Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. A to juz Pani musi sprawdzic, skoro ma Pani watpliwosci odnosnie ceny jaka podalam... A oskarzenie dlatego, ze obie Panie wcisnely psa, OSZUKUJAC i bede o tym pisac w watku do tego wlasciwym,. Jak Pani nie pasuje - nie musi Pani czytac. /Agnieszka
  2. Prosze bardzo - hotelik dla psa z problemami to ok. 40 zl dziennie, do takiego Figa powinna trafic, gdyby powod jej oddania byl podany PRAWDZIWIE. Wystarczajaco konkretnie? /Agnieszka
  3. "Mam wyobraznie i wystarczajaca ilosc zwierzat" - no wlasnie, a to ze sie komus psa wcisnelo, klamiac na temat warunkow w jakich przebywa, to juz niewazne? Wazne, ze problem z glowy... hipokryzja az kipi. Prosze w takim razie uprzedzic szanowne kolezanki, ze Figa jutro o 20 bedzie dostarczona do wlascicielki - ksiazeczka jest na jej nazwisko, pies jest jej, umowy zadnej zrzeczenia sie psa nie spisala, beda mogly Pani polecic jej behawioryste, swoje cenne rady i uwagi, ktorych zabraklo wczesniej :) Pytania... my tu pytania zadajemy od dluzszego czasu i jakos pani Zuza i MiK zamilkly... zamiast tego Pani sie rozpisuje, odwagi zabraklo? /Agnieszka
  4. A ja prosze Marzusie o podanie adresu pod ktory mamy jej dostarczyc Fige - skoro Pani jest taka oburzona, to czemu jej Pani do siebie nie wezmie?. Bo wciskac komus psa to najprosciej, prawda? O Fidze mam maile moja droga Pani, opisujace znecanie sie, bicie, jej sikanie pod siebie na widok wlasciciela, glodzenie itp - TO BZDURY! Jak Pani Zuza i MiK tak maja pomagac zwierzetom, to gratulujemy i czekamy jutro na zabranie Figi... Pomaganie zwierzetom polegajace na wcisnieciu komus psa, zatajajac jego prawdziwy charakter, jakos w mailu miejsca zabraklo po wypracowaniach o tym, jak jej strasznie w domu... a tak a propos pytania o charakter Figi - juz pisalam, ale widocznie ciezko sie czyta i mysli rownoczesnie - Panie maca w zeznaniach, raz czytam, ze trzeba bylo zapytac, a drugi raz, ze pies sie tak nie zachowywal, wiec nie bylo o czym mowic...zalosne /Agnieszka
  5. Patrzac na filmiki i to jak cierpliwie postepujecie z Figa, moge z cala pewnoscia powiedziec, ze mnie by juz dawno trafilo. Podziwiam. /Agnieszka
  6. Masz racje Mestudio, niestety jest to chyba jedyna mozliwosc, aby Figa nie niszczyla (mowie o Waszym dodatkowym domku). Zastanawialysmy sie nad tym, czy Figa nie powinna byc w kojcu/na zewnatrz/ poza domem, aby minimalizowac straty. /Agnieszka
  7. Tiaaaaaa, czyli dokladnie tak jak przypuszczalysmy - jak najprosciej pozbawic kolezanke klopotu? Wymyslajac historyjke o maltretowanym psie. Fundacja zabierze i wtedy mozna pospieszyc z radami dotyczacymi wychowania zwierzaka. Cudownie. Do Mestudio mogl pojsc na tymczas naprawde potrzebujacy pies ze schroniska, taki ktory nie ma tych wszystkich wygod, jakie miala Figa, nie ma wlasnego kata, miski, cieplego pokoju, corki wlascicielki do zabaw i przytulania, zabawek. Taki pies, ktory placze, kiedy wychodzimy ze schroniska, bo tak bardzo chcialby byc czyjs...ale po co sie martwic taka bida, prawda? :(/.Agnieszka
  8. [B]Zaraz szlag mnie trafi, :angryy: [/B]nie mówiąc jak niebezpiecznie poszło mi w górę ciśnienie. Pół godziny temu rozmawiałam z właścicielką Figi . Jako żywo Jej opis o zachowaniach psa pokrywa się z tym co zaobserwowała Mestudio i Jej TŻ ! [B]Ewidentnie zostałyśmy nabite w butelkę i nieświadomie wpakowałyśmy dt w kłopoty i straty![/B] Oto co usłyszałam ; Figę znalazła córka właścicielki w lutym ub.r. Ulitowały się postanowiły zatrzymać. Sunia pozostawiana na kilka godzin w domu niszczyła co tylko wpadło w zęby i łapki ; meble,pościel, swoje posłania, różne przedmioty.Obecnie sytuacja właścielki zmieniła się na gorsze i nie była w stanie pokrywac co rusz powstałych strat. nie miała tez niesttey czasu na układanie psa. Figa Uwielbiała zabawy, szaleństwa z córką właścicielki ale i przy okazji czasami podgryzała. Bardzo żywiołowa, silna. Kolczatka stała się ostatecznością , była wyrazem bezradności, pies na spacerach wyrywał ręce ze stawów. Zupelnie inaczej bylo podczas pobytów na działce ; pies szalał, biegał i wtedy niczego nie niszczyła ba nawet była posłuszna i spokojniesza. Pani psa nie chciała oddawać do schroniska , pierwszy kontakt był z inną fundacja ( nazwy mi nie podanio ), niestety sprawa po pewnym czasie upadła. Nie wiemy i pewnie się nie dowiemy kto wpadł na plan ; biedny , maltretowany, bity , zaniedbany pies - ratujcie. Szanowne Panie MIK i Zuza zapomniały o jednym najważniejszym ; Os ma na utrzymaniu 474 psy i dwa na płatnych dt. Sytuacja finansowa oględnie mówiąć jest b. trudna. Nie stać nas aby zafundować Fidze płatny hotelik, w którym pies będzie uczony, tresowany . Oddać a raczej chyba wcisnąc komuś do adopcji ? To byloby nieodpowiedzialne i nieprofesjonalne. I tak dałyśmy się ponieśc emocjom i zostałysmy nabite w przyslowiowa butelkę . Jeżeli dom stały to żadnych innych zwierzat i najlepiej aby ktoć był osobvą nie pracująca albo pracująca w domu. Jest jeszcze inne wyjście ; klatka kennelowa, aby uniknąć zniszczeń. Jednak nad jej upiornym szczekaniem trzeba popracować. Podsumowując; Pani pozbyła się psa bez drastycznych posunięć ( schronisko )- sumienie czyste... koleżanki MIK i Zuza zadowolone , wybawiły ja z problemu w humanitarny sposób. A OS ? No przecież wpłacono na rzecz naszych zwierzat 1% i robiono zbiórki darów, teraz czas na odwdzięczenie się ... Jakieś konkretne propozycje macie drogie Panie ? Może tym razem zbiórka na płatny hotelik albo zakup klatki kennelowej ? A straty, nieprzespane noce Mestudio i Jej rodziny ? Pewnie to Drogie miłośniczki zwierząt nie interesuje? Ewa i Agnieszka mogą z własnej kieszeni pokryć ... A tu informacja nt. klatki kennelowej stosowanej na całym świecie [COLOR=#0e774a][URL="http://www.vetopedia.pl/article95-1-Gdy_pies_nie_chce_zostawac_sam.html"]www.vetopedia.pl/article95-1-Gdy_pies_nie_chce_zostawac_sam.html[/URL], [/COLOR] [COLOR=#0e774a]amstaffs.prv.pl/strony/.../kennel[B]klatka[/B].htm[COLOR=#767676] [B]Ewa[/B][/COLOR][/COLOR]
  9. Do Pani wczoraj pisalam, zeby zatel do Ciebie po 20, bo wczesniej mozesz nie odbierac. Strasznie chcialabym miec DT dla Figi, alv ja nawet trudno do hoteliku wladowac, bo za moment bedzie tel - pani zabiera tego psa :( Juz nie wiem gdzie pisac, dzwonic. A jak widac pies zostal pod opieka Twoja i Fundacji, z tym ze bardziej Twoja, nasza "moralnie" :) /Agnieszka
  10. Mestudio, ja juz to pisalam i napisze ponownie - NIE MAMY DT DLA FIGI. Albo zabieramy ja do Boguszyc albo musisz liczyc sie z tym, ze bedzie u Ciebie niszczyc. Juz pisalam, ze jest nam przykro, ze tak sie stalo, ale ani jedna osoba nie przychodzi mi do glowy na DT dla Figi. Zdaje sobie sprawe, ze w schronisku wychowywania Figi nie bedzie praktycznie wcale, ale czy ktos ma inny pomysl? Poza "musicie znalezc inny DT"? Nie mam tego DT :( /Agnieszka
  11. Ja mialam wczoraj Pania, ktora spisala zly telefon z ogloszenia - dzwonila 6 razy i pytala o czarno biala suczke, ktora chce oddac mlode malzenstwo z Gdanska. Tlumaczylam, ze my mamy mlodego pieska, Pani przepraszala i za godzine ten sam tel. Bawilysmy sie tak do wieczora :) Mam osobe chetna z Elku, ale nie mam kogo wkleic na wizyte przeadopcyjna. Jedna Pani miala sie umowic z dziewczyna, u ktorej Lucky teraz jest, na poznanie pieska, ale cisza :(/Agnieszka
  12. Pani Zuzo, MiK do jasnej anielki - macie tutaj jakis tworczy pomysl? Czy mam rzucic wszystko czym sie zajmuje w Fundacji, bo nie poczuwacie sie kompletnie do szukania tymczasu dla Figi? Rozumiem, ze przekazanie 1% na Fundacje oznacza, ze od tej pory jedynym naszym zajeciem powinna byc Figa, ale jest to niestety niewykonalne. Jest nam cholernie glupio w stosunku do Mestudio i nie mam pomyslu na jakiekolwiek tymczas dla Figi, wiec powtarzam - z mojej strony Figa moze tylko wyjechac do Boguszyc - nie mamy komu jej dac. Uprzedze pytania o ew. chetny dom staly - prosilam Pania o ponowny kontakt z Mestudio, ale pragne zauwazyc, ze tej Pani nie zmusimy do zabrania Figi. /Agnieszka
  13. Pani mi nawet wyslala zdjecie suni z koteczkem i jakos kompletnie nie pasuje mi tam Maksiu :( nie wzielabym na siebie odpowiedzialnosci za taka adopcje, bo obawialabym sie o kicie /Agnieszka
  14. Oooooodpisalam i to jakis czas temu. Mgie, tam jest sunia i ...koteczek. Nie sadze, ze to dobry pomysl, aby dawac tam Maksia i nie ukrywalam tego. Moim zdaniem Maks sie do koteczka srednio nadaje :( /Agnieszka
  15. Ulko uważam,że nie zaszkodzi zamawić ten tekst, z tym domkiem... czekam, Pani przyjeżdza dzisiaj do Polski do W-wy, jutro mamy się spotkać. Wyczułam,że są pewne trudności ( niechęć męża ? ) nie wiem. Szczylki powinny już na cito iść do domków. Ulko, dziękujemy za pomoc. Ewa
  16. 3x , pyszna szarlotka na gorąco z kulką wybranych lodów za najnowsze zdjęcia Freda :) no chyba ,że coś inszego wybierzesz... E
  17. Mestudio, moze jej pazury podciac? Kurcze, czujemy sie obie z Ewa gigantycznie winne :( Na pewno ostatni raz pomoglysmy komus w takiej sytuacji. Niestety, czlowiek uczy sie na bledach :(. Nie mozemy dopuscic do tego, aby Figa poryla Ci podloge, Fundacje rowniez srednio stac na naprawienie szkod po Fidze, a jakby nie bylo czujemy sie odpowiedzialne za to, ze ja masz.. przykro mi to pisac, ale jedyne co przychodzi mi do glowy to zabranie Figi do Boguszyc. :( /Agnieszka
  18. Hej, jak Figusia? No i jak Wy z Figusia :)? Odezwala sie Pani z Katowic? Usciski dla wszystkich zwierzatek, szczegolnie uwzgledniajace Zabka :)/Agnieszka
  19. Nic sie nie kryje :) Mozemy siedziec dalej. Wlascicielka nie wystepuje do sadu o eksmisje. Szukamy nowego terenu i staramy sie nie przeszkadzac na tym, na ktorym jestesmy :) /Agnieszka
  20. musi byc :) moja deklaracja (10zl mies, platne z gory za 6 mies) na razie czeka na Brunika... /Agnieszka
  21. Na pewno zaufa, trzeba mu tylko dac jeszcze troche czasu. On tak bardzo sie wystraszyl jak Jozef do niego ostatnio przyszedl, kompletna panika :( Jak bardzo te psy zyly w ilozacji :(:(:( /Agnieszka
  22. Zapomnieć Bacę ? Zapomnieć Freda ? No i boguszyckie dziewczyny ? Nigdy w życiu :) Pozdrowienia dla Izy. Ewa
  23. Puk, puk jest ktoś tutaj zagląda ? Ja tam dziewczyny ? No wiem, wiem nie tak prosto i łatwo o zdjęcia, ale garstka informacji ? Bo coś tu cicho, pusto, a Siwa i Dakota same się nie nakarmią ... tak myślę . Chyba,ze polowanie na zająca ? Ewa
  24. Awit ,kciuki potrzebne i to jak, bo zaczynamy proces zaprzyjaźniania się z Brunem na miejscu w Boguszycach . Nie jest to jednak już zaraz teraz. Choćbyśmy bardzo ,bardzo chciały ogłosić z tydzień ; Bruno się mizia, da rade go zapakowac do auta i jedziemy do hoteliku .Są specyficzne okoliczności sprawy znane m.in Mikoadzie. Z uwagi na dobro zwierząt w tym, a może przede wszystkim Bruna pisać o nich nie będziemy, naciski nie pomogą :evil_lol: Zaczynamy od najbliższej soboty. Ewa
  25. W lipcu skonczyla sie umowa uzyczenia. /Agnieszka
×
×
  • Create New...