Jump to content
Dogomania

ostatniaszansa

Members
  • Posts

    5255
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by ostatniaszansa

  1. Rodzina w Szwajcarii zostala poinoformowana, ze Lucky'ego rozpiera energia...zreszta tam jak sa problemy, to Brigitte pedzi ze swoim behawiorysta, juz kilka naszych psiakow korzystalo, bo wlepilam jej takie mocno problematyczne (grunt to jak pracownicy rozumieja zdanie "chcialabym obfotografowac psiaki NADAJACE SIE do adopcji". hihi) :)/Agnieszka
  2. Lucky wyjezdza do Szwajcarii :) Wlasnie dogaduje caly transport, bo jada jeszcze inne psiaki. Lucky bardzo sie psodobal rodzinie z dwojka dzieci :) Maj dom z ogrodem i pani jest zawsze na miejscu, wiec bedzie sie nim zajmowac. Wlasnie wyslalam filmik jak Lucky sobie biega po polach. Jutro Lucky bedzie kastrowany (rodzina poprosila o wykonanie zabiegu w PL), a potem paszporcik i pakowanie walizek. Dziekujemy ogromnie [B]Wszpasia[/B] za fachowe zajecie sie Luckym i poswieceniem mu czasu - ogromne DZIEKI :):):) /Agnieszka
  3. Ano i boli jak diabli, ale P. Józef dzielnie do pracy szusuje . On swoich psów nie zostawi. Bruna to on sam do Boguszyc przywiózł, błąkała się ta bida po Rawie i głównie za dzieciakami dreptała, wychudzone ze zmierzwiona ,brudną sierścią z całą masą pcheł. Byli pokumplowani, Bruno przybiegał do Józefa. Potem zaczęło się zmieniać. Generalnie Brunem nie zajmują się nasi pracownicy, ale dostęp do niego mamy w każdej chwili. To wszystko nic, mnie wczoraj najbardziej podobał się jego ogon, początkwo prosty jak drut,swobodnie zwisający , a za moment podczas biegu zawijający się jak u prosiaczka :) Przyznaję bez bicia w pierwszej chwili pomyślałam ,że to nie Bruno tylko bardzo do niego podobny pies.E
  4. Oczom własnym nie wierzę ! Figa z Nutką przy jednym żarełku ???!!! Ewuniu sama nie wiem co Wam poradzić w przypadku tego żwirku , może bramka w drzwiach łazienki ? są takie specjalne nawet i bym zasponsorowała , ale czy Twój TŻ zechce to zainstalować ? Jak mnie zobaczy to w końcu widłami pogoni albo :mad: To chodzenie w nocy,po człowieku, mam to ale ze znacznie mniejszym kalibrem moją kicia Atiną. Mam takie jedno "magiczne " lecz niestety niecenzuralne słowo i ono skutkuje :evil_lol: . Super ,że sunia jest umówiona na sterylkę.
  5. Super by było, żeby to był dzień w którym jest wet , przeważnie jest w środy . Tak czy inaczej to jest do dogrania. Jeżeli Pati ma klatkę to jeszcze lepiej , my też mamy :) Myślałam o naszej dlatego, żeby po podaniu zastrzyku a potem założeniu szelek i obroży zapakować go do niej. Trudno,żeby Pati czekała a znając Bruna może nie pójść tak po maśle. Po ostatniej z nim przygodzie Pan Józef ma złamane dwa żebra. Tak się Bruno rzucał na pętli. Jak posiedzi w klatce nic mu się nie stanie.Tak też kombinuje ,żeby mu dać w wyprawce, jego zabawkę i np. kocyk na którym śpi , nie pachnący ale to nieważne. Jak już będzie wiadomo w jaki dzień będziemy się martwić na miejscu. Ewa
  6. Co tam, jak Figa, uładza sie co nieco ? Mestudio , może już wysterylizujemy Figę ? chyba czas ? Trafiły do nas dwie malutkie biedy jedna to Mini,Mini tak ją nazwali pracownicy. Szorściaczek z obciętym ogonkiem. Ma uszkodzone a raczej brak oczka, w poniedziałek wet je będzie badał. Ewa
  7. Niestety u Jamora brak miejsc i nie wiadomo kiedy coś by się znalazło. Wszelkie przyjęcia wstrzymane . Musimy poszukać dalej. Niestety ja nie umiem sie tak bawić ze Śledzikiem jak Agnieszka , a poza tym jak mnie obstąpia Zojka, Pędzelek i Gutka... Zazdrość mnie wzięła jak przyszedł Pan Józef , podszedł do Śledzika , ten leżał na wersalce , nie uciekał i dał się spokojnie pomiziać. Ewa
