Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. Tak rzadko tu bywam,ale za każdym razem serce rosnie... Rufusku...TY WIESZ!!!ZAWSZE I MOCNO!!! Najcudniejszy czarnuszku!!!
  2. [quote name='monika55']Zuzlikowa , nie załamuj sie. Ostatnio ktoś dzwonił o psa na MÓJ koszt.:diabloti: Mowe mi odjęło, ale reakcja była szybka.:angryy:[/QUOTE] się nie załamuję,ale bardzo żal,że tak cudne psiska swego człeka nie mają... DeeDee...pokazuj się śliczna...
  3. [quote name='nadee']natalki są urocze :oops: e' troppo bella :loveu:[/QUOTE] Nic dodać, nic ująć!!! Dokładnie tak!!!
  4. ...wiesz,że jak czytałam,to przyszła mia na myśl natychmiast Natalka...kto wie,czy śnieg nie pomógł jej w podniesieniu się...tak bardzo lubi wtoczyć się na zwał śniegu,podjadać go i zachłannie rozgladać sie jak najdalej...ale chyba to jednak było zbyt blisko i zachciało jej sie sprawdzić,co jest jeszcze dalej i,dzisiaj wstała.Jeszcze niepewnie,ale wstała...może jest coś w tym,że się mówi że beniuty na śniegu czują się świetnie...może jest... A mnie ostatnio Lucek się nie wbił, ale mnie wbił...:evil_lol: On sobie radził a ja utknęłam...drań się z tego cieszył... Iwona, pokażesz Linka?...może i on ma przygody śniegowe?
  5. [quote name='haniabor']Trzymać będę, choćby i cały dzień- rzeczywiście jest cuuuuuuuuudna. A co jest maleństwu? DZIĘKUJĘ...za maleńką...i p.Grażynkę...i p.Arka...bo to ich cudna sunia i... cudni ludzie...oczywiście nie wytrzymałam i oczywiście poprzychlebiałam się,ale jak tego nie robić przy tak cudnym psiaku i cudnych ludziach???:lol::evil_lol: By niczego nie pomylić...wklejam... [FONT=Arial][FONT=Arial] piszę do Pani bo może zetknęła się Pani z psiakiem, który miał operację TPLO. [/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Moja niufka zerwała więzadło krzyżowe przednie i ma klikanie mogące odpowiadać urazowi łąkotki. Badanie rtg potwierdziło diagnozę dr. Sterny. 27 grudnia sunia będzie operowana przez dr Wąsiatycza w klinice w Poznaniu. Szukam kogoś kto miał psiaka operowanego przez dr Wąsiatycza , no i ma doświadczenie w opiece pooperacyjnej , już w domu nad takim psem. [/FONT][/FONT][FONT=Arial][FONT=Arial]Jeśli możecie jeszcze cos podpowiedzieć...wszystko przekazuję p.Grażynie...najbardziej przydatne byłyby wszystkie uwagi odnośnie opieki i zachowania po zabiegu(choć już prawie wszystko jest dla Kayusi przygotowane, ale zawsze jakieś praktyczne uwagi mogą ułatwić tę opiekę)...jeśli macie jakieś podpowiedzi...piszcie na pw(dziękuję za wszystkie uwagi,które już otrzymałam!!!)! Dziękuję...sama jestem zauroczona tą cudowną dziewczynką...nie mogłam jej nie pokazać lincolnowi i Natalce...jak znajdę ciut czasu ,to i innym beniutkom pokażę- ależ będzie się naszym chłopakom dziewczynka podobać:lol:!!![/FONT][/FONT][FONT=Arial][FONT=Arial] [/FONT][/FONT]
  6. [quote name='Yana']nawet najbardziej doświadczony lekarz nie podjąłby się oceny stanu psa po przeczytaniu wątku na dogo... tyle w tym temacie, więcej nie dyskutuję, żeby nie zaśmiecać wątku[/QUOTE] hihihi...mówiłam,że spokojne z nas dziouszki:lol:
  7. [quote name='loeb']wiesz, ten pies będzie cierpiał całe życie, ponieważ ktoś miał kaprys go "uratować". To taki sam kaprys jak kupić dziecku psa "bo jest taki słodki", i tak samo głęboko przemyślana decyzja. więcej w tym temacie nie napiszę, chyba ze ktoś będzie chciał.[/QUOTE] ...otóż to...właśnie zachowanie Natalki pokazuje,że nie ma mowy o bólu- zbyt duży był jej strach przed bólem i dlatego tak ostroznie wstawała... A co do kaprysu...otóz nie- nie był to kaprys,lecz przemyślane,choć błyskawiczne działanie-z pełną świadomością rokowań i zagrożeń nawet po wyleczeniu...z pełną świadomością,że Natalka będzie psiakiem specjalnej troski i z pełną świadomością,że będzie szukała ODPOWiedniego domu,o specyficznych potrzebach emocjonalnych i umiejętnościach opiekuńczych! A tak między nami mówiąc...kupujesz zdrowego szczeniaczka...mijają jakieś dni...psiak zaczyna chorować, ulega wypadkowi...i...no,własnie -i co? Nie będziesz kierowała się "kaprysem" i pozwolisz mu umrzeć, bo przecież skutki mogą być takie,że nie będzie już w pełni sprawny i zdrowy...czasami trzeba będzie mu pomagać środkami przeciwbólowymi i wspomagającymi... Nie bardzo widze tu konsekwencję...jęsli zakup szczeniaczka ma być odpowiedzialny,to zakłada,że będziemy zaspokajać jego potrzeby, a w zagrożeniu będziemy życie psa ratować...dla mnie Natalka jest moim szczeniaczkiem...więc też powinnam postąpić odpowiedzialnie i jej życie ratować...odpowiedzialnie,bez emocjonalnego podejścia(choć poniuniać sobie mogę:lol: jeśli jest mi to potrzebne)...patrzeć na dobro i rzeczywiste potrzeby psa.
  8. [quote name='loeb']ech napisałabym coś ale nie napisze bo mnie zjedziecie na czym ziemia stoi :/ przejrzałam cały wątek, i dla mnei to jest jednak smutne.[/QUOTE] hihihi...i to się może zdarzyć,ale my raczej spokojne dziouszki jesteśmy i uaktywniamy sie gdy psiakowi nieszczęście się przytrafia...:cool3:...a cokolwiek napiszesz...i tak smucić się nie potrafię:lol: Ja ten wątek zaczynałam...psiaka z tragicznych warunków z nieocenioną pomocą malibo zabierałam(WIRTUALNIE NIESTETY:-()...i tak współuczestniczyłam we wszystkich wydarzeniach Natalki...w strachach...rokowaniach...pesymiźmie i optymiźmie...I JA NIE POTRAFIĘ SIĘ SMUCIĆ...NIE POTRAFIĘ,BO MAŁA UDAWADNIA,ŻE BEDZIE CHODZIĆ... Pomijam wszystkie inne aspekty(ludzie,pieniądze, cierpienie,potrzebę staranniejszej opieki nad Natalką...potrzebę szukania odpowiedniego domu...)...dziś cieszę się,że Natalka nie odpuszcza,nie wystraszyła sie pierwszej nieudanej próby(tz. że nie boli ją...że jest zacięta w poznawaniu otoczenia...że jest uparta na życie...)...nie rezygnyje,ale mozolnie,bez szaleństw...WSTAJE!
  9. I prezent dla Lincolna ...niestety nieco smutkiem okraszony:oops:,bo to cudne psię...jak się złamie to wygadam się skąd takie cudo u Lincolna:cool3:...27-ego czeka bardzo poważna operacja...trzymajcie proszę w tym dniu mocno kciuki za Keyę...bardzo mocno!!!!Lincoln na pewno będzie trzymał...mocno będzie trzymał!!! Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Prawda,że cudnaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa? :loveu:
  10. Wolontariuszka się nie odzywa...mnie też nie udało się konkretniej podziałać... sorry Lincoln- Ciebie odpuściłam i nieco rozrabiałam na bazarkach...chyba usypia mnie fakt,że jesteś bezpieczny,ale tak na dłuższą metę nie moze zostać,więc powoli, popłacimy zaległości i wracamy do konkretnego rozmyslania o Tobie... Dzięki,że jesteście z chłopakiem...
  11. I następny prezent, niestety nieco smutkiem okraszony:oops:,bo to cudne psię...jak się złamie to wygadam się skąd takie cudo u Natalki.:cool3:...27-ego czeka bardzo poważna operacja...[B]trzymajcie proszę w tym dniu mocno kciuki za Keyę...bardzo mocno!!!![/B] [URL=http://img838.imageshack.us/i/keyapgrayny.jpg/][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/2125/keyapgrayny.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img833.imageshack.us/i/keya.jpg/][IMG]http://img833.imageshack.us/img833/159/keya.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Prawda,że cudnaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa? :loveu:
  12. [quote name='Yana']jakie wspaniałe wiadomości !!!! na takie czekalismy :-)[/QUOTE] [SIZE=5]...to prezent świąteczny Natalki dla wszystkich,którzy jej pomagali, wspierali i nieugiecie wierzyli w nią!!!! [/SIZE]
  13. Akurat dostałam smsa ...[SIZE=6][B]WSTAŁA!!!! [/B][SIZE=2]...WIECIE KTO WSTAŁ?????:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol: Nasza pannica...wstała...przewróciła się...podparła na nodze Ewy...zachibotała...znowu zsunęła i znowu[SIZE=6] [B]WSTAWAŁA!!!! [/B][/SIZE][/SIZE][/SIZE]
  14. [quote name='monika55']Do mnie też nikt nie dzwonił. Może po Nowym Roku sie ruszy.[/QUOTE] Ja też na taką masę ogłoszeń nie mam telefonów lub rzadko i to tak głupie,że mi dech zapiera...a ostatnio odbija ludziom i chyba w ramach oszczędności,chcą psiaki do pilnowania interesu....i nawet jak piszę,że do domu i z koniecznym bliskim kontaktem z człowiekiem,to słyszę,że będzie miał kontakt,bo interes na tej samej działce co dom...a jeden z panów,na moje sugestie co do potrzeby by psiak był blisko,zawołał- przecież nie wezmę go do łóżka!... Ach...ludzie nawet nie czytają treści ogłoszeń...bo tylko tym można wyjaśnić warunek jaki postawił mi facet chcący adoptować benka- MUSI BY NIE WYKASTROWANY...a w ogłoszeniu jak byk,że wykastrowany... Niech się już ruszy!!!!
  15. Pewien Pan szuka 2 psiaków - nie specjalnie doświadczony w opiece nad psiakami,ale pomagający bardzo sąsiadom w opiece nad ich dużymi psiurami...mało kontaktowy z ludźmi,z psiakami idzie mu lepiej...samotny,w domu z ogrodem(dobrze ogrodzonym)...bez problemów finansowych...psiaki przebywałyby na dworze,spały teraz w garażu(specjalnie dostosowanym dla psinek),a na wiosnę dostałyby budę...podesłałam mu cudną parkę.Nie wiem jaki będzie efekt,ale bardzo polecam Jareczka i Lesia...czy to może być domek dla tych psiaczków???? Zaznaczam,że potrzebna byłaby oczywiście wizyta przedadopcyjna...
  16. Też bym wzięła ,ale tylko 2 mi wchodzą...no,to choć pokarzę chłopaczka znowu!
  17. [quote name='ŚWIAT']Sprostowanko - zarejesterowałam się już wczoraj bo szukałam kogoś ze schroniska w Żywcu - ale rzeczywiście Bruno to pierwszy psiak któremu tu pomagam.. przelew już idzie. Dzielne jesteście dziewczyny Kochana...skontaktuj się z BUDRYSEK...na dole ma podany nr telefonu do siebie.
  18. [quote name='jostel5']Dogo mi chodzi jak chce-częściej NIE CHCE,choroba!:mad: Wywalało mnie co chwilę,nim w ogóle zdążyłam coś napisać i dopiero dzisiaj coś się zmieniło... Oby na dłużej! Cieszę się bardzo z postępów Greci,ale też -o,paradoksie!-martwię.No bo JAK ONA SIĘ ODNAJDZIE w tym swoim ewentualnym stałym domu,skoro jest tak przywiązana do Marka???:placz:[/QUOTE] Spokojnie...w odpowiednim domu i z odpowiednim człowiekiem odnajdzie się...czasu trochę będzie potrzebowała,ale wiem,że Marek odda Grecię tylko do takiego domu,w którym będzie miała szansę(...pewność!) się odnaleźć. ...a że przywiązana do Marka:cool3:....nic dziwnego-każda cudna się przywiązuje!!!!:lol:
  19. [quote name='shanti']Oj, też nie umiem pomóc. Bardzo mi przykro. A ja mam dziś pierwszy z trzech dni wolnych i już za tą moją Didusią tęsknię:-([/QUOTE] ...NIE DZIWIĘ SIĘ...gdy tylko nowy wpis uwidzę lecę sprawdzać, co nowego u dziewczynki...i choć nie zawsze zdążę napisać, to jestem stale... A odzywa się ktoś?...tak bardzo przydałby sie domek cudnej!
