witam :)
opisze troche stefke jak jej reakcje. Wczoraj cały czas była przerażona , trzęsła się potwornie , ale jest bardzo mila i bardzo łągodna. Na klatke zapierała się nogami , w ogóle nie chciała wejśc do mieszkania. POtem trochę zjadła i padła dosłownie padła i usneła, w tym czsie moja kochana Kicia obwąchała a zaraz potem zaczepiała do zabawy, druga Kocia niestety obraziła się i gdzies schowała :) Późnym wieczorem jak wziełyśmy ją na spacer też nie było mowy żeby wyszła za próg mieszkania , więc na rączki i na dół , jak wyszła na powietrze to się rozlużniła , ale niestety mimo długasnego spaceru ani troszeczkę się nie załatwiła. Dopiero rano "sukces", ale też nie chciala ani wyjśc , ani potem wejść na klatke potem uparłam się i siedząc na schodach wołałam ją aż do skutku żeby do mnie podeszła i kolejny sukces:) W mieszkaniu jest niespokojna tak jakby nie wiedziala co ze soba ma zrobić, popłakuje , najbardziej lubi wychodzic na balkon.Więc wydaje mi się , że nie był to pies chowany w mieszkaniu, tak jakby bidula sie męczyła w nim . Rano ją wziełam do pracy , biedak znów się zestresował , nie chciala wsiąść do samochodu, ja ją wkaładałam jedną storną to jak otwierałam drzwi z drugiej to uciekała. Mam nadzieję , że się przyzwyczai do jazdy samochodem jak zobaczy , że nic jej nie grozi. Teraz leży koło mnie i drzemie :) Nic o niej nie wiem , będę szła po południu do weterynarza, czy ona była szczepiona, odrobaczona? Myslicie , że może być pokryta? ....