-
Posts
414 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by MusliStracciatella
-
[quote name='agasc']Czyja to jest wina,że tak nie jest? Ludzi,którzy nie wiedzą do czego służą testy albo na siłę chcą je zdać. Prawdziwe testy sprawdzające psychikę psa są wykonywane na ,,zielonych''psach ,a to,że ktoś jest nieuczciwy i podchodzi z przygotowanym psem, to inna sprawa.Tylko,że dobry szkoleniowiec od razu to ,,wyłapie''.Ale to tak na marginesie. Z reuły psy, które zagryzły lub dotkliwie pogryzły człowieka nie były w ogóle szkolone,nie posiadały rodowodów i nie były sprawdzane na testach,więc pisanie,że taki nieuczony pies -niezaatakuje można między bajki włożyć:diabloti:[/quote] Ja cie tylko informuje jak przeprowadzane są testy psychiczne od lat a poniewaz nie jestem pozorantem ani sędzia prób pracy to nie buntuj sie tak tylko napisz skarge do zwiazku jak uwazasz, ze to nie fair. Powodzenia a jesli chodzi o psy nie przygotowywane bo masz racje ze takie głównie chodza po naszych ulicach to gdybys była swiadoma jak wiele pracy trzeba włozyc zeby pies faktycznie odwazył sie ugryzc, a nie szczypac i odskakiwac to moze ta rozmowa inaczej by wygladała wiec jeszcze az prosze zapoznaj sie z podstawami o jakich tu mowa. Sa oczywiscie psy które bez przygotowania potrafia zrobic krzywde człowiekowi ale tu niechcacy troche offujemy bo od jamnika przeszło na atak na dziecko a teraz na testy wiec moze zakonczmy i niech kazdy zostanie przy swoim
-
[quote name='agasc']Kobieto-testy psychotechniczne sprawdzają psychikę psa ,a nie uczą ataku-to Tobie coś się pomieszało,więc nie dogaduj:) Do takich testów pies nie powinien być w ogóle przygotowywany tylko ,,surowy''. Rottweiler którego podałaś za przykład był poprostu strachliwy,tyle ,i nawet poddany szkoleniu nigdy nie będzie pewnym psem chociaż i takiego można nauczyć ataku.[/quote] Widać ze w ogóle nie wiesz jak przygotowuje sie psy do testów!!!!!!!!!!!!! nie dogaduje tylko prowadzmy rozmowe na jakims poziomie a nie wysnuwaj przypuszczen jak byc powinno. Zgadzam sie ze powinny sprawdzac psychike psa na surowo ale TAK NIE JEST !!!!!!!!!! AAA A TEST PSYCHOTECHNICZNY TO CHYBA JAKSAS MAŁA POMYŁKA testy techniczne przechodza samochody:) Do twojej wiadomosci rotweiler ten był potem najlepszym psem na obronie, doskonale chwytał rekaw i puszczał na komende byc moze jest tu na forum jego własciciel to na pewno by potwierdził pies nazywał sie OBI i chyba od roku nie zyje ale był swietnym psem .
-
[quote name='Katica']Tak to jest fakt. Często najbardziej cięte psy, w momencie konfrontacji z pozorantem, rękawem, ubraniem ringowym, nie mają pojecia o co chodzi... tyle ze jeden może zareagować ze strachu ucieczką, a drugi atakiem... No i co by było gdyby te psy miały kiedykolwiek kontakt z pozorantem... wtedy nie poszloby tak latwo ;)[/quote] wyraźnie napisałam, ze jedynym doswiadczeniem , doswiadczeniami tych psow było szczekanie na przechodniów ewentualnie uszczypniecie i odskok a jesli a poniewaz wiedziałam ze oznacza to niepewnosc to jedyna obrona mógł byc atak. Stąd moja reakcja, psy te nigdy nie pogryzły
-
To nie histeria o czym ty mówisz te psy po prostu były przyzwyczajone ze wypadaja 2 oszczekuja 2 i którys z nich ugryzie szczypnie raczej - bo takie sytuacje jak pisałam sie juz zdarzały i kazdy znał te psy. A poniewaz znalazłam sie tam w takiej czy innej sytuacji to nie miałam raczej wyjscia innego. Gratuluje z dzieckiem na reku??????? a widziałas kiedys jak pies mimo odganiania doskakuje własnie do dziecka i wyszarpuje je matce???????? własnie matka zasłaniała je ciałem a nie miała na reku, uwazam ze jesli chodzi o małe dziecko to najbezpieczniejsza forma obrony własnie rece. A teraz co do testów psychicznych , których chyba w zyciu nie widziałas albo nie rozumiesz zasady działania popedu u psa. Nie spotkałam sie , zeby pies nie nauczony wczesniej chwytania za rekaw, niepracujacy wczesniej z pozorantem , zaliczył testy. Kilka osób twierdzacych ze ich psy sa ostre ...cokolwiek by nie mieli na mysli...podeszło z psami do testów i wielki rotweiler mało sie nie udusił ze strachu jak pozorant stanał pomiedzy nim a przewodnikiem, była to dla niego tak stresujaca sytuacja , ze nie wiedział jak ma sie zachowac nie majac przy boku własciciela który zawsze dodawał mu odwagi. Proponuje Ci poszerz swoja wiedze troszke bo ...mi ręce opadaja do samej ziemi. Nie wszyscy musza sie znac na psychice psów ale tez takie osoby nie powinny pouczac innych. Nie chce nikogo obrazac chodzi o to zeby nie było mylnych interpretacji psich zachowan - przede wszyzstkim rozwaga jak we wszystkim a nie krytykowanie, ze branie dziecka na rece co to za pomysł.
-
[quote name='karjo2']MS, znow specjalnie dla Ciebie, wlasnie z powodu tych "niegroznych" malych szczekaczy, rzadko moglam wyjsc jednoczesnie z dzieckiem i z psem. Wiekszosc spotykanych malych psow reagowala agresja i brakiem odwolywalnosci na widok duzego psa, przy czym niejednokrotnie skakaly do dziecka (baly sie zblizyc za mocno do duzego psa?). Efektem jest, ze mloda ma uraz do nieznanych, glosnych, biegajacych psow, a pies jest w stanie zaatakowac kazdego innego, podchodzacego do dziecka... I co tez, kwalifikuje sie do uspienia? Przy czym zupelnie spokojnie mijamy psy na smyczy badz skupione na wlascicielu, nie zainteresowane podbieganiem do nas.[/quote] Jesli chodzi o dziecko i psy to nie podlega dyskusji i przynajmniej ja na to nigdy nie zezwalałam , aby obcy pies szczekał na moje dziecko, jesli tak sie działo to jak kazda matka mam prawo do obrony dziecka jak suka do obrony szczeniaka. Zawsze w takiej sytuacji ruszam pewnym krokiem na psa a jak trzeba to jeden rzut kluczami i pies juz nie podchodzi a klucze to cos co zawsze mam pod reką;) to raczej tylko w wyp-. małych psów Byłam w sytuacji kiedy na mnie i moje dziecko wybiegły 2 suki owczarek i rotweiler. Poniewaz suki te nieraz ugryzły człowieka a na smyczy miałam swoją suke to jedynym rozsądnym rozwiazaniem było niedopuscic tych psów do dziecka. Odpiełam suce smycz i wypusciłam aby nas obroniła natomiast ja z dzieckiem na rekach strzeliłam smycza suke , która jeszcze nie zdazyła rzucic sie do mojej tak wiec jedna suka zajęła sie moja Gina a druga ja. W ten sposób bardzo szybko suka , która gryzła sie z moja doszła do wniosku ze nie ma juz wsparcia w swojej [rzyjaciólce która uciekła po uderzeniu i sama tez zwiała. Ciekawe jak to moje zachowanie zostanie teraz przez was skomentowane Pól roku pózniej znowu suki chciały atakowac tylkoze tym razem nie miałam psa ze soba a byłam znowu z dzieckiem , wypadły prosto na mnie i dzieki moim obserwacjom testów psychicznych gdzie pies bez przygotowania z obrony raczej nie ma szans zaliczyc, wiedziałam ze jak zainscenizuje cos jak próbe odwagi to bede góra. Tak sie stało , wziełam pierwszego z brzegu kija i kiedy pedziły na mnie wydarłam sie i ruszyłam na nie. Jedna uciekła od razu a druga jeszcze chwile pyskowała . Nie ryzykowałabym takiego zachowania nie widzac tak wielu testów owczarków i rotweilerów a takze nie wiedzac jak działaja popedy. to było apropos ataków na dzieci A teraz apropos usypiania to na podstawie kilku testów mozna powiedziec bardzo wiele na temat psa , nie mówie ze od razu zadecydowac o jego uspieniu bo na to potrzeba wiecej obserwacji i odnotowywania czy zachowanie psa ulega zmianie ale zgadzam sie ze wiele małych ras równiez powinno byc poddanych takiej obserwacji.
-
Są tu jednak na forum osoby które stwierdziły , że zakłóca to ich spokój na spacerze wiec mysle, że nawet jesli takie małe psiaki szczekają na smyczy to sa w stanie sprowokować niejedna uwage w kierunku ich własciciela , to jak to jest?
-
Katica myslę, że nie kazdego tu na forum zadowoli smycz dla małego psa ponieważ wiele osób denerwuje się na samo szczekanie a jak wiemy na smyczy psy te jazgoczą jeszcze wiecej , ja uwazam , że jednak powinnismy miec w sobie troche wiecej tolerancji. Sama mam 3 psy w tym 2 duże i jednego sredniego i nie bronie włascicieli psów ras małych jednak zagrozenia duzego nie stwazaja i wystarczy zwracac takim włascicielom uwage , ze pies powiedzmy drazni naszego psa . Jak reagujecie w takim razie na małego psa luzem, szczekajacego na wasze , a jak reagujecie jak ujadajacy maluch jest na smyczy?
-
Ja mysle , że za duzo w was emocji, że nie potraficie sami poskromić swoich nerwów a co dopiero swoje psy. Jesli tyle agresji budzi się was na widok szczekajacego kurdupla to nie dziwię się,że wasze psy odbieraja te emocje to tyle
-
Nie wiem dlaczego cały czas mówi się tu o agresji małych psów kiedy połowa z was nie odróznia znaczenia agresjii od agresywnosci i zwykłej zaczepki poszczekiwania od faktycznego ataku. Większosc psów małych ras choć i duzych tez oszczekując psa w trakcie zbliżania się do niego pokazuje wyraźnie , że sie boi więc wystarczy stanąc i zaczekać aż sie cofnie bo najczęsciej tak się dzieje . Wielu tu piszacych ocenia oszczekiwanie jako bezposredni atak i zaraz puszczałaby swojego psa zeby sie bronił. Ludzie przeciez jak zza płotu sąsiad grozi sasiadowi i go wyzywa bo mniej wiecej tak to mozna porównac to ten drugi nie musi od razu wyrywac sztachety i go lac. Najlepsza odpowiedzia jest lekcewazenie. Dlatego mój owczarek nie daje sie prowokowac takim siusmajtkom które szczekaja a nawet takim które go uszczypna - na uszczypniecie reaguje odwracajac sie zadem bo mały pies do nie przeciwnik. Kazdy zdrowy pies tak własnie powinien reagowac bo nie jest to dla niego realne zagrozenie więc skonczmy pisac o tym ze miał prawo pit zadac 18 ran jesli był sprowokowany - nie ma takiej opcji. A ponadto kaganiec i jeszcze raz kaganiec wyraznie mówia to przepisy
-
Nie chodzi o aprobatę odnosnie rzucania sie mniejszych psów na wieksze tylko rodzaj zadanych ran bedzie zdecydowanie wiekszy od jednego kłapniecia pita a jamnika. Jeden przypadek, że jamnik ugryzł doga w jadra - może znasz imie tego reproduktora? bo coś mi sie zdaje , ze to historia wymyslona;) na poczekaniu Ja wyraziłam swoje zdanie jesli chodzi o sytuacje , kiedy mojego owczarka próbowały atakowac małe psy - nie puszcze i nie puszczałam go aby sie bronił bo uwazam , że nie było i nie jest to realne zagrozenie i jakos mimo uszczypniec nie miał nic uszkodzonego poniewaz ugryzienia miały charakter odstraszajacy a nie była to typowa agresja - moze mój owczarek miał szczescie , że mu 5 kg piesek nie przegryzł tetnicy kto to wie;) Dlatego nadal podtrzymuje to, ze mały pies - mniejsze zagrozenie i nie mamy prawa dokonywac samosadów w formie puszczania naszych wiekszych psów zeby sie broniły. Oczywiscie takiego własciciela małego psa nalezałoby ukarac mandatem ale nie mozena narazac małego psa na poturbowanie zeby dac nauczke jego włascicielowi
