Jump to content
Dogomania

LILUtosi

Members
  • Posts

    8616
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by LILUtosi

  1. Tarzanko [CENTER][IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_rXwW3QSX9vs/TZOGciaExcI/AAAAAAAAG_M/dArBNZvpZos/s720/IMG_1548.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_rXwW3QSX9vs/TZOGqFa3BKI/AAAAAAAAG_Q/c3aWhSGMQuw/s720/IMG_1549.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_rXwW3QSX9vs/TZOG0TxeL4I/AAAAAAAAG_U/b-pz7K_3ZWw/s720/IMG_1550.JPG[/IMG] [CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_rXwW3QSX9vs/TZOHBM0hnDI/AAAAAAAAG_Y/ssCGx2itjwI/s720/IMG_1551.JPG[/IMG] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER] [/CENTER]
  2. Jeżeli są pieniądze w fundacji, to może niech zamówią i zapłacą z tych pieniędzy a fakturka od razu przyjdzie na nich. Dla fundacji czysty manewr. A ja i tak pobieram za hotel to moją bazarkową wpłatę odejmę.
  3. Staszek tak jakby nie zauważył różnicy. Ranka ładna, za trzy dni nie będzie śladu. Szwy rozpuszczalne, nie trzeba jeździć ponownie.
  4. A biegało dzisiaj ślepiątko pół dnia i bardzo był niezadowolony jak musiał wrócić do kojca, bo Parówka i Reksiu też czekają na wybieg. On chce do człowieka przede wszystkim. Dzisiaj podałam mu tabletki na robaki bo je sporo. Jest taki chudziutki, to niech je. Zresztą może jak będzie wiedział że nigdy nie zabraknie jedzenia to się uspokoi. Jak mu podawałam tabletki z pasztetem to myślałam że mi rękę udziabie z tym pasztetem. Zresztą jak już niosłam z lodówki to dostał szału i zaczął skakać po stole. Rana wygląda bardzo dobrze. Zresztą jak Zdzichu robi to zawsze goi się ładniutko. Za trzy dni nie będzie śladu. Szwy są rozpuszczalne więc nie ma kłopotu z ponownym jeżdżeniem. Jak się troszkę kaski uzbiera niechcący to może by do okulisty?
  5. Tak, tak. Szczepienia to podstawa. Tyle że teraz nie pod presją. Bardzo szkoda Pana bo wyglądał na poważnego. Grina chodzi już na spacery po za posesję. Nadal bojaźliwa ale drepcze na spacerku i nawet kupska robi.
  6. Jak ją odbierzecie to możecie do mnie przywieźć.
  7. Co ciotka to opinia. Prawda jest taka że jak puszczę i zwieją to będzie lament że jak tak można, to nieodpowiedzialne, że hotel do bani itd. Jak nie mam pewności to nie puszczam. Orzeszek np nie ucieka ale też nie daje się złapać, bo kojarzy mu się to z powrotem do komórki pewnie. A nasze gagatki cieszą się wolnością na wybiegu i to im musi starczyć. Powiem Wam że to teraz Reksiu częściej do mnie przybiega żeby się przytulić, przybiega na zawołanie za każdym razem. Niekoniecznie na imię. Wystarczy intonacja. Kiedy zabiera się za ujadanie przez siatkę z innymi psami to wystarczy krzyknąć Fe albo ej i odpuszcza przybiegając zadowolony. Oba są przytulaski. Jedyną ich wadą to to sikanie. No i trochę ujadanie. Ale jak się wybiegają to jest spokój.
  8. No nie chodzą przy nodze ale też nie ma problemu.
  9. [quote name='Kama83']Edyta, co ja wiem, to po prostu kapanie, smarowanie masciami, nie moze tam byc innych zwierzat, bo sie zaraza. Koks jest mlody, chetny do zabawy, ostatnio osowialy, Diana ma wiecej info - ale raczej takie, jak na watku. Do mieszkania, z tego co wiem, jak najbardziej sie nadaje, lepiej bez dzieci, bo przy zabawie skacze i moze przewrocic.[/QUOTE] Kurde, nie gadajcie bzdur. Nużyca może być zaraźliwa ale w schronie, bo psy są osłabione. Nużyca atakuje przy spadku odporności. Mam doświadczenie w tej kwestii. Żaden z moich psów ani kotów nie zaraziło się od jednego osobnika chorego. Oczywiście ostrożności nigdy za wiele. Problem z nim jest taki że nużyca w stadium początkowym nie powoduje osowiałości ani otępienia. Myślę że powodem nużycy jest osłabienie organizmu jakąś inną chorobą, stąd ta osowiałość. Trzeba mu podawać raz w tygodniu Ivomec w zastrzyku (co 7-10dni). Kąpiele są do usuwania martwego naskórka oraz martwych larw. Dobrze zbadać wcześniej parametry wątrobowe. Podawać lek na odporność. Ale przede wszystkim trzeba usunąć powód osłabienia.
