-
Posts
6060 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ania102
-
Dzisiaj u Vinciego był weterynarz. Dostał 2 zastrzyki które tak go postawiły na nogach że wreszcie pokonal schody i będzie spal na górze;). Rano tez trochę chodził po sterydach. Od jutra bedzie brał antybiotyki - niestety istnieje prawdopodobieństwo że ma nie tylko grzybicę ale i gronkowca...Może rzeczywiscie ktoś go porzucił ze względu na problemy z chodzeniem, chociaż jest to dla mnie niewyobrażalne. Moja cala rodzina (poza psami :shake:) w ciągu tych 5 dni tak się do niego przywiazała...że jesli nie znajdzie sie właściciel z wytłumaczeniem lub nie zrobi sie agresywny względem moich psów to DS będzie mial - prawdopodobnie;) u nas
-
psy rosną i nadal czekaja na dom....
-
jeszcze nie ale odbyła się konsultacja telefoniczna, Vinci dostal leki - najgorzej że żeby pomoc mu wsac trzeba ogromnej siły a on i tak zaraz sie przewraca - widok straszny, w dodatku chce mu się siku. Ten wielki smutek tak go dobił że tak strasznie odbiło się to na jego zdrowiu, mam nadzieję że się nie podda
-
Porozwieszałam ogłoszenia u weterynarzy. Piesek cały czas śpi, ale jest spokojny. Od jutra zacznę go leczyć antybiotykami ze wzędu na te uszka. Nie chce tracić jego zaufania wizytą u weterynarza, bo narazie nie chce narażać go na jakikolwiek ból ale w przyszłym tygodniu go odrobaczywie i zaszczepię. Na razie nie mam sumienia robić mu zastrzyków. Myłam mu uszka i naprawdę dumna jestem ze jest taki grzeczny. Tylko ten smutek mnie przerasta:-(
-
Suczki już po sterylizacji, dzielnie to zniosły. Obie bardzo lgna do człowieka, może ktos je w koncu zauwazy. Dzięki mrs.ka za wszystko!!!Ponaciskaj jeszcze na niego zeby im zrobił w komórce spanie a ja poiedziałam ze zrobię z nim.Antybiotyki podałam wczoraj.
-
Mam na sterylizację:) Muszę sie tylko dogadać z K.i nie wiem jak to zrobić. Nie wiem jeszcze gdzie przechować sunie po niej ale może coś się wymyśli. Czy może ktoś się orientuje ile kosztuje sterylizacja?w st-cach?bo moze by mi sie udało tej suni z poprzedniego miotu od razu zrobić.
-
Byłam dzisiaj u psów i zostało ich tylko 4, ociepliłam im budę i wszystkie wyciągnęłam-musiałam się tam cała wśliznąć- rzeczywiscie sami chłopcy. Dzwoniłam wczoraj do K. i powiedzial ze wydał resztę, więc mam nadzieję że trafiły w dobre ręce. Na moje oko to myślę że pieski powinny jeszcze z półtora tygodnia pobyć przy matce. Kuzynka obiecała wysłać pieniądze na sterylizacje, więc czekam- w sumie to czekam 4 miesiąc albo dłużej.
-
Justysiek widziałam zdjecia Fuksa i w pierwszej chwili też pomyślałam że to jeden z nich ale te maja troche dłuzsze mordki, chociaż niewiadomo...
-
Ich starszemu rodzeństwu niestety sie nie powiodło ale może te maleństwa mają szansę na to, że je ktoś zauważy? Piesków podobno jest 10, ja widziałam 6 ale na podwórku jest wiele zakamarków wiec może sie gdzieś pochowały (chociaz raczej to niemożliwe bo sa w kojcu). Na tym samym podworku sa jeszcze ich rodzice i starsze rodzeństwo i tylko 1 buda. Pieski mają 5 tygodni, nie wiem ile jest suczek a ile samców bo nie mogłam wyciągnąć ich z budy, tylko jeden chłopczyk odważył sie wyjść na zewnatrz. [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/4319/sta42838gt7.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/6246/sta42827wd3.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/2631/sta42828ec3.jpg[/IMG]
-
zrobie zdjecia tylko musi byc wujek, bo ten duzy pies tam jest, ostatnio tam byłam ale tylko te 2 z poprzedniego miotu widziałam a do kojca nie mam dostepu, tylko pod brama byłam
-
Hej. Właśnie o to mi chodzi, dzieki mrs.ka. Ja oczywiście moge porobic zdjecia i ogłoszenia ale naprawde cięzko mi sie z nim dyskutuje. Wczoraj byłam u piesków ale nie widziałam ich poza 2 z poprzedniego miotu i ich ojcem
-
Wujek tez nastawiony na to żebym mu pomogła, to jest osoba ktora ewentualnie potrafi kogoś wykorzystać a nie poprosić o pomoc.
