cisza się Poker zrobila , bo wczoraj to ja przyjmniej nigdy jeszcze tak nie miałam, ze totalnie nie dzialalo dogo :shake:. MI zostało kibicować - bo już bym jechała, ale się okazało , ze miedzy 7-8 muszę być w dom :roll:. Mam nadzieję, ze jutro mi się uda pod schroniska dojechać