Jump to content
Dogomania

szafirkowa

Members
  • Posts

    335
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szafirkowa

  1. Może i spróbuję, ale później. Teraz internet odmawia mi współpracy :angryy:
  2. spróbuję jeszcze raz :-?
  3. czy ktoś widzi to zdjęcie?? bo ja tylko "x"
  4. [IMG]http://http://img46.imageshack.us/my.php?image=img0724nu8.jpg[/IMG]
  5. [quote name='Kolia']Proponuję zmienić tytuł wątku :)[/quote] popieram :loveu:
  6. Acha, zapomniałam. Za około dwa tygodnie będzie można go kastrować. [SIZE=1]A gdyby ktoś miał do mnie jakąś pilną sprawę, to telefon jest podany na wątku. Jeszcze moje gg - 3238744[/SIZE]
  7. Dziewczyny :loveu: Spokojnie, wszystko jest ok. Właściciela jak nie było, tak nie ma i oby ten stan rzeczy się utrzymał. Ja wpadam co chwilę na dogo, ale nie mam czasu na pisanie dłuższych postów, bo mój TŻ aktualnie pracuje przy komputerze. Mnie udaje się wcisnąć na chwilę, kiedy on odrywa się od klawiatury. Dukat jest zdrowy, grzeczny, nie można chcieć niczego więcej. Perfekcyjnie zachowuje się na spacerach, pilnuje się mnie spuszczony ze smyczy. Dlatego coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że go ktoś wyrzucił. Zdarza mu się jakby popłakiwać przez sen - tak to wygląda. Zdjęcia wstawię - obiecuję. Najpóźniej dzisiaj wieczorem dam przynajmniej jedno. [SIZE=1]GameBoy - pamiętam o bazarku, który obiecałam. :oops: Przepraszam za opóźnienie, postaram się jak najszybciej.[/SIZE]
  8. Nie wiem co napisać... Zabrakło mi słów... List do prezydenta wyślę. A link do wątku roześlę gdzie tylko można. Piesku
  9. Modlisza, dostałam Twoje PW. Miejsce u mnie w domu już niestety zajęte. Przykro mi. [SIZE=1]kciuki za sunię[/SIZE]
  10. GameBoy - poproszę o Twój nr konta na PW. Chciałabym wpłacić za cegiełki :oops:
  11. Żeby się temu właścicielowi na przykład po miesiącu nie przypomniało, że zgubił psa ... :shake: Co do spacerku... Czwartek, tj. jutro. Chyba pasuje. Wieczorkiem dam stuprocentową odpowiedź
  12. Porozsyłałam link do allegro w kilka miejsc. Mam niewielki odzew. Ludzie pytają gdzie mają wpłacać pieniądze/ jaki jest sposób płatności. No i zaistniała jeszcze jedna nieścisłość. Wszyscy myślą, że dostaną namacalne zdjęcia, nie znają sobie sprawy, że to będą fotki wysłane na maila. Może wartoby zamieścić taką informację? [SIZE=1]Sorry, że się wtrącam, ale po co mają później wychodzić niedomówienia?[/SIZE]
  13. Mam jeszcze pytanko. Jak wstawia się zdjęcia na dogo? Pytam w związku z bazarkami, które mam zamiar jutro wystawić. Czy gdzieś na forum jest instrukcja?
  14. GameBoy - zrobiłaś wpisik na wątku Dukata i dzięki banerowi w Twoim podpisie trafiłam tutaj. Jutro postaram się zrobić jakiś bazarek dla Michasia - tylko w ten sposób mogę pomóc. [SIZE=1]Kupię na allegro dwie cegiełki - to tylko tak na rozruszanie aukcji. Więcej nie mogę, przykro mi... :oops:[/SIZE] [SIZE=3]No i trzymam mocne kciuki za biednego psiaka!!![/SIZE]
  15. Wiedźma - zaraz wysyłam PW [SIZE=1](piękna jest Twoja Łatka :loveu: )[/SIZE] Tanitka - bardzo miło mi wraz z Dukatem dołączyć do WASZEGO grona :p Iskierko - możemy się w tym tygodniu umówić z psiakami na spacerek. Może Majqa zechce do nas dołączyć? Wyślę Jej Pw z propozycją. Co Ty na to? Dukacik miewa się dobrze. Od mojego ostatniego wpisu nic się nie zmieniło. Do tej pory nie narozrabiał (odpukać). Jest kochany :loveu: i zdrówko mu dopisuje :) [SIZE=1]Bardzo bym nie chciała, żeby znalazł się jego poprzedni właściciel :oops:[/SIZE]
  16. [quote name='majqa']Czuję się ukontentowana taką opcją (o ile nie objawi się właściciel) ;) wobec czego nie zawracam już gitary na wątku. Szafirkowa :loveu:, 3mam kciuki za Wasze szczęście. W razie potrzeby pisz na PW lub dzwoń.[/quote] Dzięki!! ;) Mam nadzieję, że na ten spacer z psami kiedyś uda nam się umówić :)
  17. Jeśli chodzi o DS... Napewno nie będzie trzeba go szukać. Dukat albo zostanie u mnie, albo zamieszka u moich Rodziców.
  18. Byliśmy wczoraj na obiedzie u moich rodziców. Z Dukatem rzecz jasna ;) Bardzo ich polubił i z wzajemnością. Bardzo chcieliby go wziąść. Weim, że nigdzie nie miałby lepiej niż u nich. Pod koniec sierpnia ubiegłego roku odszedł ich ukochany boksio - Maks :-( Tata zarzekł się, że nie chce drugi raz przeżywać utraty psa i w związku z tym nie będą już mieli czworonoga. Ale Dukat chyba przełamał tą barierę. Muszę się zastanowić nad tym wszystkim. Boję się, że Dukat przeprowadzi się do nich, a po jakimś czasie znajdzie się jego poprzedni właściciel. Będą mieli do mnie pretensje... Ciężko będzie im oddać Dukata, bo napewno go pokochają. I dla tego się waham. Co robić??? :placz: Na razie zdróweczko dopisuje Dukacikowi. Bierze te leki, które dał mu wet. Zobaczymy jak będzie, kiedy zaprzestanie ich spożywania. Mam nadzieję, że krwiomocz ustąpił na dobre. [SIZE=1]Iskierko, dzięki za finansowe wsparcie - bez niego byłoby nam ciężko :oops:[/SIZE]
  19. Siostra przywiozła mi aparat foto, więc będą zdjęcia. Najpierw muszę postarać się o jakieś ładne fotunie :smile: ?Narazie wstawiam zdjęcie z przed chwili Pieski gotowe na spacer :p [url=http://upload.miau.pl/show.php?u=3/134394][img]http://upload.miau.pl/3/134394m.jpg[/img][/url] Więcej będzie później. EDIT: wstawiam przez miau.pl, bo nie umiem inaczej :( może mnie ktoś poinstruować??
  20. [quote name='pixie'] szafikowa :razz:powinnas zmienic nick na Zlota Kobita:p albo .... Dukatowa:evil_lol: Pani[/quote] :oops: [SIZE=1]nie zrobiłam nic wielkiego... Każdy by się w nim zakochał[/SIZE] :loveu:
  21. [quote name='tanitka']szafirkowa, jeśli Dukat zostanie u Ciebie, to dołączysz do szacownego grona właścicieli wyżłów z odzysku:loveu:, a jest nas na prawdę sporo;)[/quote] Będzie mi niezmiernie miło do Was dołączyć :loveu: Jeśli uda mi się namówić TŻ-a, to wszystko będzie jasne :p Jest przychylny, ale narazie jeszcze niczego nie mogę obiecać. Iskierko, ja też bardzo bym chciała, żeby DUKAT u mnie został. Będę robiła wszystko, żeby tak się stało. To byłby mój czwarty ogon "z odzysku" : Sara (SH z łódziego schronu) Lilka (persica z łódzkiego schronu) Gizmo (persica zabrana z kiepskich warunków) + Dukat (?) Wszystko to na dwudziestu siedmiu metrach kwadratowych :cool3: Znowu będziemy ulubionym tematem naszych sąsiadów :angryy: Ale cóż... nie każdy musi "to" rozumieć. Nieprawdaż?? ;)
  22. [quote name='iskierkaaaa']ja tez....ale dotre do jego wlascicieli , chocby skały strały i zrobie im awanture...[/quote] Iskierko, skoro go wyrzucili, to nie ma po co szukać dziadów :-x No chyba, że po to, by zrzekli się praw do Dukata. Gorzej jeśli zechcą znów zabrać go do siebie. W takim wypadku istniałoby prawdopodobieństwo, że pies znowu znajdzie się na ulicy... Sama nie wiem. Chciałabym wiedzieć kim oni są. Byliśmy u weta na USG. Okazało się, że w pęcherzu nie ma żadnych kamieni, ani innych cudów. Czyli wszystko jest w porządku :multi: Krwiomocz był spowodowany stanem zapalnym, który leczenie obecnie wprowadzone całkowicie "ugasi". Wiecie jak mi ulżyło?? :p Jestem szczęśliwa, że naszego Dukacika nie zżera żadne parszywe choróbsko. Dziękujemy za kciuki tym, którzy je trzymali - pomogły ;) Wet powiedział, że za około miesiąc będzie można psiaka wykastrować. Przez ten czas musi nabrać sił :) A teraz Dukatek śpi :loveu::sleep2:
  23. [quote name='iskierkaaaa'] Jesli chodzi o wlascicili to zero kontaktu, jestem w tym jkeijscu codziennie ogloszenia wisza a telefon milczy.[/quote] Bo jego ktoś wyrzucił :-( Jestem tego prawie pewna. To dziwne, że pies zginął i nikt go nie szuka. Ale dlaczego go wyrzucili????? Nie rozumiem! Przecież jest po wakacjach, a pies jest ideałem. Jaki był powód tak okrutnego potraktowania naszego Dukata?? Chciałabym to wiedzieć :angryy:
  24. Dziewczyny, i nie martwcie się tak ;) U mnie na pewno żadna krzywda się psu nie stanie. Ewentualna cisza wynika z braku czasu. Ale macie już mój numer telefonu, więc w razie czego piszcie sms-ki :)
  25. Przepraszam Was kochani, ale straszliwie zalatana jestem. W razie gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości, lub chciał się ze mną skontaktować w jakiejś sprawie, to podam mój kom. do ogólnej wiadomości :) 510-105-902 - najlepiej sms-ami, bo mam głupi zwyczaj nie odbierania telefonów od nieznanych mi numerów :oops: Dukacik ma się ku lepszemu. We wtorek zaczął brać leki, a w środę krwiomocz ustąpił. Lecze go oczywiście dalej, bo wet kazał mu wybrać tabletki do końca. Dziś mamy pojawić się u weta na USG. Dukat ma mieć do badania pełen pęcherz - jeszcze nie wiem jak to zrobię ... :roll: Może zabrać butlę z wodą do przychodni i tam go napoić? Co myślicie? O wynikach USG napiszę dzisiaj - w końcu mam trochę luźniejszy dzień. Martwią mnie trochę jego kupki... W prawdzie są trochę ładniejsze (bardziej zwięzłe), ale PRZEOKRUTNIE śmierdzą. Zapytam dziś weta co może być tego przyczyną (je tylko RC). Jeśli chodzi o jedzenie i picie... Ugotowaliśmy mu ryżu z kurczakiem i marchewką, ale wyjadł tylko mięsko. Reszty nie chciał ruszyć. Najbardziej smakuje mu sucha karma, więc taką dostaje. Ilości nieco większe niż zalecane na opakowaniu. Pije w normie (tak mi się wydaje). Stoją miski z wodą, a Dukat nie wypija wszystkiego na umór, więc wydaje mi się, że pije tyle ile mu potrzeba. Zachowanie... Co tu dużo mówić? Jest grzecznym psem. Odkąd ustąpił krwiomocz nie załatwia się w domu. Troszkę tylko obsiusiał mi meble, ale podejrzewam, że miał na celu zaznaczenie terenu (?). Chcąc sprawdzić jak zachowuje się zostawiony w domu sam, wyszliśmy i usiedliśmy na ławce nieopodal bloku. Nie wył, nie szczekał. Był sam około 2 godzin - przez ten czas niczego nie zniszczył. Na spacerach zachowuje się różnie. Niebardzo potrafi chodzić na smyczy - ciągnie, zaplątuje się. Ma jednak chwile, kiedy idzie grzecznie, tuż przy nodze osoby, która go prowadzi. Puszczony ze smyczy ładnie się nas pilnuje. Nie reaguje na zaczepki innych psów, pozostałe zwierzęta też go nie interesują. Wczoraj byliśmy w parku. Ani łabędzie, ani kaczki, ani zające... No jakby ich nie było. Tak jak pisała Iskierka koty też są mu zupełnie obojętne. Uwielbia ganiać patyk lub piłkę. Rzucam, on przynosił, kałdzie koło mnie i szczeka, żeby znów mu rzucać :lol: I może tak chyba w nieskończoność :) Kocha też siedzieć w wodzie. Niestety na wczorajszym spacerze wskoczył nam do stawu i nie sposób było go wyciągnąć. Dopiero piszcząca piłeczka okazała się wystarczającym argunetntem. Komend chyba nie zna żadnych - nawet prostego "siad". Z czasem może okazać się, że jestem w błędzie, ale póki co nie reaguje na wydawane mu polecenia. Generalnie jest strasznie wesołym psem. Wystarczy powiedzieć do niego jedno słowo, a jego ogonek natychmiast zaczyna latać wraz z resztą ciała :loveu: Nic tylko przytulać i głaskać, co jemu bardzo odpowiada. Agresji w nim zero - taka duża ciapa :loveu: Zakochałam się w nim i może się okazać, że jestem d..a, nie nie dom tymczasowy... Co jeśli się okaże, że nie potrafię go oddać? TŻ mnie zabije :-? Też bardzo polubił Dukata, ale mieszkamy na 27 metrach wraz z psem i dwoma kotami, plus Dukat... Bardzo byłoby niemądre gdybym go zostawiła? Jak myslicie??? Chyba się rozpisałam :cool3: Narazie kończę. Odezwę się po wizycie u weta. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko było OK.
×
×
  • Create New...