Ta mała suczka przyszła z włascicielem do schroniska wesoło, myślac że to zwykły spacer...Pan chciał oddac ją bo niby nagle zaczeła obgryzac mu kable:crazyeye:...Nie dokonał należnej opłaty w JZK(taki wymóg urzedowy) więc z wyswiskami wyszedł za brame schroniska i po chwili uwiazał psa do bramy...Zabralismy zszokowana biedę do schroniska...JAK TAK MOZNA!!??
Samiczka ma około roku jest bardzo przyjazna, napewno pokocha nowego opiekuna wielka miłością...