-
Naprawde zaskoczył mnie ten fakt, widziałam sie ostatnio z włascicielem psów jakieś 1,5 tyg temu. A o naszych relacjach wspominałam że nie sa za ciekawe. Sama też tam nie wchodziłam tylko karmiłam młode przez bramę(ojciec poprzednich jest agresywny),chyba że go nie było to przechodziłam przez bramę. Na sterylizacje wyślę pieniądze moja kuzynka (przynajmniej tak mi dzisiaj napisała).Porozmawiam z nim co się stało z tamtymi. Co mam teraz zrobić żeby tym dać jakąś szansę? Doradzcie mi. Mogę jutro porozwieszać ogłoszenia u weterynarzy i w zoologicznych.Poprzednio jak udało mi sie znaleźć dom dla jednego to K. zrobil mały cyrk, a mianowicie- ja pojechałam z ludzmi po psa a on zaczał im gadać że należałoby pokryć koszty dotychczasowego utrzymania i zaczęła się kretyńska dyskusja.
-
No to masakra, a nie wiesz czy sa jeszcze te 2 z poprzedniego miotu??10!tragedia:placz:.......
-
Właśnie prowadziłam bezowocna rozmowe z moja kuzynka (corka właściciela psów) i moge tylko powiedziec ze niedaleko pada jabłko od jabłoni i żałuję że jestem spokrewniona z tymi ludźmi:angryy:. Suczka ciagle jest na tym ogrodzie i w dodatku znowu jest w ciązy. Widziałam sie ostatnio z tym wujkiem (niecierpię pisać tego słowa) i namawiałam, tłumaczyłam ale nic z tego. A najgorsza jest ta gówniara która teraz mi właśnie napisała zebym zrobiła ta sterylizacje ( mam w domu 2 psy od nich), pół roku juz jej o tym mówie- jak była w polsce to bardzo miałą zrobic tylko ze jakos tak nie wyszło.A teraz tak mi podniosła cisnienie...
-
hej, ja bez problemu mogę wziąść wolne i nie o to chodzi, tylko o relacje z tym wujkiem, pieniądze też dołoże. Problem z samochodem tzn z kierowcą bo ja nie za bardzo sie nadaje w trasy, a jak juz wspominałam te relacje z ,,wujkiem,, są chore jak cały on. Została suczka i 2 młodych, w tym 1 suczka. Na ta kuzynkę ciagle naciskam ale bezskutecznie. Problem jest taki ze on co roku ma inne psy i tak w kółko i po prostu musi go ktoś mega konkretnie przestraszyć.
-
Hej dawno nie wchodziłam bo nie miałam dostępu do netu...co do kwestii kuzynki to gdyby ona chciala się tym zająć to nie musiałabym szukać pomocy na tych forach, a sama nie mam pieniędzy i 2 psy w domu a obecnie 3 bo jeden znaleziony, któremu szukam domu- też suczka;/Naprawdę pracuje po 12 godz i nie jestem w stanie się tym zająć, tym bardziej a przede wszystkim dlatego ze jak juz pisałam kontakty mamy słabe...ktos wyzej wspomniał o jakiejs dziewczynie ze st-cych, wiec moze jest taka osoba to by mi pomogła???moze by mi chociaz pomogła umieszczac ogłoszenia albo cos doradziła?
-
[COLOR=black]Hej moja kuzynka jest w anglii i naprawdę wydaje mi sie że nie zależy jej za bardzo co sie stanie z tymi psami. Była w polsce w wakacje i nic nie zrobiła, pisałam jej kilka razy żeby przysłała mi pieniądze ale ciągle coś wymysla. Mercedes absolutnie nie na łańcuchu i w towarzystwie:) więc myślę że będzie dobrze. Co do tych piesków to jak pisałam na początku powiadomiłam toz, rozmawiałam z wujkiem ale wszelkie moje działania sa bezskuteczne. Wiem że w grę wchodzą 3 sterylki. Najgorsze jest jeszcze to że pieski są na ogrodzie koło ulicy i często po niej biegaja, nie wiem jakim cudem żaden jeszcze nie wpadł pod samochód.[/COLOR]
-
Jednego pieska udało mi się wydać:)trafił do osób którzy otwieraja firmę...będzie niestety na podwórku ale w towarzystwie ładnej czarnej i co najważniejsze wysterylizowanej suni:) Mają budę i wielki ogród a właściciele są naprawdę przemilymi ludzmi,psiaki sa same tylko w nocy. Piesek dostał imię Mercedes.Myslę że bedzie miał dobrze bo jak piesek został u nich to jeszcze przy mnie obdzwonili znajomych mówiąc jaki fajny psiaczek im sie trafił. Ale 3 młodych, mama i tata ciągle tkwia na tym zaniedbanym ogrodzie. Prosze pomóżcie mi załatwic sterylizację w jakiejś fundacji.....
-
Ja z nim rozmawiałam i on zgadza się zrobić sterylizację ale nie ma na to pieniędzy, co prawda obiecała dać jego córka ale nie dotrzymała słowa, ja te pieski ogłosiłam gdzie mogłam i nikt się nie odezwał. Nie dysponuje czasem żeby chodzić do nich i ale może jakby doszlo do sterylizacji to udałoby mi sie zaglądać cześciej, ale suni wziąść nie moge a domów tymczasowych szukałam....
-
Z wujkiem nie mam dobrego kontaktu, gdyby nie psy to nie miałabym żadnego. Na sterylizacje obiecała dać jego córka ale ...czekam i czekam i nie moge sie doczekac. Najgorsze jest to że z młodych dwie to też suczki. U mnie sunia nie moze być chociaz bym bardzo bardzo chciała ale sama mam pieska i suczkę , mieszkam z rodzicami, pracuję studiuje i nie da rady. Tym bardziej że moi rodzice z wujkiem nie za bardzo sie lubią. Jeśli chodzi o to czy prosiłam kogos o pomoc to powiadomilam Toz (anonimowo i prawdopodobnie przekazali to straży miejskiej) ale ocenili ze psy maja należyte warunki. Próbowałam skontaktowac sie z oddziałami tozu w kielcach i ostrowcu ale nie udało mi sie to bo tel nie odpowiada a na maile nikt nie odpisal ( w innej sprawie też pisałam i tez bez odzewu). Jestem ze starachowic i pieski sa w tym miescie, to jest woj świętokrzyskie. Słabo sie poruszam po tych wszystkich forach więc bardzo proszę o pomoc i porady i dzięki ze wogole ktoś napisał...
-
Chyba wszystko, ja z nim kontaktu nie mam prawie żadnego. Rozmawiałam z nim ale bez reakcji, rozmawiałam tez z jego córka, obiecała pieniadze ale nie dotrzymała słowa...jesli nawet dostałabym pieniadze na sterylizacje to w takich warunkach suczka nie moze byc po niej. Ja w tej sprawie zrobiłam wszystko co wpadło mi do głowy ale nie udało mi sie pomóc...Nikt nie napisał ani nie zadzwonił w ich sprawie, nikt ich nie chce. Lepszych zdjęć nie moge zrobić bo boję się ojca młodych.On odkąd pamiętam miał zawsze jakies psy i dobrze miały tylko te które trafiały w końcu do mnie, ale tych nie mogę wziąść...
-
Jeszcze raz proszę o pomoc dla piesków, one są takie spragnione przyjaźni z człowiekiem. Są zamkniete w malutkim kojcu i całe dnie czekaja tylko aż ktoś je odwiedzi...a to tak rzadko się zdarza. Sa jeszcze młodziutkie a nigdy nikt się z nimi nie bawił, nie wychodził na spacer...niedługo minie ich psie dzieciństwo. Jeśli ktoś nie odkryje ich burego uroku póki sa młode to później bedzie za późno. POMOCY!!!
-
4 pieski , ok 6 miesięczne potrzebują domu. Obecnie przebywają w nienajlepszych warunkach u nieodpowiedzialnego człowieka, który tak się składa że jest moim wujkiem:/ nie zapewnia on im odpowiednich warunków...psiaczki mieszkają na zaniedbanym ogrodzie i jesli nie są zamknięte w małym kojcu (z budą do której zmieści się tylko jeden) wybiegają na ruchliwą ulicę. Na tym samym ogrodzie są ich rodzice, które zostały przygarnięte a obecny ich los nie jest kolorowy. Sunia ciągle jest przywiązana niezależnie od pogody i jest niewysterylizowana więc w każdej chwili mogą pojawić się kolejne pieski. Na tym ogrodzie było już pełno psów i niektóre w końcu trafiały do mojego domu a większość przepadła:(( Tym pomóc nie mogę ...a pieski są już duże i jeśli szybko nie znajdą domu skończą na ulicy albo pod samochodem. Zainteresowanych adopcją prosze o kontakt pod numerem tel. 784-344-878 lub gg:4480926 [URL="http://img220.imageshack.us/my.php?image=slo005mf2.jpg"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/2023/slo005mf2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img227.imageshack.us/my.php?image=slo004xg2.jpg"][IMG]http://img227.imageshack.us/img227/1430/slo004xg2.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img204.imageshack.us/my.php?image=slo006bc0.jpg"][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/1671/slo006bc0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img137.imageshack.us/my.php?image=slo044dv4.jpg"][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/3617/slo044dv4.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img204.imageshack.us/my.php?image=sta42523pd3.jpg"][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/5263/sta42523pd3.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img151.imageshack.us/my.php?image=sta42530ap0.jpg"][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/8904/sta42530ap0.th.jpg[/IMG][/URL]