  10. [quote name='KateKermit']potrzebujecie jeszcze tych stałych deklaracji?[/QUOTE] Raczej na pewno.
  11. Ja myślę że powinna komplet dostać. Nie wiadomo kiedy Pan odważy się na wizytę u weta. W końcu jak pojedzie to można z deklaracji za hotel odciągnąć. Jak ustalicie z Panem co i jak to postaram się to jakoś zaplanować.
  12. [quote name='monika083']Sliczna, czy ona przypadkiem nie jest siostrzyczka Staszka-Straszka? Maja bardzo podobne umaszczenie i figury:)[/QUOTE] Ja też jak tylko Kaję zobaczyłam musiałam porównać foty. I jak się tak porównuje to niby nie ale na pierwsze wrażenie bardzo podobna.
  13. Też wypraktykowałam i byłam strasznie zdziwiona jak to łatwo odskakuje.
  14. [quote name='łolkiee']Lilu a czy na kocyk zareagował ?? Jeszcze nie rozpakowałam ;-) Edit: http://www.krakvet.pl/bayer-kiltix-obroza-psow-duzych-66cm-p-507.html moja figa nosi takie tyle że mniejsze i jeszcze kleszcze nie złapałam ani jednego Czyli mam to zamówić czy coś innego? Bo to 60zł kosztuje.
  15. [quote name='xmartix']Lilu ma nowego mieszkańca.. za chwilę mam mieć zdjęcia tej suni[/QUOTE] No mam, ślepoczka przytulaczka. Zapraszam: [url]http://www.dogomania.pl/threads/203717-%C5%9Alepy-i-wychudzony-Badi-wyl%C4%85dowa%C5%82-na-bruku!-Potrzebujemy-50-z%C5%82-sta%C5%82ych-deklaracji...?p=16598807#post16598807[/url] A na zdjęcia czekamy ;-) Z tego co wiem ta sunia latała po wsi więc nie jest raczej agresywna. Gościła się u psa po drugiej stronie. Ona teraz już może być w ciąży. Trzeba by wypytać czy nie miała zlotu kawalerów.
  16. No, na zabawę to nie wyglądało, choć nie robił krzywdy. Myślę że jest niecierpliwy, on całym sobą jest aktywny, ale też boi się manipulacji przy szyi.
  17. Buda to już coś. zawsze jest gdzie w suchym nogi wyciągnąć. Jeszcze powinni jakieś płyty na to błoto położyć. Na pewno dobrze by było sterylizację jej zrobić.
  18. Wydaje mi się że to jest bardzo duża szansa dla niej. Bo takiego domku długo nie znajdziecie. Grina jest wycofana. Przez ten rok nie zrobiono z nią nic. Pewnie siedziała w kojcu. Na początku może biegała po ogrodzie, ale człowieka to ona nie widziała za często. Już zaczyna do nas podchodzić ale zaraz się cofa. Na razie nie puszczałam jej po ogrodzie bo się bałam że się gdzieś zaszyje. Nie wiem jak będzie się zachowywać puszczona. Czy przyjdzie na zawołanie, czy nie będzie starała się uciekać np przy wyjeżdżaniu autem z posesji. Na pewno Pan musi mieć zabezpieczone ogrodzenie i dużo cierpliwości. Wczoraj chciałam ją wziąć z kojca do domu, wzięłam ją na ręce a ona mnie u dziabała w szyje i w rękę. Nie zrobiła mi krzywdy, ale uważać trzeba. Po prostu zbytnio się spoufaliłam.
  19. On nie warczał nigdy, tylko wywijał się i łapał za rękę. Ale nie robił krzywdy. Ale przy jego zwinności ciężko było tą smycz zapiąć. Teraz strasznie się cieszą na ten spacer i sam przychodzi. Tyle że jak za długo nie mogę trafić w to oczko to się denerwuje.
  20. [quote name='_Aga_']Cudowne zdjęcia, piękny Badi :) Dzięki Lilutosi :Rose:[/QUOTE] Proszę bardzo. Ale zdjęcia są takie sobie. Badi jest w nieustannym ruchu. Skasowałam mnóstwo fot bo były na nich tylko końcówki Badiego ciałka. On na razie musi nauczyć się topografii terenu. Strasznie przykro jak się widzi wpadającego Badiego na kamień czy panel ogrodzeniowy. Nawet się zastanawiałam czy mu nie założyć kagańca żeby nie obijał się o nosek. Apetyt ma. Nie wiem jak z robakami bo on trochę chudy jak na to ile je.
  21. Właśnie miałam przy rozliczeniu marca poruszyć ten temat. Ja gratisowo stosuje raz w miesiącu preparat na pchły. Ale od kwietnia przydałoby się coś na kleszcze. Do Was należy wybór. Mogę na Krakvecie zamówić. Zbieram zamówienia. Edyt. Dziś dotarła paczka, dziękuje za smaczki. Mobyemu smakuje.
  22. Rzuca się na wszystkie psy, małe, wielkie, suki i samce. Ale powoli przechodzi już mu to. Musi poznać stado i zrozumieć że jest bezpieczny.
  23. Katalog zdjęć będzie tu: [url]https://picasaweb.google.com/Ingolec/BADI#[/url]
×
×
  • Create New...