14. [quote name='Selenga']To nie jest trudne. Tylko wkurzające. Piszesz tekst i wysyłasz. Potem klikasz 2 razy na "Edytuj post" i wtedy możesz wstawiać zdjęcia normalnie, tak jak w starym dogo. Masz też dostęp do formatowania tekstu (wielkość czcionki, kolory itp) i do emotikonek[/QUOTE] O Popatrz..a ja sie kiedy z godzine z moim Tztem (informatykiem) meczylam i nam sie nie udalo..ale na to bysmy nie wpadli w zyciu...:/ale ja kiedys przez imageshack wklejalam bez problemu teraz za chiny:/
  15. [quote name='anhata']Dzięki dziewczyny..pewnie Kiki widzi Wasze wpisy....dziekuje tez Pati za pomoc...gdyby nie Ona byloby ciezko... Kiki dostala rano w sobote ataku...dwa dni wczesniej sie sama wysiusiala.... Mona jest siorotka :([/QUOTE] Jak to sama sie wysiusiala?/czyli nastala poprawa..a co to byl za atak?/Bo ja nie wiem nic o atakach-przepraszam....ale sama umarla czy pomogliscie jej???
  16. oł jes..sory:p..no to szturmem na pana Pikusia..pokonamy go do rana czy nie????:)
  17. [quote name='lena13']Czy on gryzie tylko psy i koty czy ludzi też, czy jeśli w pobliżu nie ma tego co go nakręca to jest ok, czy umie chodzić na smyczy, umie zachować czystość w mieszkaniu czy wyleciał tylko przez kota. Jeżeli chodzi o psy w przeszłości albo był jedynakiem i nie znal kolegów, albo większy pies mocno go pogryzł (zazwyczaj w czasach gdy był szczeniakiem i nie umiał się bronić) stąd teraz atakuje pierwszy bo boi się ataku przybrał opcje najlepszą obroną jest atak, co do kotów norma nie zawsze psiaki je kochają, akceptują, zazwyczaj gonią to co ucieka w tym przypadku uciekać będzie kot. Kastracja jak najbardziej wskazana jednak na uspokojenie i tak po kastracji będzie potrzebował i tak około 6 miesięcy lub szybciej zależy od organizmu, jednak testosteron nie będzie już walił mu do tego małego łba i powinien się wyciszyć a nawet zrozumieć, że nie jest już takim kozakiem. Nie mniej jednak pies dość młody, ładny no i mały są domy bez kotów i innych psów, co do mężczyzn przy dobrym prowadzeniu a także odpowiednim mężczyźnie nie powinno być problemu najważniejsze jest żeby przekonał się że faceci w gruncie rzeczy nie są źli.(przepraszam wszystkich Panów).[/QUOTE] Lenko...bardzo dziekujemy za porady..a napisz tak na wszelki wypadek...czy nie zechcialabys Chlopaczka wziąc do siebie na nauki????Gdyby byl zsocjalizowany, znacznie latwiej byloby dla Niego domek- a on jest zagrozony eutanazja jako trudny przypadek...nie mamy za wiele czasu z tego co czytalam na szukanie..a takiego "mądrego" domku, ktory bedzie wiedzial od razu jak z Nim pracowac szybko nie znajdziemy- owszem na dogo zdarzaja sie cuda...i w nie wierze..ale wolalabym sie zabezpieczyc...
  18. Bardzo dziekujemy w imieniu uszatka:):) I juz nam "tylko" 90 zł bakuje....:):)a to juz jest "pikus":D Uszatku..pakuj walizki:)
  19. [quote name='Tola^^']Gonia66 ale ładnie to ujęłaś :) Teraz ja tylko będe w schronie to dam jej coś do jedzenia żeby głodna nie była...[/QUOTE] i PROSZE O GLASKI SPECJALNIE OD CIOETCZEK DOGOMANIACKICH:)pOWIEDZ JEJ NA USZKO ZE JUZ SIE TROSZCZYMY:) i ze jej nie zostawimy:D Tolu- wyslalam Ci maila:)
  20. Kropeczko..pamietamy o Tobie....trzymaj sie dziewczynko dzielnie, niebawem przyjdzie "odsiecz"...znajdziemy dla Ciebie najlepszy z domkow...tylko pamietaj, ze masz czekac i walczyc..masz życ..dla nas:)
  21. KUrde...co to jest niby 105 zł..tak malo..a tak duzo:(
  22. JAk Lenka pisze tu to normalnie 100kg ze mnie ubywa....lekko sie czuje i tak spokojnie...az dziw...:)
  23. NApisalam do lenki13- ona jest fachowcem od socjalizacji..moze nam cos poradzi w sprawie Papika....gdyby zechciala go wziac do siebie na "nauki" to byloby cudownie..ale nie wiem czy to mozliwe.... Ile mamy tu deklaracji satlych i jednorazowych?/Bo chyba jakies juz byly przed nieudana adopcja???
  24. [quote name='lena13']Samsung głównie obserwuje, pierwszym etapem oswajania tego psiaka będzie akceptacja miejsca i przede wszystkim człowieka, dziś nie mogłam sobie na wiele pozwolić ale zaakceptował fakt, że jestem, że sprzątam że podaję posiłek, że daje parówki nie kulił się gdy byłam jednak nie pozwolił mi na podejście do siebie, kuląc się więc nie nalegałam jeszcze jest za wcześnie. Nie odwraca głowy gdy przy nim siedzę nawiązuje ze mną kontakt wzrokowy, widać, że ciekawy jest miejsca ciekawy jest mnie ale się boi a to tą ciekawość ogranicza nie jest jednak już skulonym psem, który sika na widok człowieka stara się dbać o czystość. Jest dużym psem na zdjęciach wydawał się kruszynkom je chętnie i dużo. Moja obecność i to, że do niego przychodzę musi kojarzyć się mu z czymś dobrym. Jest pięknym młodym psem, po pokonaniu lęku i odpowiednim zareklamowaniu niuniek pojedzie szybko do domku bo jest śliczny.[/QUOTE]CO za wieści:):):loveu::loveu::multi::multi::multi::multi:
×
×
  • Create New...