Czyli teraz ustalenie właściciela to tylko kwestia czasu.
Mam nadzieję, że skończy się to dobrze i Daki będzie miał super domek, który odpowiednio się nim zajmie.
Do mnie dzisiaj przyjeżdża król na DT, musi być w innym pomieszczeniu niż moja Milka, bo ma najprawdopodobniej owsiki, więc może to i lepiej, że Daki nie u mnie, bo bym go chyba musiała zamknąć w kiblu. Ech, ale naprawdę ryczeć mi się chce...