kochanieńkie !!!!! dzięki wam mam wode hurrrrraaa.
z rana dopingowałyście mnie i ...telefony poszły w ruch. Obdzwoniłam wszystkich ziomali z wiejskiego wodociągu , ale oczywiście nikt nic nie umiał mi powiedzieć. Wszyscy nabrali WODY w usta hihi. No więc musiałam ich troszke ! /naprawde troszke hahah/ postraszyć. Kiedy pal ...mi mówi że on wody też nie ma więc ja na to że w naszym wspólnym interesie -niby jego i moim- dzwonie z interwencją do radia Kraków. To za długo trwa i nie zapewnili ludziom alternatywnego zródła wody. hmhm powiedział żeby dzwonic. Kurna mysle ale robie z gęby cholewe ale nic tam
Wracam do domu a tu...skarb jest !!!woda!!!! wprawdzie nie jakiś oszałamiający strumień ale jest. Nie wiedziałam co najpierw zrobić , taka byłam ucieszona i zaskoczona. M.się śmieje że wode z pod ziemi wygrzebałam. Zobaczymy na jak długo ale wieczorem leci juz całkiem przyzwoity strumień. Piesio wykąpany , łepetyny mamy umyte a teraz będzie...kąpiel hurrrrraaaa.
W nagrode mam dla was mokrutenkie fotki. Bo przecież z waszym dopingiem kran nie wysycha hurrrraaaa