Jump to content
Dogomania

Bambino

Members
  • Posts

    1741
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bambino

  1. Jestem na smsowe zaproszenie paulinken - widzę, że dobre wieści u Tiki. Może u Didi będą równie pomyślne.
  2. U nas, jak w poście 1107 + Mika śpi na moich nogach, oczywiście jak ja śpię i się nie ruszam, inaczej od razy mi pyskuje że ja próbuję pogłaskać. Pozdrawiamy
  3. Niestety do mnie też nikt nie zagląda w sprawie Pepsi i Coluni, a taka jest przymilna.
  4. Może bardziej będzie szczęśliwy dla paróweczek dwupak.
  5. Moje sianko na wrzesień zaraz wyslę. Na deficyt sierpniowy dorzucę jeszcze 10 zł.
  6. [quote name='BUDRYSEK']napisz 2 i 1,5 i tak nikt sie ne kapnie ;)[/QUOTE] Zdecydowanie nikt się nie kapnie : )) Chyba czują się u nas bezpiecznie, bo mimo burzy nie wariowały tak strasznie. Cola spała na podłodze a Pepsi z nosem pod moją pachą ( Jezu, ale grzała ), ale noc minęła spokojnie.
  7. U wszystkich ok. Mika powoli się oswaja - nawet kilka razy powąchała mi palce !!!!!!. Ale z odległości to straszna z niej gaduła. Melba - to istny wulkan, szaleje z Colą ( sunia na dt ), choć najbardziej lubi się tulić. Wszystkie moje michy ( 8) to wielkie tulaki.
  8. Każda z nich waży tak z 7-10 kg. Pepsi jest cięższa :-). Tak właściwie to nie wiem, która jest mamą a która córką - Cola szaleje jak dzieciak a Pepsi woli leżeć i być głaskana po brzuszku. Niestety Cola nie zawsze utrzymuje czystość, nawet jak wyjdzie na siku o 22 to zdarza jej się zrobić w nocy na podłogę ( u mnie nie ma problemu, bo wiedząc jaka jest sytuacja mam wszędzie na podłodze płytki i żadnych dywanów, a tapczan jest z ekoskóry, więc ścieralny. Ale Pepsi też się zdarzało a teraz już nie, więc to może bardziej nerwowe. Są kochane-choć dają się we znaki mojemu Grafitkowi - szczekają na niego i próbują go odegnać od drzwi, a on przecież jest kaukazem !!, więc musi pilnować chaty i mnie, ha ha !!!!!. Gdyby ktoś chciał jakieś info to podaję telefon, bo mój net czasami chodzi jak żółw. Wolę nawet telefonicznie. [COLOR=red][B]514 100 950 [/B][/COLOR]. A tak w ogóle to na wsi jest pięknie !!!
  9. Kochane wrzucam parę zdjątek naszych paróweczek. Nie są artystyczne, ale były robione zza płotu. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/1029/a63270a71ab2b200med.jpg[/IMG][/URL] Pepsi coś mówi, ale nie wiem co... :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/1020/4c03d27d3e5f66a1med.jpg[/IMG][/URL] Zobaczcie jaka laseczka z niej :) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/1019/701a329dcf525fb1med.jpg[/IMG][/URL] Zobaczcie jaka laseczka w sukni ;) Obok laseczki Cola i Melba [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images35.fotosik.pl/842/1c0661b429a7383cmed.jpg[/IMG][/URL] Colinek jakie ma piękne uszka... jak osiołek [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images43.fotosik.pl/1028/377ce9c6c98bf8dcmed.jpg[/IMG][/URL] Coli i Bubełek w zaciszu domowego płocika Pozdrawiamy wszystkie dziewczyny!
  10. Fajny dziadzio. Przytula się i śpiewa. Fajnie. Moje sianko pójdzie w tygodniu. Buziaki dla zezolka
  11. Paulinken - Sprawa Grafita, to już zeszłoroczna sprawa. Teraz już nigdzie nie ucieka. Nawet jak jest czasami w tym hoteliku, to ma swój kojec i wypoczywa spoglądając na drzewa. Dziewczyny są żżyte, ale Cola jest np bardzo żywiołowa i z moją Melbą jest tak samo żzyta jak z Pepsi.Pepsi jest badziej wycofana i bojaźliwa ale nie jest też taka szałapuciata, jak Cola. Każda może iść sama do adopcji, bo uwielbiają głaski i przytulanki. SSStttttrasznie boją się burzy. Zdjęcia jak tylko skombinuję czynny aparat zaraz zrobię. Wszystko u nas w porządku. Miałam w planie jechać do Zbąszynka na piknik, ale niestety musiałam iść nadprogramowo do pracy w sobotę i niedzielę. Ostatnie 2 tygodnie wychodziłam z domu o 7:30 i wracałam o 21. Ale od dziś już normalnie. Pozdrawiamy całą 9 ( ja + 8 psiaków)
  12. Oczywiście, że pojadę do Zbąszynka z Pepsi i Colą, choć obawiam się, że na takie imprezy ludzie przychodzą, żeby zobaczyć jak psy profesjonalnie latają za zabawkami, albo co potrafią psy szkolone a nie żeby szukać psiego towarzysza, ale każde wydarzenie niesie jakąś szansę, a kto nie próbuje, ten nic nie ma. Oprócz nas będą jeszcze psy z przytuliska w Nowym Tomyślu. Chciałabym żeby choć jeden, jakikolwiek psinek znalazł swój domek. Muszę tylko na tym happeningu uważać, bo Pepsi ma cieczkę. :razz: Pieniądze na hotel i za szczepienia od paulinken dostałam.
