biedny Charli jest juz tak pokłuty, ze dzis juz strasznie piszczal przy zastrzykach /a ma ich dwa dziennnie/, ale przymajmniej dzieki temu jako tako chodzi....dzis wykupilam mu recepty - niwalin i traumel s, wiec pojedzie do hoteliku poki co zabezpieczony lekowo oprocz tego dostaje migamme i nesca wziela mu jeszcze jakies witaminy...wiec poki nie dojda leki od czerdy bedzie miec jeszcze malutki zapasik:)
aha dostal tez dzis preparat na pchly i kleszcze
jutro rano kolo 9-10 przyjezdza po Niego Patryk i Charli jedzie do lepszego zycia - dzieki Wam:loveu::loveu::loveu: /ja niestety nie moge jechac z Nim chociaz bardzo chcialam/
z deklaracji jednorazowych wezmiemy na transport a to co zostanie to pocezka albo na leki, albo jak okaze sie, ze jednak trzeba to na specjalistyczna karme....deklaracji miesiecznych mamy uzbierany komplet:multi::multi::multi: