Witam Was serdecznie,
Nelonik poprosiła mnie o rejestrację na Dogomanii i wieści o Szyszce... Widziałam, że Akucha napisała już co nieco :)
Mamy gości do jutra, wkleję więc to, co dziś udało mi się napisać na miau.pl.
"Szyszka jeszcze w piątek opuściła łazienkę. Niczego się nie bała, w końcu to kot schroniskowy.
Z Kapciem poszło dość gładko - miłości nie widać, ale koty się obwąchały i rozeszły do własnych kątów. Nie wchodzą sobie w drogę, ale też nie sprawia im problemu przebywanie w swojej bezpośredniej bliskości. Nie fuczą, nie warczą, nie syczą na siebie.
Lepszy numer jest z Pucią. Szyszka wykazuje olbrzymie zainteresowanie i chęć poznania Pućki, ale na razie bez wzajemności. Minimalna odległość to metr, gdy Szyszka podejdzie bliżej, zaczyna się warczenie i syczenie, po czym Pucia gdzieś się ewakuuje. Szkoda mi jej, taki stres we własnym domu...
Odkąd wypuściliśmy Szyszkę z łazienki, nie ma problemów w nocy, bo śpi z nami w łóżku. W ogóle dość dużo śpi. I bardzo dużo je [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG] To dobrze, bo nie ma problemu z podawaniem antybiotyku.
Podajemy doxycklinę (+ dostała surowicę na wstrętne wirusy). Wet wyczyścił zaświerzbione uszy jakimś mazistym specyfikiem (z wrażenia nawet nie spytałam, czym... okazało się, że Szyszka wyjątkowo nie lubi ingerencji w uszy, w związku z czym mam już dwa palce pogryzione - jeden przy kąpieli (to, oczywiście, nie miało związku z uszami [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_wink.gif[/IMG]), drugi przy czyszczeniu właśnie). Za tydzień kolejne czyszczenie, na razie zakraplamy Surolan. Pazurki obcięte [IMG]http://forum.miau.pl/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG]
W wolnej chwili wrzucę zdjęcia. Mamy gości do jutra...
c.d.n. "