Aj Kaspar - no gdzie ten dom dla Ciebie piesku :(
Wola - mam małą prośbę - jesli kiedyś będziesz w okolicach Ciapkowa - pstryknij nową fotkę Kasparowi. Niech ludzie zobaczą jaki fajny piesek siedzi w schronie.
U Kaspara ( na wątku) dawno nie byłem - ot okres przedświąteczny. Jak dotąd zima łaskawa. Często słyszę " ale jak to ? -święta bez śniegu ? " Wtedy mam w oczach obraz trzęsących się z zimna psów. Więc jeszcze raz - dobrze że nie ma mrozu - i niech tak będzie do samej wiosny.
Właśnie - już wystarczająco długo nasiedział się biedny Kaspar w schronie. Może tak jest że pies czuje się dobrze razem ze swoimi towarzyszami niedoli. Wydaje mi się że dla każdego psa nie ma nic lepszego i ważniejszego jak opiekujący się nim człowiek. To sens życia każdego psa.
Na prawdę -szkoda Kaspara -marnuje się w schronisku taki fajny i wierny przyjaciel.
Jak go uratować ? Ma ktoś jakiś pomysł ?
Chłodne noce, dużo wilgoci - takie starsze psy nie mają dużych szans na przeżycie, chyba że w ciepłym domu z kochającym człowiekiem.
Lecz Fredziowi nie było to dane:(
Smute to wszystko :(
Przypominam Kaspara.
Zima już się zaczyna - oby nie musiał jej spędzić w schronisku.
Mam nadzieję że znajdzie się jakaś dobra dusza i przygarnie do siebie tego fantastycznego czworonożnego przyjaciela. Jest w schronisku dość długo - szkoda go.
O te spacery zapytałem po wizycie na stronie gdyńskiego schroniska Ciapkowo. W dziale "wolontariat" na fotkach wolontariusze idą z podopiecznymi na spacer. Wspaniały widok -zadowolone psy i ludzie też ( chyba jeszcze bardziej ;) ) Dużo serca oddajecie - chylę czoło.
Zaczynają się przymrozki :( Ciężkie dni i noce dla schroniskowych piesków.
...
Wola - zimą to już chyba rzadziej wychodzi się z psami na spacery ?
PS : mówisz że Kaspar to wiercipięta , ale na tej ostatniej fotce , pozuje jak zawodowy model. :eviltong:
Na dowód że to wspaniały pies ( oraz dla osób odwiedzających ten temat pierwszy raz) , proponuję odwiedzić stronę 32 , na której znajdują się bardzo fajne fotki Miśka.
Witam
Przypadkiem znalazłem ten temat i dręczy mnie pytanie: dlaczego takie fajne psy nie są adoptowane ?
... ale odpowiedzi chyba nikt nie zna .
Życzę znalezienia Miśkowi fajnego domu z ogródkiem .