[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Odczuwam ogromny, nie do opisania, żal, że nie mam warunków, żeby wziąć Morka na tymczas. On po tak ciężkiej operacji ma wrócić do budy. Czy nie ma nikogo, kto mógłby dać mu dom choć przez dwa tygodnie po operacji? Żeby w ciepłym i suchym pomieszczeniu doszedł do siebie. Żeby rana pooperacyjna zabliźniła się i żeby szwy zostały zdjęte?[/SIZE][/FONT]
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Z opisu Gajowej wynika, że w domu Morek jest grzeczny, czysty, ze ładnie chodzi na smyczy. U lekarza źle się zachowuje, ale może boi się bólu.[/SIZE][/FONT]
[SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE]
[FONT=Times New Roman]Stary, schorowany i nikomu niepotrzebny Morek[/FONT]