Jump to content
Dogomania

Kinya

Members
  • Posts

    1023
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kinya

  1. Dzisiaj sprzedała się druga miseczka:multi: Została tylko ta z dwoma kotkami, mam nadzieję, że na nią też ktoś się szybko połasi ;) Puszeczki na razie nie wystawiałam, zastanawiam się czy sama jej nie kupię dla Niuńki ;) U mnie każdy kot ma swoją puszkę, a Niunia nie :( A jak znajdzie się dla niej ds, to dostanie w wyprawce :p
  2. Dla wszystkich cioteczek jeszcze gorące fotki Niuńki :) Kicia zapuszczała się coraz dalej po domu, wczoraj łaziła po kuchni, a dziś nauczyła się do czego służy klapka w drzwiach i przyszła do pokoju, po czym bez ceregieli wskoczyła na łóżko, na którym czuje się jak u siebie :crazyeye: Ewidentnie kot, który miał dom :-( [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images41.fotosik.pl/233/d642acc5658079e7med.jpg[/img][/url] [url=http://www.fotosik.pl][img]http://images42.fotosik.pl/149/f999c9ae1e595ff0med.jpg[/img][/url] Mruczy jak rozrusznik w 126p...
  3. [quote name='Patia']510 do zapłacenia ,w pierwszym poscie widzę wpłat 216 zł , czyli brakuje 294 zł . Kurczę a bazarki stoją . Kinga a może te miseczki z kotami z mojego bazarku sprzedadzą się szybciej na Miau ? Ty jesteś tam zarejestrowana , dasz radę wystawić bazarek ?[/QUOTE] Patia, bazarek na Miau wystawiony i już poszła pierwsza miseczka :multi: [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=20&t=104793&p=5314960#p5314960[/url]
  4. Dziękuję Patia:loveu: Nie jest chyba tak źle, bo pan który przywiózł Niuńkę wykonywał jakieś prace w lecznicy w ramach rozliczenia kosztów jej leczenia ( Niuńki, nie lecznicy ;) ) Muszę tylko go dorwać, bo do tej pory nie wystawił Arwetowi faktury. Więc myślę, że jeżeli dojdzie do tego jakieś 100-150 złotych, to resztę jakoś sama pokryję. Miseczki śliczne, postaram się dziś wieczorkiem przysiąść i zrobić bazarek na Miau. Myślę, że tam będą miały branie. A wczoraj zawiozłam do Arwetu małego zabiedzonego buraska znalezionego w rowie koło drogi...
  5. Byłam dziś w lecznicy i już wiem jakie są koszty leczenia i pobytu Niuńki w szpitaliku. 510 złotych :mdleje: Rozpiska to kilka bitych stron. Wybaczcie, ale dopiero wróciłam do domu (wyszłam przed 6:00 rano) i padam na pysk, rozliczenie uzupełnię jutro.
  6. Dziękuję Pata! Za wszystko. Trzeba się dobrze przyjrzeć żeby zobaczyć, że oczka Niuńki nie do końca są takie jak trzeba. Kicia zupełnie nie ma problemu z poruszaniem się nawet w miejscach gdzie jest pierwszy raz, więc z tego wnioskuję, że - przynajmniej częściowo - WIDZI :multi: Niestety boi się mojego stada, dobę przesiedziała pod szafą w przedpokoju. Przeniosłam ją na dół do staruszka Wicka, ale stary zbój spuścił jej łomot :-( Dlatego na tę noc urządziłam jej miejsce w kotłowni. Chwilowo, bo nie wyobrażam sobie żeby miała tam mieszkać. Niech się pomału przyzwyczaja do tego domu, mam nadzieję, że z czasem będzie coraz lepiej.
  7. Rany, miesiąc mnie nie było i się pozmieniało, kompletnie nie mogę się odnaleźć... A więc witam po długiej nieobecności! (Jak widać nie tylko nasze koty lądują w szpitalikach ) Dziękuję Wszystkim, którzy pamiętali u Niuńce, a zwłaszcza Akimie i Patii, które odwiedzały Kicię i informowały mnie jak się miewa Zaraz sprawdzę historię konta i zaktualizuję rozliczenie w pierwszym poście (jak się odnajdę w tym nowym Dogo).. Gdyby coś się nie zgadzało, brakowało jakiejś wpłaty - proszę wołać! Jeszcze jestem trochę niekumata Niuńkę zabiorę na tymczas do siebie, mam nadzieję, że będzie to już jutro. Wygląda pięknie!
  8. Byłam dziś u Niuńki - kicia została wymiziana i znowu niesamowicie głośno mruczała. Po zmianie antybiotyku płucka się nieco poprawiły, ale za to stały się słyszalne jakieś szmery w serduszku :( W miejsce po ropniu nadal podchodzi maź, ale to już do opanowania raczej. Najważniejsze, że kicia bardzo się wzięła za jedzenie. To też można łączyć ze zmianą leku; mała poczuła się lepiej i apetyt w końcu wzrósł :happy1:
  9. Pani wet sms-a oczyściła Niuńce tego ropnia na żywca, bo z powodu, że płucka ciągle nie w porządku, bała się podawać jakiekolwiek środki, nawet ogłupiacze. Niunia wygląda o wiele lepiej, na pyszczku ma paskudny ślad po tym ropniu, który został na szczęście usunięty. Jutro będę w lecznicy to ją zobaczę i będę miała najświeższe wiadomości. Spójrzcie na oczka :multi: [URL=http://img171.imageshack.us/i/dsc00214c.jpg/][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/415/dsc00214c.th.jpg[/IMG][/URL]
  10. Jest czyściutka, mięciutka i puchata (grubiutka też :oops:). Co jakiś czas zdarza się jej pokasływać. Ale ostatnio zastanawiam się czy trochę nie udaje. Często czeka przed miską i zaczyna kaszleć żeby zwrócić uwagę, że coś jest nie tak. Ja oczywiście biegnę do niej spanikowana, a ona prowadzi mnie do szuflady gdzie trzymam karmy i pokazuje, żebym dała coś innego. Lusia generalnie uwielbia suche, miekkiego prawie wcale. Mięsko surowe czasami zje, a zazwyczaj powącha z pogardą. Tak że ciągle muszę kupować coś innego, bo jak za długo jadła tę samą suchą karmę w kółko to zaczęła jej wypadać sierść. Kochana jest :loveu:
  11. Klusek Stary, być może nawet dwudziestoletni (albo i starszy) kocur. Prawdopodobnie potrącony kiedyś przez samochód, który zmasakrował mu całą prawą część ciała, m.in. oko. Klusek mimo swojego kalectwa był niesamowicie godnym, charakternym kotem - i właśnie ten silny charakter utrzymywał go tak długo przy życiu. Wiosną tego roku z lewego boku wycięto mu nowotwora - stąd ślad widoczny na zdjęciu.
  12. No to chociaż jedna dobra kocia wiadomość dzisiaj :) Przynajmniej maluch nie trafi do domu gdzie panuje grobowa atmosfera :-(
  13. W ostatecznej ostateczności ja - ale to bardzo, bardzo awaryjnie. Mam w domu umierającego starego kocura i klimat trochę nie tego; no ale jakby kotek nie miał się gdzie podziać to dam dt. Tylko i wyłącznie dt - z braku czasu, więc prosiłabym żebyście ogłaszanie go wzięły na siebie. No i jak ze szczepieniami itd?
  14. Jeszcze nie jest podliczony; pytałam. Na razie uzbierało się nieco ponad 100 złotych. Państwo, którzy przewieźli Niuńkę mają się też częściowo rozliczyć się bezgotówkowo - pan zajmuje się instalacjami grzewczymi, a w Arwecie trzeba naprawić chyba piec c.o. i założyć jakieś grzejniki ;) Z tego co wiem umówił się z lecznicą na przyszły tydzień. Najważniejsze żeby Kicia doszła do siebie. Martwią nas te płucka :shake: bo same oczka jakby lepsze.
  15. Niunieczkę widziałam dzisiaj i niestety ropień, który był już dość ładnie sklęśnięty znowu się pojawił - wyglądało jakby na pyszczku pod górną wargą miała schowanego orzecha :shake: A ponieważ płucka ciągle nie w porządku, wetka bała się podawać jej jakiekolwiek środki, nawet ogłupiacze. Przed chwilą dostałam od pani wet sms-a, że oczyściła Niuńce tego ropnia na żywca :-o Pewnie nie było łatwo ani przyjemnie, ale co robić w takiej sytuacji? Dziwiłam się jak ja głaskałam, że tak głośno mruczy, a to jej w płucach tak brzydko gra :-(
  16. [url]http://polskalokalna.pl/wiadomosci/mazowieckie/warszawa/news/radni-pis-zbulwersowani-a-poszlo-okoty,1387039[/url]
  17. Dotarłam do lecznicy. Widziałam naszą Niunię :loveu: Kicia siedziała sobie grzecznie w klatce, dała się pomiziać po łebku. Opuchlizna pięknie zeszła, trzecia powieka się cofnęła i widać oczko! :multi: Niestety kiedy machałam kici ręką przed noskiem nie reagowała :shake: Poza tym Kicia ma jakieś problemy z płucami, nieładnie oddycha :-( To na razie ogranicza możliwości jakichkolwiek zabiegów, które można jej wykonywać. Dzisiaj pani doktor miała zrobić rentgena, on powinien coś bliżej o tych płuckach powiedzieć. [URL=http://img38.imageshack.us/i/niunieczka.jpg/][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/9585/niunieczka.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img38.imageshack.us/i/niunieczka02.jpg/][IMG]http://img38.imageshack.us/img38/8337/niunieczka02.th.jpg[/IMG][/URL] Oczka zamykała, bo błysk flesza ją raził. Wniosek z tego, że przynajmniej reaguje na światło. A nie chciałam jej wyciągać z klatki, bo widać było, że jej wygodnie i sobie odpoczywa.
  18. Lusia :loveu: [URL=http://img63.imageshack.us/i/dsc000461.jpg/][IMG]http://img63.imageshack.us/img63/256/dsc000461.th.jpg[/IMG][/URL]
  19. Przepraszam za milczenie, ale ten tydzień miałam bardzo zwariowany, nie miałam czasu odwiedzić Kici [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_redface.gif[/IMG] Planuję podjechać jutro przed pracą, ale już kilka dni tak się przymierzałam i nic z tego nie wyszło [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_sad.gif[/IMG] Do puli Niuńki dorzucę 30 złotych, które Akima z Miau wręczyła mi na paliwo w zamian za zawiezienie kocurka Ajrisza [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] do ds. Kocurek ma bardzo dobry dom, a Niuńka 3 dychy na leczenie [IMG]http://forum.miau.pl/images/smilies/ok.gif[/IMG]
  20. Dzisiaj przyszedł przelew od aniac50 - dziękujemy!:loveu: Postaram się jutro podjechać do lecznicy odwiedzić naszą pacjentkę i od razu wpłacę pieniążki. Jeżeli stan kici sie poprawi to trzeba się będzie rozglądać za jakimś domkiem tymczasowym. A może ktoś się od razu zakocha? :oops:
  21. Nie wierzę :placz: Czy to nie panleukopenia? Typowe objawy.
  22. Ta w Gorlicach, prawda? Jaka teraz jest puchata :crazyeye: Tylko to otwarte okno w kuchni mnie martwi - przecież uczulałam ich żeby uważali na okna i balkon.
  23. Dziękuję Patia! :loveu: Mnie zmroziło jak usłyszałam, że ona po kilka razy dziennie przechodziła przez ruchliwą drogę. Podobno najpierw siadała na poboczu, przechylała łebek i nasłuchiwała czy nic nie jedzie :shake: Śliczna, mądra Kicia.
  24. Wiadomość dotarła mimo pełnej skrzynki - jakoś się wcisnęła :cool3: Bardzo serdecznie dziękujemy w imieniu Kici!
  25. Dziękujemy Patia! :loveu: Niuńka zaprasza na mizianki ;)
×
×
  • Create New...