Jump to content
Dogomania

atrophy

Members
  • Posts

    28
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by atrophy

  1. Werniko, na tyle, na ile będę mogła... Chciałam poinformować, że jeden z kocich bazarków na miau się zakończył i konto kiciusia powinno zostać niebawem zasilone dodatkowymi środkami :)
  2. Witam Was serdecznie, normalnie udzielam się na miau, na Dogomanii zarejestrowałam się na prośbę jednej z tutejszych forumowiczek w związku z wątkiem kotki Szyszki, która niedawno przyjechała do mnie z sopockiego schroniska - to tak tytułem przedstawienia :) Od początku śledzę wątek rudego kotka i cieszy mnie bardzo, że udało się zebrać kwotę pozwalającą wykonać badania krwi. Czy wiadomo, ile kosztowałaby ewentualna operacja kotka? Oczywiste, że jej przeprowadzenie jest uzależnione od wyników, ale dobrze byłoby wiedzieć orientacyjnie, na zebranie jakiej kwoty należy się przygotować... ?
  3. Witam Was serdecznie, Nelonik poprosiła mnie o rejestrację na Dogomanii i wieści o Szyszce... Widziałam, że Akucha napisała już co nieco :) Mamy gości do jutra, wkleję więc to, co dziś udało mi się napisać na miau.pl. "Szyszka jeszcze w piątek opuściła łazienkę. Niczego się nie bała, w końcu to kot schroniskowy. Z Kapciem poszło dość gładko - miłości nie widać, ale koty się obwąchały i rozeszły do własnych kątów. Nie wchodzą sobie w drogę, ale też nie sprawia im problemu przebywanie w swojej bezpośredniej bliskości. Nie fuczą, nie warczą, nie syczą na siebie. Lepszy numer jest z Pucią. Szyszka wykazuje olbrzymie zainteresowanie i chęć poznania Pućki, ale na razie bez wzajemności. Minimalna odległość to metr, gdy Szyszka podejdzie bliżej, zaczyna się warczenie i syczenie, po czym Pucia gdzieś się ewakuuje. Szkoda mi jej, taki stres we własnym domu... Odkąd wypuściliśmy Szyszkę z łazienki, nie ma problemów w nocy, bo śpi z nami w łóżku. W ogóle dość dużo śpi. I bardzo dużo je [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] To dobrze, bo nie ma problemu z podawaniem antybiotyku. Podajemy doxycklinę (+ dostała surowicę na wstrętne wirusy). Wet wyczyścił zaświerzbione uszy jakimś mazistym specyfikiem (z wrażenia nawet nie spytałam, czym... okazało się, że Szyszka wyjątkowo nie lubi ingerencji w uszy, w związku z czym mam już dwa palce pogryzione - jeden przy kąpieli (to, oczywiście, nie miało związku z uszami [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG]), drugi przy czyszczeniu właśnie). Za tydzień kolejne czyszczenie, na razie zakraplamy Surolan. Pazurki obcięte [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] W wolnej chwili wrzucę zdjęcia. Mamy gości do jutra... c.d.n. "
×
×
  • Create New...