Jump to content
Dogomania

luagat

Members
  • Posts

    35
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by luagat

  1. często jest tak, ze ludzie ludzi podpuszczają bo mają swój cel- jedni lubią pisać na forum i krtytykować, inni chcą faceta załatwić ale są i tacy którzy chca pomóc. Ale każda pomoc nawet najmniejsza jest ważna, bo razem ma znaczenie dla tych zwierząt. Pozdrawiam
  2. No i jeszcze jedno, zbliża się zima a więc może być im zimno i głodno. Ja natomiast nie będę w stanie systematycznie ich dokarmiać bo mam ponad 100 km do Kamieńca. A więc Wasza akcja opieki nad zwierzętami to kolejny etap pomocy.
  3. [quote name='Mateo93']no cikawe...hmmm...na mnie morde darł...coś tu nie gra...no nic. Mam nadzieje że tą karmę dostaną psy a nie pójdzie na sprzedaż:-([/quote] Witaj. Karmę wraz z mężem oraz ze znajomymi wsypalismy psom do misek- widać, że były głodne. Zresztą jak wrócę do domu to wrzucę zdjęcia i zobaczysz jak na placu zamkowym karmimy zwierzęta. Cieszylismy się , że moglismy wjechac na teren zamku i nakarmić zwierzęta, choc nie ukrywam, ze bałam się po tym co się naczytałam. Opłacało się - psy sami karmilismy choc była taka wersja aby karme zostawić gdzie indziej ale nie zgodzilismy się. Podkreślam psy sami karmiliśmy a resztę karmy zostawilismy w zamku.
  4. oczywiście kilogramow a nie km karmy :):) ( literówka). W poniedziałek mogą wrzucić zdjęcia jak wyładowujemy na zamkowym placu karmę.
  5. Wjechalismy samochodem na teren posiadłości. Wyjelismy miski, nasypalismy do niej karmę , a resztę karmy położyliśmy w miejscu wskazanym przez kobietę, która ucieszyła się z pomocy . Pomoc zorganizowała młodzież i nauczyciele. Dzierżawca zamku powiedział " cieszę się , że są ludzie, którzy chcą pomagać". Umówilismy się, że dostarczymy zwierzętom kolejną porcję karmy oraz ciepłe posłanie. teraz zostawilismy ok 30 -40 km karmy
  6. Nie było mnie sporo, ale to długa historia. Właśnie wróciłam z Kamienca. Nakarmilismy bez problemu psy i zostawiliśmy karmę, koce, miski. Starczy im może na tydzień albo dłużej. Wkrótce dowiozę więcej.
  7. Każdy robi to co może, każdy ma swój plan i jak chce to go realizuje. Nikt nikogo nie zmusza. Chcesz pomagaj. Planu dla Ciebie nie mam. Mam go dla siebie i spróbuje go zrealizować. Może jak każdy chętny coś zrobi uda się pomóc psom.
  8. nie ubolewajmy nad jego myślami, itp bo to psom nie pomoże. Kto chce niech na ile może pomoże psom.
  9. Proszę nie dyskutujmy nad facetem, jeśli chcemy pomóc psom. Tylko ten kto chce, niech w sobie możliwy sposób pomoże psom.
  10. Moi drodzy byłam tam wczoraj i...właściciel był dla nas miły i grzeczny. Potem szliśmy dalej , przywitał nas smród !!!!!!!!!i biedne głodne psy. Jeden jadł przy nas trawę a potem złapał czarnego robaka i długo go żuł. Rozmawialiśmy z mieszkańcami. I z tej rozmowy wynikają sprzeczności. Ale wątek dotyczący psów jest jeden- gdzie są instytucje opiekujące się psami, za co biorą pieniądze. Tam wystarczy wejść i poczuć smród i wszystko wiadomo. Myślę, że ten pan przyjął by pomoc dla psów bo zapewne jest mu ciężko- tak wynikało z opowieści niektórych miejscowych ludzi. Jeśli ktoś mieszka tam blisko, może wystarczy grzecznie zapytać tego pana, czy można dowieść karmę. Dlaczego grzecznie, bo On już chyba stracił zaufanie dla ludzi i każdego traktuje jak wroga albo osobę szukającą sensacji. Dla dobra psów warto spróbować.
×
×
  • Create New...