Jump to content
Dogomania

agnieszka32

Members
  • Posts

    8957
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by agnieszka32

  1. Ja też tu czegoś nie rozumiem :shake:, a nie można było odebrać psa jego oprawcom w trybie interwencji ??? Psiak nie może do nich wrócić, przecież to oczywiste :angryy:
  2. Moja Sara nie miała ani kołnierza, ani kubraczka (aby był dostęp powietrza do ranki), ani nawet opatrunku (bandażyku). Miała założony rozpuszczalny szew kosmetyczny (cięcie 3 cm), gdzie nie wystawała ani jedna niteczka, a ranę zapaćkaną tym czymś srebrnym. W ogóle się raną nie interesowała, ani razu nawet nie próbowała jej lizać, nwet nie wąchała. Ja byłam z nią w domku cały tydzień po zabiegu i jej pilnowałam, ale nie miałam problemu żadnego. No ale wiem, że różnie to praktykowane jest, no i różnie psy reagują. Cioteczko Rufusowa, a może spóbuj jej zdąć kołnierz i zobacz, jak się będzie zachowywać ... Masz możliwość zaobserwowania jej ? (bo ja to chodziłam za Sarą krok w krok, nie spuszczałam jej w ogóle z oczu, a przecież nie zawsze jest to możliwe). Cieszę się, że Hercia tak dobrze zniosła zabieg, nie martw się, że nie je. P.S. Rufusowa, dziękuję za link odnośnie niekonwencjonalnego leczenia nużycy (ciekawe co na to mój wet :diabloti:). Doddy, a Tobie dziękuję za ostrzeżenie przed kąpielą w nizoralu, poczytałam sobie trochę na różnych forach i faktycznie, nie byłoby to dobre dla psiaka (i znów ciekawe co powie mój wet??? :evil_lol:).
  3. [quote name='ab-agnieszka']Agus dopasowalam psy do koloru kanapy:eviltong::evil_lol: [SIZE=2]Dobra dobra, już ja swoje wiem :cool3: :diabloti:
  4. [quote name='ab-agnieszka']Ja chce jeszcze nowych fotek :mad::mad::mad::mad: Agus bo sie przejade na spacer z bialasami do Ciebie na odwiedzinki jak nie dostaniemy nowych fotek!!!!! I nici bedzie z ladnej trawki w ogrodzie.:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Taaaak? :cool1: A to zapraszam, zapraszam :cool3: Ale obiecuję, że wpadnę (oczywiście nie sama – wraz z moim „stadkiem” :evil_lol:) z rewizytą i wówczas porównamy ilość wykopanych dziur w naszych trawnikach :diabloti: (a podobno masz kreciki :eviltong: - Sarunia je uwielbia .... wykopywac i zjadac :evil_lol:) ;)
  5. Aga, widzę, że dopasowałaś kolorystycznie kanapę do umaszczenia psiaczków :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Gdybyś wzięła kocyki i podusie, Biała mogłaby się wtopić w kanapę (jak kameleon :diabloti:) i udawać, że jej tam nie ma ... :cool3: A gdzie był Chico w tym czasie, nie tęsknił za swoją drugą połówką? :loveu:
  6. [quote name='jayo'] (....) [SIZE=1]Hotelik pisze sie przez samo "h". Hmm.. Nie komentuje, ale to mocno tak sobie.[/SIZE][/quote] :diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol: - Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać ;), już poważnieję. Będę obserwować wątek, aby się dołożyć do ew. operacji, no i zadeklaruję też jakąś wpłatę miesięcznie na hotelik czy leczenie, jak się sytuacja psinki wyklaruje. Trzymaj sie psiuniu .... Pozdrawiam.
  7. [quote name='doddy']Dzięki Agnieszko za pomoc. Mamy deklaracje: Agnieszka32 - 100zł (co miesiąc) Doddy - 50zł (co miesiąc) Kto jeszcze pomoże?[/quote] Drobiazg, byleby tylko suni się w końcu poszczęściło, bo tyle już przeszła ... :-(
  8. Ha ha ha :evil_lol:, a to dobre :diabloti: Super zdjęcie :loveu::loveu::loveu:
  9. [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]No to agaga21 już jedną ciotkę ściągnęła – czyli mnie ;). [/SIZE][/FONT][/SIZE][/FONT]
  10. [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]O Boże ... [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]To jest nie do zniesienia ... :-([/SIZE][/FONT] [/SIZE][/FONT]
  11. Ojej, a ja dopiero teraz zobaczyłam, że Herunia już po zabiegu :oops:. [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2][/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Trzymam kciuki za szybkie dojście Herci do formy :loveu:[/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]I oby Rufusik się za bardzo nie rozleniwił[/SIZE][/FONT] :evil_lol:[/FONT]
  12. Rozliczenia rozliczeniami, ale bardzo proszę [B]o podanie mi numeru konta na PW[/B] i z jakim dopiskiem wpłacać kaskę na psiaka, bo widzę, że koszty rosną w ogromnym tempie...
  13. [quote name='agaga21'][SIZE=5][COLOR=magenta]TO ZDJĘCIE JEST GENIALNE!!![/COLOR][/SIZE]:loveu:[/quote] To było chyba dwa dni temu, mąż mnie zawołał, żebym przyszła do sypialni z aparatem, bo widok jest niesamowity :loveu:. One tak razem na tej psiej kanapie śpią często, z tym, że Fiodek już wyszarpał róg w jednej z poduszek :mad: :evil_lol:
  14. [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Ten widok nie pozwoli mi chyba zasnąć ... :shake:[/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Biedny cierpiący psiak ...:-([/SIZE][/FONT][/FONT]
  15. A oto one :evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/383/19872115132c6df3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/383/171fdf958800d0cc.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/383/825a9c34b1eae9c5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/383/ec9df434c08a78f5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/383/673d9dbf217427b1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/383/dc0b82ecba8b34ef.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/383/5783ca2d43b31d91.jpg[/IMG][/URL] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/383/dc115f4aa0193dc2.jpg[/IMG][/URL][/SIZE][/FONT][/FONT]
  16. Witam wszystkich tych, którzy czekają na zdjęcia oraz tych, którzy wpadają tylko zobaczyć, co też na tym wątku ciekawego (albo mniej interesującego ;)) się dzieje. Jeśli chodzi o wieści na temat stanu zdrowia Fiodorka, to Fiodek-Smrodek obecnie jest na specjalnej diecie mającej zwiększyć masę jego ciała (dużo biega i skacze, więc i mięśni, a nie tylko tłuszczyku mu przybędzie:cool3:), zażywa preparaty zwiększające odporność, od jutra rozpoczynamy kąpiele lecznicze, no i przytył już 1,5 kg:multi:. Za tydzień kolejna wizyta u weta, zrobimy kolejne wyniki badań krwi (bo nie wszystko było OK., np. miał za wysoki poziom mocznika) i zobaczymy co one wykażą. W środę Fiodorek rozpoczyna szkolenie – jestem pewna, że będzie baaaardzo pilnym uczniem :diabloti:. Dzisiaj Fiodorek i Sarunia były same przez ponad 8 godzin , bo po tygodniowym urlopie musiałam już w końcu iść do pracy. W pracy siedziałam jak na szpilkach, zastanawiając się co zastanę po powrocie ...:roll: Oczami wyobraźniami widziałam krwawą jatkę, dwa pogryzione i zakrwawione psiaki, zdemolowany dom ... :p A co zobaczyłam? Psiaki pięknie przywitały mnie przy furtce, Fiodorek tak bardzo się cieszył, że mu ta chuda dupinka chodziła cała:loveu:, a ile buziaków dostałam i to z obu stron od jednej i drugiej kochanej mordki :loveu::loveu::loveu:. W domu nic nie zniszczyły, ucierpiała (i to znacznie:evil_lol:) poduszka, ale to z mojej winy :oops:, bo już od pierwszej chwili pobytu Fiodka w naszym domku zauważyłam, że on wprost kocha wszelkiego rodzaju podusie i jasieczki .... rozrywać i wybebeszać ....:diabloti: powinnam była je pochować, a tak zostawiłam na pokuszenie :eviltong: i jak tu się było pod nieobecność pańciostwa nie skusić? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Psiaki musiały nieźle się wyszaleć pod naszą nieobecność, bo przez resztę dnia grzecznie przeleżały przed kominkiem :crazyeye: (nareszcie mieliśmy cichy i spokojny wieczór :lol:), a teraz smacznie chrapią już w sypialni na swoim nowym dzisiaj zakupionym mega-pontonie :cool3:. [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]Fiodorek dostał też nową śliczną turkusową obróżkę made by Rogz :cool3:, bo zamówione przez internet dwie piękne jedwabne (a co .... :eviltong: niech Fiodek ma co najlepsze :evil_lol:) dopiero się szyją[/SIZE][/FONT] ...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]A za chwilę zdjątka, bo właśnie się wgrywają.[/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]P.S. Cioteczko rufusowa, informuję posłusznie, że zaopatrzyłam się w cztery akumulatorki i dwie ładowarki[/SIZE][/FONT] :eviltong: :lol:[/FONT][/FONT]
  17. [quote name='andzia69'] ps.Agnieszko - mój post zanim napisałam i zatwierdziłam zanim przeczytałam to co Doddy napisała...[/quote] Aaa, no to teraz rozumiem ;)
  18. [quote name='doddy']Jesteśmy po rozmowie telefonicznej z Agnieszką. W ten sposób zdecydowanie łatwiej się porozumieć. Myślę, że wszystko sobie wyjaśniłyśmy. Doszłyśmy do wniosku, że ucinamy dalszą dyskusję uważając, że zeszła ona na niewłaściwe tory. Wątek pozostaje więc wątkiem Fiodka i Sary. Agnieszko, bo teraz musisz już pisać i o Sarze. :p W końcu jak o rodzinie, to o rodzinie... całej.[/quote] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana][SIZE=2]Tak, odbyłyśmy dzisiaj rozmowę telefoniczną, [B][U]sprawę wyjaśniłyśmy i obie uważamy ją za zamkniętą[/U][/B].[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Proszę szczególnie andzię69 (której post został napisany już po oświadczeniu Doddy ...), aby do tej sprawy już nie wracać i o zaprzestanie nadinterpretacji moich słów. Jestem w stanie zrozumieć argumenty doddy i mam nadzieję, że moje moje slowa od tej pory również zostaną prawidłowo zrozumiane i zinterpretowane. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Ja będę nadal opisywała co słychać u Fiodorka (i Sary), jaki jest jego stan zdrowia i co się z nim dzieje, aby nie być posądzona o zatajanie informacji, bo każdy z Was ma prawo wiedzieć (o ile Was to obchodzi ;)), co dzieje się z Fiodorkiem i jak wygląda jego życie u nas. Będę podawała informacje zarówno dobre, jak i odpukać, złe, choć wiem, że wszyscy chcielibyśmy widzieć na takich wątkach tylko same dobre wiadomości, niestety nie zawsze jest to możliwe.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]P.S. Alicja, jutro będą fotki, bo znowu mi baterie siadły w aparacie :oops:.[/SIZE][/FONT][/FONT][/SIZE][/FONT]
