luagat
Members-
Posts
35 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by luagat
-
Wówczas zdenerwowały mnie też słowa pisane przez Ciebie. Bo tu nie chodziło o pomaganie Sobiechowi a psom, choć słowa kierowałaś do Amigo-ok.oraz wpis z dnia 29.09.2008 z godziny 10.23. Ale ja pasuje to pisanie, wkurzyło mnie to, że podejrzewałaś mnie o układy i stąd te moje wredne emocje. Sory. [quote name='Belula'][COLOR=Red][SIZE=4]Zwyrodnialcom nie pomogę! [/SIZE][/COLOR]Pomogę psom zakończyć gehennę, trwającą co najmniej kilkanaście lat. Ty leć i pomagaj. Mam nadzieję, że któregoś dnia z Bożą pomocą, nie będzie komu pomagać na Zamku.[/quote]
-
Witaj. Najbardziej moja droga zabolało jak posądziłaś mnie o jakieś układy, może nie dosłownie z ludźmi Sobiecha. I porównałaś do nastolatka( choć to nie obraza). Wkurzało mnie, że moje przekonania, że nie mam żadnych układów do Ciebie nie docierały. Teraz już wiesz na pewno, że byłam w Kamieńcu przypadkowo i wygląd tych psów mnie poruszył i dlatego zorganizowałam pierwszy raz w życiu pomoc dla nich. Dlaczego skreślałam na forum swoje niektóre wpisy- bo mnie poniosło,( ileż razy można pisać, pisać, że się nie ma układów, że wjechałam tam bez przeszkód) i byłam zła na siebie. Ty już wiesz jak było naprawdę. Szkodą, że tak to się potoczyło. Mam nadzieję, że nie zbesztasz już nowicjuszy. A ja zrobię dla siebie terapię nad emocjami. Pozdrawiam serdecznie.[quote name='Belula']Lucynko, nie ładnie zmieniać swoje wypowiedzi, gdy już inne osoby zdążyły się do niej ustosunkować. Proszę zacytuj mój post, który tak cię wkurzył, gdzie napisałam takie rzeczy, które spowodowały tę reakcję? Bo ja coś nie mogę znaleźć, może to spowoduje przeczytanie ich ze zrozumieniem? I zmianę stanowiska na mój temat? Ja swoich wypowiedzi nie edytuję i nie zmieniam tego, co już raz powiedziałam, więc może każdy przeczytać. Wygląda na to, że ja piszę, a ktoś NIE ROZUMIE. Nie znalazłam żadnej swojej wypowiedzi, która by mogła spowodować tak prymitywną emocjonalnie i merytorycznie wypowiedź....[/quote]
-
Witaj. Karmę na pewno zjadły psy, bo sami je nakarmiliśmy co widać na zdjęciu. Jeśli chodzi o pomoc. Nie jestem w stanie systematycznie pomagać( co mi tu wypomniano). Druga zbiórkę już organizuje moja córka i karmę dowieziemy. proszę sie nie gniewać ja Was tu nie znam. Ludzie piszą tu dziwne rzeczy z którymi ja się nie spotkałam. Może ich tak potraktowano, ale mnie nie( jak traktujesz innych tak oni traktują Ciebie). Nie mnie to oceniać. Mam kontakt z młodzieżą a więc łatwiej mi organizować pomoc a Oni chętnie to robią.Jednak mieszkam w biednym środowisko a więc zbiórka karmy nie do końca jest łatwa. I dlatego tak wkurzyły mnie słowa pani B.... [quote name='GoskaGoska']lugat a czy bys mogla karme przekazac komus , jak wolisz z TOZ czy Mateo, wtedy byla by pewnosc ze karme zjedza dla psy, a nie pojdzie na handel. Moze faktycznie jesli Pan byl mily i zalil się jaki on biedy, zapytalabys czy da ci nie wiem choc parę szczeniakow? Oczywiscie ta sprawa do dogadania.[/quote]
-
[quote name='magda222']Zwracam się do [B]TOZ Wrocław[/B] i [B]luagat[/B]: Po 1sze:nie znacie beluli i nie macie pojęcia co robi dla psów!!! Po 2gie:trochę kultury!!!czytam wasze wypowiedzi i odechciewa mi się wszystkiego.Nie wiem kim jest luagat ale pan Kawski piszący pod szyldem wrocławskiego TOZ-u jest chyba człowiekiem wykształconym?![/quote] Droga Madziu przeczytaj jak ona mnie potraktowała jako nowicjusza i zrozumiesz. Pisalam już że pojawiłam się w Kamieńcu przez przypadek, zobaczyłam psy, zorganizowałam dla nich pomoc pierwszy raz w życiu, a ona na mnie , że ja zbratana z jakimś Sobiechem, że nie mam prawa karmić psów itp. Pisałam już że nie ona jest od wyznaczania prawa jak kto ma pomagać. Zamiast wspierać ludzi to ona nie znając ich beszta, kto jej dał takie prawo. ten czas niech przeznaczy dla zwierząt. To jej chamstwo sprawiło, że tak mnie poniosło.
