Boziu! Taka śliczna malutka kruszyna...i pomyśleć,że ktoś mógł taką bidulę tak bezczelnie porzucić...:placz:
Razem z rodzinką bardzo,bardzo chcielibyśmy wziąć Małą na tymczas,a poźniej,jeżeli wszystko pójdzie dobrze,może i na zawsze;)
Ale...my mamy Lolę(która też była malutką biedulką,jak ją adoptowaliśmy,ale na szczęście już teraz jest świetnie!),a nie wiadomo czy Śnieżka będzie mogła przebywać z innymi psami...:sad:
Czekamy więc z niepokojem na to,co powie weterynarz...
A jak się teraz czuje malutka?