Chyba raczej to drugie/ Napastował dwa najsłabsze dziadki, czyli ugruntował sobie raczej niskie miejsce w hierarchii :( To chyba świadczy też o jego charakterze. Co do kastracji, to myślę, że zobaczymy co powie wet. Miśko jest raczej zdrowy, lepiej chyba teraz niż w razie konieczności za kilka lat. Przed laty tak straciłam za wcześnie mojego Cezara. Głupia byłam, o kastracji jeszcze się tyle nie mówiło. A jak poszedł rak prostaty, to w jego wieku i stanie już ciąć się nie dało.
Potwierdzę w zastępstwie skarbnika - chyba tak może być ? :)