Jump to content
Dogomania

MusliStracciatella

Members
  • Posts

    414
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MusliStracciatella

  1. Nie musiałysmy sie widzieć, żeby działalnosc Twoja była widoczna a może słyszalna, myslę, że przyszłas z nastawieniem anty...czego niestety nie zauważyłam na początku u cichutkiej dziewczynki:) Schronisko to nie hotel!!! Warunki sa jakie są i każdy powinien sie tam skupić na swojej pracy a nie na ocenie pracy innych.
  2. Wszystkie suki schodzące codziennie z kwarananny są sterylizowane czyli po 14 dniowej poczekalni czy znajdzie sie ewentualny własciciel. Teraz , kiedy własciciel nie moze oddac psa do schroniska bo przyjmuja tylko "bezdomne ", sytuacja jest jeszcze trudniejsza bo kwarantanna peka w szwach. Własciciele tak jak pisałam oddaja psa mówiąc , że znaleźli a wtedy schronisko musi przyjąć takiego psiaka. Sama mam 2 psy nierodowodowe i młoda suke border collie z papierami, która po prostu była moim marzeniem bo akurat ta rasa mi najbardziej odpowiada do sportu. Suka nie bedzie mimo to miała szczeniaków i mimo papierów zostanie wysterylizowana bo nie kupiłam jej w celu rozmnażania. Uważam , ze mogę pomagac wybierać odpowiedniego psa pod wzgedem charakteru komus kto chce mieszańca ale jeśli ktoś chce rodowodowego to nie powinien rozmyslac ilez tam w schronisku bidaków, bo przeciez to nie jego wina , że ktos bezmyslnie rozmnozył kundelki. Tylko ograniczenie bezmyslnego rozrodu doprowadzi za 100 lat do jako takiej równowagi:)
  3. [quote name='Saint']dr Katarzyna Fiszdon, dr inż. Andrzej Dybus, dr hab. Beata Seremak, dr hab. inż Bogumiła Pilarczyk - obecność tych osób jako prowadzących można zrozumieć - choć nie ukrywajmy.. bez rewelacji ;) dr inż. Anna Kotlarz - ma specjalność z paszoznawstwa.. Natomiast co do reszty.. ... :roll: Pozdrawiam Saint.[/quote] Dr Wróbel - lekarz wet. z wieloletnim stazem specjalizujący się w kardiologii, jest to najbardziej kompetentna osoba na tym stanowisku a wykłady na pewno pozostana wileu w pamieci nie mówiąc o wiedzy. Dr Wróbel mówi jasno , rzeczowo i wszystko jest poparte jego praktyką, sam cały czas zdobywa nowe doswiadczenia, poszerza swoją wiedze i współpracuje z najlepszymi specjalistami w kraju. Sama chetnie podejde na zajęcia własnie do niego.
  4. Dwa rózne podejścia to raczej nie. Myslę, że jesteśmy po tej samej stronie czyli po stronie zwierząt;) tylko bronie postawy pracowników schroniska :)
  5. Tak sie składa, że pracowałam w jednym z najbardziej obleganych gabinetów weterynaryjnych i było tam wiele zwierząt w cięzkim stanie z którymi siedziało się po nocach licząc każdy oddech i podając leki, więc to akurat rozumiem natomiast od co do tego suchara to nie nie byłam w takiej sytuacji i nie mam zamiaru być z wielu wzgledów. Odróznijmy fanatyzm od miłości do zwierząt!!! Jeśli poswięcasz sie aż do wyczerpania to wydajność twoja spada i z czasem sił fizycznych i psychicznych braknie a to zwierzętom nie pomoze. Aktualnie mój wolontariat z racji braku czasu polega na opiece poadopcyjnej głównie czyli miesięcznym darmowym szkoleniu po to, żeby problematyczne psy nie wracały z powrotem, kiedy nie spełnia oczekiwań nowego własciciela. Myślę, że każdy z was mógłby pomóc w jakiś sposób. Używasz sformułowań wy itp , więc może nie do końca rozumiesz, że ja nie jestem pracownikiem schroniska ale ok utożsamiam się z nimi całym sercem bom wiem jak wiele ich ta praca kosztuje i częste obelgi skierowane raczej do wczesniejszej obsady a tu od kilku lat nowe kwarantanny, polbruk i ogólnie całokształt prac zdecydowanie na plus. Jak chcesz zmniejszyc populację psów juz przebywających w schronisku??? Prawo nie przewiduje eutanazji z powodu starości, złej kontycji fiz., marnych szans na adopcję czy ogólnie nadmiaru psów w schr. Zdrowego psa sie nie usypia ...a nawet chorego często nie mogą uśpic bo powiatowy bedzie miał inne zdanie. O czym więc mowa, sterylizacje które od kilku lat są przeprowadzane na każdej suce schodzącej z kwarantanny to i tak uważam duzo. Wolontariuszami jesteśmy wszyscy , którzy walczymy z pseudohodowlami i ogólnie beszensowną tendencją do tego żeby suka choć raz miała szczeniaki. Myślę , że uswiadamianie ludzi to duzy krok na przód, szkoda, że nie wszyscy lekarze wet. walczą o sterylizacje suk , które sa nierasowe i które tak na prawdę nie muszą mieć szczeniąt po to by usatysfakcjonować właściciela. Masz mieszańca i chcesz drugiego, to weź go ze schroniska, chcesz rasowego weź z dobrej hodowli, gdzie właściciel jest miłośnikiem danej rasy a nie 7 róznych ras przewaznie tych modnych , na czasie. Rozumiem , ze bardzo chcesz pomagać i na pewno wiele istnień udało Ci się uratować , cieszy mnie to bardzo ale każdy z nas pomaga na swój sposób i nie krytykujmy sie na wzajem . Agnieszka obie wiemy na czym polegał Twój wolontariat i niestety obie strony się zawiodły , więc bardzo Cie proszę nie oczerniaj schroniska opowiadając tak nieprawdziwe rzeczy bo nie pomaga to zwierzętom a tylko tracisz energie nie na to co powinnaś. Sandra znamy sie nie od dziś i wiesz, że stoje troszke miedzy młotem a kowadłem bo popieram i scronisko i jak najbardziej Ciebie. I to się nie zmieni bo bardzo ale to bardzo szanuję i doceniam to co robisz i wiesz, że zawsze możesz przysłać od siebie trudnego psa i ja pomogę. Od dłuzszego czasu jest w schr, tak, że każdy nowy pies jest obfocony i wrzuca sie te fotki na stronkę, tak czy inaczej zawsze lepiej zobaczyc psa na żywo wiadomo, ale fotki są robione to chyba dobrze. pozdrawiam:)
  6. Chyba troche przesadzacie , od kilku lat jestem wolontariuszka i mam zupełnie inne odczucia. To wolontariusze po pewnym czasie odmawiaja pomocy bo smierdzi, bo nie widac efektów ich pracy kiedy zmienia szczeniakowi posłanie a ono zaraz jest zasikane z powrotem. Czy to wina schroniska, ze mają za mało pracowników czy wina miasta, którw tylko na tyle etatów zabrania? Z samego rana zaczyna się sprzątanie boksów a jest ich fuuuull - wspomne od razu , ze miejsc jest dla 100 psów a jest 300 :crazyeye: i wine za to ponoszą ludzie, którzy spokojnie chodza sobie codziennie do pracy i nie maja wyrzutów sumienia!!! Po sprzatnieciu jest karmienie i tak na prawdę już wtedy pojawiaja się kolejne odchody, których juz nie ma kto sprzątnac bo jest 3 sanitariuszy i jeden z nich juz pomaga lekarzowi wet. w szczepieniach i przyprowadza na sterylkę suki schodzące z kwarantanny. Wchodza ludzie bo od 9 czynne , więc szukają sobie pieska albo przyjdzie szkoła, której trzeba poprowadzić zajęcia edukacyjne...kolejna osoba zajęta a jest przecież jeszcze praca papierkowa do której maja tylko 3 osoby kolejne. Wchodzi kandydat na wolontariusza , dostaje papiery , których NIKT nie lubi i jes obrazony, że nikt go nie powitał i w ogóle dlaczego te papiery. Ale moi drodzy tosą obowiązkowe, badania, szczepienia i szkolenia ja też przez to przechodziłam i sorry ale to nie schronisko sobie wymyśliło taka procedurę. Ludzie chodzą zniesmaczeni bo brudno , pieski w kupach stoją, tylko, że 15 min wcześniej było czysto i wystarczy , że co 3 pies brzydko mówiąc narznie i od nowa wypadałoby całą poranna proceurę rozpocząć. Lekarki zaszczepiły psy , opatrzyły inne, teraz sterylizują conajmniej 4 suki schodzące z kwarantanny ... przychodzi kilka osób oczekujących pomocy bo mają pieska ze schroniska , który sie rozchorował a ponieważ takie pieski po adopcji są objęte leczeniem , to panie lekarki maja całe ręce roboty. Wpada kilka osób udając , ze znalazły psa na ulicy i trzeba wypełnić odpowiednie dokumenty ...po czym oddający psa wychodzi a niby obcy mu pies szaleje z tesknoty...no ale to pewnie tylko przypadek...itd Codziennie od rana do momentu zamkniecia schroniska pracownicy napotykają na wiele trudnych sytuacji , mają ciezka prace ale mimo to nie rezygnuja ...tylko szkoda, że sa przez niektórych odbierani jakby pracowali za karę. Czy warto oceniać kogoś w pare minut od 'dzien dobry'? Praca w schronisku to praca niewdzięczna ponieważ z góry oceniaja ja osoby z zewnatrz, mało tego spotkałam sie wśród "szczecińskich kociar" z bardzo drastycznymi oskarzeniami w kierunku pracowników, skończyło się kilkakrotnie w sądzie ale....uwiezcie mi przegrały bo było wiele dowodów na to , że pracownicy pracuja na miarę ich możliwości i nikt nie dopuścił sie zaniedbań. Czy staliście kiedyś przed wyborem do jakiej klatki dac psa, którego inne gryzą? Zdrowy pies, nie zachowujący się agresywnie, brak miejsca w izolatkach, brak miejsc w innych klatkach, w każdej kolejnej klatce to samo czyli przesladowanie ze strony innych psów..., nie ma szans na postawienie dodatkowych kojców przynajmniej od zaraz..., co wtedy ? Jak postapić? przywiązać tego psa w ZUKU , Urzędzie Miejsckim czy zabrac sobie do domu??????????? Co zrobilibyscie jako pracownicy? To na prawdę nie są łatwe decyzje. Chcecie ? Sa chętni? Prosze bardzo zorganizujemy spotkanie , zapoznam was z obowiazkami wolontariuszy przejdziecie szkolenia, zrobicie badania...zobaczymy ilu z was bedzie chodziło i jak długo z bananem na twarzy, patrząc na cierpienie , któremu nie zawsze można zaradzić, cierpienie nie 1, 2, 3 tylko razy 100!!!
  7. W lipcu/sierpniu planujemy seminarium pasterskie z Tomkiem P. w Szczecinie :multi:- dokładny termin jeszcze ustalamy bo w dużej mierze zalezy on od Marty ;) bo to jej dobrze wychowane :cool3: owieczki są w tym celu niezbędne. Ja mam blisko domu 3 stada ale dzikusy jakich mało :evil_lol: tak więc dla początkujących psów się nie nadają
  8. No u was widać swietna zabawa była jak zwykle;) fotografowie też stanęli na wysokości zadania :) ja musiałam zostac na miejscu w Szczecinie bo zajęcia odbywały sie normalnie a po zajęciach robiliśmy grilla i rzucaliśmy frisbee:) Pozdrowienia dla Fast Dogs i do zobaczenia w nasz WIELKI WEEKEND :multi:
  9. fajne fajne te przeszkody dawaj jeszcze foty;)
  10. widzisz i wszędzie sie załapie;) taka to pożyje ...;)
  11. No Karolina gratulacje toru:) Kiedy zobaczymy fotki z treningów na nowym torze? No i niedługo wielka impreza, seminaria i zawody :multi::multi::multi:
  12. Niestety wieczorami te fotki słabe wychodza a ponadto musimy teraz wiecej pstrykac faktycznie bo pogoda ładna;) Jutro c.d majówki to może nadrobimy troszkę z fotkami:) Maryska nie zapomnij psa;)
  13. wstawiam fotki chociaz w tym roku mało ich bo nie było czasu ....tyle biegalismy;) Ale było suuuuuper;) Mecz ULTIMATE [URL="http://img260.imageshack.us/my.php?image=ogniskoterenseminarfris.jpg"][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/2962/ogniskoterenseminarfris.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img260.imageshack.us/my.php?image=ogniskoterenseminarfrism.jpg"][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/1465/ogniskoterenseminarfrism.jpg[/IMG][/URL] zmęczony nasz najmłodszy klubowicz:) Basco [URL="http://img260.imageshack.us/my.php?image=ogniskoterenseminarfrisf.jpg"][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/9172/ogniskoterenseminarfrisf.jpg[/IMG][/URL] zabawa była swietna i gdyby nie wiatr wielu zeszłoby podczas ultimate na zawał;) oczywiscie ten sam wiatr przeszkadzał nam trochę w rzucaniu ale daliśmy radę:) [URL="http://img260.imageshack.us/my.php?image=ogniskoterenseminarfrisffj.jpg"][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/903/ogniskoterenseminarfrisffj.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img260.imageshack.us/my.php?image=ogniskoterenseminarfrisb.jpg"][IMG]http://img260.imageshack.us/img260/5328/ogniskoterenseminarfrisb.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img260.imageshack.us/my.php?image=ogniskoterenseminarfrismfm.jpg"]http://img260.imageshack.us/img260/758/ogniskoterenseminarfrismfm.jpg[/URL] byli tacy, co z tego poświęcenia częściej leżeli... ale na szczęście obyło się bez ofiar [URL="http://img260.imageshack.us/my.php?image=ogniskoterenseminarfrise.jpg"]http://img260.imageshack.us/img260/2149/ogniskoterenseminarfrise.jpg[/URL] [URL="http://img260.imageshack.us/my.php?image=ogniskoterenseminarfriso.jpg"]http://img260.imageshack.us/img260/3127/ogniskoterenseminarfriso.jpg[/URL] [COLOR="Green"][B]Max 5 zdjęć na post. Mod. :)[/B][/COLOR]
  14. Jeszcze raz napiszę jak strasznie mi przykro Bożenko, ja jednak jestem za rozwieszeniem plakatów a i sprawa w sądzie powinna być poprowadzona tak aby baba dostała wysoka karę. Co do uśpienia psa to myślę, że byłoby to najlepsze wyjscie szkoda czasu na obserwacji kiedy mozna go poswiecić psom lepiej rokującym. Niewielu jest chetnych na psa z taka przeszłościa . Takie jest moje zdanie. Nigdy nie ma pewności , że mimo wszelkich starań osób trzecich pies ten trafi potem w odpowiedzialne ręce. Baba powinna mieć dozywotni zakaz posiadania psów!!!!!!!!!!!
  15. w ten weekend imprezka nieagilitowa tylko seminarium frisbee ale zapraszamy obserwatorów:) Listy uczestników do 2 grup juz niestety zamknięte ale w październiku planujemy seminarium agility z Magdą Ziółkowską więc można sie już zgłaszać:)
  16. A to ten rhodesianek nowy jaką ma piekną maść :) No no przystojniak z niego my mamy też kilka rhodesianków ale jaśniejsze zdecydowanie:) i pt ćwiczyły tylko
  17. w jakim rejonie on zaginął i na jakiej stajni wczesniej został znaleziony?
  18. Pewnie Tomek tym razem też weźmie Mika to sobie foty rodzinne porobicie;)
  19. [quote name='an1a']Jeśli już mowa o patologiach, pogryzieniach i braku hamulców - są psy, które wysyłają sprzeczne sygnały i wiele z nich ma zaburzoną komunikację. Więc.. nie rozmawiajmy o normalnych reakcjach.[/quote] Alez tutaj tylko wyjasniam jak rozmiar psa wpływa na odbiór jego jako osobnika bo zdaje się ktos miał watpliwosci dlaczego mały szczekajacy to co innego niz duzy. hm...apropos sygnałów ciała celowo nie wymieniałam psów pozbawionych przez człowieka ogonów bo coraz wiekszego offffffffffffffa robicie z tego tematu i zaraz prócz łysych trzeba by wymieniac głuche , slepe i inne a mi chodziło o to aby uswiadomic niektórym z was jak wazny w przyrodzie jest rozmiar!!!!!!!!! przeciwnika bo niektórym nie robi róznicy mały czy duży , zarty zarciki też swiadczą raczej o lekcewazeniu drugiej strony jak równiez braku kultury :crazyeye: bo w jakims celu sie tu "spotykamy" Życzę wam dalej miłej zabawy a apropos życia z psami z problemami no to cóz nie jest to temat , w którym opisuje się swoje osobiste psy a jesli o moje psy chodzi to 2 z nich miały bardzo duze problemy tylko umiejętna praca uzyskałam efekty a zdaje sie sa tu tacy co latami borykaja się z tym problemem;)
  20. Postaram sie odpowiedziec na wszystkie pytania Mały szczekający piesek oczywiscie nie jest takim zagrozeniem jak sredni czy duzy i nie bede sie tu znizała do poziomu tłumaczenia czy rotw. czy azjata bo raczej to sarkazm:) uczcze to minuta ciszy Duzy pies sam w sobie a szczególnie biorac pod uwage jego rozmiary jest odbierany tak przez łasciciela oszczekiwanego psa jak i przez niego samego jako realne zagrozenie bo własnie rozmiar psa w swiecie psów tak wiele znaczy moje panie czy panowie . Po to własnie w mowie ciała psa jest cos takiego jak jezenie sie , stroszenie siersci albo nazwijcie to po swojemu. Nie sa to moje badania aczkolwiek pracuje z psami od wielu lat i pewne sytuacje sa mi zapewne blizsze niz coponiektórym z was, dlatego chwilami rozmawiamy jak głodny z sytym . Jesli jest to odbierane prze niektórych jak pouczanie to niech tak bedzie , widocznie tak własnie powinna ta osoba odbierac moje posty jesli nie zna podstaw psiej psychiki;) zerduszko ....tak duże psy też szczekają , moze kiedyś się o tym przekonasz;)
  21. cyt arjuna: MutliStracciatella: Twoje postulaty, dot. tego, że duży pies powinien ignorować spuszczonego 5 kilowego psa, to nic innego jak polityka "równych i równiejszych":lol: mały pies MOŻE bo jest mały, duży pies ma stać jak posąg, bo jest silniejszy...Wybacz-ale to brednie. jesli już filofozujemy sobie na tego tego, jak powinien wygladać normalny spacer-to nie sadzisz ,ze regulacje prawne powinny dotyczyć każdego-i własciciela yorka i własciciela kaukaza? Ja wiem, że york nie jest w stanie zaszkodzić moim psom-świetnie zadację sobie z tego sprawę. Jednak jesli taki york spusczony ze smyczy, podbiegnie do nas: to mój pies zatłucze takiego yorka kagańcem w 3 sekundy. Dlatego tez nie mam ochoty na kontakty moich psów z napotkanymi na łąkach. I dlatego też uważam, że każdy pies powinien chodzić na smyczy poza posesją. Ja mysle , że my mówimy jednak o tym samym tylko troche źle mnie zrozumiałas. Staram sie przez cały czas ostudzic tylko emocje coponiektórych agresywnych tutaj osób, które bardziej niz ich psy denerwuja sie jazgotaniem małych zaczepialskich Masz racje i ja tez uważam , ze kazdy pies powinien byc pod kontrola a szczególnie jesli widzimy, że ten sam własciciel codziennie lekcewazy nasze uwagi i historia sie powtarza - atakujacy jamnik czy york czy cokolwiek równie małego. Ile można znosic ciagłego oszczekiwania... Ale mi chodziło głównie o sytuacje incydentalne, kiedy mozna przymknac oka bo w zasadzie nic prócz oszczekiwania sie nie stało ale grzecznie zwrócilismy uwage włascicielowi, ze nie kazdy pies ma ochote na wysłuchiwanie wiazanek od innego psa... Jesli jednak oszczekuje nas wiekszy pies to zagrozenie jest bardziej realne a przynajmniej konsekwencje uszczypniecia beda bardziej widoczne - tylko o to chodzi
  22. [quote name='CHI']Mam 2 psy agilitowe + weterana... Pisałam, że po 2 latach atakowania nas 2-5 razy dziennie przez Pchełkę + jej szczekanie pod oknem, stary pies starcił cierpliwość... Uważam, że i ja i moje psy mają anielską cierpliwość - tylko czy uważasz, że jak kiedyś zaatakuje je coś co jest podobne do Pchełki to w końcu nie "skorzystają z okazji"?? Bo to ja mam problem... Jeśli jest na zawodach/szkoleniach/warsztatach coś podobne do tej suczki i widzę, że mi się Blondyn jeży (on Pchełki nie ugryzie - tak jak wujek-dziadek Diuk tylko wygania z naszego podwórka) to zaprzyjaźniam go z Pchełkopodobnym (za zgodą właściciela) aby nie było sytuacji gdy mi pies pogoni innego psa z terenu... Bo dlaczego przez głupotę chorej kobiety ma cierpieć niewinny pies? Bo podobny do Pchełki?? No i przenosząc na ludzi... Czy uważasz, że ktoś "mikrych rozmiarów" ma prawo ubliżać komuś o "większych gabarytach" i to jeszcze w miejscu publicznym tylko dlatego, że jest lżejszej wagi?? I sytuacja w piaskownicy.... Szczęśliwa mamusia 3 latka patrzy jak jej szczęście sypie piaskiem w oczy albo wali łopatką w główkę 5 latka... I co? 5. latek ma to spokojnie znosić, bo większy i nie powinien się dać sprowokować... A mamusia tego starszego patrzy na to spokojnie... I nie rugnie matki tamtego? A jak matka ma to w nosie to co zrobi? Jak myślisz?? Żyj i daj żyć innym... czy to takie trudne??[/quote] Ale czy matki maja wobec tego czekac az 5 latek sie obroni bo miał prawo bo został sprowokowany? czy ochrzanic matke 3 latka zeby zwróciła uwage na zachowanie swojego dziecka? a ktos mikrych rozmiarów nie ma prawa ublizac ale czy od razu jakis steryd ma mu przylac baseballem??????????????? chodzi tylko o to jaka siła przeciwko jakiej nie rzucajmy sie z młotkiem na mrówke mimo ze mamy uczulenie na jej jad i jest dla nas zagrozeniem
  23. [quote name='kendo-lee']Dokładnie,moja amstaffka ma 2 lata,zawsze chodzi na smyczy bez kagańca.Spuszczana jest na odludziu.Nigdy nie zaatakowała innego psa.Ale za to ją idącą na smyczy niejednokrotnie zaatakował inny pies idący luzem lub pies,który był na smyczy i wyrwał się właścicielowi:angryy:.Mimo tego jeszcze nigdy nie ugryzła mniejszego psa,raz jeden i jak narazie jedyny zaczęła się bronić gdy idąc na smyczy napadła ją inna amstaffka biegająca luzem.Tak było do tej pory,ale nie wiem czy kiedyś gdy ugryzie ją kolejny mały niegroźny piese,mojej suczy starczy cierpliwości i się nieodwinie.Bez kagańca będzie chodzić dalej.Przed małym psem jestem w stanie ją obronić ale przed innym pitem,Onkiem,dobkiem już raczej nie.I napewno nie będę się czuła winna zaniedbania gdyw takiej sytuacji moja sucz przetrąci napastnika.[/quote] No i proszę sa jednak psy dla których jazgot kurdupelka jest po prostu smieszny , nie odgryzała sie i nie odgryza bo potrafi rozpoznac realne zagrozenie. I o to własnie chodzi zeby byle kajtek 5kg nie był w stanie wyprowadzic z równowagi naszego psa ale zebysmy mieli swiadomosc ze ten nasz pies w innej sytuacji ma prawo do obrony przy realnym zagrozeniu a takowe raczej moze spowodowac tylko sredni lub duzy pies.
  24. [quote name='agasc'] Faktycznie,nie wiem. Wychowałam sie w domu z owczarkami po szkoleniu obronnym ,z czego dwa zajęły na egzaminie ze szkolenia (nie mylić z testami psychotechnicznymi,bo te zdawane oddzielnie) pierwsze miejsca,to faktycznie nie mam pojęcia:) Tylko o ironio-taki pies jest właśnie obliczalny i odwołalny w przeciwieństwie do nieszkolonych i majacych głupawych właścicieli.[/quote] no dlatego niewiele wiesz boco znacza 2 psy w stosunku do 50 np , które obserwowałam od rozpoczecia obrony do jej zakonczenia:) Zgadzam sie ze taki pies po obronie jest zdecydowanie lepiej kontrolowany ale mi chodziło o cos innego , ze własnie te biegajace po ulicy nie maja nawet w wiekszosci na tyle odwagi zeby faktycznie zaatakowac bo nie były do tego przygotowywane a poniewaz zdecydowana wiekszosc latajacych luzem to własnie małe psy wiec ja osobiscie nie widze w tym problemu i jesli pies taki próbowałby atakowac innego bedacego na smyczy to moze wystarczy zwrócic włascicielowi uwage?
  25. [quote name='agasc']To,że nazywa się je psychotechnicznymi -pretensje do ZK:diabloti: I jeszcze jedno-pewny siebie,twardy pies nie będzie dziamdział i doskakiwał. Napisał MusliStracciatella W jednym poscie: Byłam w sytuacji kiedy na mnie i moje dziecko wybiegły 2 suki owczarek i rotweiler. Poniewaz suki te nieraz ugryzły człowieka a na smyczy miałam swoją suke to jedynym rozsądnym rozwiazaniem było niedopuscic tych psów do dziecka. W drugim poście: To nie histeria o czym ty mówisz te psy po prostu były przyzwyczajone ze wypadaja 2 oszczekuja 2 i którys z nich ugryzie szczypnie raczej - bo takie sytuacje jak pisałam sie juz zdarzały i kazdy znał te psy. I w kolejnym poście: Stąd moja reakcja, psy te nigdy nie pogryzły. ----------------------------------------------------------------------------------- Jak można dyskutować z kimś, jak jedna sutuacja opisana przez Ciebie przedstawia różną reakcję psów w zależności od treści pisanego postu??? pogryzienie gdzie zazwyczaj sa rózniez rany szarpane bo pies po prostu gryzie kilkakrotnie to zupełnie co innego niz uszczypniecie i ucieczka czy ty nie rozumiesz tej róznicy?????????????? czy mam pisac drukowanymi ?????????????
×
×
  • Create New...