  13. Ja też zyczę Sakusiowi - zdrówka jak najwięcej !!!!!!!!
  14. Wróciłam już! Pani Kasia z hoteliku mówiła, że bardzo dobrze sobie radziły w hoteliku i były grzeczne. W ogóle 4 kojce obok siebie to była moja drużyna. Grafit, Baja, razem Pepsi i Kola, razem Bubi i Bibianka. Teraz zaś w domu już nie są takie grzeczne - zaczepiają Baję - a potem oczywiście z piskiem uciekają. A jakikolwiek odzew w sprawie adopcji ????? [quote name='BUDRYSEK']Bambino wracaj juz!!!! :)[/QUOTE]
  15. Piękne zdjęcia u Czarodziejki - jak zaczarowany ogród. Chcialabym mieć taki trawnik. U mnie na razie pokrzywy ( malutkie, ale zawsze)
  16. Tak, brzuszek się pięknie zagoił. Włoski już powolutku odrastają.Raz jeszcze dzięki za pomoc przy sterylce Melbusi.
  17. NO tak faktycznie. Choć właściwie o charakterach trudno pisać. Dużo przecież zależy, gdzie się pies znajduje, taka się jego część charakteru odzywa. Jak są same, są kochane, przytulaśne, radosne. Jak już latają sforą, to Pepsi np chwyciła pana od gazu za nogawkę od spodni. Ale w domu niczego u mnie nie zniszczyły, leżą sobie albo na kocyku, albo na fotelu, albo na tapczanie. Na pewno czują z daleka i są niespokojne podczas burzy, wtedy weszłyby do mysiej dziury. Czasem któraś z nich nie wytrzyma w nocy i się posiusia ( ale niestety nie wiem która), ale zdarza się to coraz rzadziej. Z małymi psami/suniami dogadują się dużo lepiej niż z dużymi. Co do dzieci, to muszę zapytać sąsiadkę - dawała razem ze swoją 4 letnią wnuczką jeść moim misiom i wypuszczały je na dwór, jak wyjechałam na weekend. Ale chyba dobrzereagują na dzieci-wczoraj syn weta ( może 3 lata) próbował pogłaskac po ogonie Pepsi - nawet nie drgnęła. Ale nie preferowałabym ciągnięcia przez dzieci psa za ogon :shake:;). Nie wiem natomiast jak odnoszą się do kotów, bo kotów nie posiadam, a sąsiedzi mają dachowce, a one łażą po dachu, jak sama nazwa mówi i mają w nosie szczekające psy. Na pewno są wpatrzone w człowieka - to jedno wiem na pewno. Na tydzień wybywam, ale potem proszę o pytania.
  18. Pieniądze oczywiście doszły - 350 zł. ( 100 za paliwo i 250 za pobyt ). Byłam z dziewczynami 2 razy u weta. Raz dostały tabletki na odrobaczenie - mają ode mnie gratis. Wczoraj pojechałam je zaszczepić - dostały komplet szczepień : p-ko wściekliźnie i wirusówki. Komplet dla obu suniek kosztował 70 zł. Transport miały ode mnie gratis. Ogólnie dziewczyny są wesołe, w stadzie to nawet zaczepiają Grafita i Baję- pojedynczo, to raczej ich unikają. Cola ( ruda) jest bardziej śmiała i bardziej ciągnie na kolanka, natomiast o jedzenie bardziej zabiega Pepsi. Są ze sobą zżyte, ale jeszcze bardziej kochają człowieka, więc myslę że spokojnie mogą iść osobno do adopcji, choć pewnie że lepiej byłoby razem. W samochodzie jeżdżą rewelacyjnie i bardzo się z tej jazdy cieszą, jak również ze spacerków na smyczy. Jutro je odwożę do hoteliku na tydzień. Zobaczymy jak tam się będą zachowywać.
  19. [quote name='Pyrdka']Kasiu tak bym chciała wspomóc grosikiem ale nie dam już rady. Podrzucę chociaż wątek do góry.[/QUOTE] Pyrdeczko, pieniadze są dla parówek, przynajmniej na jakiś czas. Wy z Akrum i tak macie kupę wydatków w przytulisku. Mam dla Was 2 koce ( choć bardziej wyglądają jak narzuty na tapczan)
  20. [quote name='malvaaa']mam na koncie 381 zl, 100zł- na konto bambino, 281zł- na konto małej Samby zgadza sie? ja tez gratuluje :)[/QUOTE] Tę stówkę dla mnie zostaw u siebie, bo to na sterylkę Miki, a w ogóle nie wiadomo, kiedy to może nastapić. Mam nadzieję, że Sambuni uda się operacja. Taki dzielny maluszek :-(:-(
  21. Cieszę się, że pieniądze, które zostały po mamie i 3 dziewczynach ( mika i jej 3 córcie) pomogą kolejnej mamie i jej dzieciaczkom. Trzymamy kciuki za dzielną Sambunię.
  22. Dziewczyny, sorry że ja tak monotematycznie o pieniądzach, ale... 29 czerwca wyjeżdżam na 8 dni, muszę 6 psów ( w tym parówki ) zawieżć na ten czas do hoteliku - zapłacę po rabatach i tak z 700 zł. Te 350 zł., które o których piszę (100 za transport i 250 dt/15.6-15.7) jest w tej sytuacji kwotą niebagatelną, same musicie przyznać. I trochę się niepokoję, bo czas do wyjazdu się zbliża, a my czekamy na post rozliczeniowy. I do tego do wyjazdu nie będę jeszcze miała wypłaty za czerwiec, a za hotelik muszę zapłacić z góry. I tak to właśnie wygląda. Bardzo proszę o wyrozumiałość na moją monotematyczność :oops:
×
×
  • Create New...