-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gonia66
-
Wiesz Maryś..??? Ja ne mam watpliwosci, ze sytuacja Fifiego nie jest najlepsza- bo Fifi jest na pewno powaznie chory...ale wierze tez, ze nie cierpi i bedzie dobrze, jak zostanie porzadnie zdiagnozowany i dobrze leczony...za to uważam, ze zostało nadszarpniete bardzo powaznie dobre imie Renaty- a to mnie boli najbradziej. ZOstała niesłusznie posądzona o nieuczciwośc, wyłudzenie, zawyżanie kosztów hotelu, nieróbstwo...i myślę, że nie powinnismy tego tak zostawić...Nasze psy kiedys odejdą od Renaty..do DS choćby...a wobec powyższych zarzutów, dla ludzi czytających i nie znajacych sytuacji z innej beczki, tak jak my- Renata stanie się osobą niewiarygodna...ja iwme, ze o "klieNTÓW" to Renai nie musi się martwić..ale uważam, że nie zasługuje na taką opinie w zadnym calu...
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
gonia66 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']nie ta laska w czarnych okularach to była babka z sandomierza :) Ja sie wypowiadałam na początku i na końcu ;) Miałam czarną bluzkę na ramiączkach nałożoną na białą :) Mówiłam m.in o kontrolach po adopcyjnych... P. Irenko, niestety w necie jest tylko fragment programu dostępny... 5 minut z 15 :) Ale napisałam do P. marcina, żeby mi podesłał całość ;) a co do adopcji, to umów adopcyjnych na psy podpisanych jest 230 a na koty 40 :)[/QUOTE]Serio..??:o 230 psow po akcji zostało w domkach..???:o Ja caly program przeplakalam ze wzruszenia..ale nie slyszalam wlasnie liczby psow, ktore do schronu nie wrocily:) To jest taka ogromna liczba Asiorku..???:o To macie teraz puchy w schronie- co..???:DJejjjooooo...jaka to cudowna wiadomość!!! Biedna jedna taka;););):D, co nie bedzie miala "kogo" teraz wyciagac ze schronu;):p -
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
gonia66 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka']Ja czekam na całość, mam nadzieję, że Asiorkowi uda się załatwić:shake:. A co z tymi tipsami? Miała czy nie?:mad:;) A tak poważnie, to też uważam, że w końcu nasz KTOZ ma dobrego rzecznika i zwierzaki mogą tylko zyskać.Oby tak dalej Asiorku!!!:loveu:[/QUOTE]Hahahah:):)A ja całośc programu mam nagrana na dekoderze;):D:p Asior- gwiazda "namber łan":):):):p -
CAłkowicie się z Tobą zgadzam:) Niejasności należy wyjasnic , jak najbardziej, aby przywrócić dobre imię Renaty- ktora jest jak dla mnie swietnym domem tymczasowym i daja , jak napisalas szanse starowinkom, dla ktorych w schronie jest juz czesto tylko igla.. Problemy Ja przerosły, jak się okazuje- ale nie wyrzuciła Fifusia, dała znać dużo wcześniej, kilka razy pisząc, że sobie nie radzi- nie owijała "w bawełne". A przyznasz chyba- ze taka postawa jest dla dobra psa lepsza, niz ukrywanie i udawanie, ze wszystko jest ok. Piszemy o dobru dla Fifka i na pewno wszyscy tego chcemy-nie wierze, ze jest na wątku ktos, komu na tym nie zależy. Fifek ma być dzis zabrany od Renaty- w celu dokladnych badan, diagnozy i ustawienia leczenia- a to jest dla niego dobre na pewno:) Dotychczasowe leczenie było, jak widac tylko doraźne..ani wet Elmiry, ani wet Renaty nie pomógł na dłużej-wydane kupę kasy zapewne, a rozwolnienie zatrzymywalo się na krotko i choroba postępowala dalej, "robiła swoje"..z tego wynika jasno, ze wet Renaty nie mogł pomóc i nie było sensu wozic go co chwile w to samo miejsce, wydawać dalej kasę i dalej leczyc tylko doraźnie...badania muszą być kompleksowe- bo musi byc przyczyna tej choroby, i mam nadzieję, ze takie bedzie Fifek miał, a potem, to już będzie "tylko" z górki, czego życzę chłopakowi i Wam-wszystkim zaangazowanym ciałem, duchem, myślami i sercem w Jego los....Renacie także, bo na pewno los Fifunia nie jest i nigdy nie był Jej obojętny.
-
[quote name='danka488']ale nie mam nic złego na myśli, tylko myślałam, że pewne zasady są omawiane przed zgodą na przyjęcie psa obu stron.Każdy ma świadomość, że jest to psiak stary, bida ze schronu a w jego przypadku łańcuch, więc reakcje mogą być różne, zachowania też nas nie zdziwią. No i choroba tak jak u Fifa!!!! Więc myślę, że są to istotne rzeczy dla tych zwierząt. Renatka, też powinna mieć świadomość zgadzając się na te warunki. Nie wiem, wczuwając się w rolę psa czuję się tak: ...jesteś chora nie możesz u mnie mieszkać, jesteś problemowa tym bardziej. Przecież Ona prowadzi ten hotelik ma doświadczenie, w jakiej sytuacji jest postawiona osoba, która wyciągnęła psa ze schronu, NIE WSPOMNĘ O FIFIM... dajmy mu spokojnie żyć chociaż te ostatnie lata. Jeśli kogoś obraziłam to bardzo przepraszam, ale nie miałam takiego zamiaru. pozdrawiam wszystkich. Tak tu u Was fajnie było i myślę, że jeszcze długo będzie.JA wiem danusiu, ze nie mialas nic złego, dlatego staralam sie grzecznie pokazać, za co Renata bierze (brała) 200 zł, bo z tych 300 ktore wysłała Ketunia chyba własnie 100 zł było na pokrycie dodatkowych kosztów, jakie poniosła- dobrze mysle? 200 zł odesłała, więc pobyt z wetem i z karmą kosztował nie 900 a 700 zł, z czego renata do "swojej kieszeni" skasowała 200 zł. Tak to rozumiem. Nie mozecie liczyc dziewczyny ,ze koszt to 900 zł skoro 200 zł zostało odesłane. Rzeczywiście- nauka na przyszośc jest taka- ze trzeba omawiac wszystkie warunki i oczekiwania- podpisac umowę, wtedy nie bedzie tyle żalu. Chociaż na pewno w umowie bedzie musial sie znaleźć punkt, że w razie "w"(tu powody moga być naparwde wszelakie) wlasciciel hotelu moze zrezygnowac z opieki nad psem z miesiecznym wyprzedzeniem. U Renaty są stale psy chore. Ona chyba zdrowych całkiem (hotelikowych) nie ma. Jest osobą doświadczoną w opiece nad takimi psami,nigdy dotąd nie zdarzyła sie podbna sytuacja. Renata radzi sobie, pyta, o wszystkim nam pisze i analizujemy wspólnie sytuację- dlatego uważam, ze nie mozemy- nie powinniśmy chyba jej zlinczowac za to, ze coś ją przerosło i napisala szczerze o tym, miesiac wcześniej? A do ostatniego zdania-owszem, zgadzam się z Tobą w 100%- bardzo lubilam wchodzic na ten watek i podczytywać...poprawial mi zawsze humor i dodawal sil do walki o inne biedy...równie mocno, jak Ty i inni pewnie tez chcialabym, aby taki klimat wrócił. [quote name='jostel5']Gonia66-Ależ nikt tak nie uważa! Przeczytaj mój poprzedni post.Poza tym wydaje mi się ,że zakładając hotelik,trzeba uwzględnić różne komplikacje związane z psem...I nie powinno tak być,że-jeśli te komplikacje się pojawiają-pies musi po miesiącu pobytu hotelik opuścić. Renata i my wszyscy tutaj wiemy,że to niezwykle rzadka sytuacja,kiedy stary pies jest zdrowy!Ja nie pisałam Jostel w odniesieniu do Ciebie absolutnie- uważam, ze podeszłaś do tematu w miare obiektywnie, choc i Toba na pewno targały emocje. Przypomne tylko, ze miesiac minąl dzis chyba, a nawet jesli Fifek mial opuścic to miejsce- to w lipcu. Znam kilka hotelikow- cieszacych sie bardzo dobra opinią- ktore mialy podobne sytuacje- i oddały psa znacznie szybciej- i te osoby zostaly poważnie potraktowane i zrozumiane. Takie historie się zdarzają. Nikt za to nie pownien byc jednak tak potraktowany, jak zostala potraktowana Renata. MAm pytanie: piszesz Jostel o wyjatkowo trudnej sytuacji Elmiry i, że trudno bedzie znaleźć mu tymczas.Pewnie masz rację, bo mało jest naparwde takich miejsc, jak u Renaty. Proszę więc o konkretną i jasną odpowiedź: czy jesli Renata wyraizłaby zgodę i chęć opieki nad Fifim po badaniach, diagnozie i ustawieniu leczenia-i przyjęła go do siebie spowrotem-po podpisaniu oczywiscie wczesniej umowy i warunków z obu stron- to jest w ogole taka mozliwość..???Czy bierzecie taką opcję pod uwagę.???
-
Bardzo pieknie podsumowałaś Jostel, naprawdę...Ja więc tez podsumuje, zeby nie bylo, ze wchodze tu robic tylko dym...bo nie to było ani nie jest moim celem...wiem, ze duzo pracy Cie kosztowalo podsumowanie, ale mysle, że warto było, bo czytając to wszystko, jak i caly wątek od poczatku- ja w dalszym ciągu nigdzie- powtarzam, nigdzie nie widze WINY RENATY...moze tylko tyle, że nie poradziła sobie...jeśli to uważamy za jej winę- to tak- jest winna, ze jest za słaba.... W kwestii bardzo ważnej- finansowej..widze tam , juz na koncu trochę błędnych informacji- bo z tego, co napisalas wynika, ze na Fifiego "poszlo" w ciągu miesiąca ponad 900 zł, a to chyba nie jest zgodne z parwda (jesli się myle- popraw mnie prosze- pisze tak, jak ja rozumiem) z 300 zł od Ketunii- Renata wzięła 200 za hotelik i 100 za rachunek -koszta zwiazane z dodatkowymi wydatkami na Fifiego, 120 zł zapłaciła za badania , kolejne 100 zł o ktorych piszesz- jeszcze do Niej nie doszło, a 200 "nieszczęsne" zostało wczesniej wyslane na hotelik za lipiec, ale Renata juz je odesłała..wiec z tych 900 zł u Renaty zostało 300 i 120 u weta-i 219 zł Fifi "zjadł" dobrze rozumuję..?? Piszesz tez, ze trzeba szukac 200 zł na transport...??z tego, co pamietam, Elmira pisala, ze mieszka 55 km od Renaty- to taki koszt? Czy tu znowu cos pomieszłam(pisze poważnie, bez ironii, bo moze czegoś nie zauważylam)..poza tym , chyba nie musisz szukać tych pieniazkow, bo renata odesłala 200 zł więc one są juz "gotowe" I jeszcze jedno pytanie mam- juz je zadalam, ale moze nie zauważyłaś..czy to z Tobą rozmawiala telefonicznie Renata i mowila, ze Fifi będzie mogl po badaniach i ustawieniu leczenia wrócić do Niej..??Prosze, zebys moje pytania potraktowala powaznie, bo ja absolutnie nie pisze tu kpiąco, czy wyrzucająco..chcę poznać prawdę, która została wg mnie zafałszowana przez emocje i złość.. Ja ani nie zauważyłam any kto inny- w żadnym poście nie obraziłam Elmiry i nie negowalam jej zasług dla Fifiego, czy tez innych psow...nie złorzecze jej ani ja ani nikt inny- czego nie można powiedzieć o Elmirze niestety- bo złorzeczy i to strasznie...czy dziwie się, że zabiera Fifiego..??to akurat nie jest ważne...ważne jest, ze w tym wszystkim, zostala oczerniona i wdeptana w ziemię osoba, ktora nie mniej od Was starała sie bardzo pomóc Fifiemu i robiła to najlepeij, jak umiala...a, że Jej nie wyszło i napisała o tym grzecznie, otwarcie i duzo, duzo wczesniej...to uwazacie za taka straszną winę?? Chwaliłyście ją przez pól wątku- jaki to ANioł jest...i nagle taki zwrot akcji? pamiętajcie, ze Fifi nie jest jedynym psem na świecie..biednych , chorych i starych psow, ktorych nikt nie chce, jest tysiace...ja i przypuszczam , ze wiele innych osob, bym bardzo nie chciala, aby przez tą niefortunne zdarzenia, Renata zrezygnowala ze swojej pracy na rzecz tych istot..a wystawianie jej takiego swiadectwa, może sie tym skończyć...dlatego zabrałam głos, bo uważam, ze to nieuczciwe postawienie sparwy tym bardziej, że mam "swoje" psy u Renaty,a nie po to, zeby robic dym lub kogos obrazić... Twoje jostel podsumowanie tylko wg mnie potwierdziło to, co myślę i co chcialam pokazać...i dziękuję za nie raz jeszcze..a jesli kogokolwiek obraziłam lub w emocjach napisałam cos "nie tak", przepraszam... EDIT: BArdzo się cieszę, że Elmira umówiła i zawiezie Fifiego do onkologa..wierzę, że Fifim zajma się dobrzy lekarze..jest więc nadzieja, że zastosuja leczenie, ktore pomoże i przyniesie ulge, na ktorą zapewne wszyscy bardzo czekamy...
-
[quote name='Syla'],.Nie zabieram deklaracji, nawet jak będzie gdzie indziej...to do wujaszka...Majku i jeszcze coś wujaszku: człowiek, nie brzmi dumnie !!! Nie dla mnie i nie w stosunku do zwierząt, co podkreślam przez małe "c"Trochę dystansu i małe przepraszam od elmiry pewnie by wystarczyło...to tylko takie moje gdybanie.pewnie ktoś się znowu doczepi, że głośno myślę, taka moja "uroda" a za to chyba nie banują;):evil_lol: Pozdrawiam Fifiaczka, życzę super kupki i wszystkiego co naj... [quote name='elmira']Nie dam spokoju. Padło tu wiele wrednych słów w moim kierunku, a główna winna jest wychwalana pod niebiosa. BTW. Syla wycofała deklarację. A komu na złość zrobiła? Mnie? Jak ja grosza za Fifka nie biorę? Totalne gówniarstwo i wybiórcza percepcja. Kolejna osoba wrażliwa na krzywdę psa.Zarzucasz mi, ze nie czytam watku dokładnie..a ja pisalam od początku,ze nie czytam..ale jesli zarzucasz komuś- rób to sama...bo własnie obraziłas kolejna osobe...
-
NO to piekne podziękowanie dla darczyńcy..Syla nim jest... TY znasz jak widze Elmiro odpowiedź na każde pytanie..jestes wszechwiedząca. Piszesz, ze gdzie jest dym tam ja..??Otoz nie- nie wszedzie- zabieram głos tam, gdzie moge coś powiedzieć i gdzie temat mnie dotyczy (bezpośrednio, czy posrednio- ale dotyczy)..trzeba było dymu nie robić...ot- proste- prawda? A zarzuty zostały odparte- Renata wyjasniła bardzo dokładnie kwestię pieniędzy, nawet kilka razy i zrobiła to natychmiast po twojej pierwszej prośbie o rozliczenie z pieniedzy, ktore otrzymala..a Ty napisalas kilka godz poźniej, ze ona ukryła fakt, ze dostała 200 zł, a jeszcze poźniej, z wielkim oburzeniem sprzedałas kolejnego newsa, ze ukryla kolejne 100 zł (ktore nie były w ogole do niej wysłane- o czym napisala ketunia). Widzę jednak jasno, ze nie ma tu sensu żadna dyskusja, bo do Ciebie nic nie dociera- wiesz wszystko najlepiej i znasz przyszłośc. To juz faktycznie- skup sie lepiej na pomocy dla Fifusia, bo to moze rzeczywiscie umiesz robić bardzo dobrze...lepiej niz pomagac psom-umiesz chyba tylko obrazać...no, ale moze to twoja taktyka jest- sposob na pomoc..."każdy orze, jak może"... JA juz milknę...napisalam w temacie, ktorym chcialam , wszystko(prawie..bardzo się pilnowałam)...nie bede się powtarzala w nieskończonośc...
-
[quote name='jostel5']Gonia66-wczoraj przez cały wieczór nie mogłam wejść na dogo,dzisiaj musiałam wyjechać i dopiero niedawno przeczytałam Wasze posty.Staram się być obiektywna w całej tej sytuacji,dlatego dokładnie ,jeszcze raz ,przejrzałam cały wątek.Spisałam suche fakty z datami,co jeszcze dzisiaj tu przedstawię ,bo zależy mi przede wszystkim na dobru psa.Bardzo Cię proszę,nim coś napiszesz ,zapoznaj się z tematem,bo absolutnie nie mogą zgodzić się z Twoimi wypowiedziami! I zrób to bez emocji! Chcialabym nie zostawic emocje na boku- uwierz..i zdaję sobie sparwę, ze w emocjach niektore rzeczywiste fakty mogłam źle zrozumieć, czy przekręcić....pisałam juz, ze watek Fifiego podczytuje od dawna...nie śledzę jednak z aptekarską dokładnością wszystkich faktów, ale dokładnie widze, jak Elmira krzywdzi Renate i z tym zgodzic się nie mogę. To, co pisze, dotyczy głownie tego, iż uważam, ze Elmira niesłusznie oskarżyła Renatę o nieuczciwość i wyłudzanie pieniedzy. CZy Ty też sie z tym zgadzasz..??:o Też uważasz, że Renata jest złodziejką, ktora wziela kasę wiedzac, że i tak "wywali" psa najszybciej, jak będzie mogła i nie weźmie go spowrotem do siebie???:o TO z Toba chyba Renata rozmawiała- tak? Nie powiedziala, ze Fifi moze po pobycie w klinice wrócic do Niej???Ja w kazdym razie tak zrozumiałam...
-
Ja tez jestem duża- zapewniam Cię, że dużo "wieksza" niz Ty..i tez wiem , co mowie. Wszystkie fakty- ktore nam tu "wywaliłaś" jako rewelacje- zostały wyjaśnione i odparte- i okazały się wierutna bzdurą. Reszta jest tylko Twoim osobistym domysłem.Nie ma żadnych faktow, ktore potwierdzalyby teorie i czarne wizje, jakie wysnuwasz. Skoro pies był taki chory juz u Ciebie, ze byłas z nim 2 razy u weta- to dlaczego go oddałaś? Trzeba bylo szukac szpitaliku z wykwalifikowanym wetem, a nie oddawac do Renaty, ktora- jak piszesz dobrze znasz i masz o Niej takie złe zdanie! JA nigdy nie oddaje psow do hoteliku, do ktorego nie mam zaufania- choc inni to robia. Ja na miejsce u Renaty czekam zawsze, mialam i mam u Niej psy od dawna i obserwuję nie tylko owe psy, ale i inne, ktore ma. Nigdy nie zdarzyło sie, aby ktokowliek narzekał i miał watpliwości. NAjlepszym dowodem na to co pisze jest fakt- ze nigdy w zasadzie nie ma wolnego miejsca u Renaty. Piszesz, ze jesli wzięla 200 zł to juz to , co robi nie jest poświęceniem??:o No to gratuluje podejścia do rzeczywistości. A lekarze, nauczyciele tez maja placone za prace- uwazasz, ze się nie poświęcaja.? Renata nie jest winna niczemu! Psu krzywda się nie dzieje u Niej- a szpitalik i lekarzy powinien miec juz dawno. Ciesze się, ze chcesz pomóc psu- ale nie Ty jedna..więc nie gloryfikuj juz swojego poświęcenia proszę. Czy wszyscy, ktorzy nie mogą pomóc fizycznie, sa dla Ciebie beee..??? Pomysl, co robisz, bo ludzie z wątku zaczynaja uciekać...zrobiłaś zadymę, oskarżyłas niewinna osobę...podważyłaś wszystko, co zrobiła dla Fifka...to nazywasz pomocą?
-
Elmiro, powinnas przeprosić Renate za pomowienie ja o oszustwa i wyłudzenie pieniedzy. Napisałaś to wiele razy- a to jest kłamstwo i pomówienie. Co do Twoich domysłow, czy Renata by wyrzuciła Fifiego- czy nie- podkresle raz jeszcze- nigdy w to nie uwierze, ze Renata by go wyrzuciła na ulice, Jesli nawet dalaby Wam 2 tygodnie (w co watpie), to gdyby nic sie nie znalazlo- na 10000% nie wyrzucilaby go donikąd. TO tez jest pomówienie i tylko i wyłącznie Twoje osobiste domysły nie potwierdzone żadnymi konkretnymi faktami- bo nigdy dotąd takie fakty nie mialy miejsca w DT u Renaty, a miała i ma wciąz chore psy- nie ma się co licytować faktycznie, ktore sa bardziej, ktore mniej chore. Gdyby była wygodna- przyjmowalaby do siebie młode, zdrowe psy, bralaby te same pieniadze- a oprocz jedzenia i wypuszczenia na dwor, od czasu do czasu kapieli-nie musialaby nic kompletnie przy nich robic. Ale ona bierze stare, slepe, chore psy- ktore prawie nie maja szans na życie a coż dopiero na adopcje.ZAjmowałaś sie Fifim- nie pamiętasz juz, jak wołałaś o pomoc? Jak nie dawałaś rady? Nikt Cię za to nie potepił... Masz racje- piszemy epistoły o renacie- bo bezwzględnie powinna byc oczyszczona z zarzutow wszystkich, jakie jej stawiasz! Sama napisałas , że Fifi cierpi juz miesiąc...gdyby nie Renata- pewni byłoby tak dalej..dlaczego od razu pies z takimi dolegliwosciami nie byl solidnie zdiagnozowany i leczony? Oddaliście Fifiego Renacie i zaczela się metoda prob i bledow w doprowadzeniu go do "normalności". Masz zal, ze nie wyszlo? Jak mialo się udać? Renata nie jest cudotwórcą. gdyby nie jej definitywne wołanie o pomoc i współprace- pewnie dalej nie byloby decyzji o umieszczeniu psa u specjalisty w celu dokladnej diagnozy, byłyby hopki i trzymanie kciuków, zeby było lepiej...Gdyby teraz zaczac szukac winnych- znalazloby się ich więcej- ale czy o to chodzi? Nie! Tu chodzi o psa i o to, zeby mu pomoc i zrobic to skutecznie i jak najlepiej.Nie kosztem ludzi, ktorzy zaangażowali się w pomoc-wszystkich- Ciebie i Renaty, ktora dala mu serce , miłośc, opiekę i miejsce...Nawet, gdyby Renata dłużej nie dala rady opiekowac się Fifim( a napisala, ze rozmawiala z druga osobą odppwiedzialną za Fifiego- chyba Joel- telefonicznie 2 dni temu chyba i powiedziala jej, ze Fifi moze do Niej wrócić po pobycie w klinice i diagnozie)..należy jej sie wdziecznośc za ten czas, ktory mu dała i za wszystko, co dla niego zrobila, tak jak Wam należy się wdzięcznośc za to, ze znalazłyscie w tłumie tego biednego schrowanego psa i postanowilyscie mu uratowac życie wspólnymi siłami...
