Jump to content
Dogomania

Lionees

Members
  • Posts

    9780
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lionees

  1. To jest zdjęcie ze schroniska:-( Odkąd do mnie przyjechał(oprócz kilku pierwszych dni) do tej pory nie położył się na podłodze.Chyba miał już dość leżenia przez tyle lat na twardym:shake: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  2. Kochany mój :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Słoneczka moje:loveu:
  3. [quote name='emilia2280'][B]Jaki zapieluchowany maly tetryk [/B]:loveu: Mala slodycz z tego pryka.[/quote] Kochana,jakby on nie był zapieluchowany,to miałabym pól chałupy obsikane:cool1:.Ale w nocy i na spacerkach pieluszki nie nosi rzecz jasna,dupka ma czas,żeby odpocząć;)
  4. A tu poproszę o interwencję:mad: [IMG]http://slonecznosc.wrzuta.pl/sr/d/2NBr6EnUugg/p1050720[/IMG] Dziewczynka nam się krzywo opali przez te wiszące spinacze.Przecież one rzucają cień:diabloti::eviltong::loveu:
  5. [quote name='izzie1983']Niesamowite te zdjęcia :loveu: Gratuluję tak pięknej rocznicy![/quote] Ja również gratuluję rocznicy:smile: U mnie też minął (2tyg temu) rok jak zaadoptowałam pierwszego psiaka z dogo:loveu: Kizia to chyba ma apetycik,bo jest tłuściutka:cool3: [IMG]http://slonecznosc.wrzuta.pl/sr/d/9MpseuKxJ3i/p1090453[/IMG]
  6. [quote name='fizia']Reniu - mam nadzieję, ze się zgodzisz, bo myślimy o tym chłopaku [URL="http://javascript%3Cb%3E%3C/b%3E:window.close%28%29"][IMG]http://www.schronisko.klomnice.pl/picture.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvMTA3Ni8xMDc2LmpwZw==&show=full[/IMG][/URL] [B]Niewielki.[/B][/quote] Nie jest niewielki:shake:.Psiaki miały być [B]maksymalnie![/B] jak Piki,a łatek jest większy nawet od Dżerusia i dłuższy.Chyba teściowa się wycofa z dt,bo ona nie ma siły na większe psiaki.Prosimy o pieski średnio-małe,a przyjeżdżają sporawe. [quote name='clo']reniu i jak latek?dotarl?widzialam go przepiekny pies moim zdaniem[/quote] Piękny to on jest,na prawdę i dzięki Bogu na razie grzeczny:loveu: [quote]ciekawe tez jak pikus w nowym domku..?[/quote] Oj też jestem ciekawa jak nocka minęła...i dzionek:loveu:
  7. [quote name='luka1']ja go widziałam? Ja go znam od początku i wiem ile jest wart.[/quote] On jest wart wszystkie pieniądze,ten pies jest idealny i niesamowicie wierny i wdzięczny.Od niego miłość wręcz promieniuje.Jest niesamowity:loveu:
  8. [quote name='Ziutka']A ja to nie widziałam ? :mad:[/quote] A Ty to się tak trząchałaś(:-P) z zimna,że zaraz zwiałaś do samochodu:diabloti: [quote]...:mad:[/quote] No dawaj,dawaj ,nie wyma[I]chu[/I]j:lmaa::grins:
  9. [quote name='dorcass'], moze nie jest tak urodziwy [/quote] Jest śliczny:loveu: Luka chono tu na wątek i powiedz wszystkim jaki Dżeruś jest piękny:smile: Luka widziała go na żywo wczoraj;)
  10. [quote name='fizia']Amelka jutro rano jedzie do Domu :)[/quote] Wiedziałam,że się nią nie nacieszę,nawet nie zdążyłam jej poznać:placz::loveu:
  11. Może być ten ślicznotek:loveu:
  12. [quote name='Laima']Renata5, to co innego, przepraszam. Pies moich sąsiadów ma padaczkę, ale oni są emerytami, zawsze jest ktoś domu. W tej sytuacji - to co innego. Żal suńki. Mam nadzieję, że uda jej się dobrze dobrać leki i że znajdzie dom.[/quote] Nie przepraszaj,kochana. Ja też przepraszam,że w ten sposób napisałam swój post,ale żyję juz sporo na tym świecie i juz trochę siedzę na dogo,że nauczyłam sie pochopnie nie oceniać ludzi nie znając ich sytuacji.Czasami jest tak,że na niektóre rzeczy nie mamy wpływu:shake:
