dopiero teraz dostałam wiadomosc;)
Z radością przesyłam fotki nowych opiekunów Soni. Sonia na Ich widok
wyrywała mi się z rąk. Nowa Panią wylizała na maxa. Starsza Pani,
która bardzo pragnęła adoptować Sonię również mieszka we Wrocławiu.
Będzie mogła ją odwiedzać. Sama natomiast myśli o adopcji starszej
wiekiem drobnej suni. Uważa ,że będąc po 50-tce nie powinna przyjmować
szczeniaka.
Prozumienie między kandydatami adopcyjnymi przeprowadzone zostało
telefonicznie.
P.S. Jeszcze dzisiaj byliśmy w lecznicy. Sonia została przebadana w
obecności nowych właścicieli. Zmierzono Jej temp. , osłuchano drogi
oddechowe, oceniono kupkę / zrobiła przed lecznicą/,opróżniono
gruczoły okołoodbytowe. Oceniono uzębienie / tylne ząbki są
przetrwałymi mleczakami, pojedyncze nowe wykrzywione na wskutek
zmagania się z KAMIENNĄ karmą w schronie/. To jest do naprawienia w
dobrej rodzinie.
Podano "Catosal" w zastrzyku i przekazano wszelkie instrukcje co do
Jej historii choroby i dalszego postępowania."Scanomune" otrzymała na
wynos + Ks.Zdrowia z kartą przebiegu leczenia.
Sonia odjeżdżała siedząc Pani na kolanach. Uszka postawiła pionowo i
bacznie obserwowała drogę przez okno.
[B]BĄDŹ SZCZĘŚLIWA SONIECZKO I USZCZĘŚLIWIAJ INNYCH SOBĄ!!![/B]
Oprócz Soni - dzisiaj w lecznicy musiał stawić się również Orzeszek,
Funt , Bambo i Fiona.
Druga rodzina adopcyjna ze Strzybnicy po dwukrotnej "przymiarce" nie
potrafi dojść do porozumienia. Dzieci chcą E-Sarę. Rodzice chcą
Orzeszka. Babcia z Dziadkiem zastanawiają się nad Bambo. Mają dom z
ogrodem i za duży wybór wśród psów...
[IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/24/c81b9941.jpg[/IMG]
[IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/24/40cc09fd.jpg[/IMG]
[IMG]http://s2.fothost.pl/upload/09/24/f937a49d.jpg[/IMG]