Jump to content
Dogomania

montana1

Members
  • Content Count

    15
  • Joined

  • Last visited

About montana1

  • Rank
    Member

Contact Methods

  • Skype
    dosia07

Converted

  • Biography
    Miłośniczka wszelkich czworonogów

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dzisiaj nasz ukochany doberman Lakota, lat 6 na nowotwór szczęki.Kochamy Cię psiaczku i strasznie rozdziera się nam serce...:-((((((
  2. Witam wszystkich,którzy walczą z nowotworem u swoich kochanych psich przyjaciół.Piszę tutaj,o swojej walce z nowotworem szczęki u 6 -letniego dobermana Lakiego. Zaczęło sie niewinnie malutką opuchlizną pod szczęką, którą wyczuła moja córka, kiedy go głaskała. Wizyta u weta natychmiastowa i diagnoza -chory ząb, dostaliśmy antybiotyk przez 4 tygodnie.Pies zachowywał sie normalnie, biegał, bawił sie i jadł jak gdyby nigdy nic.Ponieważ nie zauważylismy poprawy zdobiono rtg, ale nic tam nie było. Później juz klinika na Ursynowie i wstępna diagnoza- rak kości.Zdecydowaliśmy sie na biopsje u dr Jagielskiego, wynik potwierdził obawy lekarzy był to włokniako - mięsak .Rokowania bardzo trudne i nieobiecujące- można było wyciąć połowę kości szczęki + chemia.Nie zdecydowaliśmy się na ten zabieg, gdyż nie dawano nam nadzieji ,że nie będzie przerzutów. bawił się, jadł prawie do samego końca przy czym podawaliśmy mu tramal. Był z nami do dzisiaj czyli od wykrycia w lipcu do 14 stycznia 2016. Nie usunęlismy mu szczęki gdyz dobermany bardzo źle znoszą psychicznie wszelki dyskomfort w pysku.Kochaliśmy go całym sercem.Rak zabrał wielu członków mojej rodziny i jest to koszmar.
  3. Mam Owczarka długowłosego i najlepszy okazała się trymer i szczotka z obrotowymi ząbkami!:multi:
  4. http://www.dogomania.pl/forum/threads/230289-Hity-dla-kobity-wejd%C5%BA-%29-do-24-08-2012-do-godz-22

    zapraszam - ciuchy, książki, kolczyki, firanki - zbieramy na operację dla Diabełka

  5. dzięki, a nie miała problemów z żołądkiem, kiedy brała ten lek?
  6. Mam pytanie-czy ktoś z Was stosował Encorton? Moja sunia to dostała ale mam obawy czy jej podać bo podobno wiele skutków ujemnych jest po tym leku.Nie bardzo wiem jakie jest działanie tego leku poza p/zapalnym.Proszę o podzielenie się swoim doświadczeniem.
  7. witaj, nie wiem jak Ci pomóc- przeważnie weterynarze chcą widzieć psa.Słyszałam że najlepsi onkolodzy od psów w Wa-wie podaję stronę [url]www.białobrzeska.waw.pl[/url] dr Jagielski i Bednarowicz.Może tam spróbuj. jest jeszcze jedna dobra lecznica Multivet też w W-wie.Sa tam dobrzy specjaliści nie wiem tylko czy bez oglądania psa podejmą jakąś decyzję. Pozdrawiam.
  8. Dziekuję za podpowiedź- rozpoczynam poszukiwania:)
  9. Nie jest zbyt sprawna bo po wylewie i co tu dużo mówić jest nasza pupilką, której poświęcamy wiele czasu- na obce psy w domu reaguje agresywnie ale właśnie na kotka nie mam pojęcia. Kiedyś lubiła się bawić z kotem i woziła go na ogonie a teraz... . Nie chciałabym też stresować małego kociaka- najlepiej byłoby spróbować ale nie mam zaprzyjaźnionego żadnego kociaka.No jestem w kropce.
  10. witaj, moja pierwszą sunię wzięliśmy w środku zimy z osiedla. Nie zjadła nawet kiełbaski na którą żeśmy ja wabili. Trzeba ja było nieść na rękach! Możesz sobie wyobrazić w jakim była stanie. Popytałam znajomych hodowców i gotowałam to co mi powiedzieli czyli: tarta marchew, ryż(ew. później makaron) i kurczak (ew.wołowina ale później) + witaminy dla dorosłego psa kupione u weta+łyżka oleju słonecznikowego. Dieta przyniosła skutek. Po paru dniach leżenia i linienia( sierść garściami wyłaziła) sunia odżyła i uśmiech jej z pyska nie schodził.Dużo później dołączyłam suchą karmę. Ale wiem ,że nie ma jak gotowane!Powodzenia!
  11. Mam pytanie: Mam 13 letnią sunię ostatnio trochę choruje i zastanawiam się czy mały kotek byłby dla niej miłym towarzyszem.szczeniaka mi odradzono dlatego,że mogłaby się moja sunia poczuć odrzucona a tego nie chcę. Wychowywała się z kotem do 5 roku życia i bardzo się w domu lubili ,gorzej na dworze. Byłabym wdzięczna gdyby ktoś się podzielił swoim doświadczeniem.
  12. montana1

    wylew u psa

    Monia- moja sunia była 4 dni w klinice, podawano jej sporo kroplówek z lekami. Po wylewie nie miała ataków padaczkowych- więc nie wiem jak jeszcze to dochodzi.Mówiono mi ,że każdy pies inaczej z tego wychodzi w róznym tempie tak jak ludzie i zależy w jakim obszarze mózgu był wylew.teraz mija 2 tygodnie i widać poprawę, codziennie malutkie kroczki ale do przodu.Gdzie leczysz swojego psa? Nam pomogli weterynarze na Gagarina w W-wie.Pozdrawiam i bądź dobrej myśli.
  13. Polecam Karsivan, moja sunia czuje się dużo lepiej po nim, a na stawy zalecono Inflamex -nie ma skutków ubocznych.Po chemicznych lekach wysiadał żołądek i jelita, dostaje również HMB. jeżeli twój piesek ma problemy ze stawami to poszukaj rehabilitacji.My stosujemy masaże i widać poprawę w chodzeniu. Ból likwiduje tez nagrzewanie lampami.Wiadomo,że pewnych rzeczy się nie da wyleczyć jak u ludzi ale można złagodzić skutki choroby.Pozdrawiamy
  14. montana1

    wylew u psa

    Miała typowe objawy neurologiczne jak się później dowiedziałam a wyglądało to tak, spała spokojnie po czym wstała i się zaczęło, w jednej chwili oddała mocz w ogóle nie panowała nad tym , straciła równowagę, bardzo silny oczopląs i źrenice nie reagowały na światło, utrata władzy w 4 kończynach. Została w klinice.wszystkie leki podawano jej w kroplówkach.teraz po 2 tygodniach już chodzi samodzielnie ale bardzo pomalutku i krótko.Wylew jest po prostu atakiem który trudno nie zauważyć, no chyba,że jakiś słaby wylew. I mięśnie są osłabione a to już można zbadać.A co u Twojego psa?
  15. montana1

    wylew u psa

    Witaj,miło że napisałaś jak to przebiega u Twojej suni. Moja ma 13 lat i musiała zostać na kroplówkach bo miała porażoną prawa stronę ciałą włącznie z główką przechyloną w prawo i silny oczopląs.Lekarze postawili ją na nogi. Cofnął się paraliż jeszcze tylko czasami główkę przechyla na prawą stronę.Problemy z utrzymaniem równowagi szczególnie tył- więc podtrzymujemy ją na specjalnym pasie.Jest osłabiona nawet bardzo- więc tylko cisza, spokój i maleńkie spacery takie do 10 min góra bardzo powolutkie. Dostała Nootropil, ale źle na niego zareagowała więc ma teraz Karsivan i po tym widać poprawę- reaguje już jak ktoś obcy przychodzi. No i rehabilitacja- nagrzewanie stawów tylnych i ćwiczenia 3x dziennie. I chyba dzięki temu już sama wstaje-powoli ale wstaje a przedtem wogóle. Strasznie ciężko to przeszła a my z nią. nawet nie wiedziałam,że takie choroby dotykaja nasze psy.lekarze tez coś wspominają o wieku, ale walczymy.wiem ,że już pełnej sprawności nie będzie i nawet o tym nie marzę ale,żeby tak w codziennym życiu dawała sobie radę ( denerwuje ją ten brak sprawności) i żeby była z nami nic więcej.Pozdrawiam Montana
×
×
  • Create New...