Jump to content
Dogomania

wilczek007

Members
  • Posts

    5353
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wilczek007

  1. mamy 6 nowych psów z Kszeszowic. Powstawiam za chwile fotki. moze to czyjes zguby. Kochane sa te psinki bardzo.
  2. [quote name='shanti']Kochała:angryy: Co z tego ze na bloki? W mojej klatce facet miał na kawalerce dwa jamniory i wilczarza i jakoś mieszkał.[/QUOTE] to u ciebie było???ale fajnie!Widywałam chłopka czesto na spacerach:p
  3. [quote name='Paulina_mickey']Nie wiem czy było podawane, jesli tak to przepraszam. Jaki jest Jego stosunek do dzieci? To dość ważna kwestia w ogłoszeniach.[/QUOTE] bardzo lubi wszelkich ludzi, wolontariuszki(przeciez młode) nadspokojny psiaczek! Ta "jego"pani od czasu do czasu przyjeżdza z nim wychodzic...Nie wygląda na kogos kto z radoscia oddaje psa...Ale dlaczego on taki skołtuniony był?
  4. tamto dogo było lepsze. Białe razi w oczy.
  5. nasza Niunia sie ze mna oswaja powoli! ale domku brak....
  6. tak. 8 pujdzie 10 przyjdzie psów. To syzyfowa praca kurka wodna. Poszedł jedn piesek do Sosnowca, Lucky tez , Kari...musze se przypomniec reszte...aha taki mały biało brązowy(klatke obok mnie hihi-ale niewiem czy tu fota jest)2 szczeniaki...AHAAA, TEGO BERNARDYNKO PODOBNEGO PRZEDWCZORAJ ODEBRALI WŁASCICIELE Z TEGO GODOWA, PODOBNO UCIEKŁ...KSIĄZECZKA BYŁA, POZNAŁ, POSZEDŁ.
  7. Jak narazie takich duzych suczek sie nabyło zamiast ubyc...Bianka, do domu uciekaj!!! :(
  8. A ja sie nawet obejrzec nie zdązyłam a wyscie juz uzbierały i załatwiły! Kochane jestescie! Super!
  9. Mania w schronisku tez miała takie napady. Raz powarkiwała obrażona, raz sie bała, a raz podchodziła niesmiało do miziania(tego ostatniego było najmniej) .Boje sie żeby to nie był trudny pies...
  10. wysle jej sms moze sie odezwie wieczorem, czasu moze nie ma
  11. No,nasza Karusia bedzie mieszkała w domu prywatnym na szczescie nie w budzie!:multi:
  12. a tzn od kogo te wiesci teraz?Bo dogo nie było i nawet tu nie właziłam...Mam sie zadzwonic zapytac co tam słychac? bo mineralna nasza z pewnoscią nr nie ma...A ty sie shanti umawiałas na jakąs wizyte czy cóś?Bo ja nic niewiem...
  13. ciekawe...szkoda i smutno....Dusje gdzies ty sie wogóle podziewała????????????????
  14. znów sie uciesze, do domu uciekac Filipek!!!:multi:
  15. Pappi bedzie ogłoszony tez W Dzieniku Zachodnim moze akurat komus sie spodoba...a ogólnie czuje sie dobrze, nie robi sobie juz zadnej krzywdy, wcina dużo, z tym ogonem to teoria jedna jest tez taka: on miał jakis uraz z tyłu, ktos go zbił, skopał,czy co, bo kulał, ledwo chodził. Potem jak juz mu to przeszło to jakos nie widziałam zeby ogonkiem ruszał. Wiec teroria weterynarza jest tez taka ze robiła sie mu martwica i ze on ogona nie czuł to mu przeszkadzał...
  16. to sie przywitam z Wami. Ja mam watki tak jak miałam w Subskrybcji Tematów w Szybkim Menu na Górze. A jak chce zapamietac to daje na Narzedzia Watku zaraz nad każdym pierwszym postem i tam jest Subskrybuj. No ale wy to wiecie przeciez, to sie pewnie osmieszam hihi:evil_lol:... Ale przyznac musze ze okropnie to dogo łazi! No i wolałam jak było dogo niebieskie:placz:....:lol:
  17. a to ci dogo. Witaj nasza Bianko...
  18. :crazyeye:wooow...ale ogłoszen...bardzo bardzo dziekujemy!!!
  19. nie mamy banerka na niego, przynajniej go nie widzialam tu nigdzie...
  20. [quote name='saska']Wilczek007, jutro przyjezdzam zaadoptować luckiego, z pracy mogą wyjsc lekko przed 14, wiec w jastrzebiu tez bylabym przed 15, gdyz jedzie się ok. 40 min.[/QUOTE] dobrze, bede czekac, ale mam małą prosbe...czy moge prosic o podwózke kawałek do domu bo potem mam autobus grobo za godzine, albo godzinke do domu na piechotę...:razz:
  21. po ogonie ani sladu, tylko strzepy zostały!:shake: Zaniosłam mu gryzaki, jedzenie, pobylam z nim, nawet sie poryczałam...Pappiemu jutro trzeba bedzie to zaszyc. Moze wetka jakis kołnierzyk da bo piesek jest nieobliczalny wzgledem siebie ...
  22. [quote name='shanti']Może on tam coś ma. Jakąś chorobę skóry, pasożyty. Alergia też swędzi i psiak się gryzie i drapie, ale na ogonie?:roll: Kurcze, nie wiem. Pani wet nie ma co nawet pytać, przypuszczam?:roll:[/QUOTE] dlaczego nie ma co pytac? preciez bedzie na dniach w schronie. Pappi oszalałes do reszty!:shake: wezme mu cos do gryzienia czy ki diabeł, powychodze na spacery, szef powiedział ze jakis kołnierzyk sie moze załatwi.
  23. [quote name='mineralna_']niestety, transport z mojej strony jest możliwy tylko w piątek... poszukam na necie wetów w jastrzębiu, i podzwonie jutro po południu, bo teraz chyba za późno, przy okazji dam znać jak dowiem się czegoś i co z tym domkiem? jeżeli nie to mogę też poszukać jakiegoś hoteliku wilczku, co z tą wetką która podobno leczy za darmo? ta o której dziewczyny w schronie mówiły? edit; saska, z tego co wiem to do 15[/QUOTE] słuchaj kochana mineralna, nie ma takiej opcji.gadac to gadac, ale serio to tak robic nie można. Pies schroniskowy należy do schroniska i schroniskowego weta. Jesli dziewczyny wzieły by psa na jakikolwiek DT czy DS mogły by sobie go leczyc w domu.Tak juz jest nic na to nie poradze-regulamin. Mamy swojego weta, jednak jezdzi raz,dwa razy na tydzien na ile moze (tez ma lecznice do której przychodzą ludzie, jeżdzi na zabiegi itp)dlatego tak jest jak jest. Lucky został poturbowany w tamtym tygodniu, koło piątku jakos, weterynarz była we wtorek czy srode. nieststy nie jest i nie da rady byc tak zeby jeżdziła do każdego przypadku osobno. Będzie teraz w srode, od razu beda tez szczepienia. Saska, jesli pies jest ogłaszany na dogomanii, wydajemy go na umowe dogomaniacką(plus schroniskową) to nie jest przeciez nic strasznego. Poprostu chcemy pomóc, a nie kontrolowac nikogo, bo moze tak to odbierasz?... Nie rozumiem dlaczego nie chce sie od nas pomocy.Przeciez dla niektórych to bardzo pomocne jest jest. Ja zawsze rozmawiam z ludzmi to sie pytam o warunki skąd jest, nie jest tak ze dam psa osobie"bo ona se chce" .Oczywiscie dowód osobisty to podstawa. Niestety zostac do 16.00 nie da rady poniewaz ktos by mnie musiał potem rzucic do domu.Autobusu nie ma. Saska moze odpowiesz dlaczego nie chcesz przyjąc naszych warunków?Sa jakies obrazliwe,uwłaszczające czy cokolwiek innego? Przykro mi jest bardzo ale dla nas ukrywanie to niestety oznaka czegos co moze wcale nie jest dobre dla zwierząt.Wtedy psa boimy sie wydac takiej osobie.
×
×
  • Create New...