-
[quote name='karjo2']MS, teraz mnie zmrozilo po Twojej wypowiedzi. Do tej pory cenilam, jako szkoleniowca z ciekawymi pomyslami i checia poszerzania wiedzy. Natomiast tak spokojnie piszesz o swoim psie, ktory po kastracji sie bardzo behawioralnie poprawil, bo tylko "trzepie i rzuca" psami :crazyeye:. Faktycznie szkoleniowcow widac po ich psach...Co do konkretnego przypadku onka i ttb, po prostu mozna bylo psa przez chwile zostawic w samochodzie, zadzwonic po SM/policje i rozeszlo by sie po kosciach, onek uniknal by utrwalania sobie zachowania. A co, gdyby jednak zostal poharatany - tez tak spokojnie bys to przyjela? Cala dyskusja toczy sie dookola tego, ze pies ma byc pod kontrola, nie ma podbiegania do innych psow, niezaleznie od wielkosci - jesli wlasciciel nie kotroluje psa, trudno, pies wisi na smyczy/lince. I nie ma tlumaczenia, co jamniczek moze zrobic bernardynowi :shake:. Co ty w ogóle pleciesz za głupoty, po co miałam przetrzymywać psa w bagażniku jeśli tamten był zapiety a puscili go dopiero za chwile po naradzie ze tak powiem. Nie jestes w stanie zareagować inaczej na atak na swojego psa niz puscic smycz, poniewaz trzymając go na smyczy ograniczasz mu mozliwosc obrony a nie sadze, zebys podjął/podjęła rozsądniejszą decyzję kiedy twojego psa atakuje drugi. Onek nie ma co sobie utrwalac bo jest 8 letnim psem, z którym nie mam problemów, problemem sa tylko własciciele, którzy nie sa w stanie odwołać swojego psa lub tacy, których ja czasami spotykam - celowo puszczający psa na psa. a odnosnie trzepniecia psa i rzucenia przez mojego wykastrowanego psa to jest to tylko zachowanie dyscyplinujace drugiego narwanego psa, który podjał próbe ataku na mojego. Pies to zawsze bedzie pies bez przesady, żeby nie miał prawa reagowac na atak jak w ogóle mozesz myslec , że pies zaatakowany ma się nie bronic:crazyeye: Jesli kazdy byłby w stanie kontrolowac swojego psa, odwołac go czy odwrocic jego uwage to mysle ze wielu z tych przypadków by nie było. Czy ty w ogóle wiesz czym róznią sie ugryzienia miedzy soba? co to jest powalenie psa na ziemie a co szarpanie, ugryzienie i odskok albo ugryzienie i poprawienie? Z twojej wypowiedzi wynika, że niestety nie wiesz tego dlatego uwazam, że zdecydowanie lepsze jest kłapniecie szczeka czy chwycenie za kłab i przytrzymanie niz zadawanie ran
-
Niezaleznie od tego czy malutki pies zaczepia wiekszego naszym obowiazkiem jako włascicieli psów ras srednich i duzych jest kontrolowanie swojego psa. Kontrolowanie na tyle, żeby nie zrobił on krzywdy temu małemu - dlaczego? bo nie porownujmy malucha z duzym psem , trzeba zdawać sobie sprawę z tego jakie rany moze spowodować jamnik a jakie pitt. Ponadto normalny , dobrze zsocjalizowany pies rasy dużej dokładnie wie kiedy mały szczeka zaczepnie i niegroźnie, ze strachu czy faktycznie z agresjii z chęcia pogryzienia. Mam owczarka Guru, którego niektórzy znają z agility ale też i ze specyficznego charakteru. Do tej pory nie trafił się pies , którego nie był w stanie połozyc w ciągu kilku sekund pod siebie i nie pisze tego żeby chwalić sie swoim psem bo nie ma czym - tylko, że mój nie zaczyna sam bo wie, że ma mnie za swoimi plecami i do ostaniej chwili kontoluję sytuacje . Wykastrowałam go i od tej pory praktycznie nie zadaje ran tylko trzepie psem i rzuca go pod siebie tylko pilnujac zeby nie wstał. Atakuje dopiero jak ma psa na plecach bo wczesniej wie ze nie wolno , no a jak juz pies mu siedzi na plecach to ja nie bede odwracac jego uwagi bo i po co - wtedy ma chwile na przekonanie przeciwnika , ze sie przeliczył. Ale nigdy nie rzucił małym psem, atakowany wielokrotnie i podgryzany nie traktuje takiego psa jak przeciwnika!!!!!!!!!!!!!!!!! Potrafi rozpoznac faktyczne zagrożenie a nie szukać pretekstu z każdym burkiem, nie rusza też psów seniorów, chociaż sam zbliża się do tego wieku - ma 8 lat. Byłam w sytuacji kiedy grupka małolatów z pitem przygladała się jak wypuszczam psa z bagaznika samochodu i chwile sie zastanawiajac sie i mierząc szanse swojego psa i nakrecając sie nawzajem z kolegami puscili go - ewidentnie wiedzieli ze pies podbiegnie do mojego a mój miał zapieta smycz . Nastała cisza...pit podszedł w czasie kiedy mój stał tyłem do niego bo starałam się odwracac uwagę swojego psa aby nie sprowokował tamtego patrzeniem w oczy...ale pit potrzebował adrenalinywiec skoczył mojemu na plecy. Nie czekałam aż tamten oskalpuje mojego bo przeciez mój był na smyczy - w takiej sytuacji ups...wypada mi smycz z ręki i cóz ...pit został podduszony, chłopcy zmienili kolor na twarzach na szary - dopiero zabrałam psa. Wezwałam policję , zgłosiłam mimo ich przewagi liczebnej co sie stało - dostali mandat nie wiem czy za brak smyczy i kagańca czy za sam kaganiec czy szczucie... nie moja juz sprawa, tępie takich ludzi i uwazam , że powinno się czesciej egzekwowac prawo dotyczace ras - albo raczej nie ras - niebezpiecznych. Tutaj siły były wyrównane i było to ewidentne prowokowanie sytuacji niebezpiecznej ale takich sytuacji jest mnóstwo . Tylko mnie cały czas draznia sytuacje gdzie ewidentnie jeden pies jest zdecydowanie silniejszy od drugiego i pozwalanie swojemu silniejszemu na obrone przed jamnikiem jak tu było sugerowane wczesniej jest idiotyzmem. Jaka to sytuacja zagrozenia kiedy jamnik nawet skubnie naszego psa, nie pamietam przypadku , że jamnik poszarpał pita a odwrotnie słyszymy ciagle i nie dlatego ze prasa robi sensacje ale dlatego ze jamnik nie jest w stanie zadac takich ran jak pit. Naprodukowano mieszanców ras niebezpiecznych to teraz prawo powinno strzec społeczenstwo przed takimi stworami!!!!!!!!! statystycznie tak w polsce jak za granica dochodzi do coraz to wiecej wypadków z udziałem tych własnie psów a poniewaz uszkodzenia ciała sa bardziej dotkliwe niz w wypadku innych mixów , to prasa to rozdmuchuje. Nie mówi, że nie mozna przeszkolic takiego psa ale nigdy nie mozemy ufac mu w 100% a juz na pewno egzamin pt czyli dreptanie po zetce nie bedzie odpowiedni do ocenienia czy jest to bezpieczny pies. Piszą niektórzy tutaj , że te psy nie atakuja ludzi...wielokrotnie przekierowuja swoja agresję na własciciela albo inna osobe rozdzielająca je w czasie walki.
-
Szczecin Klub Psia Farma
MusliStracciatella replied to MusliStracciatella's topic in Kluby, tory, kursy
To chyba wszystkie fotki , które są w miare ostre , tyle sie działo, że nie było czasu na focenie;) -
Świetny temat:) Bardzo optymistycznie nastraja ,fotki tak słodkie, że wzroku nie mozna oderwać. Wszystkim oczekującym zyczę cierpliwości , wytrwałosci , samych zdrowych maluszków i wszystkiego naj a suczkom oczywiscie siły tak przy porodzie jak i po ;)
-
[quote name='WŁADCZYNI']Do lewatywy w narkozę? Nie zauważyłam u mojej suki będącej przez czas jakiś na BARFie problemów z wypróżnianiem, ani innych atrakcji ze strony przewodu pokarmowego.[/quote] co do lewatywy w narkozie - jak wyobrażasz sobie opróznienie jelita z drobinek kości? czy wiesz , przeciez te kosci sa jak piasek w jelicie nawet nie maja sie jak przesuwac. To odnosnie tych piesków co dostaja za duze ilosci kosci ale zawsze takie ryzyko jest u naszego psa. Nie zauwazyłas u swojej suki problemów to super , cisz się , moje tez nie miały problemów ale kosci tylko od czasu do czasu . Bede miała Cie na uwadze jak uda mi sie sfotografowac kolejna lewatywe to przesle fotki na prv mam nadzieję, że to Cie przekona. A jeśli chodzi o to czy Royal jest dobry to chyba nie ten temat ale wspomne krótko ,. że podałam tylko czym karmię 2 swoje psy, 3 psa karmie Pro planem bo Royala nie trawi tak jak powinna:) Wybór co do firmy to juz kwestia obserwowania swojego psa jak przyswaja ta czy inna karme , dla mnie takim wyznacznikiem jest wygląd ...hm kału - jesli jest papkowaty przez długi okres karmienia to nie ma o czym gadac widocznie nie jest ona odpowiednia dla tego psa. Ale każdy moze miec inne kryteria. My tez nie jemy samej zdrowej zywności mimo mozliwosci wyboru - pies takowej nie ma. Jem parówki a wiem, ze sa strasznym syfem;) pije cole ... itd
-
Mimo wszystko tak duza zawartosć kosci w barfie powoduje odkładanie sie wapnia w organizmie psa co prowadzi m.in. do zwyrodnień stawów ale oczywiscie u wilków nikt nie bawi sie w badania typu rtg i inne.... a ponadto wyraźnie widac róznicę miedzy 8 letnim wilkiem a pupilkiem karmionym np royalem - moja 14 letnia suka rasy dużej nawet czasami biega!!!!!!!!!! a czy wilki zyja w tym wieku w ogóle ???????????????? padają zdecydowanie szybciej , wiec wnioski wyciagnełam sama, karmię royalem a od czasu do czasu rzuce cos surowego swiezego lub smierdzacego i tak jest ok. Małe drobinki kości często zalegaja w jelitach i tylko lewatywka może uratowac takiego pieska - zapewniam nic przyjemnego a trzeba psa wprowadzic w narkoze!!!! temat jest jakby pokrewny do: masło czy margaryna;)
-
Uważam, ze to ćwiczenie było dla Twojego psa bardzo stresujące co okazała sygnałami uspokajajacymi - w tym wypadku wąchaniem trawy .Także według mnie prowadzący źle odczytał sygnały psa ale od razu zaznaczam, że ponieważ nie widziałam tej sytuacji to sa to tylko moje przypuszczenia.
-
Szczecin Klub Psia Farma
MusliStracciatella replied to MusliStracciatella's topic in Kluby, tory, kursy
Jak dziś będą na treningu z Hektorem to zapytam o film jaki kręcili, ale raczej w przerwach zajmowali się zabawą z psem , żeby nie marzł bo jednak Weimary marzna. Myślę, że nie ma więc co liczyć na film ze swoim psem , tym bardziej, że nie wiem czy własciciele zagladają na forum. -
Szczecin Klub Psia Farma
MusliStracciatella replied to MusliStracciatella's topic in Kluby, tory, kursy
Dziekuję wszystkim uczestnikom za stworzenie tak sympatycznej atmosfery i gratuluję wspaniałych przebiegów. Jak widać po fotkach zabawa była super a psy ...muszę powiedzieć jestem pod wrażeniem techniki skoków, bo na prwdę było na co patrzec czasami aż wstrzymywałam oddech żeby sie udało. Tor na A1 nie był łatwy ale poradziliście sobie rewelacyjnie obiecuję, że takie imprezy będą powtarzane szkoda tylko , że tak dużo osób nie dotarło z powodu gryp i innych takich. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na równie sympatyczną imprezę tylko tym razem z talerzykami na 18/19 kwietnia - seminarium frisbee z Tomkiem Pecoldem, nasi wspaniali fotografowie równiez mile widziani. P.S. niestety mój komp jeszcze jest w naprawie:( -
Szczecin Klub Psia Farma
MusliStracciatella replied to MusliStracciatella's topic in Kluby, tory, kursy
Ponieważ mam kompa w naprawie to mając chwilowy dostęp odpowiem na pytania. Każda grupa będzie miała 1 tor - grupa starsza A1 bedzie ten tor biegła 3x pierwszy raz normalnie drugi - bez rąk trzeci - bez głosu przeszkód będzie 20 w tym 3 tunele i jedno zatrzymanie - dla kogoś , kto nie pamięta takiej przeszkody - 5 sek w wyznaczonym kwadracie w dowolnej pozycji - opuszczenie kwadratu przed czasem bedzie traktowane jako bład i musi być poprawione a czas naliczany jest od nowa grupy A0 będą biegły ten sam tor 2x normalnie i bez głosu przeszkód bedzie 10-15 za pierwsze miejsca w każdej klasie są puchary a za 2 i 3 są medale;) zamiast dyswalifikacji naliczne będą p. karne 50 za jedną detkę slalom będzie jako oddzielna konkurencja hopka, slalom, hopka slalom z powrotem na zwycięzcę czeka złoty medal I niespodzianka - niespodziewanka - konkurs JOKER - kto jeździł konno może wie o co chodzi tylt tylko, że zamiast podwyższania przeszkód bedziemy zmieniali ich ustawienie;) nic więcej nie powiem , za jumpingi 5 zł wpisowego za slalom - 2 zł symbolicznie ponieważ mamy chorych przewodników i 2 psy są też chore na antybiotykach , więc mając mniej zawodników nie będziemy robili losowania slalomu w każdym razie mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawili do zobaczenia -
Szczecin Klub Psia Farma
MusliStracciatella replied to MusliStracciatella's topic in Kluby, tory, kursy
Szykuje jeden torek bo w dwóch kolejnych wykazuje sie Karol;) ponieważ ja startuje i Hubert to robie tor dla A 1 i mam "fajrant" hahaha ale jeszcze jest jedna niespodzianka albo 2;) -
Szczecin Klub Psia Farma
MusliStracciatella replied to MusliStracciatella's topic in Kluby, tory, kursy
A1 Bożena - Sasanka Bożena - Amka Agnieszka - Figo Karolina - Boogie Marysia - Pysia Dominika - Lucky Ola - Tasza Sonia - Vigor Kasia - Diuna Monika - Czarka A0 Sonia - Zuzu Diana - Musli Agnieszka - Pluto Magda - Roofie Bożena - Megi i może ktoś jeszcze A 00 Maciek - Bono Hubert - Musli Paweł - Tasha Diana - Kala Agata - Baster Natalia - Libra Patrycja - Bursztyn Daniela - Cassy Astra Ira Hektor Diuna Oila _____________ _______________ sie robi....teraz dobrze ???????? ale swoja droga zakret ze mnie;) Co do tunelu wystawołam gościowi negatyną opinię na e - bay pisząc, że czakałam miesiac na przesyłkę a jemu dopisałam , że rekompensata 5 euro to smiech na sali w końcu to z jego winy. Spór zakończyłam ale nie jestem zadowolona. No zabieram sie za torek dla A 1 ;) -
Szczecin Klub Psia Farma
MusliStracciatella replied to MusliStracciatella's topic in Kluby, tory, kursy
No nie mów , że alej cos źle :crazyeye: ;)