Jump to content
Dogomania

stonka1125

Members
  • Posts

    5057
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by stonka1125

  1. malagos ,proszę podaj linki do tych watków,będą mi bardzo potrzebne wszelkie informacje na temat tych cudów:razz:
  2. [B]doszły pieniążki od pani czesławy-60zł[/B] [B]czyli 658+60=718zł[/B] zamówilismy w krakvecie kolejny worek puriny(zdrożała:razz:)[B]109zł[/B] zapłacilismy za sterylkę,z powodu większego zużycia materiału szewnego zapłacilismy 20zł więcej niz zwykle czyli [B]170zł[/B] [SIZE=5][B]718-109-170=[COLOR=DarkRed]439zł[/COLOR][/B][/SIZE] [B]to obecny stan lunkowych finansów[/B] prosiłam weta zeby zajrzał lunie w uszy przy sterylce(coś mi tam brzydko wyglądało) no i jest w uszkach stan zapalny,jak dojdzie do siebie po sterylce to sie bierzemy za uszy
  3. doszł pieniążki od [B]izabela124[/B]-10zł [SIZE=3][COLOR=DarkRed][B]stan jurandowej kasy wynosi na dziś[/B][/COLOR][/SIZE] -[SIZE=4] [B]510zł[/B][/SIZE](stan kasy nienaruszony:lol:)dzięki[B] baldek2,ati,gochaT i mojemu chłopu[/B],nie uszczknęlismy ani grosza na jurandowe szelki ,podróż i odkleszczenie i odpchlenie,że nie wspomnę o kastracji(znowu [B]baldek2[/B]:loveu:)
  4. [quote name='Ania+Milva i Ulver']nie wiem co napisać:shake: nie wierze w to,ze MISIA ZMARŁA SAMA- a nawet jesli tak, to przez ich zaniedbanie ....dlaczego nie ulżyli jej szybciej w cierpieniu:angryy: sytuacja jak z koszmaru Rozumiem ,ze LADY na razie nie idzie do domu:shake: Stonka napisz jak jej sytuacja wyglada w schronie- czy grozi jej jakies zagrożenie. Do puki nie bedzie 100% wieści co z Misią , to nie wiem co planować, co robić:shake: k:angryy::angryy::angryy::angryy:[/quote] jezeli chodzi o moje osobiste zdanie (w sprawie smierci misi)to jest dokładnie takie samo:angryy:miała szansę tym trudniej się z tym pogodzić:-( na pytanie czy lady może coś grozić mogę tylko powiedzieć nauczona historią misi,że wystarczy zaniedbanie i obojętność , nie potrzeba psa katowac żeby go zabić albo zeby umierał w męczarniach:shake:
  5. [quote name='Ajula']biedak :-( co on musiał przeżywac w schronisku u czasie burzy, lepiej nie mysleć[/quote] i to jest tez moja największa bolaczka,co te psy musza przezywac,jeżeli nawet w domu z ludźmi sie okropnie boją a co dopiero w schroniskach,moja płatka całą burze w kiblu przesiedzi zawsze ,alta tez gdzies sie wbija w kąty,jak na nie patrze to od razu mam w głowie te schroniskowce przerazone do granic mozliwości,same i znikąd zadnej pomocy,biedny juryś co on musiał przezywac w tym boksie :-(
  6. zrozumcie,ze nie mam zadnego wpływu na to co tam sie dzieje,żadnego! nawet jeżeli tam pojade to nikt mnie nie wpuści do tego ich niby szpitalika bo nie muszą,wiem tyle samo co wy,gocha na wakacjach i wszystkiego się dowiaduje telefonicznie,martwie sie tak samo jak wy a może i bardziej bo jestem tutaj i mam związane ręce,dla mnie to jest tragedia:-(
  7. naczynka to moze ona ma słabe,ale poza tym sił jej nie brak,nosimy ją ze schodów a ona na dworze jak dzika na tej smyczy i przeszcześliwa ogólnie (poza kołnierzem oczywiście)a no i nie wiem czy to humanitarne czy nie,ale ma spetane girki,wiecie jak tak że chodzi bez problemu,ale nie siega pazurami do rany,rozdrapała by sobie w sekundzie bo próbowała,jutro jej zrobie jakieś zdjecia bo dzisiaj nawałnica jakaś u nas przeszła i dopiero mamy prąd,więc jakoś głowy do zdjęć nie było,zobaczycie tę biedną starą umęczoną sunie,właśnie chciała pożrec szczeniak sąsiadów przed chwilą,no nienawidzi go
  8. nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć,po prostu nie wiem,miśka podobno nie żyje,nie uspili jej bo umarła podobno sama(ja nie jestem pewna ,po prostu już nie wierze nikomu z tego schronu,nie potrafię,boje się że ona nadal się męczy) a sprawa lady też stanęła,pani alicja nie może w tej chwili jej adoptować,dzisiaj jeszcze będą mieli naradę,ale pogmatwało im się życie(dość znacznie)juz mi ręce opadają,nie wiem ,jakies fatum k...a:-(
  9. nic nie wiem,czekam na tel .od gochy i mam nerwy:shake:
  10. mozna ale luna jest tak uparta,że kubraczek by na bank przegryzła,dlatego kołnierz przynajmniej mam pewność że nie dostanie się do szewka
  11. funia pewnie w pracy,jak wróci to na pewno sie odezwie
  12. żyjemy,lunka obolała pewnie ale dzielna,dałm jej troszke puriny rozmiękczonej woda i zjadła z apetytem,duzo pije i strasznie sapie,ale jest taki upał że wszystkie sapią i mam nadzieje że to nic złego,najgorzej ze wszystkich posterylkowych które miałam znosi kołnierz,a właściwie go nie znosi,może sie przyzwyczai,ale zadowolona nie jest ,trudno ją utrzymac ,a wet mówił żeby jak najmniej sie ruszała ze względu na tę kruchść naczyń,żeby nic tam jej nie popekało a ona jak ruszyła dzisiaj na balkon bo jakiś pies szczekał to słabo mi sie zrobił,mam nadzieje że bedzie dobrze...dzisiaj powtórka antybiotyku
  13. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2cfaeb884408a307.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/166/2cfaeb884408a307med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/68a3b5d3ae508903.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/166/68a3b5d3ae508903med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/63232350a447f732.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/162/63232350a447f732med.jpg[/IMG][/URL]
  14. siedzimy z lunką,wybudza sie ale slabiutka,napiła się wody troszkę,bidok z niej taki ale ogonkiem próbuje machać,oby nic jej nie popuszczało w srodku to będzie ok
  15. [quote name='baldek2']Oczywiscie moja deklaracja jest stala.Tylko jak sie zagapie i zapomne to prosze bardzo o przypomnienie.[/quote] o i aniołek tu jest,nie wierzę że się zagapisz:eviltong: dowiedzcie się dokładnie u murki jak to wygląda mniej więcej czasowo i jak nie da rady szybko to dawajcie go do jamora,nie poznacie psa po paru dniach,mam tam dorkę i byłam tam osobiście,jamorkowie to świetni ludzie i będzie miał tam jak w niebie,u mureczki tez ,ale nie wiadomo kiedy kolejka ruszy,murka zawalona po uszy jak zwykle
  16. a ja ci powiem dlaczego tak jest,mam w tej chwili podobną sytuacje w naszym schronisku ,nikogo nie obrzucałam błotem,woziłam schroniskowe psy na własny koszt ,załatwialismy z ludźmi z dogo hoteliki ,dogomaniacy(i nie tylko) płacili na te psy w hotelach(płaca nadal:loveu:),to były psy NIEADOPCYJNE W WARUNKACH SCHRONISKOWYCH,nikt takim nie pomaga i dobrze wiesz że tak jest,ślepe,głuche, stare,jestesmy po to zeby im pomagac,nikt nie zauwazy psa w boksie nr milion 500,a te psy w takich są zamykane ,tam gdzie nikt nie dojdzie bo daleko,bo zobaczył już 45 ładnych i wybrał,nikt dalej nie pójdzie wiem jak to wygląda bo widziałam,we wszystkich schroniskach jest tak samo,dzikusy,strachulce,brzydaki,zawsze gdzieś na końcu,takie zycie,jak u ludzi,a my chcemy zeby wszystkie miały równe szanse,WSZYSTKIE!!!pytasz dlaczego nikt z tego nie wyciągnął konsekwencji????BO NIE,bo tak jest wygodnie,bo gdyby zaczęli wyciągac konsekwencje to musieliby to ciągnąć dalej ,jak mówisz A to musisz powiedzieć B,nikomu się nie chce,po prostu.....
  17. najpierw 2 i zmienione na 3 na zaswiadczeniu o szczepieniu,w książeczce 3
  18. [quote name='lala85'] Schronisko zapewniło jej opiekę taką, na jaką było je stać. Nie jest specjalistyczną kliniką. Cieszę się,że sunia została adoptowana bo jestem pewna,że otoczona taką opieką szybciej dojdzie do siebie.[/quote] ...i o to właśnie chodzi,schroniska nie mają dobrego zaplecza finansowego ani personalnego,po prostu NIE STAĆ SCHRONISK na zapewnienie opieki psom które wymagają opieki szczególnej,NIE MAJĄ PRACOWNIKÓW , którzy mogliby tę opieke zapewnić przez 24 godziny, a wiele psów w schroniskach wymaga tej opieki ,schronisko rzeczywiście nie jest specjalistyczną kliniką i tu się lala zgadzamy,właśnie od tego są fundacje,domy tymczasowe,hoteliki i ludzie,którzy chcą tym zwierzętom pomagać i pomagają,to co zacytowałam z twojej wypowiedzi brzmi rozsądnie,tym trudniej mi uwierzyć że naprawdę myślisz ,że dalmatynka(jak wiele innych)miała szansę na przezycie w schronisku,sama zdajesz sobie sprawę z braków,chociażby finansowych......
  19. ale myziak z niego,aż główkę w rękę wciska do myziania,uwielbiam:loveu:
  20. luna po sterylce,ale wesoło nie jest:shake:wet jak ja otwarł to osłupiał,wszystkie naczyńka zaczęły pękać,zdążyli tylko spojrzec na wątrobę(ok) a potem szybko ciachali co trzeba bo bali sie ze lunka sie wykrwawi,naczyńka jak pergamin,wielokrotnie rodziła,jajniki jak kiście winogron(pokazał mi ,raczej mnie to przerosło:crazyeye:)po lunkowym wnętrzu stwierdził że ma co najmniej 10 lat ,jest pocerowana w środku jak frankensztain,ale mam nadzieje że będzie dobrze,jak przezyjemy te noc to przeżyjemy wszystko
  21. [COLOR=DarkRed][B]misia jutro nie jedzie[/B][/COLOR],jest zbyt słaba na podróz w tej chwili,jutro jedzie ją obejrzec wet i będzie decydował,ja zwariuję zaraz i szlag mnie trafi:angryy:juro więcej info ,mam nadzieje że będzie w końcu jakis konkret bo na razie to sie motamy i nawet nie wiemy co misi jest!!!
  22. mam nadzieje że łatkowy człowiek gdzieś tam czeka tylko jeszcze nie wie o łatku,ale już niedługo się dowie!
  23. [quote name='Ajula']nie udalo się nam ze stonką wypić piwka w Jarocinie (za zdrowie Jurysia oczywiscie) ;) ale widzę, że i bez naszego piwka Juryś ma się dobrze :loveu:[/quote] a nie udało się spotkac i nie udało sie porządnie napić(a czasem lubię:razz:),wszystkie plany padły(a były wielkie) bo wysypał nam sie worek z psami,najwazniejsze ze jurys dobrze się czuje i jest z ludźmi którzy dają mu tyle serca że hej!tylko gdzie jest jurysiowy człowiek na całe zycie??????????
  24. odwiedzam ,odwiedzam,ale domków coraz mniej niestety:shake:
  25. [quote name='chomiczek']Dziękuję Saro:multi:Wstępnie umówiłam się ze Stonką na odbiór Lady- zmierzamy w dobrym kierunku:)Pozdrowienia dla sympatyków Lady i jej Mamusi[/quote] zgadza się,idziemy w dobrym kierunku:lol:
×
×
  • Create New...