-
Posts
335 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szafirkowa
-
[quote name='Katcherine'] dajmy szanse wlascicielom.[/quote] Pewnie, najlepiej byłoby, żeby właściciele się znaleźli. Przecież on za kimś tęskni... :-( co jeszcze zauważyłam na spacerach... Dukat obwąchuje każdego chłopca w wieku mniej-więcej 12-14 lat :bigcry:
-
[quote name='majqa'] Szafirkowa, on nie zbiednieje, jeśli dasz mu ciut mniej na początek. Sama złapiesz wprawy w tym i siłą własnej obserwacji. Na wszelki wypadek, jeśli okoliczności zasprzyjają, sprawdź rankiem, czy chociaż na oko z kupą wszystko będzie OK.[/quote] Niestety każda kupa dziś była luźna... A z tym szukaniem właściciela byłabym ostrożna. Nie sądzę, by on komuś zginął. Możecie na mnie krzyczeć, ale na spacerze puściłam go ze smyczy. I trzymał się nas "wzorowo". A jak po zmroku szliśmy do sklepu (był na smyczy, bo ciemno) spotkaliśmy na swojej drodze lisa. Przebiegł tuż przed nami. Dukat nie zareagował zbyt żywiołowo. Myślę, że nie goniłby lisa... Ale może się nie znam. Dzielę się tylko moimi obserwacjami
-
Iskierko, ale Ty dawałaś mu Frolica, tak? RC powinien zjadać w mniejszych ilościach. Czy się mylę?
-
Mam pytanie. Daję mu RC dla psów aktywnych, którą karmię Sarę. Widać, że bardzo mu smakuje, bo zjadł od 13 dwie wielkie miski. Czy powinnam mu jakoś wydzielać porcje? Nie wiem, bo Sara je malutko i nigdy nie miałam takiego dylematu
-
[quote name='tanitka'] a po drugie nie uwierzę, ze mając tyle czasu psa w domu nie zauważyłaś tak szczególnej przypadłosci, którą stwierdziła szafirkowa w niespełna kilka godzin.[/quote] On zaczął sikać krwią jakieś 15 minut po przejęciu go przeze mnie...
-
[quote name='majqa']No way! Złap oddech Dziewczyno, bo miałaś Meksyk, a nie dzień. :-([/quote] Najważniejsze, że Dukat bezpieczny ;) [SIZE=1]wiecie co? kocham go :oops:[/SIZE]
-
Więc od początku. Na smsy nie odpisywałam, bo nie mam już nic na koncie, ale ci którzy mieli się do mnie do dzwonić nie mieli z tym problemu. Na wątku nie odzywałam się, ponieważ dosyć długo zeszło się nam u weta. W pracy nie byłam, pewnie mi podziękują. Resztę dnia sprzątałam mieszkanie po Dukacie, który jak już wyżej wspomniano siusia krwią. Sikał nagminnie, średnio co 10 minut. Co jest przyczyną? Nie przekażę Wam dokładnie co mówił wet, bo nie znam się na tych rzeczach i trochę zapomniałam :oops: Generalnie trochę spanikowałam, strasznie się przestraszyłam - na szczęście bezpodstawnie. Wyobrażałam sobie najgorsze rzeczy (jakiś nowotwór). Nic takiego nie ma. Lekarz powiedział, że to niemożliwe, by pies NAGLE zaczął sikać krwią. U Ciebie Iskierko też musiało się to zdarzyć, może poprostu nie zauważyłaś. Ale do rzeczy. Wet podejrzewa stan zapalny. Zapisał Dukatowi komplet leków (Keflex, Lacidofil, Scanodyl), podał jakieś zastrzyki, zrobił USG. Poza tym musiałam kupić maty na podłogę dla siusiających piesków. Za wszystko wyszło ponad 100 zł., a to przecież dopiero początek... Jeśli krwiomocz ustąpi mam pojawić się u weta pod koniec tygodnia. Wtedy będzie robione USG, by sprawdzić czy w pęcherzu nie ma jakichś polipów (pęcherz ma być pełen). Lekarz powiedział, że będzie dobrze. A mnie osobiście wydaje się, że ktoś mógł go wyrzucić ze względu na chorbę (?):angryy:. Może tak jak u mnie sikał komuś w domu. Nie wiem... Ale jestem pewna, że cokolwiek by się nie działo będę go ratować. Bo jest cudownym psem! Wierzcie mi, naprawdę łapie za serce. Jest grzeczny, toleruje koty, uwielbia się przytulać :loveu: Zdjęć narazie nie mam jak zrobić Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania? O czymś zapomniałam?
-
jestem, zaraz napiszę
-
[quote name='majqa'] [B]Wstawiam link dla czytających wątek, z góry przepraszam za offa.[/B] [B]Kolejny wyżełek w potrzebie:[/B] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10852426#post10852426[/URL][/quote] :( bez komentarza... Iskierko, ja już naprawdę musze uciekać, bo obiecałam komuś spacer. Napisz mi najlepiej w sms-ku co Ty na moją propozycję z postu nr 230. Będę czekała na Twoją odpowiedź. Jeśli będzie Ci to odpowiadało, to widzimy się jutro pod mcdonaldem o 9. Nie mam innego pomysłu. Dobranocka :p
-
o jej :placz: kolejny....
