Jump to content
Dogomania

zuzlikowa

Members
  • Posts

    42560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zuzlikowa

  1. [quote name='AniaB']to znów ja, mam nadzieje, ze Kami mnie zrozumie.. kolejne bazarki dla cc Soni: pendrive 4 GB, rozdzielacz do USB, zestaw długopisów w etui, ,plecak RC, miseczki RC, rekawice bokserskie[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/215259-Pi%C4%99kna-sunia-CC-nie-wiadomo-sk%C4%85d-po-szczeniakach-POMOCY%21%21%21/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/215860-Plecak-RC-miseczki-RC-pendrive-4GB-rozdzielacz-USB-na-biedn%C4%85-suni%C4%99-CC-do-16.10.?p=17778819#post17778819"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2158...9#post17778819[/COLOR][/URL] kosmetyki Vichy, Collistar, Yves Rocher [URL="http://www.dogomania.pl/threads/215855-Kosmetyki-Vichy-Yves-Rocher-Collistar-na-biedn%C4%85-suni%C4%99-CC-So%C5%84ke-do-16.10.2011"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2158...-do-16.10.2011[/COLOR][/URL] zapraszamy bardzo serdecznie - pieniazki bardzo potzrebne...[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/215259-Pi%C4%99kna-sunia-CC-nie-wiadomo-sk%C4%85d-po-szczeniakach-POMOCY%21%21%21/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Obiecuje Kamisi, ze jak tylko Sonka pójdzie do domu, natychmiast kompletuje dla Kami fanty na bazarek..:)[/QUOTE] Zrozumie i zaprosi także! Przy okazji przypomni, że dzisiaj kończą się bazarki książkowe sterylkowe... i także serdecznie na nie zaprosi! [SIZE=4][B]BAZARKI na potrzeby Kami [/B]... sterylizacja... _[/SIZE] książki, czytadła, albumy od jolasek... [COLOR=red][B]do 10.10[/B][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/215347-Ksi%C4%85%C5%BCki-czytad%C5%82a-albumy-na-sterylk%C4%99-dla-bernardynki-Kami-do-10.09.11?p=17719613#post17719613"]http://www.dogomania.pl/threads/2153...3#post17719613 [/URL] _przepisy i książki kulinarne...[B] [COLOR=red]do 10.10[/COLOR][/B] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/215348-Przepisy-ksi%C4%85%C5%BCki-kulinarne-na-sterylk%C4%99-beni-Kami-do-10.10.11?p=17719754#post17719754"]http://www.dogomania.pl/threads/2153...4#post17719754 [/URL][SIZE=4] [SIZE=2] [/SIZE][/SIZE]
  2. [quote name='ihabe']Informacje i Misi dostaję tylko sporadyczni od teściowej, nie widziałam jej od momentu zabrania Miszki:-( Podaję teściowej puszki mięsne dla niej, jest dokarmiana. Deklaruję 20 zł miesięcznie niestety więcej nie dam rady:-([/QUOTE] Czy istnieje możliwość zorganizowania zdjęć aktualnych Miśki?... A te bardzo przydałyby się do ogłoszeń- Miśka nie ma zdjęcia, które nadawałoby się do ogłoszeń.
  3. [B][SIZE=3]Deklaracje stałe [/SIZE][/B]dla Misi( karma, ew. pomoc w leczeniu): _ ihabe- 20zł ............................................................................................ razem...20zł Dziękujemy bardzo w imieniu tej starszej suczki, która bezpiecznego miejsca na dożycie potrzebuje. Wykaz deklaracji w poście pierwszym.
  4. [quote name='ANETTTA']no szkoda a moze i dobrze.....szukamy dalej tak[/QUOTE] Ja sama nie wiem jak jednoznacznie ustawić się do tej sytuacji... jednak wiem,że psiak nie może być "petentem o cokolwiek dopraszającym się"... dom musi bardziej chcieć niż my. Tylko to gwarantuje, że w przypadku jakichkolwiek komplikacji, trudności ludzie będą patrzeć na potrzeby psiaka, a nie na siebie i swoje wyobrażenia. [B] Tak, szukamy dalej domu![/B]... na szczęście nigdy nie przerwaliśmy szukania. Choć może warto byłoby kilka ogłoszeń odnowić.
  5. [quote name='BUDRYSEK']czy mam dalej zererwowac deklaracje czy juz nie jest potrzebna?[/QUOTE] [B]Deklaracje jak najbardziej potrzebne!Bardzo o nie prosimy![/B] Jeśli mogę prosić o powtórzenie deklaracji przez te osoby, które wcześniej deklarowały się- część na wątku już nie ma, więc nie wiem na ile są one aktualne. A nie chcę nikogo do niczego przymuszać w zmieniającej się na wątku sytuacji.
  6. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/204528-8l-Misia-po-ci%C4%99%C5%BCkiej-operacji-zbiera-deklaracje-na-bezpieczne-DO%C5%BBYCIE-%21-Og%C5%82oszenia%21?p=16535720#post16535720"]http://www.dogomania.pl/threads/204528-8l-Misia-po-ci%C4%99%C5%BCkiej-operacji-zbiera-deklaracje-na-bezpieczne-DO%C5%BBYCIE-!-Og%C5%82oszenia!?p=16535720#post16535720[/URL] 9. 10.2011 Misia nadal przebywa w ds... u ciężko chorego Pana. [B]Pan słabnie i bardzo prosi, by jednak sunię zabrać przed zimą... u niego nie ma szansy![/B] Sprawa kojca, staje się nie aktualna! Słaby, z ograniczoną możliwością poruszania się, bez wsparcia- Pan sam potrzebuje pomocy! Nie jest już w stanie w jakikolwiek sposób zaopiekować się Misia... i na koniec swojego życia.. . na koniec życia suni, musi szukać jej nowego bezpiecznego miejsca! Fundacja Bernardyn ujęła Misię w swoich planach i bardzo będzie się starać o przejęcie Misi przed zimą...jak będą wyglądać możliwości, dziś jeszcze nie wiem. Fundacja SOS w ostateczności, przejmie sunię... ale bez względu na to, która z fundacji zaopiekuje się Misią, bardzo potrzebne jest choć [B]wsparcie na wyżywienie [/B]tej starszej suczki, która nie wiadomo jak długo pożyje i w jakim stanie zdrowia( bardzo poważny zabieg usunięcia ponad 11kg guza,nie dający gwarancji, czy nie nastapią np. przerzuty)... [SIZE=4][B]Zbieramy deklaracje na utrzymanie Misi[/B][/SIZE], bez względu na to która fundacja zaopiekuje się sunią- będzie potrzebna pomoc! Deklaracje wpisywane będą w pierwszym poście... poniżej! By nie marnotrawić czasu, [SIZE=4][B]bardzo prosimy o pomoc w ogłaszaniu Misi![/B][/SIZE] Szanse na ds są bardzo małe, ale warto wykorzystać każdą możliwość!
  7. [quote name='Poker']Ja nikogo nie uczę pokory, można było napisać to samo o suni co teraz bez żalu i pretensji. Pisząc o łasce miałam na myśli tylko i wyłącznie odpowiedź na pytania ,a nie działalność. Rozumiem Wasze rozgoryczenie i zmęczenie, bo bardzo trudno jest ponosić odpowiedzialność za życie bezbronnych istot, szczególnie gdy brakuje kasy i rąk do pomocy. Czytam watek od początku i tak się składa ,że pomogłam tyle ile mogłam na odległość czyli finansowo.[/QUOTE] Niestety , tak można napisać do bardzo wielu organizacji i osób prywatnych opiekujących się bezpośrednio psiakami- mało kto ma odpowiednie środki, mało kto ma wystarczającą ilość rąk do pomocy. Takie są realia... mało kto z nas wolny jest od poczucia bezsiły, rozgoryczenia, zmęczenia...
  8. [quote name='jotka']Jakich informacji oczekujecie? Na dzień dzisiejszy Miśka jest zdrowa tak jak pies w jej wieku być może. Nie zaręczymy, że za dwa miesiące, pół roku nie będzie potrzebowała jakiegoś leczenia. Właściciel Miśki prosił, żeby zabrać ją przed zimą. On jest bardzo chory i nie będzie w stanie opiekować się Miśką, zresztą nie wiadomo ile będzie żył My miejsca nie mamy. Jeśli w fundacji benkowej jest miejsce to nie ma co się wozić. Odrobaczyć i zaszczepić przeciwko wściekliźnie trzeba każdego psa. Odpchlić i dać jeść też. Nie ma co się zasłaniać brakiem informacji o bieżącym stanie zdrowia Miśki. Albo Fundacja benkowa chce jej pomóc, albo nie. Krótka piłka.[/QUOTE] [quote name='jotka']Od początku było wiadome, że Miśka przeskakuje przez ogrodzenie i dlatego jest na łańcuchu. Nie wiadomo jaka jest wobec innych psów, bo z innymi nie była z wyjątkiem swojego syna Obcych ludzi nie atakuje, ale przymilna nie jest. Nie każdy może do niej ot tak podejść. Prawdopodobnie po prostu boi się. Pan podpisze zrzeczenie się. Stawów nie sprawdzano. Nasza pomoc była interwencyjna - miała być aborcja, jak okazało się było usunięcie wielkiego guza. Miska nie dogorywa, ale w przypadku pogorszenia się stanu zdrowia opiekuna pójdzie do schroniska, a tam stary pies nie ma szans. Nikt z nią nie chodzi do weta bo nie ma komu. Nie wspomożemy karmą ani niczym, bo na swoje podopieczne kundle nierasowe tez żebrzemy. Nie mamy ani nadmiaru pieniędzy ani co gorsza miejsca na nowego psa. Temat został wywołany przez ihabe, trafił do mnie okrężną drogą. Pojechałam, zdrowego psa zabrały "benki" chora suka została. Jak napisałam, dostała pomoc konieczną, ale nie jesteśmy w stanie zajmować się nią na co dzień - myślałyśmy, że grupa skupiona wokół tego wątku to zrobi. I Poker, to nie jest łaska lub nie łaska - nikt niczego nie musi. Zrobiłyśmy co było bezwzględnie i natychmiast konieczne. Reszta świata niech tez pomoże.[/QUOTE] Jestem ogromnie wdzięczna za wszystko co fundacja SOS zrobiła dla Miśki... i nikt nie umniejsza w najmniejszym stopniu Waszej pomocy temu psiakowi- [B]jednoznacznie uratowaliście jej życie. [/B] Ale doceniam także działania każdej osoby, która w najmniejszym stopniu przyczyniła się do tego, że pomoc ta została przekazana wtedy, gdy mogła jeszcze sunię uratować, tym bardziej, że osoby te, w znaczącej większości, nie mogły bezpośrednio uczestniczyć w realnej i bezpośredniej pomocy Misi. ... ale czyż nie tak wyglądają nasze realia? Czyż ratują tylko ci, którzy bezpośrednio są przy psiaku? A inni to już beee, bo ich nie było przy psie bezpośrednio, a tylko pomogły jak mogły- pomysłami, pokazywaniem wątku, wykazując zainteresowanie, przypominając suczkę i próbując zorganizować choć trochę środków? Oczekiwanie od "dogomani", że będzie działała inaczej niż dotychczas( zagrożony śmiercią pies- na wątku masa ludzi, zdrowieje- zainteresowanie znacząco spada...taka jest norma), raczej nierealne. Podjęto próbę( kojec), ale nic z tego nie wyszło i prawdę powiedziawszy, nawet gdyby kojec powstał, wróciłby problem z Misią- Pan jest w coraz gorszej sytuacji zdrowotnej i czy w kojcu, czy na łańcuchu, Misia nie mogłaby mieć odpowiedniej opieki i tak szukałaby domu, bezpiecznego miejsca. Wskazywanie, zaś że zdrowego zabrały "benki", a chorego zostawiły na głowie fundacji? Jest co najmniej niesmaczne. Zabrały tego, któremu były w stanie pomóc i to nie Fundacja, lecz indywidualne, prywatne osoby bez jakiegokolwiek zabezpieczenia finansowego i organizacyjnego. Sorry Jotka... ale idąc powyższym tokiem myślenia wskażemy jedynie na to, że MY wszystko dla psa, a inni nie robią nic... Łatwo tak mówić widząc tylko swoje podwórko... to może jeszcze napisać, że jak zuzlikowa chce pomóc Miśce, to weźmie ją do siebie?... a może azalia?...bo jak nie, to znaczy, że pomóc nie chcą? Przepraszam za tę dyskusję, ale manipulowanie faktami i okolicznościami, doprowadza do nieporozumień i ogranicza możliwość pomocy psom. A czy cel nasz nie jest ten sam?... i nie piszę tu tylko o fundacjach, lecz o wszystkich zainteresowanych Miśką i jej losem. Bez względu na to, czy mogą być na "miejscu", czy jedynie wirtualnie, organizacyjnie, finansowo mogą pomóc temu psiakowi i czują się za niego odpowiedzialni. Czyż nie na tym polega współpraca? Miast czas poświęcać na wskazywanie co kto zrobił, a czego nie zrobił... co kto może, a czego nie może( nie mając pojęcia, jak realia wyglądają, a samo miejsce jeszcze nic nie znaczy), bardziej przydatne było przekazanie informacji nt zachowania Miśki( dziękuję za konkrety). Przekazałam już je Fundacji... wiedząc jak sunia się zachowuje, mają ją w pamięci i uwzględniają w planach fundacyjnych... Jak ostatecznie będzie wyglądała sytuacja- ja niestety nie mogę powiedzieć, ale bez względu na to, czy uda się Miśkę zabrać Fundacji Bernardyn, czy też zmuszona będzie do tego Fundacja SOS( tak zrozumiałam Amikat i bardzo dziękuję za takie nastawienie), to Miśce bardzo potrzebne będą środki na jedzenie, odrobaczenie, ew. wsparcie starego i osłabionego organizmu... itd. Jeśli mogę cokolwiek zasugerować i prosić o cokolwiek, [B]to bardzo proszę o deklaracje dla suni-[/B] sytuacja w żadnej z fundacji nie jest łatwa, więc byłoby to ogromną pomocą dla suni, a nie możemy przewidzieć, czy nie będzie trzeba zaczynać od poważniejszych działań( stary pies i to po bardzo poważnym zabiegu i z warunków jak najbardziej nieodpowiednich). [B]Mam też prośbę o aktualne zdjęcia Miśki... [/B]by nie marnotrawić czasu oczekiwania, warto[B] poogłaszać Miśkę[/B]. Choć w cuda nie ma co wierzyć, to jednak bywają one. Może uda się i teraz. Nie wiem kto może te zdjęcia zrobić, ale myślę, że chętnym ihabe lub jotka mogą udostępnić kontakt do Pana, a sam Pan nie będzie miał teraz nic przeciwko zrobieniu kilku dobrych fotek suni do ogłoszeń... przecież chodzi o znalezienie Misi bezpiecznego domu.
  9. Dziewczyny, nie wiem, czy dobrze trafiłam, ale muszę spróbować... W Otwocku odłowiony został 6 lub 7 października psiak mix. bernardyna. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że trafił lub trafi do Kolna( tak podsunęły mi osoby z tych okolic- najpierw hycel, a potem Kolno)... Czy macie namiary na hycla i to schronisko? Są tam wolontariusze? Do kogo ew. mogłabym się zwrócić by dopytać i posprawdzać, czy pies jest w tym schronisku? Będę jutro dzwoniła do Straży Miejskiej w Otwocku( od wczoraj nie umiem się tam dodzwonić)... ale może warto sprawdzić już teraz. Może ktoś z wolontariuszy będzie tam dzisiaj? Wybaczcie chaos w tekście, ale szukam po omacku...
  10. Pianka... wrzuć wszystkie benki i napisz proszę w jakim są wieku...podaj namiary na kontakt do adopcji. Jeśli się da również informacje o stanie zdrowia i umiejętnościach(smycz, spacery...itp). Yeti ma dość dziwnie wyglądający ogon. Czy wiesz czego to jest przyczyną? W jakim jest wieku? Jaki jest powód zagrożenia uśpieniem benka?... zaburzenia zachowania?...wiek?...choroba? Yeti wyglada na mixa z mastifem pirenejskim lub jakimś górskim psem pasterskim.
  11. [quote name='zuzlikowa']Wieczorem dzwonił Pan spod Warszawy, u którego pod blokiem, a właściwie klatką, koczuje od pewnego czasu fajny, wesoły, łagodny bernardyn. Okolice Józefowa- Otwock. Poprosiłam go o zdjęcia psiaka, sprawdzenie, czy to jest pies, czy sunia( daje się głaskać, podchodzi sam, więc nie powinno być problemu, a jednoznacznie nie potrafili odpowiedzieć na to pytanie... obiecano mi informacje i fotki)... oraz kontakt z Markiem. Sama dziś także skontaktuję się z Markiem i dowiem się, czy ma jakiekolwiek możliwości manewru i bezpośredniej pomocy psiakowi. Jeśli nie, to będzie trzeba "malucha" zabezpieczyć w schronisku ( nie wiem jakie jest włąsciwe dla Otwocka) i szybko kontaktować się z wolontariuszami z tego schroniska. A my w tym czasie musiałybyśmy intensywnie poogłaszać psiaka. Może się uda.[/QUOTE] Niestety psa już nie ma... został odłowiony i zabrany do jakiegoś schronu. Nie wiem jakiego- najprawdopodobniej do Halinowa. Ma ktoś kontakty w tym schronie? Może tam są wolontariusze?
  12. [quote name='AniaB']przepraszam, ze tu pisze, ale bardzo potzrebujemy wsparcia to bazarek dla naszej suni CC Soni, która niedługo straci DT:( Prosimy o pomoc i licytacje.. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/215808-Dla-łasuchów!-Krakowski-Kredens-i-oryginalne-Mozartkugeln-na-sunie-CC-do-17.10[/URL].[/QUOTE] Proszę razem z Anią o pomoc w bazarku. Zapraszam.
  13. [quote name='jolasek']Jak tam, płot urośnie?[/QUOTE] Ano, nie urośnie. Rozmawiałam z Młodym Człowiekiem i niestety jego odpowiedź brzmiała: Wszystko zależy od Pani. Zaś stwierdzenie, że nie ode mnie, lecz od tego co on zaproponuje odnośnie tego płotu, skończyło się odpowiedzią: Nie będę dla psa przerabiał ogrodzenia. Cóż... dobrze,że Kami jest nadal ogłaszana. Wszystkie plany odnośnie samej Kami nie ulegają zmianie... jeśli wetki nie będą miały przeciwwskazań, sterylizacja Kami będzie 13-ego.
  14. [quote name='bico']aktualizacja wydatków post nr 1362[/QUOTE] Dziękuję bico... bardzo! Postaram się uaktualnić wpisy na 1 stronie jak najszybciej!
  15. [quote name='Pies Wolny']No i tak ja dumał. Cykor, ale z ....jajami, na wszelki wypadek podzwoni :lol:. Te burze to faktycznie utrapienie. Nasza Kruszka na burzę lub nagły hałas, zwłaszcza w stylu sylwestrowym reaguje niesamowitą agresją, atakuje drzwi, albo usiłuje wyjść razem z oknem, po ustąpieniu agresji - tak półgodziny, przychodzi strach i trzęsionka. Makabra - burza w nocy, zawsze nocka z głowy - siedzą z Kruchą i Ją zabawiam, w dzień jest łatwiej. Była jakaś świeża fota od Master Fafla ? czy przegapiłem ? Widziałam świeże foty- min. z Felą na nowym wybiegu, ale już mi się myli gdzie(FB, dogo, strona Fundacji...)... odszukam i powstawiam. U samego Linka wydaje się być wszystko ok- jeszcze nie ma co mówić o idealnej sytuacji, jeszcze jest rozważana kwestia ew. szkolenia u szkoleniowca, jeszcze wszystko jest nazbyt nietrwałe(mechanizmy zachowań u Linka), ale już można podjąć próbę szukania mu domu- i tak nie pójdzie do pierwszego lepszego kandydata, ale do bardzo doświadczonego i sprawdzonego wielokrotnie na miejscu, więc czasowo, nie będzie to już. Na dziś jednoznacznie można stwierdzić, że Linek, to odwaga podszyta tchórzem. Potrzebuje bezpiecznej swojej norki( kojca) z możliwością biegania po otwartym terenie i powrotu, gdy tego potrzebuje do "siebie". Nawet do psów startuje, ale wystarczy, że pies mu się jednoznacznie postawi, Linek zmienia "tor" biegu i nadal szczekając napastliwie szczeka na" wiatr", bezosobowo. Do bezposrednich akcji agresywnych nie bardzo chętny, bo po prostu " nie umie " walczyć i gryźć! ... wiem coś o tym- w czasie transportu pies z tymi umiejętnościami załatwiłby mnie nieźle, boję się nawet pomysleć o skutkach... Linek bardziej kłapał z wściekłości i dlatego trafił mnie jedynie w dłonie. Psie Wolny... nie mam do Ciebie telefonu... napisz lub zadzwoń. Czekam.
  16. [quote name='bico']zachlastać się można...naprawdę:flaming:[/QUOTE] Można... W Otwocku benek pod blokiem i nie ma nikogo, kto może pomóc- nie ma miejsc a, nie ma pieniędzy, nie ma pomysłu... nie ma zainteresowania... w Przyborówku zagłodzony ślepy staruszeczek benek ... w Fundacji Bernardyn następny staruszeczek dziś dojedzie- Zachary... "adopcyjnych" psiaków(młodych, bez problemów ...) prawie nie ma...same starsze i z adopcjami "specjalnej" troski większość... Staruszka Misia, czeka na zmiłowanie, bo Pan ciężko chory... a to tylko niektóre benki jedynie, te które przyszły mi teraz na myśl... a ile jeszcze innych psiaków?
  17. [B]Wracam do tego co najistotniejsze- do Kami i wizyty u Młodego Człowieka.[/B] Odbyła się wczoraj do południa... i wniosek co do samego opiekuna jest jak najlepszy: zainteresowany, odpowiedzialny, zaangażowany, otwarty... I wszystko byłoby ok, gdyby nie zasadnicza sprawa-[B] fragment ogrodzenia jest wysokości 1,20/1,30m. [/B] Zadane pytanie: Jakie widzi Pan wyjście z tej sytuacji?( Kami tę wysokość nawet nie będzie musiała "przewspinać"... weźmie ją jednym, błyskawicznym susem) dostanie dziś odpowiedź... Jestem umówiona na telefon.
  18. [quote name='tzunchi'][URL]http://www.dogomania.pl/threads/184498-Akcja-STERYLIZACJA-%28by-bezdomniak%C3%B3w-by%C5%82o-mniej%29[/URL][/QUOTE] Jeśli mogę cokolwiek zasugerować... Kami przydałoby się, gdyby prócz wrzucania linku do sterylkowego wątku, nawiązałabyś kontakt z Akcją i dowiedziała się jakie są warunki przyznania pomocy oraz ew. zaklepała kolejkę... Działanie na rzecz rzeczywistej i konkretnej pomocy dla Kami jest bardzo potrzebne. Choć przyznam, że jest tak dużo psiaków w potrzebie, że wsparcie skarpet chciałabym pozostawić jako ostateczność. My mamy czasu trochę, więc powinno nam się udać-[B] we wspólnym współdziałaniu, [/B]uzbierać kwotę potrzebną na sterylizację Kami.
  19. [quote name='tzunchi']Uważam że tak długi pobyt Kami w kojcu nie wpływa na nią dobrze. Agresja wzrasta. Na 100% nie można powiedzieć że kojec jest przyczyną, ale...[/QUOTE] ... ależ można powiedzieć bezwzględnie, że trzymanie psa w kojcu bez możliwości wyjścia, odpowiedniej dawki ruchu, bez kontaktu z człowiekiem [B]na 100% może być przyczyną zaburzeń zachowania( wycofywanie się, depresja, agresja) nie tylko bernardyna, ale w przypadku bernardyniastego na pewno![/B] [B] Tylko tu, prowadzenie na ten temat dywagacji jest nie uprawnione. [/B]Kierowanie i sugerowanie tego w stosunku do Kami nie ma podstaw nijakich- sunia nie jest bardziej "agresywna" niż była poza kojcem- dla ludzi zupełny przymiluch, dla małych zwierząt( psiaki i koty) nieprzewidywalna, więc nie wolno ryzykować! Gdzie tu najmniejszy powód do rozważania aspektu agresji u Kami? A co do kojca... kojec kojcowi nie równy... opiekun, opiekunowi także! A co to znaczy: "tak długi pobyt"?... dzień?...godzinę?...miesiąc?... lata? [B]Jeśli masz konkretne zarzuty i informacje- pisz wprost i konkretnie![/B] Uogólnianie jest ponownie wywoływaniem zupełnie niepotrzebnych "duchów" i tworzeniu...?... i znów nie wiem czego i po co!
  20. [quote name='tzunchi']Od 21.07 wiadomo że pies jest zdrowy. Chuda, ale bardzo pomału nabiera ciała. C[B]zym Kami różni się od innych biednych psiaków?[/B][/QUOTE] Sprawa bardzo prosta- [B]Kami różni się tym od innych biednych psiaków, że ma od poczatku myślących i odpowiedzialnych opiekunów, którzy choć bardzo chcą wyadoptować Kami, to zrobią to spokojnie, nie stwarzając zbędnego ryzyka dla życia, zdrowia i bezpieczeństwa tej suczki.[/B] 1)... Kami nawet[B] umieszczona w dt joi nie była planowana do natychmiastowej sterylizacji w związku z opinią wydstawioną przez weterynarzy[/B]( zbyt wyniszczony organizm, sterylizacja będąc bardzo poważnym zabiegiem, wykonana powinna być, gdy pies dojdzie do pewnej wagi i odporności organizmu). 2)... niska waga utrzymywała się na tyle długo, że nawet w hotelu u Kuny ledwie przekraczała 40kg...[B] trzeba było sprawdzić, czy suczka nie może " zastartować", czy jednak jest chora.[/B] 3)... gdy okazało się, że jest zdrowa, masa była zbyt niska i sugestie jednoznaczne- [B]organizm uzupełnia jeszcze to co "sam z siebie zjadł" w dniach bezdomności, jeszcze nie zaczął się odbudowywać.[/B] W takiej sytuacji, nie pozwolę ryzykować zabiegu, tym bardziej, że pies zaczął nabierać powolutku masy i odbudowywać się, więc spokojnie dla bezpieczeństwa psa można było poczekać... 4)... gdyby ew. dom chętny do adopcji wyraził gotowość opieki nad Kami po zabiegu i chęć samodzielnego wykonania go u siebie, po sporawdzeniu go i uzyskaniu pewności, że ma dobrych wetów, odpowiednie warunki do opieki i wystarczającą determinację i doświadczenie- skłonna byłabym nawet namawiać opiekunki Kami do wydania na specjalnej umowie psiaka do domu stałego i dopilnowania, by w odpowiednim czasie wykonana była sterylizacja. Takiego domu nie było i nie ma... [B]Młody człowiek jednoznacznie stwierdził, że nie czuje się ani kompetentny, ani dość doświadczony, ani nie ma weta, któremu zaufałby przy tak poważnym zabiegu na miejscu.[/B] Woli by Kami przeszła zabieg pod naszym okiem i ręką( a własciwie ręką Kuny!). Będzie to bezpieczniejsze dla suni. 4)... Nast ępnie cieczka i okres do unormowania się funkcji organizmu...3.10 negatywna opinia wetów... i dokładnie będziemy się do niej stosować! Młody człowiek jest jednoznacznie o tym uprzedzony i wie, że nawet sterylizacja 13-ego bedzie uzależniona od decyzji weterynarzy. Jeśli będzie zbyt duże zagrożenie, sterylizacja będzie przesunięta ponownie, bo dobrem nadrzędnym jest życie i zdrowie Kami, a nie sterylizacja i adopcja. [B]Tylko żywy i zdrowy pies ma szansę na dobry dom i szczęśliwe życie. [/B]Nie będę robiła ponownie wykładu o bernardynach i ich mocnych i słabych punktach( serce głównie!!!), ale rozbawiła mnie uwaga o odmięśnieniu Kami i "karykaturalnym" wyglądzie:lol:... dokładnie to samo sobie pomyślałam- ależ Kamulec wygląda zabawnie w tym biegu z fafliskami fruwającymi na wszystkie strony, z wyłupiasymi oczyskami, z zębiskami na wierzchu i czarnym pychem:evil_lol:... ale przez moment nie przyszło mi do głowy uznać, że ma zbyt chude nogi i biega jak oszalała, bo ... zaraz, jak to było? Acha... [FONT=&quot]"Wypuszczona z klatki nie może nacieszyć się wolnością.[/FONT] [FONT=&quot]Kojec to jednak ostateczność,[/FONT] [FONT=&quot]widać po Kami…, sunia zaczyna wyglądać wręcz karykaturalnie, duży tułów na chudych nóżkach"[/FONT] ...Tzunchi- nie będę komentować, bo znajomość kundli beniastych, aż bije z Twoich wypowiedzi, doświadczenie w sterylizowaniu zagłodzonych i zachudzonych psów także... Zaczynam się obawiać, że umyka Ci bardzo ważny aspekt- Kami kształtuje swoją masę, umięśnienie i potrwa to jeszcze sporo czasu(choć teraz znacznie szybciej będzie dochodzić do swojego optymalnego wyglądu), [B]ale nie mamy zielonego pojecia jak Kami będzie wyglądała- jakie będą proporcje jej ciała, grubość łap, wielkość głowy, bo nigdy Kami nie miałyśmy okazji w takim stanie widzieć! Tak jak nie miałyśmy możliwości poznać jej rodziców! [/B]A nie mamy do czynienia z bernardynem rodowdowym, gdzie pewne proporcje można przewidzieć, bo znamy rodziców( a i to nie zawsze daje pewność wyglądu- wiedzą o tym dobrze hodowcy). Tu nie wiemy nic poza tym, że Kamulec jest kundlem , u którego dominujące są pewne cechy bernardyna! Nic więcej! I choćbyśmy nie wiem co opowiadały, to już zachowanie Kami jednoznacznie wskazuje na "nie beniastą" domieszkę krwi- stróżująca, ruchliwa, skoczna... [B]Kami zaczęła odbudowywać masę ciała i mięśniową... wszystko idzie zgodnie z przewidywaniami- spokojnie, stopniowo i stabilnie. Kami jest ruchliwa i sprawna, uwielbia dalekie spacery i umie je wykorzystać( na pobieganie, obwąchanie, załatwienie potrzeb...)... [/B]i to ma być zarzut? Wygląda na to, że i moja Zuzinka jest karykaturalna, bo także z niej kundlasty benio i łapki ma za chude do masy ciała... będę musiała ją zagłodzić, to trochę nabierze proporcji ciała do łap.:diabloti: Luckowi zaś zabronię biegać jak oszalałemu po łąkach i polach, bo jeszcze ktoś "doświadczony" napisze, że trzymam go w klatce i odreagowuje wypuszczenie z niej... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/511/beniolucuwrzesie094.jpg/"][IMG]http://img511.imageshack.us/img511/9096/beniolucuwrzesie094.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/822/beniolucuwrzesie058.jpg/"][IMG]http://img822.imageshack.us/img822/6310/beniolucuwrzesie058.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Tzunchi...Mam pytanie:[SIZE=4][B]O co właściwie Ci chodzi?[/B][/SIZE] Jeśli uznajesz, że opieka nad Kami jest nie odpowiednia, prowadzona niezgodnie z bieżącymi potrzebami Kami(a to jest zasadniczo nasze zadanie- działać zgodnie z potrzebami Kami i jej bezpieczeństwa), to dlaczego wpłacasz środki na tę "nieprofesjonalną" opiekę?...wpłacasz? Jeśli uznajesz, że opieka nad Kami jest nieodpowiednia, prowadzona niezgodnie z bieżącymi potrzebami Kami- pisz konkretnie i dokładnie o co chodzi! Jeśli podejmujesz się krytyki, to czy zgodnie z regulaminem dogo, nie powinnaś potwierdzić ją własnym imieniem i nazwiskiem? Jako, że w tym momencie uznaję, że Twoje wypowiedzi nie wnoszą niczego konstruktywnego, a służą jedynie nie zrozumiałemu dla mnie i bezzasadnemu tworzeniu obrazu: opiekunek idiotek, które chcą nabić kiesę hotelowi oraz obrazu hotelu, który pozamykał psy w klatkach i tylko na pieniądze poluje wbrew dobru zwierząt... służą... właściwie nie mam pojęcia, czemu mają służyć, ale na pewno nie zabezpieczeniu potrzeb i bezpieczeństwa Kami... Potrzeby i interes Kami nie jest tu nawet na ostatnim miejscu!... podpisuję się zgodnie z regulaminem: Roma WIKTOR [FONT=&quot] [/FONT]
  21. Wieczorem dzwonił Pan spod Warszawy, u którego pod blokiem, a właściwie klatką, koczuje od pewnego czasu fajny, wesoły, łagodny bernardyn. Okolice Józefowa- Otwock. Poprosiłam go o zdjęcia psiaka, sprawdzenie, czy to jest pies, czy sunia( daje się głaskać, podchodzi sam, więc nie powinno być problemu, a jednoznacznie nie potrafili odpowiedzieć na to pytanie... obiecano mi informacje i fotki)... oraz kontakt z Markiem. Sama dziś także skontaktuję się z Markiem i dowiem się, czy ma jakiekolwiek możliwości manewru i bezpośredniej pomocy psiakowi. Jeśli nie, to będzie trzeba "malucha" zabezpieczyć w schronisku ( nie wiem jakie jest włąsciwe dla Otwocka) i szybko kontaktować się z wolontariuszami z tego schroniska. A my w tym czasie musiałybyśmy intensywnie poogłaszać psiaka. Może się uda.
