Jump to content
Dogomania

mariamc

Members
  • Posts

    3069
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mariamc

  1. Szkoda,że nie przyjechał do mnie razem z tą czwórką. Nie mogę teraz go wziąć. Mam w szpitaliku psa w b. ciężkim stanie .Połamane żebra ,przebite płuco , cały pogryziony. Nie mogę spać ze stresu:-(
  2. Dzisiaj kąpiemy maluchy i przenosimy na kwarantannę. Będą zdjęcia małpek z kąpieli.:diabloti:
  3. Dziewczyny,można uderzyć o pomoc do leśników. Proszę o "normalnego" maila;), wyślę wzór pisma , po którym dostaliśmy dofinansowanie 3,5 tys. na kojce.
  4. Roxa nadal w domu, :loveu:, demolka wstępnie opanowana. Gorzej z załatwianiem się:shake: Pańciostwo zajadle walczą. Piotr jest u nich codziennie, dobrze ,że blisko mieszkają i Piotr robi to za free.
  5. Mam w końcu wolną chwilę;) Maluchy rewelka, dostały worek skin support. Zrą ,srają dobrze i rosną. Nasze schronisko obsługuje trzech wetów z lecznicy,najczęściej Karolina ,I stopień specjalizacji w chorobach psio-kocich albo Andrzej. Andrzej nie widział ich 4 dni i stwierdził ,że rosną Leosie w oczach:loveu: Najbardziej zajadły jest Aztek- Pituś, 4,5 kg szczęścia, "pogryzł" Leosię -7kg, przy jedzeniu. Wysłałam zdjęcia Agacie , z jedzeniowej demolki.:multi:
  6. Doddy, czy pisałaś o kasę do nadleśnictwa? Zbieramy psy z lasów i co roku prosimy o wsparcie nadleśnictwa i dyrekcję lasów. Rocznie mamy od nich ok 2000.:multi:
  7. Maluchy czują się świetnie, na pewno lepiej niż ja:diabloti: Kłócą się o żarełko i rozrabiają.
  8. Mysza ,dzięki za namiary na hurtownię. Maluchy to już prawie psy - demolka:loveu: Jak sprzątam klatki , to one biegają luzem. Na moment zniknęły mi z oczu, była cisza i okazała się,że przegryzły kabel od stopy stołu operacyjnego.Jak nie będzie mnie na Dogo, znaczy elektryk mnie uszkodził:evil_lol:
  9. Nowe info będzie wieczorem ,jak dojdzie Piotr. Zgubiłam wątek Tiry,więc wpisuję tutaj. Tira już w środku. Robimy wybiegi z budami dla brudasów i sierściuchów;) Od grudnia będę miała dwa miejsca, co najmniej:evil_lol:
  10. Jeśli chcecie się obrzucać błotem ? to załóżmy specjalny wątek w tym celu. Ja też chętnie się wtedy wpiszę;) Tutaj ważny jest tylko Marley, podoba mi się imię:loveu: {Nabijamy się z mojego dziecka,Bladego Krisa,że jest nieznanym wnukiem Boba} Gusia, mam jeszcze obiecaną kaskę, wpłacę w grudniu albo pod koniec listopada.
  11. Zyją:multi: Leoś kupa wwoda ale już bez krwi.
  12. Leoś - 4kg - w dzień zawsze jest lepiej. Zobaczę ,jaką kupę zrobi wieczorem i rano. Będziemy przetaczać krew ,jak będzie stan beznadziejny,wtedy dawcą jest moja osobista sucz ,zwana pieszczotliwie Larwą;) Na pierwszy raz może być bez badań. Aby zrobić szczepionkę z tz. ozdrowieńca, nie mamy takiego psa.
  13. Ważyłam maluchy. astkowaty- 4,2kg beżaowy z nużycą - 4,6kg onkowata Leosia - 6,8 wielka baba:loveu: i malutki onkowaty Leoś - 4kg:-( Wszystkie dostały dzisiaj stanglobulinę. Czy ktoś zna hurtownię,gdzie można dostać caniserin?
  14. Maluch żyje , nadal woda z krwią, dostaje surowicę.
  15. klateczka kupiona, piotr był u nich w domu ,jesteśmy dobrej myśli. Trzymać kciuki.;)
  16. dziewczyny,jest ciężko:shake: Pan wziął urlop na tydzień,aby zająć się Roxą-Kredką. Zostawiona na 2h,zjadła drzwi. Załatwia się w domu, kłapie na nich zębami. Pani zaczyna się bać, po południu spotykają się z naszym Piotrem. Nie chcą jej oddawać,chcą ją wychowywać ale zapowiada się ciężka praca. trzymać kciuki:placz:
  17. Gusia , podwójna dawka kalma 3 razy dziennie. Może ma złe wspomnienia z linką. Moja boksia Zuzanna,też tak atakowa ,bez ostrzeżenia. Miałam odbite jej kły na twarzy:diabloti: Powolne rychy i uważaj.
  18. Oneczek żyje, walczymy dalej.
  19. Małemu oneczkowi b. się pogorszyło:-( Reszta super, a tak się bałam o astkowatego szczylka..... Ja kasy nie potrzebuję, mam rzeczy na bazarki, nie umiem robić.
  20. A co z moim Frankiem? Takie fajne imię. Gusia , nie sedalin:shake: Rewelacyjny w takich przypadkach jest KALM AID, jest drogi , 250ml kosztuje 54pnl ale możesz go stosować dłużej. Zmiejsza stany lękowe a nie powoduje senności.
  21. Szczeniaki lepiej, koopale luzne ale bez krwi.:multi:Domagają sie żarcia. Wątki założymy ,jak już będzie 100% pewności,że z tego wyjdą. I sprawa czysto organizacyjna. Jestem stara,zmęczona i chodzę spać z kurami:diabloti: Telefony w granicach 22h z zapytaniem o zdrowie szczeniorów, wyzwajają we mnie agresję. Można dzwonić od 5h rano do 20h:diabloti:
  22. Astkowaty i z nużycą - świetnie, nawet kupy w miarę. Astek nie ma już takiego zdętego brzuszka, to chyba było po żarciu ,zygał wczoraj taką straszną kaszą:shake: Onkowate kiepściutko, biegunka z krwią , są już po pierwszych kroplówkach. Dziewczyny , bez kłótni , nie ma sensu , wszystkim chodzi o to samo. Ja wiedziałam w co się pakuję ,szkoda ,że Gusia nie do końca....
×
×
  • Create New...