  19. Bardzo mi przykro :-(, mam nadzieję, że sunia niedługo lepiej się poczuje ...
  20. [B][FONT=Verdana]Dziewczyny[/FONT][/B][FONT=Verdana], pisząc moje wcześniejsze posty nie zamierzałam atakować ani Fundacji AST, ani samej Doddy, lecz jedynie podzielić się z Wami moimi problemami i pokazać jak bardzo Fiodorek jest chory. Nie wiem – może szukałam u Was pocieszenia, wsparcia? No cóż, przynajmniej wiem już, że nie mam co tutaj na to liczyć. :shake:[/FONT] [FONT=Verdana]A co do podstawowych badań, to chyba [B]badanie krwi[/B] zagłodzonemu psu przynajmniej po miesięcznym pobycie w DT można do nich zaliczyć? Albo [B]pobranie zeskrobin skóry[/B], kiedy Fiodor ma charakterystyczne dla nużeńca okulary wokół oczu oraz wyłysiałą znaczną część skóry też? Myślę, że nie są to badania, które dokonywane są psom w stanie agonalnym, a takie, które powinny być zrobione każdemu wycieńczonemu nie wiem jak długą tułaczką i pobytem w schronisku psu. No chyba, że znów przesadzam. Co do chorego odbytu, to źle wykonane badanie wskazuje ewidentnie wskazuje na nieudolność weta – no ta to niestety, wpływu już nie mamy.[/FONT] [B][COLOR=black][FONT=Verdana]Doddy[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=black][FONT=Verdana], zamiast uciekać się do wykrętów i tłumaczyć się nieprzyjemnymi postami, wystarczyło do mnie zadzwonić i powiedzieć – „[I]Agnieszko, przepraszam, może faktycznie czegoś nie dopatrzyliśmy, wiesz, mamy w fundacji mnóstwo pracy i wiele chorych psów, nie zawsze jesteśmy w stanie wszystkiego dopilnować. Może w czymś możemy Ci pomóc[/I]?”... A tak ... cóż, jestem po prostu zawiedziona reakcją dogomaniaczek, a już w szczególności Doddy. :shake:[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ja nie uogólniam działań Fundacji, gdybym nie wierzyła, że pomagają psom, nie wspierałabym ich finansowo i to naprawdę niemałymi kwotami, ale akurat przypadek Fiodorka to ewidentne zaniedbanie :angryy: (i mam nadzieję, że wśród fundacyjnych psów stanowi niechlubny wyjątek) – czyje? Fundacji, olkuskiej wetki czy warszawskich wetów? Nie wiem. Wiem natomiast, że Fiodorek to obraz nędzy i rozpaczy, z wieloma niezdiagnozowanymi lub źle zdiagnozowanymi chorobami i schorzeniami, że moje posty zostały źle albo w ogóle niezrozumiałe. I że jest mi po prostu przykro, bo zawiedli ludzie, a cierpi pies.:-( To tyle. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jeśli ktoś chce ze mną porozmawiać jeszcze na temat tej sprawy, to proszę o PW, żeby ten miły w gruncie rzeczy wątek nie zamienił się w jeden z tych, na których padają oskarżenia, wyzwiska i obraźliwe słowa. [/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana]Teraz muszę się skupić na moim psie, aby Fiodorek miał mnóstwo czułości i miłości, na którą bez wątpienia zasługuje, i najlepszą opiekę zarówno weterynaryjną, jak i rodzinną. Ten pies już nigdy przez okrucieństwo, głupotę, bezmyślność i zaniedbanie cierpieć nie będzie.[/FONT] [FONT=Verdana]P.S. Alicja, dokładnie to było tak:[/FONT] [quote name='doddy'][B][COLOR=black][FONT=Verdana]Na razie musimy go pokazać wetowi bo rana po kastracji wygląda źle... [/FONT][/COLOR][/B] [COLOR=black][FONT=Verdana]A do ortopedy go umówię do Janickiego w poniedziałek bo będą 2 inne nasze psy na wizycie.[/FONT][/COLOR][/quote] [FONT=Verdana]A jednak coś się z tą raną działo i wet w Warszawie powinien był to zobaczyć i coś temu zaradzić. Widział czy intuicyjnie ocenił, że wszystko jest OK.? Zaniedbanie tego przez weta doprowadziło do tego, że Fiodora czeka teraz bolesna operacja i długie leczenie...[/FONT]
