Wiecie, że chyba Mikser miał w poprzednim domu dziecko...
Mama robi w domu babci porządki czyli wywala wszystko :roll: i znalazła boją ukochaną lalkę z dzieciństwa Anię, to taki bobas.
Ile ja się to lalką bawiłam aż mi się łezka w oku kręci...
Ale wracając do Miksera więc biorę tego mojego bobasa czyli lalkę do ręki i sobie wspominam z mamą a Mikuś podbiega, zagląda, delikatnie wącha, a jak położyłam lalkę to on siadł koło łóżka i tak jakby pilnuje.
Nawet mama była zdziwiona jego zachowaniem.