Jump to content
Dogomania

grafi2

Members
  • Posts

    34
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by grafi2

  1. RUDZI ZNALAZŁ JUŻ NOWY DOMEK I KOCHAJĄCEGO PANA :multi:
  2. nie tracimy nadziei i wciąż szukamy!!!!:-(
  3. no Rudziku szukamy dalej:-(
  4. Rudzik jest ogłaszany: [U][B]wałbrzych- pajęczyna wrocław-pajęczyna neeon.pl bono-polska.pl ale okazja e-gratka zoonet.pl jeśli macie możliwość rozpowszechnijcie to ogłoszenie gdzie się da-szanse wzrosną Rozklejamy również ogłoszenia ze zdjęciem w naszej miejscowości i okoliczych miejscowościach ZIMA TUŻ TUŻ:-( oto kilka fotek Rudzika w całej okazałości [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/25/03618dbc60d095a7.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/391/585fd37623700e81.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/289/e9094ecc0b59d46e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/25/1a0e65f0c10ea2cd.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images42.fotosik.pl/25/148d4d19e46186ec.jpg[/IMG][/URL] [/B][/U]
  5. Moi drodzy Chcę wam przedstawić kogoś, kto potrzebuje pilnie nowego domku zanim nadejdzie zima i mrozy. Jest to ok. roczny pieseczek, znaleziony po długiej tułaczce, piesek zaprzyjaźnił się z dziećmi z okolicy po której biegał i to one utrzymywały go przy życiu wynoszą z domu jedzenie[jak opowiadały podkradały mamie parówki] i pewnie nie tylko. Piesek odwzajemnił się ogromnym zaufaniem i towarzyszył im zawsze kiedy wychodziły na dwór. Niestety żadna z tych w/w mam nie zgodziła się na przygarnięcie Rudzika[ tak mi się nazwało] choć dzieci prosiły gorąco. Teraz gdy za pasem zima a w nocy już pojawiły się przymrozki ten maluch nie wie gdzie się podziać i co począć ze sobą. Dzieci co raz rzadziej pojawiają się na podwórkach więc nie ma nikogo kto dałby cokolwiek do jedzenia nie mówiąc już o schronieniu przed zimnem. Coś o nim: Rudzik to młodziutki, bardzo towarzyski, wesoły kundelek. Widać że mieszkał u ludzi i ma cudowny kontakt z dziećmi. Prowadząc go zauważyłam również że potrafi chodzić na smyczy. Reasumując : jest gdzieś ktoś odpowiedzialny za jego niedolę [przestał się podobać czy co???] Przecież jest przesłodki- sami zobaczcie [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images34.fotosik.pl/387/9c547886492d1f55.jpg[/IMG][/URL] tylko samotny [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images36.fotosik.pl/23/c1dc22081274aed7.jpg[/IMG][/URL] I tu moja prośba, do was drodzy forumowicze , już nie raz otworzyliście serducha przed potrzebującym psiakiem okazując zainteresowanie i często podejmując konkretne kroki: [B]Ktokolwiek zna osobę zainteresowaną adopcją małego wesołego psiaka –na wagę złota Ktokolwiek może powielić i rozpowszechnić to ogłoszenie jest na wagę złota. Ktokolwiek ma jakiś pomysł na inną pomoc dla tego słodziaka – na wagę złota :modla:LICZYMY NA WASZĄ POMOC :modla:[/B] _________________
  6. wszystko dobrze się ułożyło:multi:Denis ma nowy ciepły dom duży ogródek do biegania no i kochającego, własnego LUDZIA;)
  7. Na dzień dzisiejszy Denisek jest w swoim nowym domu. Mam nadzieję że mimo podeszłego wieku zaadaptuje się w nowym miejscu i tam zostanie. Ma tam odpowiednie warunki:dom, bliską osobę no i otwartą przestrzeń w ogrodzie, do której przywykł. Teraz zostało trzymać kciuki za niego i nową panią.