  21. [quote name='agaga21']ciekawe czego nowego u weta dzisiaj się aga dowiesz...oby już nic więcej nie doszło do tych choróbsk o których już wiemy:shake:[/quote] Dzisiejsza wizyta (u świetnego weta), ujawniła jeszcze: 1) źle przeprowadzoną kastrację psa, niewyciągnięte szwy, zrosty po źle gojącej się ranie – co spowodowało, że nastąpiło ściągnięcie skórki na prąciu, jego opuchlizna i stan zapalny – Fiodorka czeka go operacja, 2) badanie odbytu wykazało, że Fiodorek ma w odbycie polipa, który powoduje ból i stan zapalny (a podobno również był w Warszawie badany) – czeka go operacja... Jedyna dobra wiadomość to ta, że był dzisiaj ważony i od poniedziałku do dzisiejszego dnia (a więc w niespełna pięć dni) przytył kilogram. Dostał karmę dla chudzielców, po której szybko powinien uzyskać prawidłową masę ciała, o ile chudość nie jest spowodowana złą jakością poprzedniego pożywienia, a np. kłopotami z trzustką. A teraz wybaczcie, bo na nic więcej sił mi już nie starczy, jestem załamana, zła i zawiedziona – nie psem, [B]Fiodorek przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, to najwspanialszy najmądrzejszy pies na świecie[/B], [U][B]nigdy nie zamieniłabym go na żadnego[/B][/U], ale [B]ludźmi ... [/B]:shake:
  22. [quote name='doddy']Aga, będzie dobrze dobrze bo musi być dobrze. ;) Aga, jak chcesz to mogę Ci podesłać tekst o nużycy do poczytania (tak dla siebie, bo jest on nie do końca aktualny - są już bowiem odpowiedniki Iwermektyny). Może Ci się przyda, bo ja miałam duże problemy z leczeniem tego paskustwa u Mamby bo mało który wet miał z tym do czynienia. Zawsze może tam znajdziesz jakąś wskazówkę.[/quote] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Doddy, ja wiem, że będzie dobrze, bo nie może być inaczej;). [/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Co do nużycy, to gdybyś mogła mi przesłać te materiały do poczytania, to byłoby super, sama już też zaczęłam czytać w internecie coś na ten temat. Na szczęście lekarz, który teraz zajmie się Fiodorkiem, to świetny specjalista, leczy bullowate od lat, z niejednym dziadostwem miał do czynienia, więc mam nadzieje, że i z tym sobie poradzi. A my nie będziemy oszczędzać na niczym ...:lol:[/SIZE][/FONT][/FONT] [quote name='doddy'] ... czekoladowe labki to wykrywają materiały wybuchowe (dlatego ich tak mało), biszkopciki - tytoń, a czarne - narkotyki.[/quote] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/SIZE][/FONT][/FONT]
  23. Doddy, ja absolutnie nie mam do nikogo pretensji o to, jak zachowuje się Fiodorek (bo on jest super grzecznym wspaniałym psem:loveu:), przecież ja zdaję sobie sprawę, ile ten pies przeszedł, jak ciężkie miał życie (dlatego zdecydowałam się przecież na jego adopcję) i że pewnie nigdy nie był niczego uczony ([B]WSZYSTKO TO WIEM[/B]). Jak na to, jak wyglądało jego życie, i w ogóle we wszystkich innych aspektach – on jest dla mnie idealnym psem i nie miałam pojęcia, że jego zachowanie wskazuje w jakikolwiek sposób na ew. problemy, które mogłyby pojawić się w przyszłości przy jego nieodpowiednim prowadzeniu (a więc z powodu naszych – ludzkich, a nie jego błędów). I przecież ja nie wymagałam od Was poznania idealnie charakteru psa – to niemożliwe jest ocenić w tak krótkim czasie, nawet 4 tyg. to za mało, na to potrzeba miesiecy. Nadal uważam i nigdy w to nie wątpiłam, że Fiodorek jest cudowny i lepszy psiak nie mógł mi się trafić. Jest u mnie od paru dni dopiero, a mnie się wydaje, że mieszkał z nami zawsze . A jeśli chodzi o zabawki – to sama robiłam błąd, że psiaki miały swobodny dostęp do zabawek :oops:. Dzisiaj Fiodorek już ich nie miał przez cały czas i pięknie bawił się z Sarą:loveu:. A co do mojego opisu zachowania Fiodorka przez szkoleniowca, to może nie do końca wyraziłam się tak jakbym chciała, nie potrafię idealnie przekazać jej słów, więc proszę Cię, nie krytykuj jej opinii, bo to co napisałam, to tylko mój przecież subiektywny odbiór zachowania psa opisany przez specjalistę. Chodziło mi bardziej o to, żeby pokazać jak bardzo można się pomylić co do oceny charakteru psa – mam tu na myśli również naszą Sarę, nie tylko Fiodorka i jak bardzo wówczas można nieodpowiednim naszym zachowaniem psu zaszkodzić. Ale wiem jedno – wystarczyło kilka godzin rozmowy i nasze konsekwentne zachowanie w dalszej części dzisiejszego dnia i wprowadzanie jej rad w życie (no i oczywiście genialny wprost pęd Fiodorka do nauki:loveu:), żeby już zauważyć baaardzo pozytywne zmiany w postępowaniu Fiodorka:multi:. Już nie mogę się doczekać efektów zakończenia szkolenia, bo ciężko mi sobie wyobrazić, że ten kochany psiak może być jeszcze wspanialszy:cool3:. I absolutnie nie jestem rozżalona, chyba źle mnie zrozumiałaś :shake: - żal mi tylko psiaka, że nadal dokładnie nie wiadomo co mu dolega, bo badań jeszcze dużo przed nim (jak dla mnie – podstawowych, jeśli chodzi o psa, o którym nic właściwie nie wiadomo) i długotrwałe leczenie. I absolutnie, w żadnym wypadku nie podważam Waszego zaufania do Waszych wetów, bo takiego prawa nie mam, mówię tylko, że popełnili podstawowy błąd, intuicyjnie zakładając, że Fiodor jest zdrowy, choć na zdrowego nie wyglądał. Doddy, weź tez prosze pod uwagę to, że ja jestem bardzo odpowiedzialną osobą i równie odpowiedzialnie i poważnie podchodzę do posiadania psa. Zapewniam psom wszystko czego potrzebują (nie tylko kocyki, posłanka, obróżki i smyczki :eviltong:) – ale moją miłość, oddanie i opiekę, tak aby nigdy im niczego nie zabrakło, aby były szczęśliwe dlatego, że są psami – no nic na to nie poradzę, taka już jestem walnięta :evil_lol:. A jeśli chodzi o Fiodorka, to jest on mi szczególnie bliski :loveu:, jemu szczególnie chciałabym zapewnić najwspanialsze życie, na jakie zasługuje, ale chcę to robić odpowiedzialnie i z głową. Nie jestem ekspertem w wychowaniu psów, mam Sarunie, którą udało mi się z miłością i czułością wychować na wspaniałą sunie i nie chciałabym, aby moja ignorancja w jakikolwiek sposób zaszkodziła Fiodorkowi, chciałabym aby psiak w końcu wiedział „na czym stoi”, co mu wolno, a czego nie, żeby później nie skończyło się jak dziesiątki historii na dogo – ludzie biorą kochanego spokojnego psiaka, wychwalają go pod niebiosa, a za pół roku okazuje się, że pies warczy, jest nieposłuszny, gryzie itp., i psiak ląduje w najlepszym wypadku ponownie w schronisku:-(. P.S. :crazyeye::crazyeye::crazyeye:Doddy, ja przecież nigdzie nie napisałam, że Fiodor jest agresywny!!! [B]BO TAK NIE JEST!!!!!!![/B] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2][I]Mam też cichą nadzieję, że moje posty są dobrze rozumiane - ja tylko dzielę się z Wami, którymi los Fiodora leży (albo leżał) na sercu moimi przeżyciami wynikłymi z faktu zaopiekowania się Fiodorkiem, chęcią podzielenia się emocjami, jakie na tym tle powstają, tymi dobrymi i tymi złymi. Myślałam, że temu służą wątki w dziale „Już w nowym domu”, aby pokazać, że los bezdomnego psiaka nie kończy się na poście „....pojechał do nowego domku...” i później słuch o psie zaginął. Że pies i jego nowi opiekunowie rozpoczynają wtedy nowy etap życia, etap bardzo trudny, często pełen niezwykłych przeżyć, emocji, chwil złych i dobrych... No, ale może znów byłam w błędzie ...:shake:[/I][/SIZE][/FONT][/FONT]
