-
Posts
9780 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Lionees
-
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
Lionees replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aguś ja nie mam pojęcia,mi tez wydaje się,że leki na stawy wystarczą. Trzeba go z tamtąd wyciągnąć i dokładnie przebadać -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
Lionees replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny zbierajmy najpierw na dt,operować go "będziemy" później.Ważne jest,żeby go zdążyć zabrać ze schronu.Proszę napiszcie kto ile może dać,a gazzy wpisze to na pierwszą stronę. Pani Bogusia-100zł/miesięcznie kto jeszcze?:razz::loveu: -
Cudowny,młody *ZORRO* mix Mastifa Tybetańskiego -MA DOM!!!
Lionees replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Dzwoniła Clo,Zorruś został,dom jest SUPER :loveu::loveu::loveu: Powodzenia Słoneczko w nowym domku:placz::loveu: -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
Lionees replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Maszaberla']Jestem za, masz racje ale nie mam pomyslu na dt, jest jakis dobry w Waszych rejonach? Podobno nie tylko że nie ma dobrego...ale nie ma wcale:shake: -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
Lionees replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='majka50']Ja też się dorzuce na operację albo dt. Tylko starajcie sięnie dopuścić do jego uśpienia. No jak uśpic taką piękną psinkę:shake: Jak się ostro zbierzemy to musimy go uratować dziewczyny jesteście kochane:loveu: Gazzy będzie jutro w schronie to dowie sie co i jak i ile może kosztować operacja. -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
Lionees replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Yokuś ja nic nie wiem,dowiedziałam się o tym psie wczoraj wieczorem i dziewczynka dzisiaj założyła mu wątek.Myślę,że jak byłyby pieniążki to zawsze łatwiej znaleźć dt -
Cudowny,młody *ZORRO* mix Mastifa Tybetańskiego -MA DOM!!!
Lionees replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Do dupy z tym wszystkim:shake: Nie chcę być już dt:placz: Przy dziewczynach byłam twarda i uśmiechałam się,a w domu nie było mi juz tak wesoło:-(...Zorruś jak Ci będzie źle,to WRACAJJJJJJ CHŁOPIE:placz: [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/3820/zdjcie1827.jpg[/IMG] -
[quote name='Certusowa']Raczej chodzi o sam dt. Bo gdzie on niby ma byc. U nas w poblizu nie ma niczego jak hotelik. Pytam, zastanawiam sie, ale nic nie wymyslilam :( Ludzie, ktorzy maja domki, tj. jakis teren przy nim i jakies zabudowania, to sa to gl. ludzie zamozni, na nich nie ma co liczyc. (W kazdym razie ja tu takich nie spotkalam) Z kolei ci, co maja serce i by pomogli, to przewaznie domkow nie maja, tylko gdzies w mieszkankach i do tego czesto juz ze zwierzami. Ja moge na poczatek wylozyc, a potem ci ktorzy deklarowali , doślą, to jest ok dla mnie, w koncu jestesmy tu powazni i normalni, tylko... ja nie widze takiego domku poki co, a wywozic go daleko tez nie chcialabym, ze wzgledu na jego slabe zdrowie i ze bedzie jeszcze dalej od czekajacego na niego domku. Kurcze no właśnie to jest problem:shake:.W Świnoujściu ci co mają domki,to wynajmują jako stancje,pokoje...co se będą brać na podwórko takiego starego,chorego psa...co ludzie powiedzą:pissed::shake:
-
Sochaczew - jak pozbawić psa sensu życia? WRÓCIŁA DO DOMU
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']mam nadzieję.... mam nadzieję że to nie chwilowy przypływ wyrzutów sumienia tylko przemyślana decyzja- OSTATECZNA![/quote] Ja też mam taką nadzieję. Ares pamiętaj,ja mieszkam tam gdzie Ty...:mad::p -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
Lionees replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam deklaracje od KOCHANEGO ANIOŁKA(to nie jest nick;)):loveu: na 100zł na dt Czy ktos może jeszcze pomóc?:-( -
Sochaczew - jak pozbawić psa sensu życia? WRÓCIŁA DO DOMU
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']i co, za tydzień czy miesiąc znów ją oddasz? przecież jeśli dziecko ma alergię to mu nie zniknie! dla psa takie zabieranie i oddawanie to trauma chyba jeszcze większa! no [B]chyba że masz jakiś pomysł jak pogodzić obecność psa z alergią[/B]-tylko czemyu w takim razie wczesnieju ją oddałeś? no ja już nic nie kumam...[/quote] Może nasze niektóre posty podsunęły mu pomysł jak pogodzić pobyt psa w domu z alergicznym dzieckiem -
Cudowny,młody *ZORRO* mix Mastifa Tybetańskiego -MA DOM!!!
Lionees replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Zorrus nie chciał wsiąść do samochodu,jak od nas odjeżdżał:placz: Kochane psisko,nowy właściciel będzie miał z niego wiernego towarzysza:loveu: Teraz czekam na wiadomości... -
Albert - zwycięstwo wytrwałości. ZA TM (*)
Lionees replied to gazzy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochana jesteś:loveu: ja właściwie wiem tyle co tu jest napisane,nie znam dziewczyny,ani psa,ani schroniska,ale musimy mu pomóc.Może ktoś zrobiłby mu allegro cegiełkowe,żeby uzbierac na ta operację? A przede wszystkim to trzeba go porządnie przebadać:-( -
[quote name='Jagoda1']Myszka odeszła....:-( Żegnaj, Sunieczko, będzie Ciebie nam brakowało...:-( O matko dlaczego?Przecież czuła się dobrze po operacji... Bardzo mi przykro:-( Ja tez naściągałam do domu starutkie chore psy i nie wiem jak to bedzie gdy zaczną odchodzić,po prostu nie wiem:-(:-(:-(:-( Myszko...:-( :-( Tez mam Myszkę,chorutką..
-
Dziewczynki wybaczcie mi offa,ale pies ma czas do końca kwietnia.Po tym czasie zostanie uśpiony:-(:-(:-( http://www.dogomania.pl/forum/f28/pilne-mamy-czas-do-konca-kwietnia-czy-albert-musi-byc-skazany-na-smierc-135220/ Wejdźcie chociaż i podnieście bidulka,żeby więcej osób go zobaczyło:-( Napisała do mnie dziewczynka 15-letnia,która walczy o tego psa,ale co ona może sama:shake:.Nikt nie chce pomóc.Napisałam do człowieka od owczarków,ale podobno odpisał jej,że nie może pomóc,bo pies jest juz stary a za te pieniądze,co by na niego pozbierać,można uratować inne,młodsze psy:-?....No niby racja,ale dlaczego ten psiak ma umrzeć,bo jest stary i chory?:-(
-
Sochaczew - jak pozbawić psa sensu życia? WRÓCIŁA DO DOMU
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ares79']ja bezniej już d łużej nie wytrzymam. własnie za chwile jade po niom z powrotem[/quote] :crazyeye: ...byłoby cudnie:loveu: .......Błogosławieni,którzy nie widzieli,a uwierzyli..... No cóż widać nie dane mi być błogosławioną:p,bo muszę się przekonać na własne oczy,że Ares zabrał Sarusie ze schronu:roll:;) -
[quote name='yoko100']Ja moge 14 wtedy jestem wolna tylko chodzi o to ze mial ze mna moj chlopak jechac mial wolne sobie wziasc to sie okazalo ze maja zastrzezone urlopy i niekt nie moze sobie wziasc 14.A sama nie pojade bo to daleko noi Antosiem trzeba sie zajac w czasie drogi.Szukam kogos kto by pojechal ze mna. Kurcze to pytaj koleżanek,może jakaś skusi się na podróż w Polskę?;)
-
[quote name='majka50']Reniu a moje pieniążki na DT dla Antosia dotarły czy nie?????????? Przelew zrobilam 3 kwietnia. O matko święta Majeczko,no jasne że doszły:oops:.Przepraszam jakoś tak mi umknęłaś:shake: Stan konta na dzień dzisiejszy:loveu: anciaahk -15zł TERRA -10zł Ra_dunia -40zł Maszaberla -20zł Gonia13 -20zł ala -10zł majka50 -30zł MyrkurDagur -20zł
-
Sochaczew - jak pozbawić psa sensu życia? WRÓCIŁA DO DOMU
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='luka1']Nie czas teraz debatować nad słusznościa decyzji. Nikt z nas nie wie przed jaką decyzją będzie musiał stanąć jutro. Pies jest juz w schronisku i koniec dyskusji. Teraz trzeba zrobić tak by ją z niego wyciągnąć. Wiemy przynajmniej z pierwszej reki jaka Sara jest. [B]To fakt że w schronisku nie jest szczęśliwa i tym bardziej musi szybko znależć dom.[/B] Trzeba dopilnowac by nie trafiła w niewłaściwe ręce.[/quote] Lukuś może masz jeszcze namiary na ludzi co chcieli Spajka? Sunia też jest śliczna,a chętnych na Spajka było wielu,może akurat do Saruni uśmiechnie sie szczęście? -
Sochaczew - jak pozbawić psa sensu życia? WRÓCIŁA DO DOMU
Lionees replied to luka1's topic in Już w nowym domu
Już sama nie wiem co pisać...w sumie nigdy nie chciałabym stanąć przed taką decyzją jak Ares... My dogomaniacy nie wybieramy pomiędzy zdrowiem naszym i rodziny a szczęściem psa,tylko staramy się to pogodzić i jakoś rozwiązać problem tak,aby "wilk był syty i owca cała". Sama w domu mam taką sytuację,ale nie wyobrażam sobie oddanie swoich psów gdziekolwiek. Ares napisałeś,że lekarz kazał natychmiast pozbyć się psa...lekarze tak mają,zawsze. Mój starszy syn jak się urodził,miał też różniaste choroby,ciągłe zapalenie spojówek i werdykt lekarza-pozbyć się psa. Oczywiście pies został,była tylko zwiększona dbałość o niestykanie się psiaka z dzieckiem,co w bloku nie jest niestety łatwe,szczególnie jak dziecko raczkuje,a na dywanie są kłaki.No ale dywan można zwinąć,podłogi często zmywać....jak się chce,to naprawdę można to pogodzić. Teraz chłop ma 17 lat już daaawno wyrósł z róznych chorób,a psy,koty i inne stwory przewijają się u nas non stop. Ps.Ciekawe,czy Twojemu dziecku przeszły choroby jak pozbyłeś sie Sarusi.Bo jeżeli to wszystko było efektem uczulenia na sierść,to po wyeliminowaniu czynnika alergizującego,wszystkie zmiany powinny przejść w błyskawicznym tempie jak ręką odjął.Jestem pielęgniarką i wiem co piszę. Pozdrawiam -
[quote name='yoko100']Z przyjazdem to chce Antosia zawiesc tylko cos z data nie moge utrafić.Przez te urlopy.Renatko bo 14 to jest najwczesniejsza data kiedy Antos moze przyjechac??? No niestety tak:sad: Zorro odjeżdża ode mnie jutro do nowego domku i na jego miejsce przyjeżdża od razu sunia z tego samego co on schronu.I po prostu nie mogę przed świętami wziąźć jeszcze Antosia,bo sama rozumiesz...2 nowe psy+2 tymczasy"stare"+przygotowania do świat+goście w święta:shake: Antoś potrzebuje spokoju,nie mogę go wrzucić w taki magiel przedświąteczny :shake:.To jest piesek,którym trzeba od razu sie zająć,a przed swietami będzie mi ciężko poświęcic mu tyle czasu co potrzeba,po prostu nie dam rady ALA-wpłynęło 10zł na dt:loveu: