Monia na szczescie lot był ok. wszystko sie udało i Buba ,,PATRYSIA'' jest juz w domu.Kesulka moja kochana wczoraj jak zobaczyłam Bubke na żywo to sie poryczałam,jaka ona jest podobna do Ciebie,jest troszeczke chyba wieksza ,ale tak to strasznie ,pieszczocha jest z niej i taka spokojniutka ,słodka.Koty wczoraj myslały ze to Ty wróciłas do domu ,a dzisiaj jak sie przyjżały to zrozumiały ze to jednak inny piesek ,Lorens ma przywitanie machnał Bube w nos.Wczoraj jak wróciłam do domu ok.20,20 to od razu ją wykąpałam ,dzisiaj dochodzę do siebie , wieczorem postaram sie napisac wiecej na pw Monia.
Buba