Jump to content
Dogomania

anetek100

Members
  • Posts

    14779
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by anetek100

  1. oj no ja juz taka jestem...a co do męczenia chętnie dam sie wymęczyć:cool3:
  2. zaraz wpadnę w samouwielbienie feftańcie ;):evil_lol:nunu..koniec tych komplemetnów bo się zamknę w sobie buahahahaha...myslalam ze z lekka za dlugi ale zawsze mozna ciachnac i pokombinowac inaczej..;)
  3. to takie debatowanie,wyjasnianie,ale wszystko chyba dla dobra suni;);)mam nadzieje
  4. te wyzelki(fotke) jak dobrze kojarze w internecie mozna znalezc one sa chyba z zabkami takimi smiesznymi zgadlam?????
  5. no sunieczko wędruj na pierwszą niech Cię ktoś zauważy oprócz nas;)!!!!
  6. hop hop pieseczku w górę
  7. wczoraj nie dalam rady z tekstem przepraszam,wiec dzis napisalam co nie co: "Jak rysa na szkle, czasem nieskazitelność ludzka daje do myślenia. Patrząc w przezroczystość tego tworzywa myślisz, czy ja tez jestem stworzony z jednej masy, na której widać wszelkie skazy??? I niestety tak jest. Myślimy, że człowiek jest tym istnieniem, które może wszystko, które może dać innym wiele dobra, ale już słabszym od siebie zadaje cios. Coż za siła i tchnienie dało nam wiarę i pewność,że możemy wszystko, że mamy władzę i dar bycia kimś, kim na pewno nie chciały by być nasze sumienie i dusza... A jednak...oglądając film lub zwykły program krytykujemy schematy powtarzane w dzisiejszych czasach, zło, przemoc, pychę i okrucieństwo... To czemu nikt nie zwróci uwagi na ból zadawany zwierzęciu? ..bo to zwierzę, bo to "COŚ"a nie istota ludzka???? Świat stworzony jest światem, po którym ma prawo chodzic każdy, czy będzie to człowiek, czy pies a nawet pchła, a to też istota. Nic nie dzieje się bez przyczyny, każdy ma swoje miejsce na ziemi i w jakimś celu na tej ziemi sie pojawiło.. I właśnie takie samo prawo miała i ma nadal okaleczona i malrtetowana przez "nadludzi" sunia, której właściciele myśleli, że skoro jestem człowiekiem mam prawo użyć siły, bo to tylko pies.A ten pies kochał i kocha nadal, na pewno tęskni mimo bólu za oprawcą, bo to był jej dom, to był jej ukochany czlowiek, którego mimo wszystko kochała bezgranicznie...takie są zwierzęta, tak one kochają i nie jeden z nas mógłby się uczyć takiej miłości.....amstaffka, a podobno psiaki bullowate są niebezpieczne w mylnym mniemaniu społeczności, oddała całe serce swojemu panu, ktory patrzył na jej cierpienie zza butelki alkocholu, zza szkła, na którym została tylko rysa,taka sama jak na ciele i sercu suni" :roll::oops:
  8. co do Dajtusi to do ostatniej chwili sie wahalismy czy ma jechac do Pani Wandy czy nie.Wiele osob sie zastanawialo,byly rozmowy,czy moze lepiej jej domku poszukac w Olsztynie,jednak ja nie wiedzialam jesczze czy sunie moge wziac do siebie...w razie czego jakby uciekla wiedzielibysmy ze najpierw trzeba szukac w firmie gdzie byla;)uwielbiala tam przebywac,bawila sie skakala ale samochody i otwarta brama na glowna droge troche nas przerazaly.....po zawiezieniu suni do P.Wandy i widzac rano radosc Dajtusi na moj widok i machanie ogonem ze prawie dziury zrobila to az zwatpilam i nie wiedzialam co robic..wszystko bylo juz ustalone,wiec pojechalam,a zawsze wrocic mozna,bo w samochodzie tarmosilam sunie,byla grzeczna ogonkiem machala...dzwonilam przez tydzien do P.Wandy bezskutecznie,choc sygnal byl:roll:by dowiedziec sie jak sunia i w razie czego jak by sprawiala problemy typu ucieczki,paniczny mstrach lub ugryzienie bylam sklonna pojechac po nia i ja zabrac do siebie na tymczas...P.Wanda zdziwila sie ze chce to zrobic,mowila ze moge nie dac rady,ze jest gryzaca itp,ale ja zna sunie wiec wzielabym ja na wlasna odpowiedzialnosc,nawet gdyby zdemolowala mi cale mieszkanie.A ze mialam miesiac lub dluzej wolnego to chcialam sunie oswoic choc troche.Pozniej okazalo sie ze jest wszystko ok,wiec sunia zostala...dziwia mnie tylko te jej szkody, zagryzienia kurczakow ale w to juz nie wnikam nie ma mnie na miejscu,choc jest to dla mnie dziwne.A ja kur w domu nie mam wiec nie bylo jak jej pod tym wzgledem obserwowac.Takze trzeba bardzo pilnie domek znalezc dla suni.Dobrze by bylo gdzies w moich okolicach lub Pani Wandy bysmy jak cos mialy na nia oko;)
  9. no ten domke cos mi znajomo brzmi...kiedys odezwala sie do mnie taka Pani tez zajmujaca sie konmi i majaca kiedys boksera,wiec moze i ona.Pytala o wilczurke od Gajowej..albo cos pomylilam;)
  10. zmienilam i miejsce na Warszawe i te lapanke;);)bo rzeczywiscie glupio to zabrzmialo:p
  11. Zakładam wątek na prośbę Tosi2. [SIZE=3]Sunię zauważono w śmietniku grzebiącą w obierkach, w poszukiwaniu jedzenia.Wychudzona, zziębnięta i karmiąca.[/SIZE] [SIZE=3]Bez dachu nad głową, bez pomocy innych. [/SIZE] [SIZE=3]Sunię udało się złapać na szelki. A po pewnym czasie również udało się odnaleźć jej szczenięta na terenie pewnej firmy, gdzie w rozklekotanej budzie były szczeniaki - 6 szt, ok. 5tyg....[/SIZE] [SIZE=3]Szczenięta wraz z mamą niestety zostały tam, gdyż nie dało rady póki co ich wszystkich zabrać. Będą prowadzone rozmowy z firmą o fakcie pojawienia się tam suni i szczenietach, które musiała urodzić wycieńczona i głodna sunia dosłownie na ulicy.[/SIZE] [SIZE=3]Sunia ma ok. roku - Polski Owczarek Nizinny, o cudownym charakterze, wyniszczona do granic... Maluszki są różne...[/SIZE] [SIZE=3]Szczepienia, odrobaczenie i jedzenie dla nich to duży wydatek.... :-( [/SIZE] [SIZE=3]Pomóżmy im!! Dajmy dach nad głową choćby tymczasowy.[/SIZE] [SIZE=3]Zdjęcia pojawią się troche później. [/SIZE] [SIZE=1]kontakt 508 430 284[/SIZE]
  12. maluszku do gory...staruszki są najukochańsze!!
  13. ....................................
  14. podnosimy Wojtusia na górę tak jak on podnosi ciężarki;)
  15. [quote name='majqa']3mam kciuki Aniu :loveu: za powodzenie sprawy. :cool2: Folen to przekochana dziewczyna i bardzo pomocna. Jestem przekonana, że nie odmówi. Anetek ten sam kaliber serdeczności. :loveu:[/quote] dziekuje i wzajemnie Majeczko:)a domek na pewno wlasnie teraz pdonosi sluchawke i dzwoni...prawda nowy domku??;)
  16. biedna sunieczka:(aż żal ściska serce..jak wroce ze szkoly odezwe sie z tekscikiem,pod wieczor postaram sie juz napisac..moze przyda sie pozniej przy szukaniu stalego domku
  17. oj to kawaleczek jest ale czego sie nie robi..poki co trzymamy kciuki czy to bedzie domek w zielonce czy gdzie indziej....Dajtusiu teskni anetek;):loveu:
  18. domek znalazl Gucio i piesek z postu 422 zdjecie czwarte,ten na srodeczku,bo obok jeszcze kawalek Moro widac;)ale nie wiem jak ma na imie slyszalam ze chyba Milus albo sie myle
  19. w ogloszeniach jest twoj tekst,skopiowalam,bo chcialam na szybko zrobic z ta trescia i tymi zdjeciami jakie poki co sa.Takze nic takiego nie zrobilam:oops:.jak bedziesz miala moze jakies zdjecia nowe,zrobione z bliska,oraz na przyklad bokiem jak stoi by bylo widac sylwetke,choc sama nie wiem w tym przypadku,to wtedy porobie lepsze z jakims tekstem fajnym i wiadomosciami.Aha no tak jak mowilam kobieta sie odezwala w jej sprawie.Jak chcesz to na pw podam Ci jej maila,ale wiadomo rozmowa telefoniczna jest niezbedna:roll:
  20. miejmy nadzieje,ze w koncu domek sie znajdzie..taki wspanialy,odpowiedzialny,swiadomy swej decyzji:)ale na pewno Pani Wanda bedzie chciala sama sprawdzic.A gdzie ta Zieolnka??ktora to jest??obok jakiego mniej wiecej wiekszego miasta??wiem ze na Warmii,bo Pani do mnie napisala i mi powiedziala wlasnie tyle.Ja tez mieszkam na Warmii.Wprawdzie w Olsztynie ale zawsze podjechac odwiedzic mozna;)
  21. do mnie pisala Pani z Zielonki na Warmii..moze to ta sama osoba.Skierowalam ja do Pani Wandy.Mam nadzieje,ze ta osoba wie o suni,jaka jest,jak z nia postepowac,o jej braku zaufania itp.Zatem trzymamy kciuki.z tego co wiem,to Pani Wanda chce sama sprawdzic każdy domek,bo ja juz mialam taka sytuacje,takze miejmy nadzieje,ze bedzie ok.
  22. Jedna zainteresowana osoba juz jest.Napisala do mnie maila.Odeslalam te osobe by dzwonila pod numer podany na ogloszeniu.Takze mam nadzieje ze zadzwoni i bedzie to osoba godna powierzenia opieki nad sunia.no zobaczymy to na razie pierwsza chetna;)
×
×
  • Create New...