Dzisiaj ktoś dzwonił z gazety o kundelka.
Dałam ogłoszenie koleżance, która ma do oddanie mieszańca.
Zadzwonił miły, starszy Pan. Pytał się o psa. Powiedział że 3 miesiące temu zdechł mu bardzo stary jamnik. Pan bardzo rozpaczał po utracie przyjaciela. Powiedziałam że jest w schronisku pewien bardzo fajny jamniś. Pan bardzo się ucieszył i zapomniał że zadzwonił z ogłoszenia o kundelku. Chciał pojechać po Spajkiego dzisiaj, ale zadzwonił do schroniska i okazało się że dzisiaj nieczynne. Jutro mam jechać z nim po psiaka, ale nie wiem czy dam radę. Pan mieszka w bloku. Z rozmowy wynika że to bardzo dobry domek :loveu: