Jump to content
Dogomania

Tora&Faro

Members
  • Posts

    5446
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tora&Faro

  1. [quote name='Ewa Marta']A ja Wam coś powiem..... U Gusi jest jakiś inny pies!!! Podskoczyłam do niej, żeby dać Marlejowi karmę i pasztety, a w drzwiach poza Gusią powitał mnie jakiś bardzo podobny do Marleja, ale jak nie on pies:-) Ogon merdający, pies uśmiechnięty, żadnego uciekania w kąt, no szok po prostu!!! Przysiadł na chwilę obok nas, a potem spokojnie poszedł sobie kawałek dalej i usiadł znowu, ale powiem wam, że zmiana od ostatniego z nim spotkania jest niesamowita:-) Nie ma tego błysku przerażenia w oczach, nie ma strachu w całej sylwetce. Jest troszkę nieufny psiak, ale spokojny i bezpieczny w domu:-) Gusiu, zrobiłaś jakieś czary mary, ale on naprawdę się zmienia!!!!! Pięknie się kłaniam:-)))[/QUOTE] No mówiłam że Czarodziejka:loveu::multi:
  2. [quote name='gusia0106']Aaaaaaa z tego wszystkiego zapomniałam Wam powiedzieć o dwóch ważnych rzeczach;) Po pierwsze w piątek Marlej zaszczekał po dzwonku domofonu :diabloti: co oznacza, że zaczyna interesować się czymś więcej niż szukaniem cichego, ciemnego miejsca na kryjówkę. W sobotę już wyczynu nie powtórzył ale od czegoś trzeba zacząć. Po drugie - dał mi się wczoraj przytulić. Tak naprawdę przytulić. W sensie, że on stał, a ja go objęłam ręką przez całą klatkę piersiową i położyłam na nim głowę. Wytrzymał z 15 sekund;)[/QUOTE] On się Gusieńko najnormalniej w świecie zadomawia u Ciebie...kochany Marlej wreszcie zaczyna czuć że ma swoje miejsce:) Fotki z przytulanek poprosimy:):):)
  3. [quote name='gusia0106']No w każdym bądź razie trzeba będzie pomyśleć i to z wyprzedzeniem. Zwłaszcza, że czasu dużo nie mamy. Byliśmy drugi raz pod drzwiami SGGW. Ruch większy, sygnały dźwiękowe przy przejściu dla pieszych aktywne. Dzielny ten nasz Marlej;)[/QUOTE] Gusiu....Czarodziejko...:loveu:
  4. Dzięki, zaraz poszukam kontaktu i postaram się czegoś wywiedzieć... W zeszłym roku w sylwestra moja sunia przez 24 godz nie dała się wyciągnąć na spacer z przerażenia:( pomimo podawanych uspokajaczy (też mieszkam w blokowisku)...
  5. A podawał może przykłady preparatów które można podawać psu przez tak długi okres? Jestem zainteresowana tematem ponieważ moja Tora (krzyczkowiec) również reaguje paniką na wszelkie huki, wystrzały, burzę itd. Strach pomyśleć o zbliżającym się sylwestze i tych wszystkich fajerwerkach...
  6. ...chyba w przypadku Tygrysa to nie jest nalepsze rozwiązanie...przydałaby się Neigh, Ona wie najlepiej...myślę że decyzja o szukaniu mu domu to ostateczność, Aga nie podjęłaby jej gdyby istniało jakiekolwiek inne rozwiązanie:(
  7. [quote name='gusia0106']A jakoś;) Krople do uszu mu zapodałam właśnie więc już nie siedzimy razem w pokoju ;) Dzisiaj kong nie jest w łaskach, ale może się później rozsmakuje[/QUOTE] 0ooo....kong wypadł z łask? znaczy sie że Chłopaczyna urozmaicenia potrzebuje:) a trasa spacerowa jak tam? robicie postepy?
  8. [quote name='gusia0106']Zaoffuję bo sprawa jest poważna. Dziewczyny, u Neigh się ostro popieprzyło wszystko i trzeba dziewczynie pomóc. Zajrzyjcie, może będziecie mieć jakiś pomysł, może kogoś znacie [url]http://www.dogomania.pl/threads/104146-TYGRYA-MA-CUDNY-WYMARZONY-DOM-Zostaje-u-Neigh-ktA-ra-uratowaA-a-mu-A-ycie?p=13587980#post13587980[/url][/QUOTE] Trudno mi sobie nawet wyobrazić sytuację w jakiej znalazła się Neigh:(
  9. Coś tu cicho... Gusiu trzeba zwołać ciotki na wątek...w grupie siła przecież...
  10. Gusiu gdybym mogła być jakoś przydatna (znasz moje możliwości) to powiedz tylko słowo. Trzeba pomóc Neigh...sama sobie w tej sytuacji nie poradzi:(
  11. Kolejna bieda:(:(:(
  12. [quote name='gusia0106']Albeeeeeeeercik!!! To dziaaaałaaaaaaaaa:biggrina: [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/2001/dsc01343yt.jpg[/IMG] I śmielej [IMG]http://img214.imageshack.us/img214/4931/dsc01347g.jpg[/IMG] I już całkiem śmiało (przy okazji widać zaognienia na spodzie pyska - takie ma właśnie i na łapce i na siusiaku i na kręgosłupie) [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/3478/dsc01345nt.jpg[/IMG] No i w rzucie z góry z miednicą i żebrami na wierzchu :shake: [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/3255/dsc01348xq.jpg[/IMG][/QUOTE] Z jakim zawzięciem zabrał się Chłopak do tego konga..... Brawo Marlej:)
  13. Właśnie Marlej dostał od Tory&Faro pasztety i serka bielucha. Bardzo pięknie dziękujemy :Rose:[/QUOTE] Na zdrowie Marlejku:)
  14. Na szybko znalazłam coś takiego: [URL]http://www.maxiboo.pl/product-pol-2500-SOFT-CLEANING-WIPES-24SZT-CHUSTECZKI-CZYSZCZACE-DLA-P.html[/URL]
  15. No i taki kong zajmie Marleja na większą część dnia jak sądzę....tęsknić za Gusią nie będzie miał czasu:)
  16. Miałam na mysli to, że kong który kupiła Gusia jest tak duży że zwykłe przysmaczki, czy sucha karma po prostu z niego wypadną.....dlatego trzeba go napychać czymś w stylu pasztetu, serka itd....a to jest dodatkowy regularny wydatek dla Gusi. Sorry jeśli niejasno napisałam:)
  17. Faktycznie kong jest w rozmiarze XXL (wielki znaczy) :)...i nie da się akurat tutaj wsypać smakołyków, czy nawet suchej karmy więc dla Gusi wiąże się to z kolejnymi wydatkami:(
  18. Biedny Marlej:(...no ale miejmy nadzieję że teraz już wszystko pójdzie w dobrym kierunku:* [COLOR=silver]PS. To nic Kochana...:)[/COLOR]
  19. Jakie dobre wieści...:):):) Aguś a Wasza wetka się wypowiedziała co mogło być przyczyną tego nagłego pogorszenia u Marleja?
  20. Gusiu jestem i ja......przyszłam sie przywitać tak jak obiecałam:) Mocno trzymam kciuki za Marleja i pamiętaj co mi obiecałaś....gdybyście czegoś potrzebowali wiesz gdzie mnie szukać:)
  21. [FONT=MS Sans Serif]Koperku to my Ci z całego serca dziekujemy za pomoc :lol:[/FONT]
  22. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przepraszamy, że dopiero teraz zdajemy relację z naszej wizyty u Nochalka, ale wróciliśmy wczoraj wykończeni trasą (w sumie ponad 700 km), pogodą i emocjami……do tego pochorował się jeden z naszych psiaków…[/SIZE][/FONT] [U][SIZE=3][FONT=Times New Roman]No, ale ma być o Nochalsonie:[/FONT][/SIZE][/U] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Nochal to piękny pies, bardzo przyjazny do ludzi i bardzo żywiołowy [/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]:lol:[/FONT][/FONT][FONT=Times New Roman]Można zakochać się w nim od pierwszego wejrzenia po prostu :loveu:[/FONT][FONT=Times New Roman] Niestety to, co pisała Koperek na jego temat to prawda…. Jest to psiak, który potrzebuje domku, w którym nie będzie miał „rywali”….[/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie ukrywamy, że jechaliśmy do Wrocławia z nastawieniem, że Nochal wróci z nami, istniały wprawdzie obawy, że Tora – nasza suka wyciągnięta ze schroniska w Krzyczkach – może okazać fochy, ale byliśmy dobrej myśli, że jakoś się pieski jednak dogadają……[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Niestety w rzeczywistości okazało się zupełnie inaczej, to Faro – sznaucerek – pokrzyżował nam plany :-([/FONT][FONT=Times New Roman] Na widok Nochala wystartował z ujadaniem i zębolami [/FONT][FONT=Times New Roman]:-( Nigdy dotąd tak nie zareagował na żadnego psa, ale chyba w tym wypadku podziałała zazdrość o panią, która raptem pojawiła się z „wielkim” u boku…….. Nochal przez pierwsze 10min ignorował malucha, ale w końcu nie wytrzymał i się „odwinął”, całe szczęście że został uprzednio przyodziany w kaganiec (co mu się zresztą wyjątkowo nie podobało)bo mogłoby się to źle skończyć :-([/FONT][FONT=Times New Roman]. Do końca naszej wizyty sytuacja wyglądała tak: Faro ujadał i prowokował, a Nochal warczał, szczerzył zęby i trzeba było chłopaków od siebie izolować.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Spędziliśmy z Nochalkiem jakieś 1,5 godziny i w zasadzie do końca wahaliśmy się z podjęciem decyzji, ten psiak tak nas chwycił za serca, że naprawdę ciężko było tak po prostu wsiąść do samochodu i odjechać bez niego :placz:[/FONT][FONT=Times New Roman] Niestety wzajemna reakcja chłopaków na siebie nie pozostawiła nam wyboru…. Gdyby chociaż odległość między Warszawą a Wrocławiem była mniejsza, można by się pokusić o próbę przyzwyczajenia piesków do siebie, ale w tej sytuacji nie pozostało nam nic innego jak zrezygnować - dla dobra wszystkich psiaków - i mieć nadzieję że znajdzie się ktoś kto da Nochalkowi pełen miłości domek.[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Bardzo zasmuciły nas ślady pogryzień, jakie widnieją na pysku Nochala. Ma świeże ślady na pysku, na łapie oraz stare na głowie i boku :-([/FONT][FONT=Times New Roman] Widać, że ta psinka nie pierwszy raz walczy o przetrwanie….. Bardzo intrygujące i zastanawiające jest też to, dlaczego pies ma wyłamane kły… czy zrobił mu to człowiek? Czy psinka walcząc o życie je straciła… czy też jeszcze w jakiś inny sposób???? [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Podsumowując…. [/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman]Nochal to naprawdę wspaniała, piękna psinka…. Po prostu trudno opisać, co się czuje widząc psa wracającego do boksu, skoro miało się nadzieję, że zostanie członkiem rodziny :-(:-(:-(:-([/FONT][/SIZE] [SIZE=3][/SIZE]
×
×
  • Create New...