  24. [quote name='ab-agnieszka']Agusiu tak czasem bywa. Moja Biala byla okazem zdrowia jak ja zaadoptowalam swiezo bo dzien po sterylce zadnych obiawow a okazalo sie ze ma grzybka i nowotwor dzieki bogu nie zlosliwy. Jak psiak jest po takich przejsciach to weci zazwyczaj jako pierwsza diagnoze stawiaja bak odpornosci i alergie. Super ze Fiodorek trafil w takie rece jak Twoje.:loveu:[/quote] Tak Aguś, ja sobie z tego zdaję sprawę, ja nie mam pretensji do nikogo o to, że pies jest chory, przecież Fiodorek może mieć mnóstwo schorzeń i chorób (tfu tfu, odpukać), ja się z tym liczę, jestem przygotowana na wszystko. Ale to jest ewidentne zaniedbanie warszawskich wetów (jak widać, do żadnych wetów nie można mieć 100% zaufania :mad:, ja nie mam, sprawdzam po kilka razy każdą diagnozę – już mnie wszyscy weci prawie w Szczecinie mają dość, niedługo to chyba do Bydgoszczy będę jeździć z psiakami, tam mnie jeszcze nie znają:diabloti:), bo pies od początku nie wyglądał jak okaz zdrowia i powinni mu byli zrobić te badania, bo już byłby leczony, a tak czas działa na naszą niekorzyść .... Ale jeszcze będzie zdrowiutki, obiecuję :lol: Fiodor jest bardzo wdzięcznym psem, cokolwiek dla niego zrobię, dostaję z nawiązką. Jest wspaniały :loveu::loveu::loveu: [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Właśnie dostałam mailem opis jego zachowania od behawiorysty – uważa, że jest on doskonałym psem dla naszej rodziny i będzie idealnym towarzyszem i przewodnikiem dla Sary :cool3: (bo się okazało, że moja Sarunia jest mało pewna siebie :-o – Boże, to jak wygląda pewny siebie bull :roll::diabloti:), oczywiście przy odpowiednim prowadzeniu. [/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]I tak się zastanawiam – skoro Fiodorek już teraz jest dla mnie ideałem i gdyby nie wizyta szkoleniowca, nie widziałabym w nim żadnych wad (i pewnie robiłabym mnóstwo błędów w jego prowadzeniu :eviltong:), to jakiż on będzie po zakończeniu szkolenia??? SUPER-PSEM? PSEM-ANIOŁEM? CUDO-PSEM?[/SIZE][/FONT] :loveu::evil_lol:[/FONT]
  25. [quote name='doddy']Agnieszko, nie wiem co napisać. Jedyne co mogę napisać to fakt, że zeskrobin nie miał zrobionych bo chudość, wyłysienia, postawiliśmy na karb miesięcznej tułaczki a nie choroby. Zresztą widać było diametralną zmianę w wyglądzie w czasie pobytu u nas a u Dogomanki. Co do badań krwi to u nas nie miał, bo robimy je przed kastracją, a kastracje miał u Dogomanki. Co do powiek, odbytu, lekarz zdiagnozował to jako alergię i stąd karma z jagnięciną... Nie wiem co więcej napisać, bo jest mi głupio. Specjalnie nasze psy leczą najlepsze kliniki w Warszawie byśmy mogli spać spokojnie. Jednak jak widać, nie możemy spać spokojnie...[/quote] No właśnie dlatego Doddy się zdziwiłam, że nie miał tych badań zrobionych, bo przecież widzę, że dbacie o Wasze psy. Mam tylko nadzieję, że Fiodorek jak najszybciej będzie leczony po pelnym zdiagnozowaniu, zaczęłam działać tak szybko jak mogłam, więc myślę że i postępy leczenia też będą dosyć szybkie. Mnie chodzi tylko o to, żeby psiaczek jak najmniej już cierpiał, on już się w swoim życiu nacierpiał i już wystarczy. Serce mi się kraje, jak patrzę na moją wielką dobrze odżywioną Sarę ze lśniącą sierścią – no po prostu okaz zdrowia, a obok niej chudziutkiego chorego wyłysiałego Fiodorka :-(. Zrobię dla niego wszystko co tylko w mojej mocy i mam nadzieję, że już niedługo będzie pięknym (no co ja mówię, już jest przecież piękny:loveu:), zdrowym i radosnym psem.
×
×
  • Create New...