  8. jest szansa że denis będzie miał nowy dom ale na razie nie zapeszam
  9. [FONT=sans-serif][SIZE=2][COLOR=blue][B]Denis.[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] -CHCĄ SIĘ GO POZBYĆ NATYCHMIAST- POTRZEBNY NATYCHMIASTOWY RATUNEK-CHOĆBY TYMCZASOWO KAWAŁEK OGRÓDKA!!! [FONT=sans-serif][SIZE=2][COLOR=blue][B]Jest psem, który od szczenięcych lat stróżował na terenie galerii handlowej we Wrocławiu - towarzyszył ochronie pilnującej terenu.[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=sans-serif][SIZE=2][COLOR=blue][B]Obecnie zmienił się zarządca obiektu, który uznał, że nie potrzebuje psa i postanowił go usunąć, pojawiła się nawet propozycja uśpienia zwierzaka...[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=sans-serif][SIZE=2][COLOR=blue][B]Do 2006 roku był pod dobrą opieką oraz był regularnie szczepiony.[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=sans-serif][SIZE=2][COLOR=blue][B]Wielkością jest podobny do Golden Retrievera, potrafi doskonale pilnować 'powierzonego' mu terenu, ale do opiekunów jest bardzo łagodny.[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=sans-serif][SIZE=2][COLOR=blue][B]Jest też pogodny i uwielbia kontakt z ludźmi. Nie lubi kotów i rowerzystów.[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=sans-serif][SIZE=2][COLOR=blue][B]Psiak ma bardzo ograniczony czas na znalezienie nowego domu, gdyż obecny właściciel kategorycznie żąda NATYCHMIASTOWEGO usunięcia psa z terenu centrum handlowego.[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=sans-serif][SIZE=2][COLOR=blue][B]Dlatego szukamy DOBREGO domu, w którym Denis będzie miał pewność, że już nigdy nie zostanie w tak OKRUTNY SPOSÓB potraktowany za swoje przywiązanie i oddanie.[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=sans-serif][SIZE=2][COLOR=blue][B]Oto zdjęcia przystojniaka :)[/B][/COLOR][/SIZE][/FONT] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/282/d40d45885a0944de.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images47.fotosik.pl/18/19c24418f10dce95.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/376/6ff033b7052d2cba.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/18/4f1a83609302c783.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/282/4a37a58b557b9f33.jpg[/IMG][/URL] LICZYMY NA POMOC BO SYTUACJA JEST DRAMATYCZNA!!!
  10. zdejmuj. rozmawiałyśmy z nowym panem czarnej i zadowolenie jest wzajemne :lol: Czarna zadowolona z niego a on z niej więc już nie przewidujemy żadnych zmian.Ale wizyty w międzyczasie nikomu nie zaszkodzą;)
  11. byłyśmy dzisiaj : czarnula ma się świetnie, jest taka wesoła :loveu: i widać że jej tam dobrze : biega sobie luzem i wygłupia się jak mały szczeniaczek :Dog_run: poznała nas od razu i wylizała każdego do woli. Ach aż się serce raduje jak ona teraz odżyła :sweetCyb: Takie zakończenia to ja rozumiem :multi:
  12. na dziś jeszcze tam nie byłyśmy. Umówiłyśmy się z panem że wpadniemy za kilka dni w odwiedziny a przez te pierwsze nie będziemy wchodzić jej w paradę bo na pewno i tak tęskni i trudniej będzie jej przywyknąć do nowych ludzi i miejsca. Sama już się nie mogę doczekać tych odwiedzin. Jak tylko dojdą do skutku to wszystko wam napiszę.
  13. co do ogłoszeń to racja ,tak zrobimy.A co do samego wydarzenia to minie trochę czasu zanim przywyknę do tego, że to nie my się już nią opiekujemy. Jej będzie dużo lepiej nawet bez nas tam gdzie przebywa bo to już nie sznurek u drzewa, i wizyta ze spacerem tylko jej właśni ludzie i własny domek.
