kazdy pies jest inny, kochany zupelnie inaczej. ja nie wyobrazalam sobie,ze moge miec innego, ryczalam caly tydzien, maz postanowil znalezc nowego psa, bo w domu byla totalna pustka, od 1 czerwca mamy nowa sunie, olbrzymke, s/p. jest cudowna choc tamta ciagle jest w nas, nawet czasami na nia tak wolamy. zawsze jak ide do ogrodu to wspomnienia wracaja, pochowalismy ja pod bardzo duzym drzewem, zabralismy ja do siebie, dala nam tyle radosci.