-
[quote name='TOZ Wrocław']Niestety, na bezrozumność i bezczelność rady nie ma. Skoro ktoś nie potrafi zrozumieć prawa, to nic na to poradzic nie mogę. [B]Poza tym, to nie jest moja interpretacja, tylko znanych prawników[/B] - np. odsyłam do opracowania Prof. Wojciecha Radeckiego [B]"Ustawy: o ochronie zwierząt, o doświadczeniach na zwierzętach - z komentarzem"[/B]. str. 65 "Przypadek nie cierpiący zwłoki [...] Niezbędną przesłanką zastosowania tego przepisu (art. 7 ust. 3 - przypis autora postu) jest ustalenie, ze zachodzi przypadek niecierpiacy zwłoki, co oznacza, że w wyniku znecania się nad zwierzeciem nastąpiło zagrożenie jego życia. Wówczas policjant, a także upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, moze odebrać zwierzę. [B] Przypadek nie cierpiący zwłoki[/B] - to sytuacja, gdy zaniechanie lub dalsze odwlekanie działania niechybnie spowodowałoby wskazane w przepisie niepożądane skutki. W tym przypadku, nie zachodzą takie przesłanki, gdyż jak kazdy może sie przekonać, psy żyją, mimo złych warunków i nie wykazuja objawów wskazujących na stan, który groziłby im w krótkim czasie (kilka, kilkadziesiąt godzin) utratą życia. Nie można dowolnie interpretować określeń prawniczych, stosownie do swojego widzi mi się. Prowadzi to bowiem do naduzyc i anarchii, a w rezultacie do odpowiedzialnosci karnej winnych takich naduzyć. Kto tego pojąć nie potrafi, to ma problem.... Wobec tego niech na własna odpowiedzialność zrobi to czego próbuje wymusic na mnie. Ja się na działania bezprawne nie piszę.[/quote] tej osóbce nie ma co tłumaczyć , ona potrafi tylko oceniać, szkoda dla niej czasu.
-
[quote name='TOZ Wrocław']Dzięki Bogu.... Uff.. Belula, zacznij coś robić dla zwierząt, zamiast bezsensownie robić mętlik na tym wątku... Oczywiście sama też możesz pokazać jak należy zabrać te psy z Zamku, chętnie i z wdzięcznością zobaczę jak robi to waleczna Belula !!!! Tylko, że Belula kończy na słowach i obelgach lub pomówieniach, a do działania jest nieskora.... Paplać od rzeczy każdy może, tylko po co? Ano, po to, żeby utrwalać tu na tym wątku tradycję "polskiego piekiełka"? Pewnie tak![/quote] nareszcie ktoś jeszcze rozgryzł tą ....., ona nie pomaga a szkodzi. Gdybym ją posłuchała to w oczekiwaniu na jej pomoc dla zwierząt psy dawno zdechły by z głodu. Ale nie ona rościła sobie prawo i oceny czy mam, mogę dowozić karmę psom. Powtórzę a coś ty dla tych psów sama zrobiła. A dla TOZ Wrocław chylę czoła za to co robicie, pomagać trzeba z głowa i zgodnie z prawem. ps Ja organizuje drugą zbiórkę karmy dla psów w Kamieńcu. ps 2 Nie życzę sobie by babsko komentowało moje wypowiedzi. "Odszczekam" to gdy udowodnisz, że tym właśnie psom pomogłaś a nie tylko szczekasz. ps 2 dla G..... Witaj. Dawno mnie tu nie było ale to ...... czy to może facet mnie wkurzyła i zniesmaczyła do pomagania. Pierwszy raz zobaczyłam te zwierzęta i mnie poruszyły, pierwszy raz zorganizowałam pomoc dla zwierząt i taka ....- chciała to popsuć. Jestem silna i taki ..... mnie nie zniechęcił ale z nią nie będę pisać na forum.
-
Witajcie. dziękuję za wyjaśnienia np" Więc luagat nie poddawaj się czy obrażaj , bo ktoś coś napisze, bo to jest forum i rożne rzeczy są na nim pisane, lecz cel powinnien byc jednen pomoc psom, a ze wychodzic czasami inaczej wynika tylko z naszej ułomności" masz rację. Tak jak już pisałam trafiłam przypadkowo i do Kamieńca i na to forum( szukałam coś o tych psach). Natomiast to co mnie tu spotkało, dało wiele do myślenia. Pomagający i stali bywalcy znają realia. Ja nie zadałam sobie trudu czytania całej tej historii , bo uważałaM, żE NAKARMIENIE PSóW TO NIC ZłEGO I NADAL TAK UWAżAM.Natomiast ubolewam nad tym, że w imie pomocy dla zwierząt ta pani/pan pozwala sobie na brzydkie zachowania w stosunku do ludzi. Ja pracuję z ludźmi, pomagam im znaleźć właściwa drogę( ale to długa historia) i nie przywykłam do takiego ....Rozstaję się z Wami. ps. A do psów jeszcze zajrzę. Dziękuję niektórym za wsparcie i ciepłe słowa, pa:)
-
Przy wejściu od bramy od parku były chyba 2 budy i w nich psy- ile nie wiem. Wejście kolejne to co widać na zdjęciu- ok 6 psów i za bramą gdzie zostawiliśmy resztę karmy było ok 5 psów. Na zdjęciu widać sunię, miała duże sutki a więc mogła być karmiąca, ale szczeniąt nie widziałam choć z forum wiem, ze tam ponoć są.
-
Dzięki Giselle4. Podle się czuje, człowiek chciał dobrze a tu mu się pisze, ciekawe jak tam się dostałaś, to nieprawda itp. Przecież ważna jest pomoc i też jak Ty myślę, każda pomoc jest ważna. I nie każdy jest do dyspozycji z zamiłowania niesienia pomocy. Ale tych, co dają nawet najmniejszą pomoc dla bezbronnych zwierząt- nie można atakować. Każdy chcący pomaga jak umie. Dzięki, bo już miałam tu nie zaglądać. Jestem już w domu a więc za chwilę spróbuje dać zdjęcia. Robię to pierwszy raz, jak i pierwszy raz pisze na takim forum( mam na myśli nie ilość moich tu wypowiedzi, ale udział w ogóle w portalu). Pozdrawiam Wszystkich niosących pomoc zwierzętom i proszę nie besztajcie nowicjuszy tak jak mnie tu potraktowano.:):):) ps. No i mam problem z dodaniem zdjęć, proszą o podanie jakiegoś adresu URL? jak to zrobić?Ale zaraz spróbuję dojść jak to się robi
-
No widzę, że się nie pomyliłam- lubisz oceniać i krytykować i blisko ci do obrażania. No cóż ani mi się nie chce i chyba nie warto dalej z toba pisać. Fakt, nie czytałam wszystkich postów, może i pomagasz psom ale nie masz prawa obrażać. Zbyt mało wiesz o mnie a ja o Tobie. Ja chciałam pomóc i to zrobiłam ( na tyle ile mogłam). Od ciebie przyjeciela zwierząt otrzymałam to co wszyscy mogą tu czytać. ps. O ile bede jeszcze mogła pomogę zwierzętom( i taka osoba jak ty nie będzie mnie rozliczała - ile i jak długo mam pomagać), ale nie ukrywam twoja postawa znięchęciła mnie to takch działań. Tak ja pomagam tylko kiedy mogę-akcyjnie i warto podobnym ludziom na forum dać wsparcie, aby tak robili. Każda pomoc jest ważna- bo grosz groszowi nie równy. Ja pomogłam odruchowo, przypadkowo byłam w Kamieńcu i zobaczyłam to co zobaczyłam. Zorganizowałam zbiórkę karmy i dowiozłam ją. No ale dzięki za wsparcie. Nic nie zrobiłam i tu się z tobą zgodzę, ale psy przez tydzień czasu nie będą głodne. KońcZę korespondencję z tobą i życzę powodzenia:):)
-
Tak miałam zadanie tylko dla siebie, bo nie mam prawa wyznaczać komuś zadań. Każdy robi tyle ile może i ile chce. A gdyby każdy choć trochę zrobił byłoby psom lżej. Łatwo oceniać i krytykować (no i ciekawe na ile dalej się posuniesz czy będą też wulgaryzmy?). Bo te psy napewno powiedziałyby dziekuję ale Tobie łatwiej przychodzi krytyka i ocenianie podsumowanie innych. A tak z ciekawosci co Ty zrobiłes dla tych psów? A może Ty jesteś z tych co szczują tego faceta. Bo będąc w Kamieńcu zadałam sobie trochę trudu i popytałam ludzi, są tam tacy którzy czekają na ten zamek ale ...są i tacy, którzy mu pomagają. Jak jest ?-zapewne nigdy się nie dowiem.