  8. Mam niespodziankę :multi: Mnie samej oczy na szypułki wyszły; idę na wybieg gdzie grupa psiaków a wśród nich Bruńcio. Obszczekały, ale że ciotka miała co nieco to dalej sie przepychać, Bruno też. On ma w d....e motorek :evil_lol: .Było mizianie a co . Na spacerze z psami była świeżutka opiekunka ( to nie nasz pracownik) z tym ,że już kiedyś pracowała . Bruno skakał Nią, podbiegał jakby to była stara znajoma :crazyeye:. Podbiegał potem do mnie. Miziałam osobiście Bruńcia kilka razy, niestety jest to okropny zazdrośnik, warczy i goni inne psy nawet sunie Nie ma zmiłuj. No i bywa nieco agresywny w stosunku do innych psów. Nie rozszarpuje, ale widać ze psy co poniektróre się go boją. I jeszcze jedno, on jak stoi ogon ma prosty jak drut. Jak tylko rusza w galop ogon zaczyna się zawijać . Wyłam ze smiechu bo to naprawdę wygląda zabawnie. I jeszcze jedno Bruńcio uwielbia piszczące zabawki; chwila zabawy i rozszarpujemy na kawałeczki. ale fajnie. Szkoda,że nie mogę być w Boguszycach choć ze 3 razy w tygodniu, bardziej bym się zakumplowała z Brunem. Mikoada nasze Słońce , Twoje starania na marne nie pójdą :) Teraz trzeba obmyślec plan jak naszego wiercipiętę przewieżć. Obserwując Bruna, nie widzę innego wyjścia jak premedykacja,a jak już będzie bezwładny założymy szelki obrożę no i przyczepimy smycz .Znalazłam ostatnio w darach jakie do nas przywieziono taką długą treningową. No chyba ,że cudem ,opiekunce jakoś uda się to wszystko mu założyć, w co nie ukrywam wątpie. Teraz pytanie czy pakujemy go do klatki i tak przewozimy ( co wydaje mi sie najbezpieczniejsze dla osoby przewożącej i dla psa ) czy na tylnym siedzeniu auta ? I szczerze mówiąc wolałabym aby był obecny nasz wet przy całej akcji. Moja propozycja to między 8-14 listopada. Ewa
  9. Ulka1108 proszę podaj na pw swój nr telefonu albo sms pod nr 513 430 207 do Agnieszki . Oddzwonimy. Przykro nam ,że tak się dzieje. W sprawie adopcji też do Agi. Ewa
  10. Zamarzyły mi się nowe zdjęcia Fredka ... są szanse ? :) Z wielką też przyjemnością zerknę sobie na Bacę. Ewa
  11. Napisałam do JAMORA czy podejmie się pracy ze Śledzikiem i czy dla niego znalazłoby się miejsce w Jego hoteliku, ale , ale i to najgorsza część "zabawy " - kasa. Bez zbiórki nie da rady, os nie stać na takie opłaty, możemy dać karmę ; sucha, puszki i makaron , no i na start jak już pisałam 100 zł . Bedziemy się wdzięczyć do osób zaprzyjaźnionych z Niemiec, Szwajcarii i Holandii o jakieś deklaracje na ten cel... za skutki jednak ręczyć nie możemy. Dogo07 chyba czas zacząć akcję ; zbiórka środków na hotelik ? Spóbujemy ? Ewa
  12. najgorzej to te szczeniaki Alfik i Omega, trafiły do nas w wieku ok 4 tygodni, znalezione w lesie. Baliśmy się ,że złapią parwo , chociaż dostały surowicę. Teraz odpchlone, odrobaczone i pierwsze szczepienia za sobą mają no i urosły :) I cosik utknęły, bo to już miesiąc mija :( Ewa
  13. No to KRZYCZYMY Soemo :) Już nic nie rozumiem Rudy utknął w Brodnicy, młody, piękny, pogodny, łagodny i wykastrowany ech :( A w Boguszycach piekne Haski, kolejny młody Rudas , 2 szczeniorki , przepiękny Willy, Szorściak i inne . Ewa
  14. Otóż to, psy tu winne nie są ,że my ludzie... Jadę w sobotę, tym razem niestety sama do Boguszyc i będę się wdzięczyła do Bruńcia z małym co nieco :razz: . Zdam relacje jak wrócę .Ewa
  15. Smutne pytanie - czy jutro ktos ma mozliwosc podjechania 80km za Warszawe po Azunie, Onke z Boguszyc? Musimy ja zawiezc na badania, sunia nie chce chodzic, nie chce jesc, jej opiekunowie sa zalamani, niestety nie maja jak dotransportowac Azuni do W-wy, a lekarz w okolicy umie leczyc tylko zwierzeta gospodarskie i rozklada rece. Aza jest w Starym Bosewie, bedzie jechala albo do lecznicy w Zabkach albo na Tarchomin, w zaleznosci od tego, kto zgodzi sie ja przetrzymac na czas badan. Prosimy o pomoc, moj tel 0 513 430 207 :(/Agnieszka
  16. Bo w Brodnicy nastepny w kolejce jest ktorys Hasko, a te psiaki juz dlugo czekaja /Agnieszka
  17. My znamy ; hotelik w Brodnicy, ten odpada tam jest nasz Rudy, u Megi gdzie była nasza Piękna - drogo, czy są jakieś inne sensowne propozycje ? Wiele z Was zna takie hoteliki , wie do których kierować , sprawdzone i nie z cenami z kosmosu . Popytamy, ale podpowiedzi mile widziane :) ewa
  18. Pewnie poszukiwania odpowiedniego domu potrwają. Ludzie ,którzy kochaja zwierzęta i wiedzą jak z nimi postępować no i konsekwentnie postepujący. Na pewno w pierwszym okresie nie powinna zostawać na 8 godzin sama. Zastanawia mnie ten niepokój Figi w nocy ,to kręcenie się. Zwykle czy to psy czy koty śpią jak aniołki . Ewa
  19. Długo nad tym sie zastanawiałam a w zasadzie obie a Agnieszką. Im dłużej Śledzik siedzi w Boguszycach... cóz tu czas nie działa na korzyść. Zwykle jeździmy obie czasami Paweł i Eliza . Na 465 psów to zdecydowanie za mało ,żeby się nimi zająć również pod kątem socjalizacji. Na wagę złota wolontariusze... wiele z Was jest już totalnie obłożonych, zajętych. W takich przypadkach jak Śledzik czy Bruno jedyne rozwiązanie to hotelik lub dt zajmujący sie takimi przypadkami. Aż boję się o tym pisać, ale może chociaż spróbujemy Dogo07 zrobić zbiórkę na hotelik dla Śledzika ? Książeczka ze szczepieniami, nr czipa no i odrobaczenie plus 100 zł lub karma na start. Licząc w różne strony nie jeteśmy w stanie pokrywać miesięcznych kosztów pobytu psów w hotelikach. Spróbujemy? Ewa
  20. witam, witam - mam dobre wiesci na temat Lucky'ego - na 3 tygodnie przygarnie go do siebie [B]wszpasia [/B]i w tym czasie bedziemy mu intensywnie szukac domku. Lucky nie jest wykastrowany, niestety nie mial sie tym kto zajac, Lucky teraz byl mocno goscinnie na DT... [B]Ifciastu[/B] jezeli pomimo 3 tygodni szukania, Lucky dalej bedzie bezdomny, bardzo chetnie zglosimy sie z nim do Ciebie... dzieki ogromne za chec pomocy /Agnieszka
  21. [quote name='mikoada']Cioteczki a przyjedziecie po mnie na Śląsk?? :) Chętnie bym pomiziała, poczesała i wycałowała Boguszaki :)[/QUOTE] Napisałam post i przepadl :( Mikoado , przyjeżdzaj pociągiem , odbierzemy z dworca , ugościmy , przenocujemy i rano do Boguszyc powieziemy. :) Po powrocie szybka kąpiel i pranie całego przyodziewku też zapewnione . Ewa
  22. hmm, wystarczy,że chcesz do niego podejść... A już w zamkniętym pokoju... wciska sie w kąt , dygocze , pokazuje zęby , a jak udajesz ; nie interesuje sie tobą , po czasie nieco sie uspokaja i patrzy zainteresowany zwłaszcza jak jest inny pies ,który podchodzi i daje sie miziać. No cóż czeka nas praca nad przyzwyczajaniem, oswajaniem . Ewa
  23. łezka się w oku kręci , może ten "mały " diabełek złagodnieje , wyciszy sie i będzie wspaniałym towarzyszem u mądrych ludzi ,którzy potrafią się nią zająć ? Ta zmiana bardzo zwiększa szanse na adopcję . Mestudio jestem pełna uznania dla Twojego oceanu cierpliwości. Ewa
×
×
  • Create New...