  14. Czarna jest już w swoim nowym domu. Warunki jak dla niej wymarzone, nowi właściciele to świetni ludzie z wielkim sercem dla zwierząt i pojęciem o ich potrzebach. No wręcz z nieba nam spadli.Teraz Czarna wreszcie będzie miała warunki i życie na jakie zasługuje.Za kilka dni[ jak troszkę się oswoi z nowym otoczeniem] odwiedzimy ją i zobaczymy jak sobie radzi,bo dzisiaj to gotowa była jednak za nami biec. :Dog_run: Pan który zaadoptował ją bez problemu zgodził się na takie odwiedziny, tym bardziej nam się serducho raduje,:loveu: to na dziś najważniejsza informacja, więcej dokładnych informacji na temat tego domku wpiszę jutro bo dopiero od niej wróciłam i już muszę szykować się do pracy.:multi: No po takim ekscytującym dniu[ choć długim] to i na nocce w pracy lżej mi będzie. Jeszcze raz dla wszystkich zaangażowanych w sprawę Czarnej OGROMNE DZIĘKI I CAŁUSY ::loveu:JESTEŚCIE WSPANIALI.
  15. SUPER WIEŚCI. Znalazła się osoba chętna do adopcji Czarnej.Dobre warunki spełnione no i jest to osoba tu z okolicy,więc będziemy mogli mieć suczydło na oku. Dziś wieczorem zawozimy ją do nowego domu, więc trzymajcie mocno kciuki żeby wszystko do końca było OK.
  16. no to zobaczymy co z tego wyjdzie?
  17. nie w prasie nie dawałyśmy... rozeznam sytuację...myślisz, że w takiej sytuacji to poskutkuje?
  18. U Czarnej wciąż cisza ,nikt się nie zgłasza.Cała okolica zalepiona ogłoszeniami gdzie tylko można.O tymczasie też jeszcze żadnych konkretów, aż wyć się chce.Wciąż szukamy nowych możliwości ale boję się że niedługo się wyczerpią i co wtedy:placz:
  19. Jak na razie jeszcze cisza:-( ale zrobione za to ogłoszenia o których pisała Arienka w lecznicach sklepach i innych miejscach publicznych. Każde działanie zwiększa nasze szanse. Materiały na ocieplenie budy już są [ a zimno co dzień to gożej]
  20. Na dzisiaj o tymczasie nic nie wiadomo więc puki co jadę zaraz kupić styropian i inne potrzebne rzeczy ,czas ocieplić tą marną budę bo już tak zimno a bidula nam tam przemarznie zanim ktoś coś zdecyduje. :shake:
  21. oczywiście nadal będziemy robić co się da w każdym kierunku,oże jutro będą jakieś nowiny chociaż o tymczasie, była rozmowa ,ma zapaść decyzja ale jeszcze nic nie wiadomo więc minie noc i działamy dalej:p
  22. całość fantastyczna OGROMNE DZIĘKI:modla::modla::modla:żeby tylko odzew był w połowie tak wielki jak to ogłoszenie i MOŻE AKURAT Jeszcze raz ogromnie dziękujemy:buzi::Dog_run:
  23. Porozmawiam o tym z dziewczynami to coś się zorganizuje.o takich ogłoszeniach nie pomyślałam. O lepszej budzie myślimy cały czas bo ta jest do niczego ale problem jest gdzie ją z tą budą umieścić chociaż na jakiś tymczas: jakieś spokojne miejsce u kogoś w ogrodzie[ ale nie mamy kogoś takiego] bo tam gdzie jest nie może zostać .Codziennie ta sama sytuacja pies ma brudno [ do naszego przyjścia] resztki podrzuconych kości i odpadków stołowych mimo ciągłych próśb[ wiedzą lepiej] ciągle biegunka po takiej "uczcie" i wszystkie wysiłki"psu na budę" już normalnie brak słów:mad: Co do Isadorki to tuż po naszej rozmowie wysłałam jej PW i odpowiedziała prosząc o dane na e-mail no ale na razie cisza:shake:
  24. no jak na razie cisza w eterze, nikt nie zgłasza zainteresowania a zima za pasem, cały czas się martwię co zrobić z bibulą kiedy nikt się nie zgłosi a nie może żyć tak jak teraz:shake:. Wczoraj na spacerku [ stąd te zdjęcia] była taka szczęśliwa że aż żal było ją odprowadzać i wiązać. Od razu radość z niej uleciała i patrzyła smutno jak odchodzimy. Aż serce pęka z bezradności.:sadCyber: Nie mam też żadnej wiadomości od Isadory po e-mailu jaki jej wysłałam ale pewnie ma masę roboty więc czekam dalej.
×
×
  • Create New...