Moj labek biega luzem, z naprzeciwka idzie pani z pieskiem wielkosci yorka. Ja przywoluje swojego, ona krzyczy: moj pies nie gryzie! Ja odkrzykuje: ale moj tak! na co ona: co pani za glupoty gada, labradory sa lagodne.:roll: Dobrze ze swojego zabrala, bo by sie bardzo zdziwila.:diabloti: