-
Posts
887 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Upiór
-
[quote name='Visenna']A ja mam problem nie tyle z tym ze moje potwory nie chcą jeść, tylko ze chcą, ale nie swoją karme! Mały aż sie trzęsie do Biomilla dla psów dorosłych małych ras, a duzy wcina royala dla szczeniat namiętnie :roll: Oczywiście wczesniej nawet nie chciał spojrzec na tego Royala. I co tu zrobic? Usiłuję ich oddzielac na czas jedzenia, to wtedy nei chca jeść. Usiłuje karmić na przemian, ale wiedzą ze pozniej ten drugi dostanie i czekają :p [/QUOTE] ufff :lol: u nas tez wczesniej bylo duzo klopotow co do jedzenia, gdzy jadla suche, ale jak teraz jest na BARFIE, to klopotow prawie nie ma, czasami tylko nie chce szyjek z drobiu :shake:
-
[quote name='zetka73'] a konkretnie z jego jedzeniem [/QUOTE] wypieszczony jest :lol: u nas to nie ma zartow lub wybrykow co do jedzenia :roll: mamy pewny rezym i go stosujemy, jak pies odmawia - znaczy jest nie glodny, więc czekamy poki zglodnieje ;) jasne, specjalnie zlego nie robię, ze to samo przez to samo, zmieniam jedzenie i jak nie je zmienionego, to juz problem psa, a nie moj :lol: w tej sprawie jestem stroga... a co do wszystkich puszek i jedzenia kota... nie dobrze robicie... i w ogole za duzo podpuszczacie się psu i on wami rządzi, zmiencie to i wszystko będzie ok ;)
-
wiesz, moze byc tak, ze jak moja ma dlugi wlos i wlezie do trawy i z tamtąd wychodzi z jakims patykiem we wlosach, to dla niej samej nie jest to fajnie i tak po kilku razach nauczyla się, ze najlepiej jest na chodnikach oraz drozkach, wtedy mozna wolno sobie biec i nic nie przeszkadza :lol:
-
nawet nie wiem co powiedziec, tak mi dziwnie, ze niektore wasze pieski są takie male "swinki", moja Jeannie bywa tez nie zauwaza blota, ale nie takiego zwyklego, ale juz posuchszego, jak tylko czarna ziemia jest po tym blocie, a nie woda :lol: i to ja do niej krzyczę, zeby uwazala, moze i nauczyc się obejsc te bloto, co? ;) a o zadnych krzakach nawet mowy nie ma, nie zaciągniesz jej. Moze pochodzi z inteligentow? ;) :lol: Mialam przed nią kundelkę, taką nawet mozna powiedziec yorkopodobną (bardzo ladna byla), to w ogole inteligentna byla, nawet do takiego czarnego blota nigdy nie lazla, chociaz chodzila z nami i po lasach, i kolo roweru biegala do naszego sadu, jak jezdzilismy. Widocznie jest tak, ze nie mozna wszystkich jednakowo rownac, niektorym ten wlos w ogole nie przeszkadza i bardzo pasuje :lol:
-
[quote name='Berek']Trochę OT - ale tylko trochę - kleszcze psy bardzo lubią łapać w centrum miasta, przy blokach, z niskiej strzyżonej trawy... :cool3:[/QUOTE] ja to wiem, ale tfu, tfu, tfu i odpukac nam przez dwie wiosny, lata z jesieniem nie trafilo się :lol: Jeannie niesmaczna pewnie :evil_lol:
-
juz jak ETI elegancko stoi, prawdziwa księzniczka :loveu:
-
[quote name='madziasto4']Haha świetna jest:evil_lol:[/QUOTE] dziękujemy serdecznie, potrafiamy robic rozne finty, tylko zal, ze nie mamy kamery wlączonej na calą dobę, wtedy to by bylo widowisk :evil_lol: pewnie jak i z kazdym yoreczkiem, na youtube.com mozna tyle naoglądac :lol: mnie najbardziej bawi spiewające yorki :evil_lol:
-
[quote name='iberia']Własnie siadłam do kompa i czytam co nowego tu się urodziło. Narzie doszła to tego postu i wiesz co Vici samoa sobie przeczysz zaraz mówisz jedno a raz drugie juz nie kumam w czym problem??? Gratuluję ci twojego psa który chodzi dokładnie tam gdzie ty chcesz po dróższce i nie ciągnie go żeby pobiegac po prostu po trawie :) a moz ety go prowadzasz na pól metrowej smyczy tylko??? dobra czytam dalej ...[/QUOTE] wiesz, my codziennie naprawdę po ląkach i lasach nie chodzimy, nam wystarcza park niedaleko domu, a tam trawa jest bardzo niziutka, no bo miasto i tam robią porządki, stryzą itp. :lol: więc my naprawdę nie mamy takich problemow i w ogole - latem czy wtedy kiedy juz jest cieplo my nie chodzimy po lasach ze względu na kleszczy... bo ja wiem, ze te wszystkie preparaty antykleszczowe są szkodliwe, niedobre itp. A ile znam przypadkow, ze i one nie pomogly i kleszcz i tak wlazl :-o więc wole ostroznosc. I naprawdę, mojemu psu wystarcza parki miastowye lub szerokie chodniki kolo domach, a las my bardzo lubimy pozną jesienią, zimą, oraz wczesną wiosną :multi: I nie myslę, ze moj pies jest zaniedbany z tego powodu, ja znam wielu ludzi, ktorzy przez cale zycie psa nawet ze smyczy nie spuscili lub wypuskają go tylko do podworka przy domu. No i nic, te psy wiele lat przezyly... Jasne, nie mowię, ze to jest dobrze, ale nie kazdy lubi i gdzies tam niewiadomo gdzie bląkac się :lol:
-
[quote name='AmiX']Śliczna rozrabiaczka:loveu::loveu: a wąsy spinasz gumeczkami?? Ja spinam slikonowymi a ty??:cool3: Pozdrawiam Ania[/QUOTE] dziękuję :lol: ja spinam ze zwyklymi, takimi ludzkimi, miękciutkie one, to mi odpowiada, czasami robię papilotki na wąsy i brodkę, ale nie bardzo lubię to robic, bo od jedzenia one brudzą się bardzo prędko lub moczą się (my jemy naturalkę, a nie suche)
-
Toro i Master są fajniutkie :loveu: oto nasz nowy filmik :p [url]http://www.youtube.com/watch?v=lphGY0-yorQ[/url]
-
znow dwoi się posty...
-
to wielkie szczęscie, jak komus tak wiedzie się, ale mnostwo przykladow, ze nie... w rosyjskim forum nie dawno przeczytalam, ze w gosci przyjechal jeden chlopczyk i slowem nie popatrzyli jego minutę, on pobiegl do pokoju gdzie byla yoreczka i wykręcil miniaturowej yoreczce nozkę... i kto by pomyslal? ta pani, ktora to opisala byla w szoku, tez nie spodziewala się z krewnych czegos takiego, bo krewni, a nie obcy przyjechali... więc tak jednak bywa... po prostu my jestesmy rozni i mamy rozne doswiadczenie, u mnie juz jakos tak jest, ze ja znam duzo przypadkow u sąsiadow, znajomych, z forum jak zwierzęta cierpialy i nie tylko od dzieci... jasne, kto takich wokol siebie nie zna, to moze i wydaje się wtedy wszystko inaczej :lol:
-
[quote name='Berek'] Wszystkie, poza jednym, moje zwierzątka są rodowodowe. Co więcej, wszystkie yorki sa w dlugim wlosie - co nie znaczy, że nie mogę spojrzeć na kwestię tak hodowli, jak i pielęgnacji obiektywnie... :roll: [/QUOTE] to ty sama sobie zaprzecasz :shake: my kazdy musimy zacząc od siebie, kazdy milosnik psow musi postępowac tak i radzic innym tak, zeby doskonalil ukochane rasy, a nie tylko kiwal glową: "oj wiecie, trudno powiedziec, bywa zlych i z dokumentami, więc mozecie kupowac i bez, bo moze wyjsc wam na to samo..." Z takim pesymyzmem fakt, daleko nie pojdziemy. Trza walczyc z pseudohodowlami, trza mowic ludziom, zeby popierali lepszych hodowcow, ze jak brak pieniędzy prosili kupic psa na raty czy cos w tym stylu, a nie isc latwiejszą, ale gorszą drogą: popierac pseudohodowcow. Ja tez osobiscie nie chcę z nikim tu gniewac się, nikogo urazic, ale wybaczcie, ja nie mogę tez powiedziec nic dobrego o czlowieku, ktory popiera pseudohodowcow (tak dalej psując rasę) lub nie mogę tez nic milego mowic temu czlowiekowi, ktory wypisuje, ze wszystkie pieski są jednakowe: czy z dokumentami, czy bez... Bo to nie jest prawda :shake: Ja swietnie dogaduję się tylko z tymi, ktorym naprawdę zalezy zeby zostalo pure breed dogs i tak w ogole z tymi, ktorym jak najbardziej obchodzi los psow, np. w shchroniskach. To tyle. Trza nie rownac wszystkich, a popierac najlepszych :cool1:
-
[quote name='chemicalo']Chyba zaczynasz się już plątać. Jeszcze kilka stron temu uparcie twierdziłaś, że hodowca, który sprzedaje swoje psy do domu z dzieckiem to zły hodowca, który ma gdzieś swoje psy i tylko trzepie na nich kase. [/QUOTE] a ty mi powiedz jak hodowca ma wiedziec jak tam będzie w tym domu, gdzie są dzieci? co, będzie codziennie sprawdzal, czy razem jakis miesiąc zamieszka z tą rodziną :evil_lol: no chyba zna tą rodzinę od dawna, ale ile takich rodzin moze znac? no ile? to dlatego i nie powinien sprzedawac, bo nie wiadomo... jasne, mozecie powiedziec, ze i dorosly czlowiek potem moze znęcac się nad psem... i to tez moze byc prawda... to i tak dobry hodowca denerwuje się, przezywa jak tam będzie z jego "dziecmi", ktorych tak kocha... to i mowię, ze dobry hodowca wszystko rozwaza, wypytuje tą przyszlą rodzinę co i jak... i tak musi byc. Są tacy, ktorzy ryzykują lub ktorym nie tak zalezy na tych szczeniaczkach i tacy, ktorzy stawią trudne warunki: nie miec dzieci, spędzac caly swoj czas nie tylko w pracy czy gdzies tam, ale i w domu przebywac, zeby yorek jeden calymi dobami nie siedzialby itp. Ja wam tylko tu piszę, ze ja jestem za tych ostatnich hodowcow i tyle, wiem, ze zawsze będą tacy, ktorym nie obchodzi lub na tyle nie obchodzi los ich yorkow, ja tego jasne nie zmienię, ja tylko piszę w temat, ze myslę, ze york i dziecko nie jest dobra para i ze ciągle uwazac jest trudno, lepiej jak są takie dzieci, ktore jeszcze mogą pomoc rodzicom przy piesku, a nie tak, ze rodzicom trza ciągle baczyc na psach i dzieciach :lol:
-
[quote name='Berek']" Dodajmy że jak szczenię za XXXX tysięcy złotych z ekstrahodowli wyrasta na duże, niezgrabne i garbate zwierzątko to się po prostu nie pokazuje na wystawach, a nabywca jest na straconej pozycji, bo co - bedzie się z hodowcą kłócił? No przecie, że nie. Kocha swojego garbatka i macha reką na przeplacone znacznie pieniądze... :evil_lol:[/QUOTE] a ile takich znasz? ja znam parę dobrych hodowli na Litwię i znam, wiem jak zyje caly juz NIE JEDEN miot szczeniakow: to znaczy widzialam je od urodzenia, do pojazdu na nowe ich domy i dalsze ich zycie. Podkreslam - nie jednego miotu. Fakt, nie kazdy piesek kosztowal tak samo, jedne więcej, drugie mniej. No ogolnie biorąc wszystkie są ok, jedne mają nagrody na wystawach, drugie w ogole nie uczestniczają, bo nie chcą ich gospodarzy, ale pieski są sliczne, zgrabne, prawidlowe, mają normalne charaktery i nie chorują dziedzicznymi chorobami... a zeby nie bylo tak jak Kowalskiemu :evil_lol: po to są umowy, jak np. cos się jednak pomieszalo w tych genach i uroslo jedne z miotu garbate np. szczenię i biednemu Kowalskiemu wlasnie przytrafilo się, to hodowca zwraca pieniędzy, no i wyjdzie tak samo, będzie Kowalski mial yorka za 500 zl, ale chociaz garbatego, chociaz ze zlym zgryzem, ale yorka i to z prawdziwej hodowli, a nie z pseudo. Zaplaci tak samo, ale wylosuje wszystko jedno więcej, bo nie kazdy york doskonaly, jak i nie kazdy czlowiek, ale wiadomo, ze chociaz