-
[quote name='elmira'][SIZE="3"]Renato, pisałam o niedzieli, a nie o sobocie. Wracając z Krakowa, gdzie wiozę kolejnego psa, podjadę do Ciebie. Nie należą Ci się żadne przeprosiny i Ty doskonale o tym wiesz. Ponakręcałyście się wczoraj w nocy i tyle Waszego. Na przyszłość zalecam nie brania więcej na swoje barki niż można udźwignąć. Renata proszę o zwrot lekarstw , które przywiozłam z Fifim, a także wyniki badań, które miał robione u Ciebie. Prawda jest taka, że to Ty powinnaś mi małego odwieźć. Ja go już raz do Ciebie wiozłam na mój koszt w przekonaniu, że psiak zostanie u Ciebie do spokojnej śmierci. I już uprzedzam odpowiedź, że ja się uparłam, żeby go zabierać. Za dwa tygodnie i tak wyleciałby od Ciebie.Renacie należa się przeprosiny i Ty Elmiro wiesz o tym dobrze. I za to ostatnie Twoje zdanie tez! Skoro masz takie domniemania, ze Renata wywala psy , to w ogole po co i dlaczego zawiozłaś tam Fifiego??:o Jeśli ja mam watpliwosci do jakiegoś hoteliku- to nigdy tam nie oddaje swojego psa, nawet jeśli ceny sa promocyjne.Jestesmy ludźmi i nawet, jesli pojwaily się w Twojej głowie jakieś wątpliwosci dotyczące jej uczciwosci- powinnas to z Nia wyjaśnić osobiście, a nie strzelasz "babole" na wątku- o jej oszustwach...wszystkie zostaly wyjasnione dokłądnie, to teraz odwracasz "kota ogonem" i domniemasz, ze i tak za dwa tygodnie Renata by Fifka wyrzuciła...nigdy, przenigdy w to nie uwierze! Jestem pewna na 10000%, ze by tego nie zrobiła- moze by prosila Was o szukanie nowego DT..ale nie postawialaby Was pod sciana- "do konca tygodnia ma byc zabrany"... Szczerze powiedziawszy, dopiero konkretny post Renaty, ze jesli do konca czerwca nic sie njie zmieni- TO SZUKAJCIE nowego DT- przyniósł radykalny zwrot akcji i cos się zaczeło dziać. Załatwiona klinika, pieniądze na środki czystości, które Renata wydała ze swojej kieszeni...tak jest we wszystkich hotelikach! Jesli pies jest chory- to zwrot leczenia pokrywaja darczyncy(chyba, ze ustalone jest inaczej-ale ja takiego hotelu nie znam)- a środki , ktore zuzyla Renata- są związane z chorobą Fifiego- więc to chyba normalne, ze Renata postawila sprawe jasno i przejrzyscie. Gdyby nie to, nie ruszyloby się moze do dzis nic w jego sparwie. A zdanie "nie bierz więcej , niz możesz udźwignąć", jest nie na miejscu:( Sama błagałam o miejsce dodatkowe Renię nie raz...dla maluszka...staruszka..ślepaczka...jak miała komplet- nigdy nie uległa, choć mogła...to jest też zarzut nie na miejscu...To TY elmiro pisalas , ze nie radzisz sobie z Fifim i błagałaś o pomoc..Teraz sobie juz dasz rade..??:o A moze to Ty chcialas sie pozbyc cięzaru, i niepotrzebnie narażasz Fifiego na stres, bo najpierw wiozłaś tam...teraz zabierasz...znow zmienisz mu miejsce i będzie u Ciebie.. [quote name='Renata5'] A samochodu nie mam i każdy o tym wie,że transport trzeba jakoś organizować.Powiedz ile,to zapłacę za transport fifka ode mnie do Ciebie To tyle,nie chce mi się już gadać,bo widzę,że to i tak jak grochem o ścianę.ja swoje,Ty swoje.W życiu!!Uważam, że to byłoby nie w porządku, żebyś płaciła za transport- tak się nigdzie nie robi! Ty nie wyrzucasz Fifiego ze swojego domu, on jedzie do kliniki. Mial i ma miejsce u Ciebie- skoro decyzja o zabraniu psa i nie oddaniu po badaniach do Ciebie, padla ze strony "właścicieli", to na pewno nie Ty masz ponosic koszta transportu! Co innego, gdybyś chciala pieska i blagala, zeby do Ciebie go przywiźć, a potem by Ci się znudził, bo brzydki i chory... [quote name='baster i lusi']W tym wszystkim zgybił się Fifi i jego dobro.Mnie by nie zależało gdzie by był psiak byle mu było dobrze,Czy oby chodziło o dobro psa,dlaczego sie upierać ,że Fifi ma być u Renaty jeśli jest to ponad jej siły.Pisze przecież ,że jeśli kupy nie unormują się do końca czerwca to ona rezygnuje i też może zaciskać kciuki.Emocje wzięły górę.Jestem tylko obserwatorem bo psiak chory i potrzebuje pomocy.Ja też współczuję Renacie ale ja myślałam,że ona robi to za darmo.My jak dajemy psa do hoteliku to wiemy ,że ma opiekę bez względu jakie ma schorzenia.Płacimy tylko za pobyt i leczenie.Nikt z nas nie jeżdzi do hoteliku by zawieżć psa na konsultację a płacimy 200 zł za dużego psa a ze szkoleniem 400 zł.Przepraszam ,że się wtrącam,ale Elmira tez nie może być na każde zawołanie.Jak dla mnie Fifie nie skorzystał na tej wymianie zdań,a chyba o niego chodzi najbardziej.Od dwoch lat jestem na dogo..mam juz kilkanaście oddanych psow do hotelikow i DT "na swoim koncie"...nigdy nie zdarzylo mi się, zeby w koszt 200 zł czy 300zł bylo wliczone leczenie (moge podeslac wszystkie watki "moich" hotelowych psow. Jesli nawet osoba majaca hotel ma transport,wiezie psa na badania, owszem, ale wioząc psa kilkadzieisat km- normalnie "woła" o kase za paliwo. Renata bierze 200 zł za opiekę- prace jaka wkłada w opiekę nad psem- bo chyba nie zaprzeczysz, ze to praca..a w przypadku Fifiego- cięzka praca nie tylko przy psie, ale i po psie...Jesli masz psa, to wiesz, ze nie musisz po nim sprzatac kilkanascie razy na dobe i prac non stop...a i tak "jest co robic"- to obowiazek. Tym bardziej pies chory..i to dośc poważnie... Owszem- Elmira nie moze byc na każde zawolanie- zgadzam się z tym- ale Elmira nie jest sama- ma osoby współodpowiedzialne..są telefony, sytuacja jest trudna- jest i mobilizacja sił- to jest współpraca...nikt tu nie oskarżał elmiry, ze cos zrobila nie tak (jesli chodzi o Fifiego oczywiscie), ale teraz jej zachowanie jest ponizej krytyki i nie ma nic wspolnego z dobrem psa. I blagam- nie piszcie mi, ze to nie jest miejsce na takie dyskusje- bo to watek Fifiego itp. Fifiemu nie dzieje się krzywda- jestem tego pewna, ma dobra opieke, nie dzieje się nic niepokojącego, wrecz przeciwnie... Natomiast Renacie uważam, że dzieje się krzywda, gdyż jest niesłusznie oskarżona i napadnięta, za nic...za swoje dobre serce i ciężka pracę , jaką wkłada w opiekę nad zwierzętami, ktorych często nikt nie chce...a, że bierze za to pieniądze...to chyba nic dziwnego...to jest jej praca- nie pracuje zawodowo, nie chodzi do pracy...- jej zawodem jest to, co robi...czy ktoraś z Was chodzi do pracy za friko..??? Bronie Renaty-owszem.. choc to wątek Fifiego, bo mam u Renaty psy i chcialabym zawsze miec u Niej miejsce dla swoich staruszkow..a takie oczernianie nie służy budowaniu zaufania, na ktore Renata pracowala kilka lat...to jest forum publiczne i czytają je tysiace ludzi.. Dla mnie i setek ludzi z dogomanii, DT u Renaty, jest domkiem wzorcowym, wspaniałym i miejscem w ktorym zawsze z ogromną radością umieszczam staruszki (jesli tylko jest mozliwosc)a do uczciwosci Renaty nie mam nawet krzty wątpliwosci..
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
gonia66 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
A ja oddaje wartę Marysi i mowię wszystkim- D*O*B*R*A*N*O*C***** [URL=http://img16.imageshack.us/i/dobr2.jpg/][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/9615/dobr2.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] -
Hahhah....dobre, dobre...juz sobie tą kupke wyobraziłam:):) Ładna jest faktycznie:p Bo wiesz Majku...tak naparwde to nie ma się co zastanawiac- Renia zostala poproszona o rozliczenie i natychmiast sie ono pojawiło- tam nie ma żadnej tajemnicy ani niejasności- wszystko było jasne i proste , oraz wyjasniane kilka razy...Ty sie nie zastanawiasz, jak większosc z nas..bo ufamy Renacie...i jak widac- mamy racje:):)..i dzieki temu mniej włosów siwych na głowie od zmartwien- bo chociez te nam odchodzą:);)
-
No ba....ja Ciebie tez musze w takim razie rozliczyć, bo, jak Ty taka bestyje jezdeś, to moze i "naszemu" MIętusiowi i Opalikowi podkradasz;) No i musimy chyba czuwac z Tobą, bo jak będziesz miala urwany łeb, to nasze psiaki na ulice wylądują...albo u ALinyS, zostałas do Niej porownana, to w zasadzie takie same warunki tam pewnie są co u Ciebie,,a teraz na pewno ma promocyjne ceny;):D....;) Dobra, koniec zartów...juz mi lepiej, bo i Reni wrócił humor- za co tym bardziej ja podziwiam...:) Fifi będzie mial niebawem badania wszelakie, więc moze czegos sie dowiemy wiecej...oby...i oby to byly wiesci pomyslne...:)
-
Nie nie majku...wkurzyc się moze każdy..każdy moze znaleźc tu jakis powod do nerwów..ale nie wolno obrazac uczciwych ludzi i posądzać ich o wyłudzanie, oszustwa i kłamstwa...z całym szacunkiem dla elmiry- bo byc moze tez wiele robi dla psow..tego nie wiem, bo nie znam- ale Renate znam...i uważam, ze nie ma usparwiedliwienia na takie zachowanie i niszczenie drugiego człowieka...Renata nie zasłużyłą na takie traktowanie....
-
NO nie jest taka młoda..ma ok 7-8 lat...problem w tym, ze dobrego weta u mnie nie ma:(:( Nie znam zadnego innego procz naszych(raczej z nazwy i moze troche z zamiłowania)w promieniu 50 km...bo wet juz ja widziala tyle razy i nic na to nie mowil nawet...ze schronu tez z tym wyszla, po badaniach.... Nie strasz mnie nawet...:(
-
No i właśnie...sedno sparwy...Nieprzyjemnie, to małe słowo...MAcie racje- tu nie chodzi o pieniadze, chodzi o Fifiego..ale tez chodzi o Renate...JA watek Fifiego podczytywalam tylko, bo czytam wszystkie watki psow u Reni... Uważam z cala stanowczoscia, ze Renia zostala niewinnie oskarżona, obrażona wręcz i podziwiam ja za takt i za to, ze w ogole sie tu odzywa. Za to wszystko, co robi dla naszych psow, za ten trud, poświęcenie, miłosć, opiekę...słów mi brakuje i płakac sie chce... Elmiro! Jak mozesz w ogole pisac takie bzdury i nakrecac siebie i ludzi, ktorzy tu są?? MAsz czarno na bialym, w kolejności wszystkie posty! Pierwszy -t onatychmiastowa odp na Twoją prośbe do reni o rozliczenie..napisala o wszystkich wpłatach, jakie ma....a TY kilka postow poźniej piszesz, ze otrzymala 200 zł i nikomu nic nie powiedziala???:o Kilka razy tlucze jak "chłop krowie na rowie" to samo- ile kiedy i od kogo i za co tez, dostala..a TY wywlekasz jakies mega rewelacje bez pokrycia, o czym napisala ketunia...JAk w ogole mozesz kogos tak pomawiac..??Za trud i za wszystko, co robi dla tak cięzko chorego psa..??:o NIgdy, powtarzam, nigdy nie watpiłam w uczciwośc Renaty! Mialam u Niej juz kilka psow...mało jest takich DT jak jej i wszyscy o tym wiedza i pisza- renata cieszy się powszechna opinia na dogomanii...jest osobą szanowana, pracowitą i oddana zwierzetom, ktore ma...a elmira pisze bezczelnei- ze psy trzeba wyprowadzac..???Grozi, ze nie daj Bóg, żeby FIfiemu się cos stala za taka kase , jaka Renata ma..??SZczyt wszystkiego...Nie mogę uwierzyć... PRZepraszam, ze sie odezwalam-wiem, ze to watek Fifiego..ale uwazam, ze Renia zostala niesparwiedliwie oskarżona, wyszydzona nawet i uważam, ze tego tak nie mozna zostawic... Renia kwestie kazdej złotówki wyjasnila kilka nawet razy- to na pewno-dlatego mysle, ze Elmira powinna ja przeprosic. Ja moge tylko podziękowac Reni za poświęcenie dla naszych wszystkich psów...i za wszystko, co dla nich robi...