na pocieszenie opiszę Ci naszą historię:
ponad rok temu będąc posiadaczką odziedziczonego po babci strachliwego, nerwowego ratlerka spełniłam swoje marzenie i kupiłam szczeniaka boksera :razz:
mała oczywiście chciała bawić się z ratlerkiem :lol:
ratlerek mało nie zszedł na zawał serca i długi czas krył się przed nią po wszystkich kątach :evil_lol:
dzisiaj może nie jest to wielka miłość i wspólna zabawa nie wchodzi w grę (z racji różnicy gabarytów) ale psy zaakceptowały siebie, razem chodzą na spacerki, razem obszczekują przechodniów, mają legowiska blisko siebie, bokserka broni ratlerka gdy jakiś pies zbytnio się nim interesuje, a ratlerek zrobił się odważniejszy i pewniejszy siebie, tak więc wszystko dobrze się ułożyło