dzięki za wklejenie :) mi też mokra mordka się bardzo podoba :)
jeśli chodzi o kastrację to zobaczę,
oddawanie psa jest dla mnie nowością :placz: i nie jestem zorientowana za bardzo z problemem "rozmnażaczy" jak ich nazywacie...chyba za bardzo ufam ludziom...chociaż niektórych to aż się prosi, żeby potraktować odpowiednio :mad:
ostatnio znalazłam na śmietniku małą czarną, głodną i przerażoną kulkę, która piszczała i okazała się być pieskiem - to właśnie ten szczeniak, z którym bawił się w ganianego Atos i całkiem fajnie im to wychodziło :lol:
tymczasem wciąż apeluję o pokochanie i przygarnięcie Atosa i przy okazji podnoszę Atosa :)