Jump to content
Dogomania

Sylwia K

Members
  • Posts

    4013
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sylwia K

  1. Sylwia K

    bilans dzienny

    dziękuje za odpowiedź pomyliło mi się, sterylka była 26 sierpnia:oops:
  2. wszystkiego najlepszego Fi:loveu:
  3. [URL=http://img40.imageshack.us/i/dscf6031e.jpg/][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/3664/dscf6031e.jpg[/IMG][/URL] wspólne igraszki: [URL=http://img524.imageshack.us/i/dscf6033.jpg/][IMG]http://img524.imageshack.us/img524/6406/dscf6033.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img42.imageshack.us/i/dscf6034.jpg/][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/2757/dscf6034.jpg[/IMG][/URL] Luśka śpiąca [URL=http://img29.imageshack.us/i/dscf6061w.jpg/][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/3218/dscf6061w.jpg[/IMG][/URL]
  4. cieszę się, ze Rudzik już bezpieczny:sweetCyb: może zrobi mu ktoś allegro cegiełkowe?:cool3: (ja nie umiem robić ładnych ogłoszeń na allegro, tylko takie standardowe:oops:)
  5. wklejcie jej jakieś nowe zdjęcia i podajcie jakiś opis do ogłoszeń to w wolnej chwili poogłaszam ją
  6. uaktualniłam 1 stronę o nowe deklaracje
  7. u nas słońce jeszcze nie wyszło:mad: mam nadzieję, że chociaż u Ciebie jest lepsza pogoda.
  8. matura, hmm Wcale nie jest to najważniejszy egzamin w życiu. Ja jakoś nigdy szkołą się nie przejmowałam i maturą też nie, podobnie jak egzaminami na studia i egzaminami na studiach -ale nie bierzcie ze mnie przykładu:evil_lol:. Ja zdawałam j. polski, matematykę pisemnie, chemie ustnie i j. niemiecki. Ogólnie po latach miło się maturę wspomina;)
  9. witamy w niedzielny poranek:p i życzymy dobrej pogody w ostatni dzień urlopu.
  10. kurcze, czekam z niecierpliwością na wieści mam nadzieje, ze udało Wam się dograć
  11. Sylwia K

    bilans dzienny

    Czy zaszkodzę swemu psu podając mu codziennie kości i papkę warzywną? Czy należy posiłki rozplanować i tak, aby tygodniowo się zgadzały? dodam, ze suka 2 września miała sterylkę.
  12. podajcie mi na pw co ile kto wpłacił a ja umieszczę rozliczenie na 1 stronie.
  13. to zdjęcie jak Chibi łapaki zakrywa sobie oczki jest świetne:loveu:
  14. hehe, nie ona nic nie niszczy w domu, te drzwi to nie jej sprawka. Jak zostanie sama w domu to idzie spać, ale jak zostanie sama na podwórku to czasem gryzie troszkę buty (jak zostawię je na tarasie) albo obskubuje piłki ze skóry, albo je zakopuje gdzieś. Jak zostaje sama w domu to nie płacze jak wyjdę, ale jak zostawię ją na podwórku i pójdę gdzieś bez niej to lamentuje długo pod furtką. Ona chbya pewniej czuje się w domu.
  15. zaraz napisze do Tanitki, ona jest zmotoryzowana, mieszka niedaleko i jest w końcu wolontariuszem w Celestynowie... może zechce pomóc
  16. czy w tą niedzielę przyjedziecie po Rudzika? Bo ja w tą niedziele nie dam rady, gdyż nie mam z kim dziecka zostawić:cool1: Napiszcie mi w jakiej miejscowości jest ten hotelik -pomyślę nad transportem
  17. [quote name='Asior']to "se" wyobraź co ja przeżywałam kiedy do 7-mego m-ca jeździłm do schroniska ;) [/quote] ja w schronisku ostatni raz byłam na 2 tygodnie przed porodem na szczęście była to zima a w zimę jest trochę lepiej niż w upalne letnie dni...
  18. ojej, tak mi przykro...:-( może jest to nie na miejscu i za wcześnie aby o tym już pisać, ale może poszukamy Neci inną malusieńką sunię?:oops:
  19. ja podczas porodu straciłam tyle krwi, ze nie miałam nawet barwnika w ustach... pod prysznic musiałam chodzić z kimś (z mężem chodziłam) bo było ryzyko, ze zasłabnę... Lekarze podczas obchodu dziwili się, ze wstaję o własnych siłach... jakoś przed porodem nie potrafiłam przewidzieć, ze tak będzie;) co do zachcianek to pod koniec ciąży miała straszną ochotę tylko na colę (piłam jej bardzo malutkie ilości, bo wiadomo, ze nie jest zalecana w ciąży) po wszystkim innym miałam taką zgagę:angryy: a w 1 i 2 trymestrze na kapustę kwaszoną, przez całą ciążę miałam wstręt do słodyczy. I zawsze po otworzeniu lodówki mnie mdliło... pies musiał przejść na suchą, bo nie byłam w stanie już mu gotować niestety... ogólnie to strasznie bałam się porodu i nie podchodziła tak lajtowo do tego. mi się zęby nie popsuły ale miałam wrażliwsze dziąsła w ciąży. Sutków nie smarowałam, jak dziecko nauczy sie dobrze chwytać to nie będą boleć. Moja na początku nie umiała chwycić odpowiednio i mnie gryzła, ale żadna ropa mi nie leciała. Kupiłam sobie takie kapturki na piersi i stosowałam je około miesiąca. Jak się ma zastoje pokarmu to można dostać gorączki, ja nie miałam. agaga21 o tym pisała w którymś poście co się wtedy robi. A co do seksu to nie będę opowiadać bo to nasza intymna sprawa. Dodam tylko, że jeśli ciąża przebiega prawidłowo to nie ma żadnych przeciwwskazań, więc można do woli;) mi tez się zapach wyostrzył, tak bardzo bardzo...
  20. a gdzie dokładnie jest ten hotelik? w jakiej miejscowości?
  21. dokładnie nigdy się tego nie dowiemy, myślę, ze ma coś w tych granicach 1-2lata -szacuję po zębach. [URL=http://img443.imageshack.us/i/dscf6032.jpg/][IMG]http://img443.imageshack.us/img443/2826/dscf6032.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img140.imageshack.us/i/dscf6027.jpg/][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/3152/dscf6027.jpg[/IMG][/URL] takie zwierzątko spotkaliśmy jakiś czas temu na spacerku:cool3: [URL=http://img90.imageshack.us/i/dscf6015.jpg/][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/5771/dscf6015.jpg[/IMG][/URL]
  22. po przeczytaniu całego tematu: my też staraliśmy się o dzidziusia, nie udało się nam tak od razu, trzeba się odprężyć i przestać o tym myśleć i wtedy się uda;) Też miałam przeczucie, ze będzie synek -miał mieć na imię Sebastian a jest Oliwia. Mi brzuch opadł dopiero jak mi wody odeszły w niedzielę, urodziłam w poniedziałek o 16.15... miałam poród wywoływany bez znieczulenia i odradzam podobnie jak Aga. chociaż głupi jaś też jest :thumbs: ale jednak ból się czuje. przytyłam jakieś 22-23 kg i już w 5 miesiącu nie mieściłam się w swe spodnie... po 2-3 tygodniach od porodu ważyłam o jakieś ok 13-14 kg mniej... ale ja strasznie spuchłam w ciąży i strasznie zatrzymywała mi się woda w organizmie. obrączkę tez musiałam zdjąć już w 5 miesiącu bo mi ręce puchły...
  23. z mych doświadczeń mogę napisać: [LIST] [*]po porodzie strasznie spuchły mi stopy i nie mieścił mi się w moje kapcie i mąż musiał kupić mi większe (po jakiś 2 tygodniach opuchlizna zeszła i woda z organizmu tez i wreszcie zobaczyłam swoje kostki) [/LIST] [LIST] [*]mąż podczas porodu bardzo mi pomógł, wspierał mnie, pomagał kucać i wstawać -moim zdaniem [B]obecność męża[/B] jest [B]obowiązkowa[/B] [B]-[/B] [/LIST] [LIST] [*]przez całą ciążę wyskoczyły mi chyba 3 malutkie rozstępy na brzuchu, smarowałam się zwykłymi kremami nawilżającymi (strasznie mi się skóra wysuszała w ciąży i strasznie swędziała). Rozstępy pojawiły mi się jednak:cool1: albo jak mi wody odeszły i brzuch bardzo się obniżył albo podczas porodu. [/LIST] [LIST] [*][B]atmosfera podczas porodu jest bardzo ważna[/B] -ja miałam do dupy i przez to wszystko miałam szok pourazowy po porodzie i depresję... [/LIST] radzę dobrze wybrać szpital i personel. [LIST] [*]w czasie ciąży byłam jędzą:diabloti: teraz już jest ok [*]w książce czytałam, że jak się stoi to wody płodowe nie odchodzą bo dziecko zatyka główką ujście macicy-mi odchodziły... w ogóle odchodził mi strasznie duże ilości tych wód, nie wiedziałam że aż tyle tego jest... [/LIST] Do szpitala to musisz się zapytać co należy zabrać, bo jak napisała moja poprzedniczka to różnie bywa. Weź sobie coś do jedzenia takiego bezpiecznego dla dziecka bo po przyzwyczajeniu się w ciąży do ciągłego opychania się porcje szpitalne są za małe Jak już urodzisz dzidziusia to szybko schudniesz jak będziesz karmić piersią (jak się karmi trzeba dużo jeść aby był pokarm i dużo pić, ale i tak chudnie się szybko). Jak przestałam karmić małą to od tej pory przestałam też chudnąć i zostało mi 4 kg za dużo... No i ciesz się spokojem w domu i wolnym czasem -po porodzie bardzo będzie ci tego brakowało, tak jak i snu. (moja dopiero jak skończyła 6 miesięcy zaczęła przesypiać noc) Już na samym początku ciąży wyskoczył mi przebarwienia na twarzy i niestety zostały do teraz (chociaż są już chyba nieco bledsze). Wyglądam jak pies łatek przez to:angryy:
  24. ten kij to na mnie?:evil_lol: jak dla mnie to pies w typie. Oczywiście w typie polskiego pittbulla a nie amerykańskiego. Suka ma już chyba ok 4 miesięcy i p. Dyrektor bardzo ją lubi więc w przypadkowe ręce raczej nie wpadnie
  25. a wracając do tematu ciąży i dzieci to jak moja 7 miesięczna córeczka zaśnie -będzie to za jakieś 3 godz abo i dłużej bo właśnie się obudziła, to przeczytam cały wątek i napiszę coś z mych doświadczeń
×
×
  • Create New...