  20. [quote name='Aimez_moi']Przelalam dzis 47 zl z bazarku dla Natalki........[/QUOTE] Dziękuję Aimezku.... Anettta...buziaki!
  21. No,masz...tak mnie fotki zauroczyły,że nie zauważyłam info o wizycie...MOCNO TRZYMAM KCIUKI!!!!
  22. Ano,nie jest chuda...CUDNA JEST!!!! Ulv, a jak wyglada sprawa z domkiem dla cudnej????...wiadomo już cos konkretnego?
  23. [quote name='nadee']Nadzieja nadzieją, ale może rzeczywiście jakaś zbiórka?[/QUOTE] Przyznaję się bez bicia,że jestem ogromą panikarą,ale teraz to nie panika przemawia,lecz praktyka i doświadczenie z wetami- parez telefon nie jesteśmy w stanie opisać stanu i wyglądu psa i zalecenia weta są inne niż wtedy gdy widzi psa bezpośrednio(doświadczyłam tego,gdy walczyłam by wet przyszedł do Berciak,a ten udowadniał mi,przez telefon,że to nie potrzebne koszta,a jak przyszedł,natychmiast podejmował akcję reanimacyjną!)....często wtedy zupełnie inne działania podejmują niż sugerowali przez telefon. Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł,ale nie wiem,czy realny i niestety pociągający za sobą spore finanse,ale zastanówmy sie,czy to nie jest teraz najlepsze wyjście...a mianowicie,skoro Saba ma rodzić na godzinach,to może umieścić ją na ten czas w lecznicy(pod okiem lekarzy) i od razu zlecić uśpienie ślepego miotu i podanie suni środków przeciwlaktacyjnych po porodzie...tak sunia urodziłaby bezpiecznie i w cieple...a p.Lidzia nie miała problemów moralnych i nie widziałaby maleństw...wiem,że to nieco oportunistyczna propozycja i pociągnęłaby za sobą konieczność zebrania pieniążków,[B]ale może warta przemyślenia?[/B] Po porodzie może dt zgodziłby sie przyjąć sunieczkę do siebie i popracowałby nad jej socjalizacją ...
  24. Wiosna,ja już jestem na takim etapie,że gotowa jestem sobie wmówić,że ew. dom jest odpowiedni,a człowiek ten jedyny...[B]błagam-napisz co MUSI być bezwzględnie spełnione,by w ogóle brać dom pod uwagę[/B]... zaczynam się już bać własnych reakcji, tak bardzo chciałabym,by Negro znalazł tego swojego człowieka,że życzliwość,zainteresowanie i uwagę,mogę wziąść za odpowiednie warunki!!!
  25. [URL="http://img153.imageshack.us/i/44865111.jpg/"][IMG]http://img153.imageshack.us/img153/3004/44865111.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us/"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img820.imageshack.us/i/69104005.jpg/"][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/4480/69104005.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us/"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img149.imageshack.us/i/61398117.jpg/"][IMG]http://img149.imageshack.us/img149/3482/61398117.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] ...aż boję się napisać,że wczoraj dzwoniła p.Joanna z Warszawy i pytała o Negro! Niestety nie miała jeszcze doswiadczenia z takim psiakiem,ale bardzo chce go poznać i planuje jechać do hoteliku po 6-tym...jest samotna,mieszka na 2 piętrze...podesłałam jej ankietę i znowu czekam...wszystko uczciewie powiedziałam o zachowaniu Negro(przecież to słodki chłopak,ale potrzebuje spokoju i konsekwencji...i trochę siły i cierpliwości)...bałam się wypytywać o szczegóły-chcę mieć to czarno na białym...i niech dziewczyna zastanowi się przy wypełnianiu ankiety...ale tak chciałabym,by cudny znalazł już swój bezpieczny dom!!!!!...I CZŁOWIEKA UPRAGNIONEGO!
×
×
  • Create New...