Sony po świętach będzie kastrowany :)
Sonuś wczoraj pierwszy raz został w domu na dłużej- na 8h, nigdy tak długo sam nie został, biedaczek wyżarł dziurę w kanapie :mad:, byłam na niego wściekła, ale nie miałam serca na niego krzyczeć, w końcu i tak by nie zrozumiał, za co to.