  13. [quote name='pidzej']dostaliśmy maila z zapytaniem, czy Rodzynek mógłby mieszkać z kotem. wiadomo coś na ten temat?[/quote] Wydaje mi się,że Rodzynek przeszedł na 6 test na kota:loveu: Oto dowód [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/7746/obrazzeskanowany393.jpg[/IMG] [IMG]http://img186.imageshack.us/img186/5198/obrazzeskanowany394.jpg[/IMG] A gdy kociak spojrzał się na Rodzynka,to Rodzynek zwiał:diabloti: Gdy Kot spacerował po domu,to Rodzynek też nic a nic się nie interesował kociakiem,traktował go jak powietrze:smile:.No ale kot też totalnie olewał Rodzynka
  14. [B]Clo[/B],zadzwoń do mnie na sekundę,bo nie mam Twojego nr,a skrzynkę na pw masz zapchaną
  15. [quote name='clo']a dzerus jak?teskni?boze boje sie co to teraz bedzie...moja lola jak ja oddalam tesknila strasznie:((i wciaz teskni podobno:( ehh a piki taki tchorzyk maly..reniu wyslalam ci pw prosze zajrzyj...[/quote] Dzerusia i Tosię wytransportowałam na dwór,żeby nie widzieli jak Piki odjeżdża(zawsze tak robię).Uważam że dla psów jest to mniejszym stresem,niż miałyby się patrzeć jak obcy zabierają ich towarzysza.Teraz Dzeruś rozgląda się za Pikim:-((Tosia juz chyba sie przyzwyczaiła,że jedne psy odchodzą inne przychodzą,a ona zostaje).Jednak Dzeruś został "u siebie".to o Pikusia powinnysmy sie raczej "martwić",jak on się na początku odnajdzie w nowym otoczeniu i bez kolegów...
  16. O!!!!!!!!!!!!! Piękny tytuł,aż miło się czyta:loveu: No to do rzeczy.Pan Darek przyjechał ze Swoją Mamą,przywieźli Pikusiowi obróżkę,smycz-flexi(długaśną:smile:),no i adresówkę(metalowy breloczek).Na adresówce po jednej stronie jest wygrawerowane wielkimi literami imię-PIKI(nie zmienili imienia:loveu:),a po drugiej stronie adres i nr telefonu.Pełna perfekcja,no ale co się dziwić,Agatka czuwa:cool3:.Piki był nieśmiały,wręcz zdezorientowany.Do samochodu nie chciał za bardzo wsiąść,patrzył w moją stronę:placz:.Jednak z czystym sumieniem oddałam p.Darkowi i p.Halince "naszego chłopaczka".Nigdzie nie miałby lepiej:loveu::loveu::loveu: Umowa podpisana,książeczka zdrowia przekazana. Piki ma tatuaż,nie wiedziałam:roll: Piki wczoraj wieczorem był wykąpany,dzisiaj jeszcze przed odjazdem poszedł z moim mężem na dłuższy spacer,żeby nie zrobił żadnej niespodzianki w samochodzie;).Było po deszczu,Piki się zamoczył i....smierdział:shake:. Zawsze kąpałam psy w szamponie ziołowym,wczoraj tak na biegu kupiłam jakiś zwykły dla psów.Pięknie się ten szampon pienił,ale nie za pięknie pachniał:cool1:.Może jak Piki wysechł,to i zapach sie ulotnił,bo rano(jak już był całkiem suchutki) tak nie śmierdział:roll: Czekamy teraz na relację z NOWEGO DOMKU:loveu:
  17. [quote name='fizia']Oj to trzymam kciuki za szczęście Pikiego![/quote] Kciuki mu chyba nie potrzebne:loveu: Lepiej zmień tytuł,ino mig:cool3::eviltong: [quote]Reniu - dzięki serdeczne za opiekę nad Nim!!! [IMG]http://www.e-gify.strefa.pl/gify/przyroda/kwiaty/kwiaty2.gif[/IMG][/quote] Opieka nad Pikim to była sama przyjemność:loveu:
  18. [quote name='Energy']Pojechał już Piki?[/quote] Pojechał:placz::placz::placz: [SIZE=4][COLOR=Red][B]ZMIENIAMY TYTUŁ[/B][/COLOR][/SIZE]:multi::multi::multi: Relacja potem,bo teraz muszę wyjść z domu
  19. Mamy kota na podwórku.Kot podszedł do Rodzynka,zobaczyć cóż to za nowy psiak,bo nasze już zna.Rodzynek "nie zauważył" kota,czyli totalna olewka.Wezmę jeszcze kociaka do domu i zobaczymy jaka będzie reakcja;).Ale wydaje mi się,że kot nie będzie stanowił problemu.Dzisiaj jeszcze dam znać:smile:
  20. Wiadomości są takie,że jednak Pan Darek dzisiaj(sobota) około 9-10 rano zabiera Pikiego:placz::loveu: A zgoda na szczeniaki,hm....powiem szczerze.Rozmawiałam z teściową i ona nie czuje się na siłach,żeby opiekować się i wychowywać szczeniaki.To starsza osoba(koło 70-tki,teść po 70-tce).Oprócz psiaków ma jeszcze działkę i inne stworki.Starsze psy szły z nią na dwór i towarzyszyły jej.Szczeniaki jak to szczeniaki będą pewno rozbrykane,wszędzie ich będzie pełno i trzeba będzie całą uwagę generalnie skupić na nich.Ja teściowej nie pomogę,bo mam swoje staruszki na górze,a teść jest w pracy do popołudnia.Także cały obowiązek w opiece nad "dzieciakami" spadłby na teściową.Mogłaby nie dać rady ich upilnować.Po prostu boi się,że temu nie sprosta. Przepraszam dziewczyny,ale nic na to nie poradzę:shake: Ja na samym początku wspominałam,żeby przyjeżdżały do nas psy dorosłe,jedynym wyjątkiem była Kajusia,ale to był piesek naręczny i nakolankowy:loveu:.Nie zachowywała się wcale jak szczeniak,nie w głowie były jej wybryki,tylko cały czas chciała być na rączkach:loveu:.
  21. [quote name='sonia&me']I dlatego ją oddali?:angryy: Jak się teraz ma i gdzie jest?[/quote] Najpierw troszkę pomyśl,zanim zaczniesz stawiać takie emotioikonki,dziewczyno.Miałaś kiedyś psa z padaczką,opiekowałaś się nim,widziałaś chociaż raz jak wygląda atak?Jeżeli nie,to radzę wstrzymaj się z ocenianiem innych,a jeżeli tak,to dziwię się,że tak reagujesz. [quote name='Laima']Została oddana ze względu na podejrzenie padaczki? Biedna suńka. Mam nadzieję, że ludzie przemyślą sprawę. :shake:[/quote] Ludzie sprawę przemyśleli i dlatego decyzja o oddaniu suni na obserwacje jest jak najbardziej rozsądna i odpowiedzialna z ich strony,a poza tym to ja byłam prowodyrem tej decyzji. A teraz niech każdy postawi się w sytuacji tych ludzi... Teraz mają urlop,ale od poniedziałku idą do pracy,a dzieci do szkoły.Do 14 godz. w dni robocze nikogo nie ma w domu,pies zostaje sam.I czy da się w tej sytuacji psa obserwować pod kątem ataków?Jak długo trwały,jak silne były,jakie towarzyszyły temu objawy,etc.Nie sądzę.Może się zdarzyć,że pies ma atak,gdy nikogo nie ma w domu,przychodzą ludzie z pracy,a dzieci ze szkoły,a pies leży na przykład z rozwaloną głową,przyciętym językiem,albo jeszcze inaczej okaleczony.To wszystko może się stać podczas ataku,jeżeli psa się nie przypilnuje.Wiem co mówię,bo mam psa z padaczką. Pies idzie na razie na obserwację do mnie do domu,ponieważ nie pracuję i będę miała na nią oko 24h/dobę.Nawet w nocy się obudzę,bo jestem wyczulona na ataki,ponieważ moja sunia często ma padaczkę w nocy. To tyle w tym temacie co chciałam napisać.
  22. No właśnie i dlatego......(patrz niżej:cool3:) Śpię na mężu:diabloti::diabloti::diabloti:
  23. [SIZE=3][COLOR=Magenta][B]Ale cudne zdjęcia,odebrało mi mowę,więc tylko mogę się patrzeć z zachwytem[/B][/COLOR][/SIZE]:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: [COLOR=Red][B]A Ty Kubulku masz się z czego cieszyć,oj masz[/B][/COLOR]:multi: [IMG]http://www.budmatic.com/img/P1010154.JPG[/IMG]
  24. Przed chwilowe(chyba nowy wyraz:roll:) zdjęcia Antoniuszka:loveu: Przyszliśmy ze spacerku i dlatego Antoniuszek w szeleczkach,bo jeszcze potem idziemy.Korzystamy,że chwilowo nie pada deszcz:mad: i łazimy po tych chaszczach na łące(dlatego Antoś w szelkach,bo za bardzo go "czesały" te krzaczory jak sam chodził) :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
×
×
  • Create New...