Jump to content
Dogomania

fioneczka

Members
  • Posts

    10757
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fioneczka

  1. pędzelopka nie strasz P.Izy bo Ona nie taka strachliwa :) ze skórnymi paskudami można sobie poradzić .... ja zabrałam Fionkę z lecznicy trzy dni op operacji oczu, ale nie oczka były w najgorszym stanie .... skóra masakra, powydrapywane dziury pod pachami, powygryzane uda i łapki a Fionka myślała tylko o tym żeby się drapać .... wcześniej mała miała nużeńca .... jak się okazało jeszcze później grzyb też był ... w efekcie alergiczka i cały czas się drapie :-( ale z tym wszystkim można sobie poradzić tyle że kołnierz konieczny na kilka a nawet kilkanaście dni, 24/dobę no i kąpanko chłopaczka średnio co 3-4 dni Tak więc Pani Izo jeżeli pędzelopka nie dała rady Pani "wystraszyć", będzie Pani cudowną lampkę pokojową na spacery wyprowadzać tylko kolor abażuru trzeba wybrać :razz: Fionka do Ogryzia podobna i w czerwieni jej do twarzy było :)
  2. [quote name='andzia69']no to dodajemy kolejną dobrą duszyczkę! [B]Yana - 50 zł[/B]:loveu:[/quote] a na wątku Ogryzia [B]Poker[/B] też deklaruje swoją wpłatę na Szakala :multi::multi::multi:, jak już Ogryzek do DOMECZKU pojedzie i [B]syniko[/B] też :multi::multi::multi: [B]andzia[/B] uzupełniaj listę :)
  3. czy będą nowe zdjęcia naszej chudzinki ?
  4. albo przegapiłam abo wieści o tym jak się ma nasz bezjajki :razz: chłopak dzisiaj nie było :( pędzelopka dzwoniłaś do schronu może ? jak on się ma po narkozie?
  5. jasne, nie widzę innej opcji a jak Szakalek znajdzie swój DOMEK to dla kolejnej sierotki
  6. [quote name='andzia69']ja się będę z tego cudu cieszyc jak Ogryź pojedzie do domciu i tam będzie wszystko ok;) ale i tak się cieszę z nadziei:p [SIZE=2]Szkoda, że w przypadku Szakala ni ma cudów:shake: był co prawda jeden sensowny telefon o niego...do czasu...aż się okazało, ze pan nie chce kastrowanego psa.... ja wiem że trzeba dmuchać na zimne ale ja wierzę że będzie dobrze musi być !!! no a jak pędzelopka stawia warkę....no to hej szable w dłoń :razz: obyśmy tylko chłopaka nie podtopiły :p no to wypijemy dzisiaj za to żeby się wszystko poukładało a jak Ogryzio do domku pojedzie to popijemy i pośpiewamy i potańczymy :eviltong:
  7. i tak sobie teraz przypomniałam jak andzia69 napisała sześć dni temu na wątku Szakala "założyłam kolejny wątek....chyba liczę na cud:-(" i dodała link wątku Ogryzka widzisz andzia ..... i stał się cud
  8. no tak .... sama popija :mad: i nikomu nie proponuje ..... ot cioteczka samolub :razz:
  9. agnieszka32 ja zaproponowałam żeby zdeklarowane comiesięczne wpłaty na Ogryzia to na Szakalka przeznaczyć, tych zadeklarowanych jest prawie 800 miesięcznie :multi::multi::multi: ale nie wiem co reszta deklarujących na to poza tym na Ogryzka dużo się nazbierało i chyba wszystko nie będzie wydane więc dla Szakala chyba można przeznaczyć
  10. :multi::placz::multi::placz::multi::placz::multi::placz::multi::placz: to moje emocje na chwilę obecną.....nie wiem czy skakać czy płakać ze szczęścia.........chyba i jedno i drugie jest na miejscu miałam cichą nadzieję, że chociaż uda się wyciągnąć Ogryzia ze schronu a tu jakaś magia albo nie wiem co .... w ciągu kilku dni, pomimo zwątpienia na początku, udało się zebrać kasiorkę....no i DOMEK, DOMUŚ,DOMECZEK :multi::multi::multi::multi: Pani Izo!!!!!! on będzie Panią kochał nad życie a my już Panią kochamy no i jeszcze pytanko mam .... zaoferowana kasa już nie będzie potrzebna Ogryziowi to może na Szakalka by szła ? ale się cieszę :multi::multi::multi:
  11. nie ma fotek i cisza okropna .... nie lubię ciszy :( jak tam chudzinka ... Fasolko byłaś dzisiaj u niego ? jak on się ma ? spij dobrze piesku
  12. a jak się psinka nasza miewa ... ogonek Ogonka "naprawiony" ? co tu taka cisza .... allo śpij dobrze maluszku
  13. co tam piesku ... dzisiaj dzień piękny to może na spacerku fotki jakieś będą robione i zobaczymy jak piękniejesz
  14. a co tu taka cisza .... maluszku dzisiaj "naprawią" twój ogonek
  15. no to już wszystko rozumiem bo wcześniej to wszystko pokręciłam :oops: ale to z radości chyba ;) aaaa i smacznego .... fakt zawsze mi mówili że śniadanie trzeba jeść ;) ale chyba jest bez znaczenia o jakiej porze ;)
  16. no tak ... siedzę na wątkach Szakala i Ogryzka a moje szczęście "na bocznicy" lala moja :) dumni Panowie ze śliczną Panienką :) buziaki dla Wszystkich
  17. [quote name='pędzelopka']Kopiuję swojego posta z niebieskiego fo. poproszę link do niebieskiego Osoba do kontroli potencjalnego DS wysłana. Jutro pewnie będą wiadomości. Byłam w naszej lecznicy - sprawa płatności , fakturki - załatwiona. I oczywiście zaciągnęłam weta żeby mi pokazał Ogryzka.Ta jego pogryziona morda mnie szokuje za każdym razem. Siedzi sobie w kojcu lecznicowym. Ogrzewanym!! Dostał jeść - suchą karmę!! wet dziwił się jak on szybko i ładnie zjadł. Mnie to w sumie nie dziwi.Musiała mu smakować przepysznie. Siedzi sam , nie ma tam żadnych psów czyli rozpraszających czynników. Na mój widok wskoczył na kratkę i szaleństwo.Dupka chodziła. Niestety gorzej z wyjściem. Słyszałam jego wycie jeszcze długo długo. Poinstruowałam weta , że nie toleruje zwierząt bo myślał , że to chodzące cudo - zaczepiał go dzisiaj do zabawy. Chciałam go jutro wyciągnąć na spacer , ale będzie po narkozie więc raczej nietomny. W niedzielę to już wogóle nie ma możliwości go wyciągać. Pogadałam z dr Marleną - ogólnie pracownicy nadają na kierownika ile wlezie. Jaki on zły. Keiti - wet jak obiecał - przygotował nam papier z wykazem leczenia Szakala. Czyli - biała karteluchę gdzie długopisem namazał dwa słowa - Ceporex(Cefalexyna) Biovetalgin i tyle. Jutro będzie zabieg - u naszego weta. Kastracja i amputacja kości , która wystaje z tego ogona nieszczęsnego. Na kastrację skierowało go i wysłało schronisko , my dokoptowałyśmy amputację ogona - co jedna narkoza to jedna. to ja poproszę link do niebieskiego bo taka jeszcze troszkę niekumata jestem :oops: wizyta w DOMKU extra !!!! żeby wiadomości były tylko dobre !!!! sprawa fakturki załatwiona - za Szakala??? ma się rozumieć??? cioteczko zostawiłaś pieska i :placz: oj niedobra Ty :mad: Pan K. zły ??? no to :mad: a ta kartelucha od doktora to super !!!! cóż to za specyfiki że 180 zł za dzień wychodzi
  18. wiesz chudzinko twój towarzysz niedoli znaczy Ogryzek to się powinien FUX nazywać ale nie martw się podleczysz się, podtuczysz ... grubiusi potffffforek :razz: się z ciebie zrobi i DOMEK się też odezwie, bo już pewnie ma cię "na oczku" spacerki i kuracja pod czujnym okiem cioteczek przyniesie piorunujący efekt śpij dobrze maluszku oj dopiszę jeszcze ... nie śpij, bo cię Fasolka po 21 obudzi :razz:
  19. [quote name='pędzelopka'] Ogryzek teraz siedzi w lecznicy i czeka na kastrację i amputację ogonka.Jak dobrze pójdzie to nawet nie wróci do schroniskowego boksu.[quote] czy Ogryzek dzisiaj miał zabieg ???
  20. :multi: skakać :multi:skakać śpiewać ze szczęścia i znowu:multi: skakać Beata19 ogłosiłaś go na nk i jaki efekt :crazyeye::crazyeye::crazyeye: .... dziewczyno!!!! przynosisz szczęście!!!!! i dalej skakać :multi: i śpiewać !!!! i DOMEK się odezwał :multi::multi::multi:
  21. czy DOMEK odezwał się do Ogonka ? są jakieś wieści ?
  22. [quote name='Fasolka']Hej, byłam wczoraj wieczorem z Chudzinką na spacerze. Zrobił lepszą koopę ale to jeszcze nie to, więc nie została pobrana próbka do badań. Na razie ma się ustabilizować przemiana. Spacer był dość długi ok 30 min ale powoli i bez forsowania. Szliśmy sobie spokojnie, zatrzymywaliśmy się co jakiś czas na wąchania (niedużo :crazyeye:) i głaski (dużo :loveu:). Szakal idzie bardzo ładnie, ciągnie tylko do dzieciaków (takich starszych) i do śmietników (czyżby się błąkał jakiś czas i wtedy tego nauczył?). Zauważyłam, że w czasie chodzenia Szakal używa prawie normalnie przedniej, pogryzionej łapki, natomiast kiedy staje to stara się ją oszczędzać. Zauważyłam też, że kiedy idzie jakoś dziwnie zarzuca tylną lewą łapą :roll: Pytałam o to weta, powiedział, że mogą to skonsultować z chirurgiem ale że może na razie nie ma sensu, może to jest jakiś niedowład wynikający z wyniszczenia organizmu i zaniknie kiedy stan ogólny się poprawi. Niestety nie można, póki koopy nie będą ok i nie pobiorą próbki do badań dawać mu nic poza karmą, więc przyniesione przeze mnie smaczki i wędzone ucho (które miało być na później) musiałam zabrać do domu :shake: Ogólnie psina kochana i uśmiechnięta, szukająca kontaktu z człowiekiem. Ma taki zabawny zwyczaj na powitanie uderzyć ząbkami w dłoń :lol: Cudny jest. Będę u niego też dzisiaj wieczorem ale późno, dopiero po 21:00.[/quote] no i jak nie cieszyć się z takich wieści :multi: Fasolka wiesz .... nawet gdybyś poszła do niego o 4:00 i przerwała jego sen, to on pewnie i tak będzie najszczęśliwszy na świecie wymiziaj go proszę ode mnie
  23. no np agnieszka32 zadeklarowała 300 więc będzie trochę więcej :) jeżeli maluch nie ma gdrzybka to DT czy hotel bo się pogubiłam no a rewelacja by była gdyby ten DS okazał się realny .... wtedy troszkę kasy zostało by na naszą chudzinkę...... Szakala i może zadeklarowane kwoty mogły by iść na niego :)
  24. [quote name='pędzelopka']Mam wieści od Kasi - była pomyłka. Od razu ogromne przepraszamy za tą pomyłkę Agnieszko! Agnieszka Pałeczna - Turek - 500ZŁ a nie 40 To daje nam na dzień dzisiejszy z resztą wpłat łączną kwotę - 920 zł. Ja muszę podzwonić coś zdecydować. Odezwiemy się niebawem. Dopiszę jeszcze. W poniedziałek będą wyniki zeskrobiny Ogryza . czy ma grzyba czy nie ma. Może lepiej poczekać do poniedziałku i wtedy jasna sytuacja - jeżeli nie ma grzyba - przerzucamy go od razu na tymczas u nas , a leczymy w Białymstoku. Jeżeli jest grzyb - we wtorek Kasia NDM zawiozłaby go do W-wy. Chodzi mi o to , że obyłoby się bez przerzucania psa na trasie W-wa - Białystok - W - wa co pożre za sobą dodatkowe koszty(paliwo). Jeżeli w W - wie okaże się , że nie ma grzyba to i tak trzeba by było go zabierać szybciutko do nas. Znowu mam na myśli koszty. Co myślicie o tym. Trzeba to ogarnąć wszystko. kolejne trzy dni w tym "piekiełku" ale cóż .... myślę że warto na wynik zaczekać i nie wydawać kasy na "zbędne podróżowanie" bo zbyt dużo tego nie ma. ale jeżeli któraś cioteczka zadeklaruje :razz: że pisiulka na spacerek zabierze dziś i jutro i w niedzielę i że jakieś jedzonko mu podrzuci (za kasiorkę oczywiście zebraną) to myślę że chłopak wytrzyma, że się domyśli że będzie ok :) chętnie bym z nim pobiegała na spacerki ale ja na końcu świata mieszkam :placz: dloiczcie jeszcze 60 od synico bo wysłała !!!!!
×
×
  • Create New...