york, a nie jakas tam mieszanka yorka :lol: Berek, ja nie rozumiem twojego podejscia, jak tak zyc i w zyciu jak ty opowiadasz o yorkach i ciągle myslec, ze placisz, a moze przegrac, to sluchaj, nie wiem... trudno chyba jest ci. Pewnie korzystasz tylko z uzywanych rzeczy, no bo jak zaplacisz za pralkę np. 1500 zl i ona ci zepsuje się? strach, co? ;) lepiej od razu za tanio od sąsiada uzywaną kupowac :lol: no tak to wygląda u ciebie... bo york tez jest zakupek, chociaz zywy, ale tez go kupujemy, sami nie mozemy urodzic lub zrobic :lol:
-
[quote name='Hania:)']No. To tego się trzymajmy:) A ja lubię ostrzyżone:) Mój nie zna pojęcia ścieżka. Ja też niestety nie. Dziś rano "utopiliśmy" się z psiurami w jakimś bagienku. Gdyby był włos długi - byłby do obcięcia przypuszczam. A takie akcje mamy często gęsto. Zresztą powiem Ci w sekrecie że nic nie cieszy niż widok psa ubabranego po pachy, z wywalony ze zmęczenia jęzorem. I szczęśliwego. A nieszczęśliwy to Beresław jest głównie w czasie ogólnie pojętych zabiegów pielęgnacyjnych.:evil_lol:[/QUOTE] zetka, o co to???? to ja pisalam??? jak ktos to pisal jako humor, to sorry, nie zrozumialam, bo to tylko forum, nie widzę was... ale jak to jest humor, zart, to wtedy nie widzę powodu do strzygnięcia :evil_lol:
-
[quote name='zetka73']dziwne Vici ze jakoś wszystkie odbieramy twoje wypowiedzi osobiście[/QUOTE] bo pwewnie macie dzieci i strygacie swoje yorki, moze dlatego... ale ja tylko mowię, ze wzorzec yorka jest dlugowlosy i z dziecmi i yorkami trza bardzo ostroznie, jak one razem, i to nie ja powiedzialam, a widzieliscie ile podalam roznych zrodel... ja tylko POWTARZAM wzorzec i te wypowiedzi :cool3: i tylko skomentowalam, ze wiem duzo przypadkow, jak pieski cierpiają od dzieci i ze myslę, ze jak chce się stryc psa, to moze lepiej od razu krotkowlosego kupowac i tyle :lol: a po co wy oferę robicie, to nie wiem? :lol:
-
[quote name='chemicalo']I tu się mylisz.:mad: Jak kupowaliśmy psa, to specjalnie szukaliśmy starszego. Nasz Scooby trafił do nas kiedy miał nieco ponad 5 miesięcy.[/QUOTE] to tylko twoj jeden przypadek, ja przeciez nie mowię tylko o ciebie czy o zetkę, czy o hanię, ja mowię na ogol, jak często ludzie postępują... dziewczyny, trochę dystansu proszę do pewnych spraw ;) ja nie krytykuję ktorej z was osobiscie, nu moze kiedys, ale nie caly czas i nie wszystkie podrząd :-o :lol:
-
[quote name='zetka73']a czy ja napisałam o niejasnych miejscach a tym bardziej o jakichś "nienormalnych laskach i parkach ":) ?? Vici zaczynasz sie gubić :) I mam wrażenie ze probujesz przekonać wszystkich ze twoje i tylko twoje zasady sa sluszne a tak nie jest na pewno. Możesz postępować wg swojego "kodeksu" ale daj innym również i nie neguj każdej wypowiedzi innej niż twoja :) Moj ma 5 miesięcy ale tez nie wie co to ścieżka :) Zal mi Vici twojego pieska skoro nie może sie wyszaleć :)[/QUOTE] ja nie sądzę, ze wyszalenie moze byc tylko w krzakach :shake: nawet golego psa nie puskalabym w krzaki, przeciez bez oczu moze zostac :crazyeye: nie wiem w jakich miejscach wy tam zyjecie, ale my mamy parę dobrych parkow z normalnymi chodnikami oraz trawką, tak samo mamy i normalne lasy, z szerokimi sciezkami, ktore w pelni wystarcza psom, ze jak przychodzi z takich spacerow, to spią potem parę dobrych godzin :lol: ja nie trzymam yorka zamiast maskotki, ale i dlugi wlos mi nie przeszkadza a za te krzaki nie ja pisalam, bylo tu parę takich dziewcząt :lol:
-
[quote name='zetka73']Nie sadze zebys czuła jakakolwiek różnice :) nie masz pewnie dzieci wiec i nie wiesz ze jeśli ktos ma małe raczkujące dziecko albo uczace sie chodzic musi mieć je caly czas na oku aby jemu samemu sie cos nie satlo i nie zrobiło sobie krzywdy a co dopiero jesli w domu jest takie żywe sreberko w postaci yorka. Nie wierze żeby ktos odpowiedzialny zostawił dziecko bez opieki z psem jakimkolwiek wiec nie powinno być problemów !![/QUOTE] moja droga, jezeli my moglibysmy az tak precyzyjnie zaplanowac nasze zycie, to bylibysmy prawdziwymi szczęsciarzami wszyscy :evil_lol: ale niestety są takie sytuację, ze nie zawsze wszystko mozemy skontrolowac, o tym i mowią te zrodla: york-dziecko... :lol:
-
[quote name='Hania:)']Wyrocznia Pana? Nie możesz tego wiedzieć, Vici. [/QUOTE] mozemy porownac takie yoraski, tylko trza znalezc osoby chętne do porownania ich yorkow... ale to tylko wam to trza odowodnic, bo ja takich roznic u nas na Litwię duzo widzialam, i u nas trochę inne ceny, mniejsza roznica :lol: za 1200 lt często wyraste dlugonose giganciki lub karlowate yorki, a za 2000 2200 lt ludzie mają calkiem ladne, dobrej budowy yoraski :loveu: a kto nie pozaluje i kupuje za 3000 - 3500 lt, to najczęsciej mają championow. Pieniądz rządzi :roll:
-
[quote name='zetka73']Vici widze ze wymiękasz pomału -- chwile temu twierdzilas ze ZADNYCH DZIECI !!! :):diabloti:[/QUOTE] nie... tylko czuję roznice między tymi przypadkami ;)
-
[quote name='Vici i Jeannie']po to isą NAJLEPSZE HODOWLE, ze statusem tak powiedzmy, glosne na swiecie, chociazby na swoim kraju, z takich hodowli nie znam oszukanych osob :shake: czsami pieska trza czekac parę dobrych lat, ale to oplaca się, a kupowac byle co byle gdzie i potem opowiadac jaki york ma zly wlos, zgryz itp. i jak wszędzie wszyscy uszukają, to nie jest sztuka :shake: u nas jest powiedzonko: durnego i w kosciele biją :lol: ;)[/QUOTE] i jeszcze tu dodam, ze wszystko jedno jest DUZA roznica, choc i nie z tak znanej hodowli kupując yorka, niz w ogule z pseudo... więc te 2000 zl wszystko jedno odkupi się niz te 500 zl. Chocby na wyglądzie i na budowie jak nie na chorobach, ale i tak to pojdzie w plus, więc to jest zwyczajna bzdura i szkodzenie samemu siebie kupowac yorka za bezcen... to nawet nie będzie do konca york, przeprasam, ale to prawda...
-
[quote name='zetka73']zapomniałaś chyba Vici ze yorki to terierki i wg ich pochodzenia to psy ktore polowały na drobna zwierzynę przede wszystkim króliki :) i bieganie po lesie jest w ich żywiole :)[/QUOTE] nie nie zapomnialam :lol: moja sunia biega i jeszcze jak, tylko mowię, są normalne laski, parki, nie chodzimy po jakies niejasne miejsca :lol:
-
[quote name='Berek'] Hodowcy sami strzelają gole do własnej bramki, dawno to powtarzam - rozmnażając pieski mocno "wątpliwe", niespecjalnie udane, z hodowlanką wyjeżdżoną na malych wystawach albo nawet z championatem uzyskanym dzięki krwawicy fryzjera, a nie dobrym genom. :shake: [/QUOTE] po to isą NAJLEPSZE HODOWLE, ze statusem tak powiedzmy, glosne na swiecie, chociazby na swoim kraju, z takich hodowli nie znam oszukanych osob :shake: czsami pieska trza czekac parę dobrych lat, ale to oplaca się, a kupowac byle co byle gdzie i potem opowiadac jaki york ma zly wlos, zgryz itp. i jak wszędzie wszyscy uszukają, to nie jest sztuka :shake: u nas jest powiedzonko: durnego i w kosciele biją :lol: ;)