-
Posts
6060 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ania102
-
Niestety nie udało się dzisiaj złapać suki. A tym które uważają to za łatwe proponuję spróbować samemu. Czy próby mają być nadal podejmowane, bo jutro wtorek...
-
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
mrs.ka czy zamierzasz sprowadzić tu Bambo? Chyba nie muszę ci przypominać, że to była tylko twoja decyzja. Te psy nie musiały za to płacić zdrowiem i życiem. Bambo jutro może opuścić klinikę...co dalej?! Co z Boną?! Dziewczyny z Przemyśla macie jakiś pomysł. Skąd wet ją miała? -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia Bambo Zefira też są chyba na pierwszej, ona ma około 15 lat. Co z tymi psami bedzie? -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
mrs.ka jakie szanse maja psy? Wiesz czy miały robione próby watrobowe? Z tego co pisze weronika1 objawy podobne miał Reksio. -
Raczej w nocy nie wieczorem i nie panikuj proszę, bo juz za dużo tego na tym watku.
-
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Zgłosisz sprawę na policję? -
Jutro będziemy łapać. Ewo niektórzy w niedzielę też muszą pracować. Mam nadzieję, że damy jutro radę. Wieczorem bo wtedy mniejszy ruch na drogach a to przecież przy ulicy ma być akcja. Sedalinu nie podamy, bo mala nie reaguje na sedalin. Sunia będzie dostarczona albo do gabinetu (tylko chyba wet jest na urlopie) albo do mrs.ka. Mrs.ka czy można ją do Ciebie dostarczyć późno, bo różnie może z nią zejść...
-
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[quote name='mrs.ka'] ja -nie ale widzę ,że ty masz satysfakcje!!! rozmawiałam przed chwilą z dr.Fedaczyńskim i zrobi wszystko ,żeby je uratować . [/QUOTE] Nie mam, przestań. Jestem załamana. Trzeba było słuchać, to nie było wyssane z palca. Oby z tego wyszły wszystkie. Co z Bamboo? Trzeba go tu sciągnąć! Ale gdzie znowu na Martenowska? -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
[B][SIZE=4]Wet- siostro co z psami???[/SIZE][/B] -
Psie piekło na Martenowskiej w STARACHOWICACH. Jest nas 10.POMÓŻ!
Ania102 replied to mrs.ka's topic in Już w nowym domu
Mrs.ka zadowolona jesteś?!!! -
Śpi pod balkonem na mrozie i czeka na nowy dom STASZÓW
Ania102 replied to naoomi's topic in Już w nowym domu
Moja znajoma wzięła psiaka, piękna, młoda adopcyjna sunia, jednak ta ciagle zwiewała. Znajoma poczatkowo biegała za nia i brała do domu. Po pewnym czasie doszła do wniosku, że pies kocha wolność. Teraz suka przychodzi do niej kiedy jest głodna:) Na ulicy zachowuje sie jak ryba w wodzie. Wiadomo to nie miejsce dla niej jednak jak zmusić psa żeby został w domu? Myślę, że Puszek nie jest dzikusem ale lubi sam decydować o sobie. Może się przyzwyczai, a póki co marget jak tam Twoje ogrodzenie? Szczelne? Powodzenia życze. P.S. Dzięki za wsparcie -
[B]Napisałam Pani Ewie maila, czekam na odpowiedz. [/B] [B]Kazda z nas może wziąść odpowiedzialność za sunię jeśli ta miałaby być u Jamora, ja po prostu tego nie zrobię. Nie obchodzą mnie wasze naciski.[/B] [B]Nie udostępnię swojego konta i nie bede zbierać deklaracji. Sa inne osoby którym bardzo zależy na losie tej małej, które pouczają tu na wątku co trzeba zrobić...może któraś z tych osób to zrobi. [/B] [B]Dusje wytłumaczyła mi ze jesli Pani Ewa dzwoniła do mnie ze stacjonarnego to brakuje jednej cyfry, podałam w mailu skypa i licze na ponowny konatakt z Panią Ewa.[/B] [B]Pozwólcie, że sama będę decydować jakiego psa umieszczę w hoteliku na własną odpowiedzialność.[/B] [B]Kaja555[/B] tej suki nie dało złapac się przez 3 lata żeby ją ciachnąc (różni ludzie podobno takie próby podejmowali) więc nie jest to sprawa łatwa.
-
Agat i Sonia w domach stałych- trzymamy kciuki!
Ania102 replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
Jaaga ale miałam głupi tel w sprawie Soni, przekierunkowałam do Ciebie a po zawieszeniu rozmowy przemyslałam sprawę... Pani mówi, że dzwoni z ogłoszenia Soni, w moim sercu zrodziła się natychmiast nadzieja, a ona zaraz się pyta co to za mały piesek obok niej czy też do adopcji...W sumie nie wiedziałm o jakiego chodzi, więc powiedziałam zeby zadzwoniła pod 1-wszy numer. Obudziła mnie tym tel, moze gdybym nie była taka zaspana a moje synapsy jeszcze nie działały to domysliłabym się że chodzi o zdjecia Soni z yorkiem. Mina agaty8 jak jej powiedziałam o tym- bezcenna:evil_lol: -
Z tego co mi wiadomo nikt jej do tej pory nie oswajał.
-
Śpi pod balkonem na mrozie i czeka na nowy dom STASZÓW
Ania102 replied to naoomi's topic in Już w nowym domu
Cioteczko ja mam problem z netem i dlatego jeszcze mojej marnej wpłaty nie było ale zaraz zrobie. Cieszę się że psiak jest u Was. Wstaw czasem jakąś fotkę:) -
Dominika jeśli możesz i chcesz pomóc tej suce to zrób to, codziennie jesteś w starachowicach więc nawet nie musisz specjalnie jechać. Nie dziw sie że suka nie jest u Jamora, ja za nią nie chcę ręczyć i głowić się jak opłacić hotel. Do Agi jeślibyśmy ja wczoraj zawiozły to nie byłoby pewności,że bedzie u niej tylko 21 dni. Ty podjełaś się łapania Kaliny a suka nadal w polach więc nie osądzaj innych.
-
Ja też złych intencji nie odniosłam ale czemu nie odezwała się ponownie? Z tego co wiem do Jamora napisała tylko czy są wolne miejsca i jaki jest koszt- ja jej przez tel mówiłam, że miejsce zarezerwowane. Odsyłam do mojego poprzedniego postu. To, że sunia została wysterylizowana co było konieczne nie oznacza, ze mam za nią ponosić jakąkolwiek odpowiedzialnośc. Jesli ktoś tak dzikiego psa chce trzymać w hotelu i ma wizje znalezienia mu domu bardzo proszę. Od początku twierdziłam, że znaleźć jej dom graniczy z cudem ale czemu nie byłoby warto spróbowac. Nie jest to jednak równoznaczne z wsadzeniem jej przez nas do hotelu. Poza tym inni próbowali złapać ją wiele razy wcześniej, zeby tez ją ciachnąć. |Nie jest to takie proste. A jeśli ktoś uwaza że jest nie bronie spróbować.
-
[B][quote name='Ewa osterin'] [/B] [B]upssss,to niezle dopiekam zebyscie pomogly suni ZAWSZE TEN CO MOWIL PRAWDE BYL NIEWYGODNY..PRZYKRO MI,DOPOKI KTOS JEJ NIE ZLAPIE( NA WAS JUZ NIE LICZE) I NIE ZABIERZE W CIEPLE MIEJSCE,NIE BEDE CICHO I BEDE SZUKAC DLA NIEJ POMOCY GDZIE SIE DA... [/B] [B][/QUOTE][/B] W takim razie zacznij to robić, może Ty się podejmiesz trzymania suni w hotelu, ja tego robić nie będę. Pomoge rozsyłać prośby o deklaracje i sama się zadeklaruje. Nie mam jednak zamiaru co miesiąc zastanawiać się czy wyrobie. Tym bardziej, że dla tej akurat suki nie widzę pilnej potrzeby umieszczania jej w hotelu. To co powinno być zrobione zostało.
-
[I][quote name='Anita happy'] [/I] [I]Ja nie wezme odpowiedzialnosci za suke - choć mogła bym - ale nie wezme - zprzekory...ja jej nie karmie...nie nadalam imienia...nie oswoiłam... [/I] [I][/QUOTE] [/I] I widzisz! Ja też tego nie robię, za to robi to kobieta ze sklepu obuwniczego więć jak masz chęć kogoś atakować to do niej! Każdy pomaga psom tak jak umie i chce. Pani Ewa dzwoniła do mnie 1.01 w wielkich emocjach i 2.01 (poniedziałek). Podczas rozmowy w poniedziałek wytłumaczyam jej jaka jest sytuacja suki. Poinformowałam o rezerwacji miejsca w hotelu i koszcie. Pani Ewa miała wykonać prosty tel do Jamora, nie zrobiła tego. Nie zadzwoniła do mnie więcej, nie odebrała mojego telefonu i nie odpisała na maila (jednego z prostym pytaniem czy zadzwoniła do hoteliku i potwierdziła chęć utrzymania w nim suki), odpowiedzi nie dostałam. Psy które ewentualnie umieszczam w hotelu wybieram sama według swoich ocen i możliwości i na swoje konto tej suki umieścić nie zamierzam. Pomogłam Ani44 zająć się sterylizacją bo to był priorytet w sprawie TEJ SUKI. A Ania o to prosiła na wątku starachowickim, ja z kolei prosiły o pomoc inne panie które widza psa na codzień. Mrs.ka wiedziałaś o tej suni i znałaś moja opinię na jej temat, nie wymuszaj żebym poczuła się w jakiś sposób odpowiedzialna. Ja jej na ulicy nie urodziłam, nie wyrzuciłam, nie oswajałam. Nie zamierzałam też brac do jakiegoś dt/hotelu. Suka po sterylce była u Rajka, bo on również widział potrzebe takiej interwencji (uśpienia szczeniaków i sterylizacji) i widział, że panie ze sklepów same rady nie dadza. Ania44 zna sukę, bo mija ją w drodze z pracy, chciała jej pomoc szukając dla niej pomocy na dogomanii. Ty mrs.ka nie zamierzałaś jej pomóc. Ona też tego psa nie musi wstawiać do hotelu, pomaga jej tak jak umie ima na to ochotę- szukała domu. Dusje na mnie tez Pani Ewa zrobiła bardzo pozytywne wrażenie i dziwi mnie to, że przestała się odzywac.