-
Majqa, spokojnie, one nie zostaną same w domu :lol: Jeszcze mnie nie pogięło :eviltong: Mój TŻ będzie cały dzionek w domciu, tylko po prostu nie chcę go obarczać odbiorem psa. Wolę to zrobić osobiście. A że ja kończę po 22 (jutro może się zdarzyć, że nawet później), to wolałabym to zrobić przed południem. Wydaje mi się, że najrozsądniejszym rozwiązaniem jest spacerek z rtk na teo. Co o tym myślicie? Iskierka, pasowałoby Ci na przykład o 9 pod mcdonaldem na rogu retkińskiej i wyszyńskiego?
-
Albo, żeby nie stresować psa łódzkimi autobusami zrobimy sobie spacerek z retkini na teofilów :lol:
-
[quote name='iskierkaaaa'] jestes z motoryzowana moze?[/quote] Niestety, nie mam samochodu. Mogę jechać po niego autobusem, to wszystko. Godzina 15 mi nie pasuje, bo jak pisałam po 13 wychodzę do pracy. Masz dla niego obrożę i smycz? Bo chyba w tym momencie tylko MKP wchodzi w grę? Co o tym myslisz?
-
No to dobrze :) Jak możemy się jutro umówić?
-
Zadzwoniłabym do Iskierki, ale nie chcę obudzic... Iskierko, gdybyś zajrzała na forum; daj znać sms-em jak pasuje Ci przekazać psiaka. W jakich godzinach? Nie wiem jak mam planować jutrzejszy dzień... Teraz idę z moją psiaczką na spacer, potem spać. Dobranoc :)
-
[quote name='majqa']Jestem w tej dzielnicy Bałut, z której już rzut beretem do Zdrowia.;) Spaceruję z suniami: mix asta z innym bullciem i szorściakiem.[/quote] :p sąsiadka :p ja jestem z Traktorowej Nie kojarzę Cię niestety, ale mam nadzieję, że będę miała przyjemnośc poznać ;) Iskierko, jeśli nadal jesteś zainteresowana mną jako tymczasem, to ustalmy proszę jakieś szczegóły
-
Majqa, zapraszamy, zapraszamy :cool3: Też tam bywasz? A jeśli tak, to z jakim psem spacerujesz? Może już się spotkałyśmy? :cool3:
-
A co do poprzedniego właściciela... mam przeczucie, że się znajdzie. Kiedy zginęła moja Sara też od razu nie rozklejałam ogłoszeń. Nie miałam do tego głowy, bo latałam po całej dzielnicy szukając jej. To był taki pierwszy szok - ogłoszenia nie przyszły mi na myśl. Myślę, że w przypadku Dukata może być podobnie. Może szukają go w terenie nie rozklejając ogłoszeń. I może akurat mają takiego pecha, że nie wpadli na Twoje Iskierko ogłoszenia... Znajdą się... tak myślę.
-
Odwiedzać? Ba, pewnie. Na retkinię mam blisko, regularnie jestem w parku na zdrowiu gdzie pewnie Ty też masz blisko :cool3: Musimy się jakoś konkretnie umówić, bo jestem dyspozycyjna do plus/minus 13. Jak Ci pasuje?
-
Jestem. Widzę, że sporo się dowiedziałyście? Więc co robimy? Jakie plany? Jeśli stary właściciel się nie znajdzie, to chyba przed znalezieniem nowego domku trzeba będzie go wykastrować? Mam rację?
-
Teraz już się zbieram. W razie czego czekam na sms-y. Numer również podałam na PW
-
Napisałam na PW. Gdyby to załatwiało sprawę możesz go Iskierko dostrczyć do mnie po godzinie 22. Wcześniej nie dam rady, przykro mi
-
Ja idę dziś na 14 do pracy. Jutro od rana jestem w domu. Więc... Gdyby w ZK coś poszło nie tak, nie znalazłby się ten właściciel, to możecie na mnie liczyć. Można umawiać się ze mną na przekazanie pieska. Jestem do Waszej dyspozycji. A narazie trzymam kciuki za odnalezienie się właściciela :thumbs:
-
więc..... TŻ się zgodził :loveu: ..... ale słuchajcie, on musi naprawdę tolerować koty. To jest w tej chwili jedyny warunek. Jeśli rzeczywiście nie ma nic przeciwko kociastym, to nie ma żadnego innego problemu. To tyle, musiałam Wam napisać :p Dobranoc EDIT: Iskierka, proszę, odezwij się rano do mnie na GG. Porozmawiamy
-
Kochani, wybaczcie, ale ja muszę uciekać spać. Wejdę na forum jutro z rana. Zobaczymy jak sprawy się mają. Postaram się jeszcze dziś powałkowac TŻ-ta. Trzymajcie kciuki. Dobrej nocki