  22. [quote name='Fundacja Medor']nie wiem czy to benek czy mix [IMG]http://www.schronisko.sanikom.pl/grafika/pix.gif[/IMG] [IMG]http://www.schronisko.sanikom.pl/img/98ac7ec8.jpg[/IMG] D197 - pies; "Baron"; wielkość ok. 78 cm; rok urodzenia ok. 2009; w schronisku od 08.09.2011; przyjazny dla ludzi i innych psów; łagodny Bełchatów woj łódzkie [URL]http://www.schronisko.sanikom.pl/do_adopcji.html[/URL][/QUOTE] Dziękuję za informację... mało kiedy mamy benki w typie, więc spokojnie możemy uznać psiaka za mix.
  23. O ile się orientuję, ostatnie wpłaty dla Wiktora weszły już dawno... to wpłaty dla Wiktora [URL]http://www.bernardyn.org.pl/p56,wiktor.html?zs=3[/URL] "Darowizny celowe przekazane zostały przez: [LIST] [*]Iwona Zięba, 100 zł dla Wiktora na sierpień 2011 — Norwegia (sierpień) [*]Iwona Zięba, 100 zł dla Wiktora — Norwegia (lipiec) [*]Iwona Zięba, 100 zł dla Wiktusia — Norwegia (czerwiec) [*]wolontariusze dogomania, 300 zł dla Wiktora czerwiec, lipiec, sierpień 2011 — Polska (czerwiec) [*]Iwona Zięba, 100 zł Wiktor maj 2011 — Norwegia (maj) [*]wolontariusze dogomania dla Wiktora, 100 zł maj 2011 — Polska (maj) [*]Iwona Zięba, 200 zł dla Wiktora kwiecień — Norwegia (kwiecień) [*]wolontariusze dogomania, 100 zł dla Wiktora, kwiecień — Polska (kwiecień) [*]Iwona Zięba, 200 zł dla Wiktora — Norwegia (marzec) [*]wolontariusze dogomania.pl, 100 zł dla Wiktora na marzec — Polska (marzec) [*]Iwona Zięba, 200 zł dla Wiktora — Norwegia (luty) [*]wolontariusze dogomania, 100 zł dla Wiktora — Polska (luty) [*]wpłata allegro za pośrednictwem PAYU SA, 150 zł — Polska (styczeń) [*]Iwona Zięba, dla Wiktora, 200 zł — Norwegia (styczeń) [*]dogomaniacy dla Wiktora, 95 zł — Polska (styczeń) [*]wolontariusze dogomania.pl, 75 zł — Polska (grudzień.2010) [*]Iwona Zięba, 30 kg karmy Brit Adult — Norwegia (grudzień.2010) [*]Iwona Zięba, 200 zł — Norwegia (grudzień.2010) [*]Iwona Zięba — Norwegia (listopad.2010) [*]wolontariusze dogomania.pl — Polska (listopad.2010) [*]45 zł, Jolanta Wierzbicka (yolanovi) — Katowice (październik.2010) [*]Iwona Zięba — Norwegia (październik.2010) [*]70 zł, wolontariusze: Viola T,.Dorota T,. Marlena,, Weronika J., Arek, Dorota Z., Ola, Leszek, Mirka, Renia — dogomania.pl (październik.2010)..." [/LIST] Obawiam się, że Wiktor nie ma środków na karmę już od września... to byłby nastepny psiak bez zabezpieczenia finansowego, a nie zanosi się na szybką adopcję, mimo, że Wiktor jest wykazywany do adopcji, to nie może pójść do domów obecnie i tak z rzadka zgłaszających się.
  24. Ogrom ciepłych życzeń i pozdrowień!ZDROWIA!!!!!!!!! Głaski dla wszystkich ogonków :).
  25. [quote name='Fundacja Medor']Bernardynka kasia z medoru [COLOR=red][B][B]znalazła wczoraj nowy dom w zgierzu zamieszkała z pieskiem shih tzu w apartamencie w bloku można ją zdjąć [/B][/B][/COLOR][/QUOTE] Dziękujemy za informację... powodzenia suniu!
×
×
  • Create New...